Klapa na otwarciu Igrzysk w Soczi

Otwarcie i zamkniecie każdych igrzysk olimpijskich to ważny moment w historii. Ta bowiem kształtowana jest przez wielkie przekazy medialne odbierane przez setki milionów ludzi.

Każda zatem taka uroczystość to pewnego rodzaju lekcja, okno wystawowe, wkład do wspólnej świadomości świata. Każda taka ceremonia to okazja do zapoznania się z tym, co mają do zaproponowania światu gospodarze. Z czego są dumni i co chcą przekazać.

W tym kontekście otwarcie Igrzysk w Soczi wypada - moim skromny zdaniem - po prostu źle. I nie chodzi tu już o blamaż techniczny, który ogromy symbol olimpijski uczynił rażąco ułomnym na oczach milionów widzów. Chodzi o całość.

Co w otwarciu mi się podobało? Dwie rzeczy: historia przez sam fakt jej opowiadania oraz stroje kobiet w scenach walca. Po raz pierwszy dało się zauważyć taką dysproporcję pomiędzy "starym" a "nowym" światem. Nowy świat (Ameryka) po prostu nie ma historii. Te dwieście lat to po prostu nic, w porównaniu z linią dziejów doświadczaną na starym kontynencie. Historia Ameryki jawi się, w tym świetle, niezwykle ubogo.

Gdy patrzyłem z kolei na kobiety tańczące w tych zwiewnych sukniach, to nie sposób było nie poczynić analogii do czasów dzisiejszych, do wyzwolonych nastolatek, do kobiet agresywnie "walczących" o swoje. To chodzących w marynarkach i spodniach. Tamte kobiety to były istoty z innej planety. Czy komuś przyszło by do głowy pojedynkować się o kobietę? Ten walc i te stroje pokazuje najlepiej co ludzkość zrobiła z tą najcudowniejszą różnicą, która była motorem napędowym ludzi przez tyle wieków.

Nie podobało mi się więcej rzeczy.
#1. Historia. Pokazana fałszywie, nieprawdziwe. Rosja to nie jest kraj słowiańskich budowniczych, którzy a to budowali Petersburg na bagnach a to fabryki w czasach komunizmu. To też nie jest kraj umiłowania piękna tańca i muzyki klasycznej (choć te elementy można w niej znaleźć). Rosja to historia implementacji wschodniej dziczy ze stepów Mongolii na słowiańskim gruncie. To but Mongołów, który spoczął na Rosjanach na ponad 200 lat, ukształtował ich dusze, postawy i zachowania. Ale o tym ani słowa. Rewolucja październikowa, jeden z najbardziej zbrodniczych procesów w dziejach ludzkości, zawdzięcza swój poród z jednej strony mongolskim chanom z drugiej marksistowskiej relatywizacji wartości i społecznemu utylitaryzmowi. Skutek był taki, że człowiek był nikim.

I to właśnie widać w całej uroczystości. Człowiek jako człowiek jest nikim w kulturze Rosji. Jest trybem, elementem Państwa jemu służącym.

#2. To na co zwrócił uwagę młody człowiek oglądający ze mną ceremonię otwarcia to: "Ale dlaczego tam nie ma piosenek?".
Tam nie ma piosenek, bo tam istotne jest czy równo maszerujesz, czy równo śpiewasz, czy budujesz Państwo. Tam nie ma piosenek, bo Ty się nie liczysz. Bo to co przeżywasz, bo twoje emocje - nie mają znaczenia. Bo liczy się Naród, Państwo itd. itp. etc.

#3. Fatalne przemówienie nowego przewodniczącego MKOL. Chrzanił jak czasem ksiądz na kazaniu, długo i o wszystkim aż słuchacze z niecierpliwością przebierają nogami i zerkają na zegarek. Niedobrze.

#4. Brak spójności przekazu. Cały pokaz powinien - tu wyłącznie moim zdaniem - mieć jeden przekaz, jedną informację, jedną fabułę która prowadzi do jednego finału. Wtedy wyciska piętno na uwadze słuchaczy. Rosyjska prezentacja to było po trochu o wszystkim.

Symując. Był rozmach i pieniądze. Zabrakło prawdy i emocji. Jedna dobrze wykonana piosenka potrafi porwać uwagę i serca ludzi. Setki równo maszerujących ludzi, dziesiątki niezwykłych migających figur w powietrzu i kolejne minuty sztucznych ogni wywołują znużenie i chęć zapomnienia tego.

Jednym słowem - klapa. A przecież można...

Autor: 
Zbyszek S

blog Autora: www.blog.zbyszeks.pl
Z wykształcenia magister inżynier budowy pojazdów samochodowych, plus pedagogika i zarządzanie. Z zawodu informatyk, niemal wszelkich możliwych szczebli tej profesji.
Z zamiłowania pływak, rowerzysta i myśliciel. Myśli, że myślenie, jest prawdopodobnie przereklamowane :o)
Autor Prawicy.net miesiąca września 2012

To jest: Zbyszek S
Publikacje Autora: 
1.70588
Ocena czytelników: 1.7 (głosów: 17)
 
To jest: Dubitacjusz

Hehe, czekałem kto pierwszy wbije Ruskim szpile;)

Ceremonię oglądałem jednym okiem, czekając na elementy sportowe, tj. paradę zawodników, przysięgę i zapalenie znicza. Część "kulturalno-oświatowa" zawsze jest nudna.

