Przyczyny i skutki (podręcznik dla ministrów)

Nasz rząd (każdy jaki pamiętam) strasznie się nadyma, żeby przychylić nieba obywatelom. Wszystko co czyni, czyni dla podniesienia ogólnej pomyślności narodu.
A więc, na przykład:
1. daje matkom po 5 stówek na dziecko i oczekuje wzrostu liczby dzieci.

Złośliwi starcy (tacy jak ja) przewidują tylko wzrost liczby ojców tych dzieci wyciągających ręce po zasiłek dla bezrobotnych z powodu wzrostu kosztów w firmach, w wyniku czego firmy zwalniają ojców lub zmniejszają im pensje.

2. Dokręca śrubę zagranicznemu biznesowi podnosząc podatki w nadziei "wyrównania szans" polskich przedsiębiorstw i stara się zablokować możliwość "wywożenia zysków".

Złośliwi starcy widzą wzrost kosztów i spadek zysków również w polskich przedsiębiorstwach, na które zagraniczne koncerny potrafią przerzucac koszty. Widzą podwyższenie podatków dla polskich firm oraz spadek zysków z eksportu (czymże są inwestycje zagraniczne polskich firm, takich jak np. POLIMEX, jak nie wywozem polskich zysków?)

3. podnosi płacę minimalną oczekując wdzięczności n.p. pracowników handlu, czyli przysłowiowych kasjerek.

Złośliwi starcy widzą zwalnianie kasjerek i stawianie zamiast nich automatów kasowych.

W ekonomii jest bowiem tak, że jeśli nie zmieni się generalnej zasady działania biznesu, to nie zmieni się jego produktywnośc i sposób działania. Z decyzji ograniczających mozliwości działania czy uzyskiwania zysku wynika bowiem jeden skutek: zmniejszenie zakresu działalności biznesu i zmniejszenie zysków.
Jest to jedyny skutek jakiego powinien oczekiwac rząd, bo takie działania podejmuje, które są ograniczaniem możliwości biznesu, więc biznes będzie musiał ograniczyć swoje działania.

Jeśli zatem jednoczesnie rząd mówi, że działa dla rozwoju biznesu (wręcz słyszy sie o jakiejś "reindustrializacji"), to znaczy, że rząd łże, albo że składa się z ludzi, którzy nie wiedzą co czynią. Takie podejrzenie raczej również nie przynosi im zaszczytu.

A zatem co powinien czynić rząd, aby gospodarka się rozwijała?
Rząd musi znosic ograniczenia gospodarki.

Jakie one są?
1.
skomplikowane, sprzeczne i zbędne przepisy, które decyzje gospodarcze oddają w ręce biurokratów odbierając możliwośc decyzji przedsiębiorcom. Przedsiębiorcy staja się zależni od biurokratów pozbawionych biznesowych kompetencji. Jest to główne źródło korupcji (zwalczanie korupcji metodą łapania za rękę jest zazwyczaj priorytetem każdego rządu w Polsce i zawsze jest nieskuteczne!)
2.
Zbyt wysokie podatki, które uniemożliwiają podniesienie poziomu oszczędności. Jak tu już kiedys wyliczałem, kwota oszczędności firm określona w zeszłym roku na 200 mld zł jest poniżej minimum niezbędnego do zapewnienia płynności działalności bieżącej, a zatem nie sa to w żadnej mierze oszczędności czynione z myślą o inwestycjach.

Jak widać, sa dwie główne przyczyny zastoju ekonomicznego w Polsce. Z tego zastoju (braku godziwych zysków) wynikają wszystkie problemy ekonomiczne, z którymi usiłuje nieskutecznie i niepotrzebnie walczyc polski rząd. I to nie tylko PiS, ale każdy kolejny rząd od początku lat 2000. Każdy kolejny rząd usiłuje zwalczać te same problemy tymi samymi nieskutecznymi metodami i kazdy rząd ku swemu zdumieniu osiąga identyczne skutki: brak postępu ekonomicznego i spadek zaufania społecznego do partii sprawującej aktualnie rządy.
Na koniec swych rządów każdy równie rozżalony premier i/lub prezydent ogłasza, że "społeczeństwo nie dorosło do demokracji".

Czy ci ludzi naprawdę nie uczyli się w szkole logiki i nie potrafią powiązać takich samych przyczyn z tymi samymi, oczywistymi skutkami?

oto Mar.Jan Mar.Jan

Z wykształcenia inż. mechanik. Z powodu upadku przemysłu w latach dogorywania komuny przekwalifikowałem się na programistę. Zwolennik liberalizmu gospodarczego, w latach 90-tych popierający JKM, aktualnie poszukujący właściwszej formuły. W dziedzinie społecznej - konserwatysta.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
3
Ogólna ocena: 3 (głosów: 2)

Dyskusja

oto Aleksy

Clown w ekonomicznym cyrku

Szanowny Panie Autorze, Pan żyje w naiwnym przekonaniu o nadrzędności ekonomii nad polityką, to kardynalny błąd gdyż jest ona jedynie jednym z narzędzi politycznych.Pan nie rozumie i pewnie jeszcze długo nie zrozumie że wprowadzenie "płacy minimalnej" było działaniem politycznym mającym zmniejszyć 300 000 armię ochroniarzy co będzie powodem do zwiększenia liczebności POLICJI.

oto Mar.Jan

Wiara w obiektywna prawde nie jest naiwnością

Prawda istnieje obiektywnie i powinnością człowieka rozumnego jest odkrywanie prawdy, co jest czynnościa stała i niekończąca się nigdy.
Prawa ekonomii zostały odkryte ponad 100 lat temu i jak do tej pory nic ich nie podważyło.
Moja wiara w obiektywne istnienie niezmiennych praw ekonomii nie jest naiwnością, tylko pewnością. Naiwnościa jest fałszywe przekonanie o czymś, czyli życie w nieświadomości.
Mam pełna świadomośc, że socjalistyczne rządy usiłują zawsze naginac prawa ekonomii do własnych celow i to własnie ja by,m nazwal naiwnością, ponieważ socjaliści wierzą (a jest to wiara w gusła i zabobony), że mogą lekcewazyć te prawa i realizowac to, co sobie zamierzą, a co stoi w sprzeczności z tymi prawami.
Socjaliści sa zawsze bardzo zdziwieni, że ich działania wywołują skutki odwrotne od deklarowanych ("chcieliśmy dobrze, a wyszło jak zawsze...").

