Caterpillar idzie na dno a ludzie na bruk

Jeszcze w połowie 2012 roku Caterpillar zatrudniał na całym świecie około 145 tys. pracowników, ale miał problemy. Ten znany producent maszyn dla górnictwa i budownictwa wdrożył już wcześniej taktykę sprzedawania licencji na używanie logo Caterpillara dla telefonów komórkowych, zegarków, butów, odzieży roboczej etc. Wiadoma rzecz, że takie wyroby wykonać mogą za psi grosz liczne państwa świata. Jeśli po opatrzeniu ich logo Caterpillara stałyby się drogimi towarami, to warto zapłacić za licencję.

Ktoś zapewne miał nadzieję, że pracownik jakiejś firmy "Fiu-bździu" woli pracować w butach i kombinezonie z logiem Caterpillara, niż z logiem "Fiu-bździu". A "pancerny" telefon czy zegarek Caterpillara też pozwalałyby zadawać szyku. Dzięki temu zysk z licencji na logo dla butów, kombinezonów, zegarków, telefonów etc., pozwoliłby finansować straty na sprzęcie górniczym i budowlanym. Jakoś by się to kręciło.

Ludzie okazali się chyba jednak zbyt sknerowaci i nie chcieli słono płacić za logo Caterpillara. Skoro "genialny plan" nie wypalił, trzeba było sięgnąć do tradycyjnych środków, czyli zmniejszyć koszty. Część pracowników wywalić na bruk a pozostałym zmniejszyć płace. Od połowy 2012 do końca 2014 z brukiem przywitało się ponad 31 tys. pracowników Caterpillara (byłych już). Zatrudnienie zmalało do 114 tys. ludzi.

Wywalanie ludzi na bruk i obcinanie wypłat pozostałym nie pozwoliło jednak wyjść z kłopotów. Caterpillar postanowił więc zintensyfikować działanie na tym kierunku. Kolejne 5 tys. ludzi postanowiono posłać na bruk jeszcze w 2015, a następne 5 tys. zaraz potem. Zdecydowano też o całkowitym zamknięciu pięciu fabryk Caterpillara. Wszystko to jednak psu na budę się zdało.

Z ogłoszonych dziś (22 kwietnia) wyników Caterpillara za pierwszy kwartał 2016 wynika, że przychody firmy wyniosły tylko 9 461 mln $ wobec 12 702 mln $ w pierwszym kwartale 2015. Zmalały także zyski. Kolejne tysiące pracowników pójdą zapewne na bruk. To się nazywa spirala śmierci.

W tym miejscu należy się wyjaśnienie. Proszę podejść z dystansem, do tego, co wyżej napisałem. Wprawdzie wszystkie podane przeze mnie liczby zwolnionych z pracy, czy spadki przychodów są oparte o wiarygodne źródła, ale język, którym to napisałem, jest językiem propagandy (czarnej w tym przypadku). Użyłem języka, którym w Polsce pisze się zwykle o Białorusi. O USA tak przecież pisać w Polsce nie wypada.

Proponuję teraz krótki filmik, a właściwie to tylko trzy sekundy z niego, od 0:40 do 0:43. Usłyszymy tam takie słowa: "Nie chwatajet biełazow, dwadcat wosiem czasow w sutki rabotajtie". W tłumaczeniu na polski: "Nie starcza biełazów, dwadzieścia osiem godzin na dobę pracujcie":

Ten film jest z maja 2011. Caterpillar zaczynał już wtedy mieć problemy ze sprzedażą swego sprzętu dla kopalni odkrywkowych, podczas gdy BiełAZ miał problemy, żeby sprostać zamówieniom. To chyba powinno było dać wtedy do myślenia.

Warto też zwrócić uwagę na tytuł filmu. Brzmi on: "предсмертная истерика лукашенко" (Priedsmiertnaja isterika Łukaszenko), czyli "Przedśmiertna histeria Łukaszenki". Tak pięć lat temu jakiś pajac (niewykluczone, że przez nas finansowany) oceniał wtedy sytuację.