P. Zbyszek S pisze, że Rosjanie pokazali bajkowo-fikcyjną historyjkę, ale - jak zawsze przy tych okazjach - należy zapytać, co mieli "światu" przedstawić. Że, Rosja to historia implementacji wschodniej dziczy ze stepów Mongolii na słowiańskim gruncie.
Co miałoby się pojawić, aby Autor był usatysfakcjonowany? Tatar-gwałciciel, opricznik-zabójca, katorżnicy, NKWDzista strzelający w tył głowy, więźniowie Gułagu i kołchoźnik nawalony samogonem. Serio?

Wiadomo, że pokazują gospodarze to, co uważają za wartościowe.
Skądinąd, p. Zbyszek S zobaczył w tym rys mongolsko-bolszewicki

I to właśnie widać w całej uroczystości. Człowiek jako człowiek jest nikim w kulturze Rosji. Jest trybem, elementem Państwa jemu służącym.

Muzycznie zupełnie nie moja bajka, brak piosenek, za to trochę tandetnego DJ-owania (z nas nie doganiat), trochę muzyki "ziewanej". Nawet starałem się nie słuchać. Ale z punktu widzenia Autora to chyba dobrze, że Rosjanie prawdziwie pokazali bezduszną Rosję.

BTW, Autor podlinkował k.d. lang z Vancouver. Umie śpiewać, ale z drugiej strony to też zadeklarowana lesbijka i aktywistka LGBT. Jej występ też był symbolem tęczowej ideologii Zachodu.

To jest: samograf

Moim skromnym zdaniem

Serio?

Wypadałoby przynajmniej przypomnieć i uhonorować dawnych gospodarzy Soczi i okolic, czyli Naród Czerkieski, którego przodków w ramach bestialskich akcji ludobójczych w pierwszej połowie XIX wieku Imperium Rosyjskie w dużej części wytrzebiło, a pozostałych zmusiło do ucieczki. Wszystkie gadki-szmatki o Tatarach i takich różnych innych są nie na temat i tylko mają na celu odwrócić uwagę od istoty sprawy.

To jest: Alej

Panie Samografie, niby zgadza się

Z mojej maleńkiej (no, może tylko małej) uwagi zrobiła się cała debata.
Ale czy to maja wina, że nasi tutejsi "eksperci" lubują się w wypowiadaniu na tematy co do których dysponują jedynie prymitywnymi, fałszywymi kliszami?

No i żeby zaraz: "mają na celu odwrócić uwagę od istoty sprawy"?

"Jedynie prawda jest ciekawa" - Józef Mackiewicz
"Dziś nikt nie jest ciekawy rzeczy ciekawych" - Stefan Kisielewski (za prof. Rytlem)

To jest: samograf

Nie o pana przecież chodzi

Już pobieżne śledztwo, nie mówiąc o detalicznym, dowodzi, że pan tylko odreagował, i to słusznie, na "tatarowanie" problemu.

To jest: Marek Bekier

Czepialstwo. Może ta historia

Czepialstwo. Może ta historia była trochę nie taka ale pociąg przyjechał. Wszyscy wiedzieli, że był tam zaplombowany wagon z Leninem. Nie wszystko musi być tak wprost pokazane. To nieotwarte koło olimpijskie moim zdaniem miało właśnie symbolizować przymrużenie oka. Charakterystyczne jest to, że mrugnęło oko czerwone.

Marek Bekier

PANIE INŻYNIERZE BEKIER !

Wydaje mi się ,że brak tego kółka to robota
jakiegoś polskiego inżyniera który się załapał
na fuchę Soczi !

Podzielam spostrzeżenia Autora - bo są to polskie

spostrzeżenia. W Rosji będą zastrzeżenia zupełnie innej natury. Natomiast były mistrz szachowy Kasparow pochodzenia prawniczego - przyrównał Putina do Hitlera przy pomocy właśnie olimpiady niegdyś otwieranej przez tegoż Hitlera a obecnie otwieranej przez Putina.
Wniosek?
Olimpiada ma łączyć ludzi a nie dzielić - i to bez względu na to czy otwiera ją Hitler czy Putin - tołażysze.

chłop jag

To jest: baba jag

Panie chłopie jagu

nie olimpiada,tylko igrzyska olimpijskie. W kalendarzu starogreckim olimpiada to okres czteroletni.Pomijając to i tak mamy letnie i zimowe igrzyska olimpijskie, a nie olimpiady.

To jest: baba jag

Co za nieuk

dał minusy?

Racja - ale i tak do wymądrzania - proszę znaleźć sobie

inny obiekt.

chłop jag

To jest: baba jag

Jak sie nie wie co się piszę

to przynajmniej trzeba to wziąć na klatę

Szanowny Panie - czyżby złośliwość stawała się cnotą?

Nie ja pierwszy wymyśliłem tzw. skrót myślowy.

chłop jag

TO JEST PORTAL PARANOIKÓW

Z POLSKIMI KOMPLEKSAMI !
Kompleksami , że my Polacy nic nie potrafimy a
w naszych dziejach nic nie osiągnęliśmy
i nasze państwo znów (po raz n-ty) ulega rozpadowi !

JAKIM PRAWEM MY POLACY MOŻEMY KOGOŚ

KRYTYKOWAĆ ?

Nie rozumiem jak my Polacy mamy prawo kogokolwiek krytykować
skoro sami jesteśmy partaczami i niczego nie potrafimy zrobić porządnie !!!!