O tym wszystkim pisałem, więc prosze jeszce raz przeczytać, tym razem dokładnie i ze zrozumieniem, a potem prosze o sensowny komentarz.

p.s.
Tak mi sie jeszce skojarzyło na gruncie czystej logiki:
Jeśłi program 500+ miałby być faktycznie zachętą do rodzenia dzieci, to ja bym całkowicie zmienił jego zasady aby osiągnąc oczekiwana skuteczność. Otóż, jeśli w POlsce rodzi się około 400.000 dzieci i jako sukces programu moznaby zaliczyc dodatkowe 100.000 urodzonych w roku dzieci, to "koszt" urodzenia jednego dodatkowego dziecka wyniósłby ok. 200.000 zł/rok. Jak widać, wydajnośc tego programu jest bliska 0, bo do matki rodzącej dziecko trafia rocznie 6000 zł, czyli 3%!
Zatem należało program sformułowac tak, że każda matka, która urodzi trzecie i kolejne kolejne dziecko, dostanie na nie kwotę np. 30000 zł rocznie przez odpowiednio długi czas.
Było by to 6-krotnie taniej w skali globalnej, a jednoczesnie matki rodzin wielodzietnych dostałyby naprawde dużą, jak na warunki polskie pomoc. I może to dałoby oczekiwany efekt w postaci odwrócenia spadkowej demografii.
A ja, oczywiście, jestem w ogóel wrogiem wszelkich zasiłków, tylko zwolennikiem normalnej ekonomii, która uwalnia społeczeństwo od konieczności zajmowania się bezrobotnymi i ludżmi o zbyt małym poziomie dochodu.

oto Dubitacjusz

@ p. Aleksy: ciekawa uwaga

wprowadzenie "płacy minimalnej" było działaniem politycznym mającym zmniejszyć 300 000 armię ochroniarzy co będzie powodem do zwiększenia liczebności POLICJI.

ale czy mógłby Pan wytłumaczyć mechanizm. Przykładowy "ochroniarz" ze sklepu jest raczej stróżem niż policjantem. Nie rozumiem, dlaczego w miejsce redukcji TAKICH "ochroniarzy" miałoby przybyć etatów w policji. Po co policjanci mieliby z głupimi minami "patrolować" alejki centrów handlowych?

oto Aleksy

POZWOLENIA NA BROŃ NA OKAZICIELA (ŚWIADECTWO BRONI)

Szanowny Panie Dubitacjusz @, firmy ochroniarskie posiadają POZWOLENIA NA BROŃ NA OKAZICIELA (ŚWIADECTWO BRONI) co praktycznie jest kolosalnym ułatwieniem w niekontrolowanym uzbrojeniu dowolnej liczby "ochroniarzy ze sklepu" w dowolnym czasie. Poza tym "ochroniarze ze sklepu" mają większą swobodę działania od policji.

oto Dubitacjusz

Szanowny Panie Aleksy @

O tej broni to nawet ciekawe, ale nie odpowiada na moje pytanie o wymianę.
Załóżmy, że sklepy zmniejszą liczbę ochroniarzy (jak się zdaje przesadną), dlaczego miałoby to się przełożyć na etaty policji. Inne funkcje...

oto Paulina Kaufmann

Poza tym "ochroniarze ze

Poza tym "ochroniarze ze sklepu" mają większą swobodę działania od policji.

Czy mogę poznać podstawę prawną tego stwierdzenia?

oto Paulina Kaufmann

POZWOLENIA NA BROŃ NA

POZWOLENIA NA BROŃ NA OKAZICIELA (ŚWIADECTWO BRONI) co praktycznie jest kolosalnym ułatwieniem w niekontrolowanym uzbrojeniu dowolnej liczby "ochroniarzy ze sklepu" w dowolnym czasie.

Bzdura.

oto Aleksy

Zależność prosta

Szanowny Panie Dubitacjusz @, zależność jest taka : mniej ochroniarzy - więcej kradzieży ( w tym z włamaniem) - więcej kradzieży - więcej policjantów.

oto Dubitacjusz

@ p.Aleksy. Zależność pierwsza dyskusyjna, ostatnia nieprawdziwa

Jeszcze powinno być

wyższa praca minimalna - mniej ochroniarzy

mniej ochroniarzy - więcej kradzieży

Czy ochroniarze realnie zmniejszają liczbę kradzieży? Czy sklepowi ochroniarze ("dzienni") mają wpływ na te kradzieże?

Czy wyższa płaca minimalna zmniejszy liczbę tych ochroniarzy, którzy realnie wpływają na liczbę kradzieży.
Innymi słowy, jeśli sklep/magazyn potrzebuje określonej liczby etatów ochroniarzy, to wliczy te 150 zł od każdego w koszta.

więcej kradzieży - więcej policjantów

Absolutnie nie widzę takiego mechanizmu.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.