W naszych branżowych mediach problemy Caterpillara są widziane. Np. miesiąc temu "Wirtualny nowy przemysł" opublikował materiał "Kryzys w światowym górnictwie, uderza w wielkiego producenta maszyn". Dowiadujemy się z niego, że problemy Caterpillara spowodowane są przez kryzys w światowym górnictwie i wolniejszy wzrost PKB w Chinach. Można by się z tym zgodzić, ale dlaczego w przypadku BiełAZ-a, działającego przy tych samych warunkach zewnętrznych, co Caterpillar, przyczyny jego problemów nasza propaganda szuka w samym BiełAZ-ie i Białorusi, a nie w uwarunkowaniach zewnętrznych?

Na Prawicy.net pan Krzych Adam chce usilnie budować pod moimi artykułami jakąś dyskusję, jak to źle jest z BiełAZ-em, bo Rosjanie spóźniają się z odbiorem sprzętu i w ogóle mniej go zamawiają. Taka dyskusja nie ma sensu. Kryzys w górnictwie dotyka wszystkich producentów maszyn górniczych. Jeśli chce się zrozumieć sytuację, to trzeba porównywać, jak radzi sobie BiełAZ a jak Caterpillar.

Z porównania BiełAZ-a i Caterpillara wychodzi mi, że w ostatnich latach BiełAZ zwiększał zatrudnienie i rozbudowywał zakłady, a Caterpillar wywalał ludzi na bruk i zamykał fabryki.

Piotr Badura

(1953) Ślązak z dziada pradziada, ducha polskiego, z wielką sympatią do Niemiec. W latach 1989-2014 wydawał i redagował lokalne czasopismo "Beczka" (działalność non-profit) we wsi Brynica w gminie Łubniany
Autor miesiąca Prawicy.net w marcu 2012.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
0
Jeszcze nie oceniano

Tematy: 

Dyskusja

oto BTadeusz

hmmm...

"Wolny rynek" odda wszystkim sprawiedliwość.
Skoro Biełazow chwatajet - to Biełaz zatrudni bezrobotnych z Cat-a - i Chińczycy nie zauważą kryzysu.

oto Robercik

Nie chcę zmieniać tematu, ale

Nie chcę zmieniać tematu, ale nie mogę powstrzymać się od dygresji związanej z tą firmą. Caterpillar produkuje specjalizowane buldożery opancerzone służące do wyburzania palestyńskich domów (wyburzenia są nielegalne, ale w świecie rządzonym przez syjonistów na Izrael nie spadną żadne sankcje). "Praca" tego sprzętu, krzyki ludzi tracących majątek całego życia, wrzaski ofiar, ciała wdeptywane gąsienicami w gruz - tego nie da się zapomnieć. Logo firmy CAT budzi e mnie odrazę.

oto chłop jag

Czy Jankesom oprócz przemysłu

wyprowadzono także bura projektowe czy też ośrodki badawczo-rozwojowe do Azji?
Jeżeli nie - to nie będzie jeszcze z nimi tak źle - tołażysze.
Wniosek?
Powyższe i tak nie ma znaczenia - kiedy Izrael przejmie jakiś gotowy, amerykański projekt a potem produkcja tego czegoś przejętego - odbywa się tylko w Izraelu - tołażysze.
Kiedy ogon wywija psem - muszą być tego konsekwencje - tołażysze.

oto Łubu-dubu

To jest temat

Dyrektorem Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Lublinie na siedmioletnią kadencję został były wiceminister edukacji w rządzie PO-ZSL, członek ZSL, lat 59, z wykształcenia mechanizator rolnictwa. Stanowisko obsadzane jest w wyniku konkursu, który ogłasza marszałek województwa, również z ZSL. Owy wiceminister "wygrał" w konkursie z kontrkandydatem, którym był wieloletnim dyrektorem Biblioteki Publicznej w Przemyślu, Panem Pawłem Koziołem.

Linki: http://iledzisiaj.pl/index.php/aktualnosci/7578-ta...

http://24wspolnota.pl/Radzyn/Wydarzenia/Tadeusz_Sl...

oto Krzych Adam

Jak zwykle Pan lepiej wie ode mnie co ja myślę.

A przynajmniej tak się panu wydaje.

Na Prawicy.net pan Krzych Adam chce usilnie budować pod moimi artykułami jakąś dyskusję, jak to źle jest z BiełAZ-em, bo Rosjanie spóźniają się z odbiorem sprzętu i w ogóle mniej go zamawiają. Taka dyskusja nie ma sensu.