To jest: samograf

Zamiast gwiazdek

Znany portal przyznał imprezie za całokształt wrażeń artystycznych całe pięć desek i żadnej klapy.

To jest: Zbrozło

Nie oglądam bo takie

Nie oglądam bo takie ceremonie zawsze i wszędzie są okazją do mniej lub bardziej zawoalowanej propagandy. A nie lubię wciskania propagandy na siłę.

Prawdę mówiąc - nie rozumiem czego oczekiwał autor po przesłaniu tego widowiska?
Krytyki tego czym jest Rosja?
Ona przecież taka jest!

O walorach artystycznych nie wypowiadam się bo nie oglądałem - a do tego de gustibus non disputandum est,

Sęp wyjada nie serce – lecz mózgi.

To jest: Milton

Panie Zbyszku

Panie Zbyszku, pamięta Pan "okultystyczno-satanistyczne" otwarcie Olimpiady w Londynie w 2012 ?

Milton

To jest: Krzysztof M

Pamiętam Can't you feel it"

Pamiętam Can't you feel it" Davida Fostera w Calgary.

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: WhiteResistance

mi do gustu najbardziej przypadło

zrzeczenie się Rosjan okręgu Kaliningradzkiego podczas prezentacji naszych Olimpijczyków. Może to być przełom w stosunkach polsko - rosyjskich.

To jest: WhiteResistance

mi do gustu najbardziej przypadło

zrzeczenie się Rosjan okręgu Kaliningradzkiego podczas prezentacji naszych Olimpijczyków. Może to być przełom w stosunkach polsko - rosyjskich.

To jest: Eowina

Ktokolwiek wymyslił program otwarcia

(bo przecież nie był to Putin), miał bardzo interesujące podejście.

Historia Rosji była pokazana przez 9-letnią dziewczynkę o imieniu
Miłość (Lubow) i jako dziewczynka pokazała ona uproszczone i romantyczne ujęcie, bez politycznego zadęcia, bez pokazywania siły, agresji i samochwalstwa. Alfabet był wyliczaniem, co Rosja dała światu, w zakresie kultury, nauki i techniki.
Z drugiej strony dziewczynka pokazywała, że Rosja mając długą i skomplikowaną historię, otwiera sie się na swiat po długotrwałej izolacji
politycznej. Ciekawe, że Rosja prezentowała symbole nawiązujące do religii i cerkwi a takze fakt odśpiewania hymnu panstwowego przez chór mnichow z 600 letniego Sretenskiego Monasteru. To nie zdarza się często, jeżeli kiedykolwiek.

Et si tu n'existais pas...

To jest: samograf

Tempora mutantur

Owo kiedykolwiek już od jakiegoś czasu nastąpiło w pełnej krasie i wymiarze.

To jest: Eowina

Ciekawe...

To publiczne spiewanie hymnów państwowych, przez mnichów, jest w swiecie wydarzeniem codziennym?

Et si tu n'existais pas...

To jest: WhiteResistance

Rosjanie słyną ze

Rosjanie słyną ze spektakularnego śpiewania swojego hymnu:

Dziwi tylko jedno: do hymnu się powinno zdjąć nakrycie głowy.

To jest: samograf

Na dwoje babka wróżyła

się powinno zdjąć

Co kraj to obyczaj. A tutaj mam specjalnie dla pana bardziej dynamiczną wersję.

To jest: WhiteResistance

Dziękuje za wyróżnienie. Nie

Dziękuje za wyróżnienie. Nie mniej jednak pozostanę przy tej,którą zamieściłem, słowa z tej pańskiej jakoś źle mi się kojarzą.pozdrawiam

MIGALSKI - Następny KABOTYN

który robi z siebie idiotę i skończonego klauna !

http://www.migalski.eu/aktual...

To jest: Zbrozło

Ale nie przy mundurze.

Ale nie przy mundurze.

Sęp wyjada nie serce – lecz mózgi.

To jest: Krzysztof M

Dziwi tylko jedno: do hymnu

Dziwi tylko jedno: do hymnu się powinno zdjąć nakrycie głowy.

Odmienna filozofia państwa. Godło państwowe, na czapce, nie ustępuje jednostce, osobie. Człowiek śpiewa hymn, i godło państwowe jest ponad nim, nad głową.

Idee mają konsekwencje. :-)

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: rosomak

nikt

Obowiązek zdejmowania czegokolwiek z przyczyn obyczajowych nie dotyczy właśnie wojskowych. Tak więc np. oficer podając rękę kobiecie NIE ZDEJMUJE rękawiczek. Również w Polsce.

>to nie jest podpis<

To jest: Alej

Czepia się Pan, panie Zbyszku

Starali się jak mogli. Jak umieli.
Niestety z olimpiady na olimpiadę coraz trudniej czymś nowym zachwycić.
Stąd wyszło jak wyszło.

Piosenka wiele by nie pomogła, niezależnie od wykonania.
Skądinąd ten pański "młody człowiek" ma wyraźnie dębowe ucho.
Przecież w pokazie prawie cały czas słyszało się świetne, znane melodie. Sporo, może nawet mnóstwo. Od "Tańców połowieckich" Borodina (ze dwa razy) po "Zawsze niech będzie słońce" Ostrowskiego, z wieloma, wieloma innymi po drodze.

Ale ja o innym szczególe pańskiej recenzji.
O "bucie Mongołów", który "spoczął na Rosjanach na ponad 200 lat".

Dla "oczyszczenia przedpola" zacznę od tego, że Tatarzy to nie Mongołowie a lud turecki, który, podbity przez Mongołów w latach 20. XIII wieku, wchodził w skład wielonarodowej armii mongolskiej atakującej wówczas Europę.
Po rozpadzie mongolskiego imperium Tatarzy (+ niektóre inne ludy tureckie) utworzyli własne chanaty i rosyjska "niewola tatarska" dotyczy właśnie tego okresu. Zatem nie był to "but Mongołów".

Po drugie, nie jest prawdą, że ów "but" należał do "wschodniej dziczy ze stepów Mongolii". "Właściciele" tego "buta" zamieszkiwali miasta: Kazań, Samarkandę, Bakczysaraj ... Dominowali nad Rosjanami, mieli wpływ na ich mentalność bo ... stali od nich wyżej cywilizacyjnie. To chyba oczywiste.
Inaczej się nie da.
Już pozostając w obrębie Rosji Tatarzy mieli najmniejszy po Żydach analfabetyzm. Dzisiaj są najbardziej zurbanizowanym narodem FR. Zaś ich Tatarstan to jeden z dwu najbardziej uprzemysłowionych jej okręgów.

Barbarzyńską dziczą okazywali się natomiast właśnie Rosjanie, gdy po podbiciu kolejnych państw tatarskich niszczyli ich dorobek cywilizacyjny.
(Bo Tatarzy panowali nad rozległymi terenami obecnej Rosji akurat dlatego, że to ... nie była wtedy Rosja. Stały się nią po podbiciu przez Rosjan i eksterminacji dotychczasowych mieszkańców.)

Co do "buta" to Tatarzy widzą go zupełnie inaczej niż się uczy dzieci w szkołach polskich i (zapewne - nie sprawdzałem) rosyjskich.
Otóż powiadają oni, że

TAK ZWANE "MONGOLSKO-TATARSKIE JARZMO" TO CELOWO WYMYŚLONE ŁGARSTWO.

W tamtych czasach istniała wojskowo-polityczna unia ruskich kniaziów i tiurskich, mongolskich, północno-chińskich (ujgurskich) władców. Pewien analog "Unii Euroazjatyckiej" tamtych czasów.

"Jedynie prawda jest ciekawa" - Józef Mackiewicz
"Dziś nikt nie jest ciekawy rzeczy ciekawych" - Stefan Kisielewski (za prof. Rytlem)

To jest: Eowina

Złota Orda orginalnie była panowaniem mongolskim,

a potem uzbecko-mongolskim po przyjeciu islamu. Tatarzy zaczynają się od czasu podbicia Tamerlanu ( koniec XIV) i przejęcia władzy przez Timura, ale to już zaczal sie rozpad Ordy na mniejsze chanaty.

Pan Zbyszek zapomina, ze Rosja, co zostało pokazane, to różne rasy
i ludzie, nie tylko Słowianie, a jak pamiętam, to tam były namioty
co może wskazywać na koczowników jakim była Złota Orda.

Et si tu n'existais pas...

To jest: Alej

Zgadza się, Złota Orda została założona przez Mongoła Batu-chana

Wnuka Czyngis-chana.
Ale jej mieszkańcami nie byli Mongołowie a Tatarzy (i inne ludy tureckie).

"Jedynie prawda jest ciekawa" - Józef Mackiewicz
"Dziś nikt nie jest ciekawy rzeczy ciekawych" - Stefan Kisielewski (za prof. Rytlem)

To jest: Eowina

Kiedy Złota Orda zaczęła się rozpadać, to powstały

różne chanaty, niektóre były tatarskie i tureckie i o tym Pan pisze,
cała dynastia Timura, ale to już późniejsza historia ordy.
Podboje Złotej Ordy orginalnie były ogromne, zajmowały nawet pn. częśc
Chin, co i dzisiaj jest tam to widoczne w rysach twarzy.

Et si tu n'existais pas...

To jest: Alej

Chiny i Złota Orda?

Gdzie Rzym, gdzie Krym?

Złota Orda

"Jedynie prawda jest ciekawa" - Józef Mackiewicz
"Dziś nikt nie jest ciekawy rzeczy ciekawych" - Stefan Kisielewski (za prof. Rytlem)

To jest: Krzych Adam

Jak najbardziej sie zgadza.

Już imperium Czyngis-chana (Gengiz-Chana?) składało się głównie z ludów tureckich. Tak twierdzi wielu badaczy. Problemem jest jednak zdefiniowanie które ludy uważamy za mongolskie, które za tureckie. Zdaje się, że najpopularniejsze jest kryterium językowe.

Podział etniczny nie musi się jednak zgadzać z językowym. Tak jak to jest i dziś. Mający w wielkim stopniu cechy mongoloidalne Kazachowie i Uzbecy mówią językami z grupy języków tureckich. W całym zresztą Turkiestanie (i zachodnim i wschodnim) plus część Powołża i w stepach na pólnoc od niego, aż po południową granicę tajgi z wschodnią granicą gdzieś w Ałtaju języki z tureckiej grupy występują wszędzie, wśród ludów wykazujących w mniejszym lub większym stopniu cechy mongoloidalne. Jaskrawym wyjątkiem są Tadżycy, lud irański z językiem z grupy farsi, a także do pewnego stopnia Turkmeni, lud turecki praktycznie bez mongoloidalnych cech.