Ja po prostu staram się realnie oceniać co się dzieje, a i to głównie z technicznego punktu widzenia. Nie jestem prołukaszenkowskim propagandystą, jak Pan. Także mam pewne zastrzeżenia do polityki dynastii komuchowatej w Korei Płn.

Moje uwagi odnoszą się do wymyślonego na najwyższych szczeblach łukaszenkowego reżimu (BTW, daj nam Boże w Polsce taki reżim, zamiast Tusków i Kaczyńskich) absurdalnego z mojego punktu widzenia jako inżyniera mechanika BiełAZ-a 75710, największej na świecie wywrotki (wozidła w kamieniołomach). Absurdalnego, tak ja to widzę, bo jak sądzę tylko po to by pobić rekord, ten pojazd ma bliźniaki na obu osiach i wszystkie koła skrętne.

Co zaś do "wolnej sprzedaży dla FR" to ciekaw byłem czy znów wymyśli Pan sobie jakieś "wyjaśnienie" genialności pomysłów Łukaszenki, czy też przyzna wreszcie, że kryzys dotyka też i to bardzo Białoruś.

A że kryzys jest, nikt lepiej niż ja wiedzieć raczej nie może. I to od lat dotyka w skali całego świata on tę część gospodarki, w której jestem - nowe projekty w wydobyciu i przeróbce surowców kopalnych. Uprzednio już byłem na wymuszonej emeryturze przez pewien czas, trafiła mi się okazja przez 2 lata popracować w zawodzie, a obecnie (już za kilka dni) wracam znów na emeryturę. Wiek już mam po temu to i nie narzekam, ale jeszcze parę lat mógłbym pociągnąć. Cóż z tego, skoro bryndza jest i pracy w mym zawodzie zwyczajnie nie ma. Więc i spadek popytu na wyroby firmy BiełAZ mnie nie dziwi.

oto Robercik

W surowcach straszna bryndza.

W surowcach straszna bryndza. Człowiek już sam nie wie co to. Rynki finansowe czy zapotrzebowanie gospodarki? Obstawiam "rynki", bo wahania cen są zbyt duże. Miedź idzie na 10tys za tonę by potem spaść do 4. Rozumie to ktoś? Od 5 lat to chyba spada. Może właśnie dochodzimy do odbicia i np. międzynarodowa spekuła z akcji w USA pójdzie na surowce?

Co do Białorusi, to proponuję wziąć poprawkę na fakt, że ona nie należy do krajów pokornych wobec elity finansów. Kryzys mocno dotyka kraje pokorne, a niepokornym pewnie montuje się jakieś przeszkody "extra". np. Iranowi Ameryka ostatnio ukradła 2 mld$ jako odszkodowania za rzekomy terroryzm. Czemu? Bo może. Uważam, że Białoruś całkiem nieźle sobie radzi jak na warunki geopolityczne. Być może mogłaby sobie radzić lepiej, ale przykład Ukrainy (jeszcze sprzed majdanu) daje pewne tło.

oto mikolaj

Zycze Bielazowi wszystkiego najlepszego...

ale poki co - porownywanie Catepillara z Bielazem - to jak porownywanie slonia i mrowki...
Chocby takie zatrudnienie: Bielaz zatrudnia 12 tys. pracownikow, a Catepillar - mimo zwolnien - 114 tys ludzi.
Poza tym w prawdziwym kapitalizmie tak juz jest, ze jak produkty nie sprzedaja sie - to zwalnia sie ludzi, bo zatrudnienie to duze koszty ( w Catepillarze - ide o zaklad, srednia zarobkow jest co najmniej 10-krotnoscia sredniej zarobkow w Bielazie).
Zwolnienia - to konsekwencja... duzych przyjec, ktore mialy miejsce po kryzysie budowlanym w USA - czyli firma dobrze reaguje na nastroje rynku.
Glowna siedziba Catepillara ma miejsce niedaleko Chicago w stanie Illinois - ostatnio duzo podrozuje po okolicy - i nadziwic sie nie moge: na co drugim fabrycznym trawniku ogloszenia dla ludzi szukajacych pracy... jakos nie widze kryzysu.
Catepillar sprzedaje rocznie wyroby wartosci 47 miliardow dolarow, podczas gdy produkt krajowy brutto Bialorusi to... 82 mld $, zas eksport to niewiele ponad 20 mld $.
Tak wiec Catepillar w kryzysie sprzedaje ponad dwa razy wiecej swoich wyrobow, niz eksportuje Bialorus...
Jak pan widzi - posluguje sie takze danymi statystycznymi - ale nie traktowanymi wybiorczo (bo to manipulacja) - ale calosciowo...
Naprawde nie zycze zle Bielazowi i Bialorusi - ale prosze o realne spojrzenie: bardzo prosze o podanie choc jednej kopalni, ktora uzywa sprzetu Bielaz a znajduje sie poza Wspolnota Niepodleglych Panstw...

oto Krzysztof M

porownywanie Catepillara z

porownywanie Catepillara z Bielazem - to jak porownywanie slonia i mrowki... Chocby takie zatrudnienie: Bielaz zatrudnia 12 tys. pracownikow, a Catepillar - mimo zwolnien - 114 tys ludzi.

Tu ma pan wyjaśnienie, dlaczego Biełaz zatrudnia 12.000, a Caterpillar 114.000:
Kopacz Zdzichu

I wersja international:
Kopacz Zdzichu1

oto mikolaj

Te zdjecia - bardzo na czasie...

ale odkad mieszkam w USA - nie widzialem podobnych obrazkow, za to dobrze je pamietam z PRL-u...
Oczywiscie w USA nie jest idealnie - zwlaszcza na styku biznesu prywatnego ze zleceniodawcami "panstwowymi" (czyli miejskimi, stanowymi lub federalnymi), oraz z firmami opanowanymi przez zwiazki zawodowe... ale nawet w firmach "zwiazkowych" jak ktos jest zatrudniony - to musi pracowac, a nie tylko "przebywac w pracy".

oto Krzysztof M

odkad mieszkam w USA - nie

odkad mieszkam w USA - nie widzialem podobnych obrazkow

Bo, poza Zdzichem, to oni w head-office siedzą! :-)

nawet w firmach "zwiazkowych" jak ktos jest zatrudniony - to musi pracowac, a nie tylko "przebywac w pracy".

Ma pan rację. I dlatego w USA po wprowadzeniu komputeryzacji zużycie papieru wzrosło pięciokrotnie. :-)

oto Piotr Badura

A z Pana też leń?

Szanowny Panie Mikołaju

Zadziwia mnie, że ludzie nie sprawdzają i piszą, zamiast sprawdzać i nie pisać. Ale ponieważ Pan pyta o świat, to dopuszczam, że przeszkodą może być dla Pana bariera językowa. Służę zatem pomocą.

Wśród wielu państw, w których pracują dilerzy BiełAZ-a, są też USA. Z materiałów promocyjnych tego amerykańskiego dilera (Belaz Trucks Americas) wyciąłem Panu grafikę pokazującą, do których państw świata BiełAZ eksportuje swą produkcję:

kierunki.jpg

Ponieważ na takiej pomniejszonej grafice nazwy państw mogą być mało czytelne, to wypisuję poniżej tylko państwa-odbiorców z UE:

Niemcy, Wielka Brytania, Francja, Włochy, Hiszpania, Polska, Belgia, Holandia, Szwecja, Norwegia, Finlandia, Litwa, Łotwa, Estonia, Słowacja, Czechy, Węgry, Rumunia, Bułgaria, Grecja, Portugalia, Cypr

Mnie wychodzi, że 22 państwa UE kupują od BiełAZ-a, w tym wszystkie największe. Być może kupuje jeszcze więcej niż te 22, bo była Jugosławia jest na grafice, jako jedna pozycja.

Zwrócę Panu uwagę, że na obrazku z państwami-klientami BiełAZ-a nie ma np. Indonezji. Gdy ten obrazek przygotowywano, Indonezja nie była jeszcze "oswojona" przez BiełAZ-a. To był rynek Caterpillara. Od paru lat Indonezja należy już do państw-klientów BiełAZ-a. W styczniu br. agencja BiełTA informowała, że BiełAZ wygrał indonezyjski przetarg na na dostawę w 2016 roku 40 wozideł sztywnoramowych o ładowności 110 ton.

Na wspomnianym obrazku nie ma też np. Zimbabwe. Tymczasem państwo to jest dziś klientem BiełAZ-a. 29 grudnia 2014 BiełTA informowała, że w 2015 to Zimbabwe trafią pierwsze biełazy (10 sztuk o ładowności 130-136 ton). Zapewne można znaleźć więcej państw, które dołączyły do listy klientów BiełAZ-a.