Ale to nie wszystko. Także różne inne, dziwne rzeczy zaobserwować można na terenie Turkiestanu. Wśród Ujgurów do dziś często spotyka się jasne włosy i niebieskie (bądź zielone) oczy. Zaś wśród Kirgizów występowanie genów ze "słowiańskiej" haplogrupy R1a1 jest częstsze niż w jakimkolwiek narodzie słowiańskim.

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.

To jest: Alej

Widać, że akurat Pana informować nie trzeba

Więc ja nie tyle DO Pana ile jedynie POD pańskim wpisem.

Jako się rzekło, Tatarzy, współcześni Tatarzy to nie Mongołowie.
Nie chodzi tylko o rasę ale to zupełnie inna cywilizacja - nie koczownicza a osiadła, może nawet wręcz miejska.

Sami Tatarzy twierdzą, że naród tatarski z odrębnym własnym językiem (literackim i potocznym) uformował się (wyłonił, wyodrębnił) dopiero w czasie istnienia (powołanego przez Mongołów) ogromnego państwa ludów tureckich - Złotej Ordy. Pewno tak i było.
Co ciekawe według informacji z portalu (nie wiem na ile wiarygodnego) tatarlar.info sami Tatarzy zaczęli się nazywać Tatarami dopiero od XIX w. Dopiero wtedy przyjęli od europejskich sąsiadów taką własną nazwę.
Coś w tym jest. Przypominam sobie, że i Sienkiewicz w usta swoich bohaterów wkłada termin "chan krymski" (a nie "chan tatarski").

Zgadza się. Tatarzy pod względem genetycznym są bardzo wymieszani.
Prof. Juljan Talko-Hryncewicz (który to badał), w książce "Muślimowie czyli tak zwani Tatarzy Litewscy" pisze tak:

Tatarzy stanowią rasowo jakby przejściowy typ fizyczny od rasy białej europejskiej do mongolskiej.

Powiada też:

Prawdziwy zlepek różnych ras o kulturze słowiańskiej przedstawiają Wielkorosjanie, co odbija się tak na typie ich fizycznym jako też i duchowym.

Ja sam mam w żyłach jedynie maleńką cząstkę krwi tatarskiej. Tyle ile może jej być po kilku wiekach mieszania się ze słowiańską (ale chromosom "Y" powinienem mieć tatarski, jeżeli oczywiście żony wszystkich moich przodków były im wierne). Gdyby zajmujący się historią rodziny brat tego nie wygrzebał nigdy by mi do głowy nie wpadło, że jestem Tatarem (polskim Tatarem). Na pewno nie na podstawie wyglądu.

"Jedynie prawda jest ciekawa" - Józef Mackiewicz
"Dziś nikt nie jest ciekawy rzeczy ciekawych" - Stefan Kisielewski (za prof. Rytlem)

To jest: Eowina

Tatarów jest dużo, różnych ras i języków.

Pan wyraźnie wskazuje na Tatarow historycznych, niemongołow i mających wpływ na Rosje, to Tatarzy nadwołżańscy. Oni przyjęli islam
wcześnie, w Xw i nawet chcieli islam wprowadzić w Rusi Kijowkiej.
Byli zorganizowanym państwem, osiadłym z miastami i dużym handlem między wschodem i zachodem (700- 1238).
Zostali podbici przez Mongołów w XII w, jak większośc terenów i wchłonięci. Tatarzy nadwołżańscy zostali albo zabici, albo przesiedleni
na południe. Po miastach nie zostało sladu.
Następnym etapem był rozpad Złotej Ordy i podział na chanaty. Tatarzy
się odrodzili w fazie rządów Timura, ale państwo tatarskie na dobre
powstało 1438 ze stolicą w Kazaniu i dotrwalo do roku 1558r, kiedy zostało podbite przez iwana Groźnego.
http://pl.wikipedia.org/wiki/...
Pokonanie islamu tatarskiego, carowie ruscy uczcili budowaniem cerkwi gdzie na kopule pod krzyżem jest księżyc.
http://upload.wikimedia.org/w...

Et si tu n'existais pas...

To jest: Equatore

?

Pan wyraźnie wskazuje na Tatarow historycznych, niemongołow i mających wpływ na Rosje, to Tatarzy nadwołżańscy. Oni przyjęli islam
wcześnie, w Xw i nawet chcieli islam wprowadzić w Rusi Kijowkiej.
Byli zorganizowanym państwem, osiadłym z miastami i dużym handlem między wschodem i zachodem (700- 1238).
Zostali podbici przez Mongołów w XII w, jak większośc terenów i wchłonięci. Tatarzy nadwołżańscy zostali albo zabici, albo przesiedleni
na południe. Po miastach nie zostało sladu.

Sądząc po datach, używa pani określenia "Tatarzy nadwołżańscy" na przynajmniej trzy różne ludy: Chazarów, Pieczyngów i Połowców.
Z których żaden, oczywiście, Tatarami nie był.

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: Eowina

A jak Pan rozpoznaje Tatarów?

Tatarzy odwolują się do tego panstwa w swojej historii.
Jest to chanat Stara Bułgaria.

Et si tu n'existais pas...

To jest: Equatore

Bułgarzy to nie Tatarzy

to inny lud, o innym pochodzeniu i o innej historii.
Nazwa Tatarzy pierwszy raz pojawia się w użyciu przeszło pół tysiąclecia po tym, kiedy Bułgarzy - i bałkańscy i nadwołżańscy - już usadowili się na swoich miejscach - wiele tysięcy kilometrów od Tatarów.