Porównywanie całego Caterpillara z całym BiełAZ-em jest oczywiście bez sensu, ale ja też tego nie robię. Dyskusję na temat BiełAZ-a prowadzę na Prawicy.net już kilka lat i zawsze chodziło w niej o wozidła sztywnoramowe, które przez długie lata były dumą Caterpillara, którymi Caterpillar się chlubił, jako:
1) największy na świecie producent wozideł sztywnoramowych
2) producent największych na świecie wozideł sztywnoramowych (Cat 797)

Dziś to BiełAZ może się prezentować, jako:
1) największy na świecie producent wozideł sztywnoramowych
2) producent największych na świecie wozideł sztywnoramowych (Biełaz 75710)

A przecież nie na tym koniec. BiełAZ dąży konsekwentnie do wyznaczonego celu. Podwójne zdetronizowanie Caterpillara w zakresie jego dumy - wozideł sztywnoramowych, to nie był cel. To tylko etap. Właściwy cel zapiera dech, ale o tym napiszę w oddzielnym komentarzu.

Pozdrawiam serdecznie

oto mikolaj

Ok. Bielaz jest najwiekszy... tylko dlaczego sprzedaje tak

tanio swoje wyroby?
Catepillar eksportuje rocznie za ponad 15 mld $ (liczac tylko firme amerykanska - bez zagranicznych spolek zaleznych), podczas gdy caly eksport Bialorusi to okolo 20 mld $ -a Bielaz nie jest najwiekszym eksporterem?
Na dodatek w ubieglum roku (pomimo wzrostu poziomu wymiany handlowej z Rosja) eksport bialoruski zmniejszyl sie o 25% w porownaniu z rokiem ubieglym.
Czytam tez ze zdumieniem, ze kurs rubla bialoruskiego wynosi dzisiaj: 1 BYR = 0.00 PLN , a rownoczesnie rzad Bialorusi zgodzil sie na sprzedaz towarow produkowanych przez panstwowe przedsiebiorstwa ponizej kosztow produkcji.
Zbierajac razem te informacje - cos nie moge zrozumiec pana balwochwalczego stosunku do Bialorusi (o Korei Pn. nie wspomne) - skoro tam jest tak dobrze - to dlaczego jest tak zle?

oto mikolaj

Dziekuje za uzupelnienie...

Ma Pan racje - oparlem sie o dane z polskich mediow, ktore twierdza, ze Bialorus robi kokosowe interesy na handlu z Rosja towarami, ktore podlegaja embargu UE.
Jak widac: sytuacja jest sporo gorsza - niz napisalem, bo wymiana handlowa Biaorusi spada i z Zachodem i ze Wschodem - mimo, ze producent Bielaza to "najwiekszy w swiecie producent ciezarowek" .

oto Gość z Białorusi

Niestety rzeczywistość naprawdę nie dość wesoła

Branża spożywcza to może i odnotowała wzrost eksportu do Rosji, właśnie z tytułu embarga. Ale to nie robi pogody, eksport ciężkiego przemysłu (maszyny, sprzęt, samochody, urządzenia) do Rosji spadł o połowe, ponieważ rosyjskich odbiorców poprostu nie stać na zakup, ropa staniała, nie ma pieniędy na inwestycje.
Jednak sytuacja ma w sobie też pozytywny składnik - wymusza białoruskich producentów szukać nowe rynki po za Rosją i dostosować się do nowych warunków. Wzrost wymiany handlowej w 2015 odnotowany z krajami Ameryki płd. i Azji płd-wsch. a z drugiej strony USA i EU na początku 2016 znieśli sankcje gospodarcze co w pewny sposów wstrzymywały handel z tymi rynkami. Z tego powodu powstaje szansa zwiększyć wymianę handlową właśnie w tym kierunku, co by dobrze powpływało na całą sytuację ponieważ chodzi o dywersyfikację handlu zewnętrznego.

oto Zbrozło

Konkretniej można prosić. Ja

Konkretniej można prosić. Ja nie widziałem - ale wszystkich nie oglądałem.
Ale nawet jeśli są (co prawdopodobne ze względu na relatywnie niską cenę) to czego to dowodzi? Przewagi bielnazów? Nie sądzę.
Absolutnie nie chcę deprecjonować wysiłków Białorusi, doceniajmy je a nie ośmieszajmy hagiografią.

oto Piotr Badura

A samemu nie łaska?