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: Eowina

Ta nazwa została nadana przez uczonych Bizncjum.

http://pl.wikipedia.org/wiki/...

Obecnie za spadkobierców terytorialnych i kulturalnych państwa Bułgarii Wołżańsko-Kamskiej uważają się autonomiczne republiki Tatarstanu i Czuwaszji.

Na tych terenach był też Chanat Kazański.
Tak nazywano te tereny, które z wiadomych wzgledow nie mają innej
udokumentowanej historii.
To nie jest nawiązanie do Bułgarów.

Volga Bulgaria, or Volga–Kama Bolghar, was a historic Islamic Bulgar state that existed between the seventh and thirteenth centuries around the confluence of the Volga and Kama rivers, in what is now European Russia.

Et si tu n'existais pas...

To jest: Equatore

Bułgarzy to nie Tatarzy

Gdzie w powyższych cytatach jest informacja, że Bułgarzy nadwołżańscy to Tatarzy nadwołżańscy?

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: Eowina

Volga Tatars

Kazan (Qazan) Tatars

During the 11th-16th centuries, numerous Turkic tribes lived in what is now Russia and Kazakhstan. The present territory of Tatarstan was inhabited by the Volga Bulgars. The Bulgars settled on the Volga River in the 8th century and converted to Islam in 922 during the missionary work of Ahmad ibn Fadlan. After the Mongol invasion of Europe from 1241, Volga Bulgaria was defeated, ruined, and incorporated into the Golden Horde.

Bulgarism" is a term for the position that the Volga Tatars are significantly descended from the Turkic Volga Bulgars.[3][4

Tak widzą swoją historię Tatarzy.

Et si tu n'existais pas...

To jest: Equatore

To wszystko naraz

nie czyni Bułgarów Tatarami!

Więc gadanie o Tatarach nadwołżańskich z 700-1200 roku to bzdura.
To jest błąd.
To jest anachronizm.
Tyle lat minęło, że możemy i ja z panią pochodzić od Bułgarów nadwołżańskich nic o tym nie wiedząc, i to nadal nie czyni Bułgarów Polakami.
Ani Egipcjan, jeśli przypadkiem pochodzę od jakiegoś faraona z III dynastii.

Gdyby się strasznie, strasznie uprzeć, na podstawie dowodów potwierdzających cytat nr 2, to można by nazwać Tatarów Bułgarami, ale nie w drugą stronę.

Widziałem tu już prywatne definicje, prywatny język, czas widać na prywatną logikę.

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: Eowina

To proszę powiedzieć tym co tam mieszkają.

Mnie to ani ziębi ani grzeje. Nie wiem czemu to tak bulwersuje Pana.
Ma Pan inne zdanie o Tatarach? Też dobrze. Mnie to nie martwi
i nie bede się z Panem sprzeczać na ten temat.
Pozdrawiam

Et si tu n'existais pas...

To jest: Equatore

Bulwersują mnie bzdury

Dokładną analogią do pani bzdury "Tatarzy nadwołżańscy w 700-1200" byłoby nazywanie mieszkańców Konstantynopola w latach 476-1453 "średniowiecznymi Turkami".

Tatarzy pokonali Bułgarów, zniszczyli ich miasta, wyrżnęli lub wypędzili znaczną część ludności i zajęli ich ziemię.
Zapewne część Bułgarek wbrew swej woli sprawiła, że obecni tamtejsi Tatarzy w jakiejś części "są ich spadkobiercami", jeśli można użyć takiego eufemizmu, ale to działa tylko w jedną stronę.

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: Eowina

Bardzo możliwe. Ale tych Bułgarek było wystarczająco

dużo, aby zabezpieczyc przewagę genetyczną dzisiejszych mieszkancow
Tatarstanu.
The Volga Tatars live in the central and eastern parts of European Russia and in western Siberia. They are the descendants of the Bulgar and Kipchak Turkic tribes who inhabited the western wing of the Mongol Empire, the area of the middle Volga River (Khalikov 1978; Kuzeev 1992

O jakich Tatarach Pan ciagle pisze i skad oni się biorą?

Tatarzy pokonali Bułgarów, zniszczyli ich miasta, wyrżnęli lub wypędzili znaczną część ludności i zajęli ich ziemię.

Kiedy?
Czy może Pan jakoś bardziej szczególowo, a mniej emocjonalnie?
Wszystko to działo się bardzo dawno temu.:)

Et si tu n'existais pas...

To jest: Equatore

Szkoda czasu

Nic do pani nie dociera.

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: Eowina

A co ma do mnie dotrzec? Przecież Pan nic

nie napisał aby mnie przekonac. Należaloby uzasadnic jakoś to co
Pan pisze, a Pan tego nie robi.

Et si tu n'existais pas...

To jest: Equatore

i na pożegnanie

Nie zmienia to faktu, że Bułgarzy nadwołżańscy, żyjący tam w wiekach VIII-XIII aż do zniszczenia ich państwa przez Batu-chana w roku 1236, nie byli Tatarami.

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: Eowina

I na pożegnanie

Wierzę Panu na słowo, skoro tak Panu na tym zależy, chociaż, nie jest
Pan w stanie powiedzieć na czym miałaby polegać różnica między
Bulgarami a Tatarami.

Et si tu n'existais pas...