Szanowny Panie Zbrozło

Straszny leń z Pana. Jeśli Pana interesuje, gdzie w Polsce pracują biełazy, to niech Pan sam poszuka. Ja mogę szukać po zagranicach, bo dla niektórych bariera języka jest nie do przeskoczenia, ale polski chyba Pan zna.

Wprawdzie nie zamierzam specjalnie szukać Panu po polskich stronach, ale mogę podzielić się tym, co mam. Pisuję o powiecie opolskim. M.in. pisałem niedawno o kamieniołomie w Graczach. O biełazach wprawdzie przy tej okazji nie pisałem, ale zapamiętałem, że tam ich używają. Na ich stronie znajdzie Pan tę informację (punkt 4).

Z mojego archiwum proponuję też taki obrazek:
do-polski.jpg

No i na koniec ma Pan stronę polskiego dilera biełazów. Proszę zwrócić uwagę, że kielczanie piszą, iż są dilerem:

największego na świecie producenta kopalnianych wywrotek, Białoruskich Zakładów Samochodowych "BIEŁAZ" w Żodino

Proszę zwrócić uwagę na słowa: Największego na świecie. Więcej niech Pan sam sobie poszuka.

Pozdrawiam serdecznie

oto Zbrozło

Dziękuję za informację.

Dziękuję za informację. Pytałem co prawda o wskazanie w których naszych kopaniach kruszywa pracują te białoruskie wywrotki - a dostałem stek ogólników.
Ja nie kwestionuję, że u nas pracują. Ja tylko zapytałem - gdzie pracują - i odpowiedzi nie dostałem.
Pewno Pan nie pamięta ale o tych ciężarówkach kopalnianych kiedyś już Pan tu napisał i któryś z kolegów solidnie Pana obśmiał wyjaśniając dlaczego . Nie sądzę by sytuacja się od tamtego czasu zmieniła.
Proszę sobie tamten wpis blogowy odszukać. Były tam przekonujące argumenty przemawiające przeciwko Pana hagiografii tego białoruskiego producenta.
Wie Pan - Białorusini robią swoje i pewno maja prawo być z tego co wyprodukują dumni. Ale gdy wchodzi Pan ze swoją argumentacją i przejaskrawionymi tezami to wygląda to na przesadę prowadzącą do śmieszności.
Nie wiem czy Pan znalazł kiedy w materiałach archiwalnych propagandę z okresu Gierka. Jaką to potęgą światową byliśmy. Pan uprawia coś w tym rodzaju. Tylko nie jestem przekonany, że wyświadcza Pan przysługę Białorusinom.
Cieszę się, że mógł Pan się pochwalić swoją znajomością jakiegoś języka obcego. Czy dobrze się domyślam, że chodzi o rosyjski?
Jednak - w czasach obecnych znajomość języka obcego to już nie jest czynnik mocno dowartościowujący. Ale rozumiem Pana. Czymś się trzeba pochwalić.
Z przyjaznym ukłonem
Zbrozło

oto Piotr Badura

"Ale rozumiem Pana"?

Szanowny Panie Zbrozło

Stwierdza Pan, że mnie Pan rozumie, ale to tylko złudzenie, któremu Pan uległ.

Swego czasu pan Nieciecki dworował sobie na Prawicy.net z mojej nieznajomości języka rosyjskiego, której to nieznajomości nie ukrywałem. A Pan zrozumiał, że ja chcę się pochwalić znajomością rosyjskiego. Dobre! To się nazywa głębokie zrozumienie.

Wolałbym rosyjski znać, niż go nie znać. Tak samo z innymi językami. Uważam jednak, że Polacy na ogół radzą sobie w tłumaczeniu z rosyjskiego, nawet gdy tego języka nie znają. Tym, którzy sobie nie radzą, staram się pomóc, ale to nie oznacza, że znam rosyjski

Nie ma więc mowy o moim chwaleniu się. Jest krytyka Pana lenistwa, bo pytał Pan o rzeczy, które mógł sam znaleźć na polskich stronach. Na dodatek gdy podałem Panu link do strony kamieniołomu w Graczach, na której deklarują używanie biełazów, to Pan twierdzi, że to "stek ogólników".

Gracze to mój powiat. W moim powiecie działa też np. Kopalnia Bazaltu Rutki-Ligota. Tam też używają biełazów, o czym może Pan przeczytać na ich stronie pod rokiem 1971. Może Pan nawet obejrzeć zdjęcie z tymi biełazami.

W Polsce nie jest problemem znalezienie w kamieniołomach biełazów.Wydaje mi się natomiast, że w Polsce byłoby problemem znalezienie w kamieniołomach wozideł sztywnoramowych innych niż biełaz. Polska to jest chyba rynek BiełAZ-a.

Poważniejszy problem w Pana komentarzu stanowi jednak fragment:

nie jestem przekonany, że wyświadcza Pan przysługę Białorusinom


Dowodzi on, że absolutnie nie rozumie Pan tego, co robię. Ja nie piszę dla Białorusinów (przecież nie pisałbym do nich po polsku), tylko dla Polaków. Nie Białorusinom wyświadczam przysługę, tylko Polakom. Pokazuję im, że są tumanieni, że sprawy Polski idą w złą stronę i trzeba zmienić kierunek. Sprawy Białorusi idą, moim zdaniem, w dobrą stronę i żadne moje wsparcie nie jest im do niczego potrzebne.

Martwi mnie, że nie rozumie mnie Pan nawet w tak elementarnych sprawach jak adresaci moich artykułów i komentarzy oraz interesy, które mam na względzie. Niepokoi mnie, że może to być nie tylko Pana przypadłość. Spróbuję więc chyba jeszcze raz wytłumaczyć moje motywy w oddzielnym artykule.

Pozdrawiam serdecznie

oto  mikolaj

Papier ma to do siebie, ze... wszysto przyjmie.

Dlatego polski dealer Bielazow moze sobie pisac, ze jest przedsytawicielem "najwiekszego na swiecie producenta..." dlaczego nie najwiekszego we wszechswiecie?

Prosze porownac strony internetowe - te polskiego przedstawiciela Bielaza - z polskim przedstawicielstwem Catepillara:
www.cat.com/pl

Szukajac Bielazow pracujacych w swiecie - znalazlem kilka stron (adresy na stronie Bielaz wikipedia), ktore... nie dzialaja:
www.belaz-export.com/en
www.belaz-export.com

Znalazlem za to preznie dzialajace przedstawicielstwo Bielaza w Afryce - wyeksportowalo do RPA kilkanascie sztuk samochodow - i chwala za to Bialorusi i Bielazowi... Jednak jaka to jest skala swiadczy chocby artykul w radiobielorus:
www.radiobielarus.tvr.by/en/node/13071
gdzie stwierdza sie, ze eksport Bialorusi do Afryki w 2013 r. - to wartosc... 294 mln $.
Chocby to byly same Bielazy - to coz to jest wobec eksportu Catepillara? (15 mld $ w 2015 r.)

Zreszta Catepillar - to firma gieldowa i wszystkie dane mozna uzyskac na stronie:
www.catepillar.com , w przeciwienstwie do Bielaza, ktory strzeze swoich danych ekonomicznych...

Na dodatek prosze zauwazyc, ze wszystkie nowe maszyny Bielaza maja silniki marki Deutz - prosto... z Niemiec ...

Jeszcze raz podkreslam: porownywajmy porownywalne. Sprzet Bielaz jest po prostu duzo tanszy, niz Catepillar - a mimo to sprzedaje sie go (globalnie) wielokrotnie mniej niz Catepillara. Musi byc po temu jakas przyczyna - i nie zmieni tego fakt, ze kilkanascie sztuk Catepillara sprzedano do Afryki, czy kilka sztuk w Polsce...

oto samograf

I właśnie to jest główną zdobyczą Biełaza

Wspolnota Niepodleglych Panstw...

Stworzyła owa Wspólnota bowiem Ogromne i Wspaniałe Osiągnięcie całej postępowej i pokój miłującej Ludzkości w ogóle (a Wielkich Narodów Słowiańskich w szczególności i tym bardziej) między Cieśniną Beringa a linią Bugu. Najwyższą formą integralną tej organizacji jest ZBiR jako kwintesencja niewymiernej duchowości przechodzącej w ulotną abstrakcję.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.