To jest: Equatore

Mniej więcej na tym samym

jak różnica pomiędzy Irokezami i Anglikami.
Inny naród, inne pochodzenie, język, kultura. Jeden podbił drugi.

A potem przyszła pani Eowina i zaczęła opowiadać o historii XII-wiecznych Anglików na terytorium obecnej Kanady, którzy nie wiedzieć czemu byli zupełnie niepodobni do tych w Londynie i nic o nich nie wiedzieli.

"Brak szacunku dla słowa jest źródłem nieporozumień"

To jest: Eowina

A co do tego mają Irokezi i Anglicy...

Pan powinien uzasadnić swoją tezę o Tatarach. A o Tatarach
Equatore ani be, ani me. Już się Pan pożegnał, jak nie ma Pan nic
do powiedzenia, to należałoby zakończyć.
Ma Pan swoje zdanie i w porządku, Panska sprawa.

Et si tu n'existais pas...

To jest: samograf

Przykłady porównawcze można mnożyć w nieskończoność

A co do tego mają...?

- Чем отличаются англичане от евреев?
- Англичане уходят и не прощаются, а вот евреи прощаются и не уходят.

Ponadto brnąc dalej w tematykę dowiemy się:

Чем англичане отличаются от русских?

jak również zostanie nam udzielona odpowiedź na inne dobre pytanie.

To jest: rosomak

Dla jasności.

Bułgarzy to lud Turecki, który się zesłowianizował.

>to nie jest podpis<

To jest: Krzych Adam

Częściowo tak.

Bułgarzy na Bałkanach to efekt zmieszania się dwóch fal osiedleńczych na terenach które były wcześniej zamieszane przez Traków. Najpierw przybyli tam Słowianie. Potem przybyli na te tereny i je opanowali Bułgarzy (Protobułgarzy?) znad Wołgi. Ale szybko doszło do wymieszania się obu tych fal. Język tego etnicznego amalgamatu jest słowiański ale na jego ostateczną formę wpływ języka najeźdźców pod wodzą chana Asparucha był niemały. Nadwołżańscy Czuwasze uchodzą za potomków tych z Bułgarów wołżańskich, którzy w migracji nie wzięli udziału. Tatarzy kazańscy być może też, ale na pewno nie pochodzą oni tylko od Bułgarów z Powołża.

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.

To jest: Eowina

O! Skąd taka wiedza?

Bulgarian people, our data suggest that a common paternal ancestry between the proto-Bulgarians and the Altaic and Central Asian Turkic-speaking populations either did not exist or was negligible."

The Volga Tatars live in the central and eastern parts of European Russia and in western Siberia. They are the descendants of the Bulgar and Kipchak Turkic tribes who inhabited the western wing of the Mongol Empire, the area of the middle Volga River (Khalikov 1978; Kuzeev 1992). The Volga Bulgars settled on the Volga in the eighth century, where they mingled with Scythian- and Finno-Ugric-speaking peoples. After the Mongol invasion, much of the population survived and mixed with the Kipchak Tatars. Thus, in the Golden Horde time, the middle Volga River region became a melting pot of different people. In the 16th century, this area was conquered by “Ivan” the Terrible, first Tsar of Russia.

Co udowodniono genetycznie!

Et si tu n'existais pas...

To jest: Krzych Adam

Jest to wersja, która była uznawana dość szeroko nie tak dawno.

Nie wiem, czy też dziś, ale chyba tak. Pamiętam, że czytałem ją wiele lat temu. Również taką wersję z nauki historii w szkole pamiętał mój znajomy Bułgar, z którym pracowałem razem jakiś czas temu tu w Montrealu. Według niej Bułgarzy oryginalnie mieli pochodzić skądś w głębi Azji, kolebki ludów tureckich. A (przynajmniej od momentu gdy pojawili się oni w historii Europy) jest to uproszczona wersja relacji bizantyjskich historyków z VIII wieku, Teofanesa i Nicefora. Z tej relacji wynikałoby, że Bułgarów, którzy byli koczownikami i przebywali w stepach pomiędzy Morzami Kaspijskim i Czarnym i nad Morzem Czarnym być może przez kilka wieków wypchnęli stamtąd Chazarowie w drugiej połowie VII wieku.

Wedle relacji Teofanesa i Nicefora (trochę bajkowo brzmiącej) w wyniku uderzenia Chazarów poszczególne plemiona bułgarskie pod wodzą kilku braci - synów ostatniego chana tej Wielkiej Bułgarii Kubrata, każdy na czele części ludności wyruszyły na wędrówkę. Pomijając tych spośród nich, ktorzy w końcu rozpłynęli się wśród innych ludów wspomnieć należy o dwóch grupach ludności Wielkiej Bułgarii, które w końcu utworzyły nowe państwa.

Chan Kotrag uszedł w górę Donu, a ostatecznie ta grupa po dotarciu nad środkowy bieg Wołgi utworzyła Bułgarię Kamską. Chan Asparuch przeszedł przez Dniepr i rozłożył się czasowo ze swymi ludźmi między Dnieprem a Dunajem, potem zaś dotarł na Bałkany.

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.

To jest: Alej

Ja właśnie o tym

Z pewnym zastrzeżeniem. Twierdzenie "Tatarów jest dużo, różnych ras i języków" może wprowadzać w błąd. Tatarzy używają jednego (mniej więcej) języka, a jedynie istnieją w różnych krajach niewielkie tatarskie enklawy emigracyjne, które, w obcym otoczeniu zachowały tożsamość lecz utraciły jego znajomość.

O tym co Pani tu przypomina prof. Talko-Hryncewicz ("Muślimowie czyli tak zwani Tatarzy Litewscy". Kraków 1924. Ks. Geograf. "Orbis") pisze tak:

Tatarzy w pierwszych wiekach po Chr. osiedlali południową Syberję i dzięki sąsiedztwu z Chinami dosięgli pewnej kultury, szczególnie t. z. Ujgurowie, stworzywszy potężne państwo, które przetrwało półtora wieku (od VI do VII w. po Chr.); pozostałe dotąd w południowej Syberji zabytki kulturalne w obrządkach pogrzebowych, w napisach na nagrobkach, w starych drogach kołowych, w kanałach irygacyjnych lub w narzędziach rolniczych chińskich przypisują temu dzielnemu narodowi, który pozostawił tu ślady swego pobytu. Najście dzikich hord mongolskich zniszczyło kulturalną pracę „Tatarów”, którzy wyrzuceni zostali ze swych osad odwiecznych i częściowo powędrowali na północ, na zachód, lub utonęli w morzu mongolskiem.

"Jedynie prawda jest ciekawa" - Józef Mackiewicz
"Dziś nikt nie jest ciekawy rzeczy ciekawych" - Stefan Kisielewski (za prof. Rytlem)

To jest: Eowina

Jeszcze są Tatarzy Krymscy, którzy mają inny język

i inną historię, a to już inna para kaloszy.
A z Lipkami ja sie lepiej porozumiem niż Pan! :)

Et si tu n'existais pas...

To jest: Krzych Adam

Kiedym był na Syberii, zaprzyjaźniłem się z pewnym Tatarem.

Krymskim. Z tych wysiedlonych przez Stalina do Kazachstanu. Jego żona zaś była Tatarką z Powołża. Mansur twierdził, że mimo pewnych różnic dialektu zasadniczych problemów z porozumiewaniem się po tatarsku nigdy nie mieli.

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.

To jest: Eowina

Pan nie jest pierwszy, który powołując się na przygodnych

znajomych uzasadnia swoją rację, ale mnie to mało przekonuje.

Et si tu n'existais pas...

To jest: Krzych Adam

Nie było to przekonywanie do niczego.

Zwykła informacja o charakterze anegdotycznym. Nie mam pojęcia jak bliskie sobie są te dialekty - może tak jak góralska gwara z językiem Kaszubów, albo może są jeszcze dalsze od siebie. Również anegdotycznie, podobno Turek czy Azerbejdżanin mógłby się od biedy dogadać z miejscową ludnością w całym Turkiestanie i Zachodnim i Wschodnim, a być może i z wszelakimi Tatarami.

Ja sam mogę potwierdzić, że słowo "dziękuję" po tatarsku, którego kiedyś użył pan Alej rozpoznałem jako niemal identyczne jak uzbeckie. Do dziś pamiętam tylko dwa uzbeckie słowa (podaję fonetycznie): rachmat - dziękuję i marchamat - odpowiednik znaczeniowo zwrotu nie ma za co (не за что).

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.

To jest: Eowina

Tatarzy.

Tatarzy

Et si tu n'existais pas...

To jest: Alej

Tatarzy Krymscy mówią językiem krymskotatarskim

Tatarski portal "http://tatar.com.ru" podaje, że jeden z dialektów języka krymskotatarskiego (południowy) jest mniej odmienny od literackiego języka tureckiego niż niektóre dialekty tureckie. Sam język krymskotatarski jest nazywany językiem krymsko-tureckim. Co ciekawe wiele w nim zapożyczeń greckich (przez całe wieki na Krymie mieszkali Grecy, jeszcze z czasów kolonizacji Taurydy przez Greków starożytnych).

Według anglojęzycznej Wikipedii język krymskotatarski jest wzajemnie niezrozumiały z językiem tatarskim (kazańsko-tatarskim).
Ja odrobinę (bardzo słabo) znam tatarski ale gdy próbuję czytać krymskotatarską Wikipedię to ani w ząb (tatarską, ze słownikiem w garści mniej więcej rozumiem).

"Jedynie prawda jest ciekawa" - Józef Mackiewicz
"Dziś nikt nie jest ciekawy rzeczy ciekawych" - Stefan Kisielewski (za prof. Rytlem)

To jest: Krzych Adam

Hmm.

Nie mam pojęcia, który z trzech dialektów języka krymskotatarskiego był językiem ojczystym Mansura i jego dwóch braci Sejrana i Romana, których poznałem przed laty. Być może pochodzili ze stepowych Tatarów, którzy raczej nie mówili dialektem dworu chańskiego. Dodatkowo być może ich pobyt w Azji Środkowej w dzieciństwie (wśród ludzi mówiacych też językami należącymi do grupy tureckich języków) tak wzbogacił ich umiejętności językowe, że porozumiewanie się z Tatarami z Powołża nie sprawiało im problemów.

Tak czy inaczej zarówno język Tatarów krymskich jak i kazańskich należą do grupy kipczackiej. Choć obecnie literacki krymskotatarski zawiera ogromne naleciałości z oguzyjskiej grupy (stąd bliskość do współczesnego tureckiego języka).

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.

To jest: Eowina

@ Alej. To wszystko prawda, co Pan pisze o historii

Tatarów i ich tereny na Syberi.
Początki Złotej Ordy, to Mongołowie, ktorzy byli buddystami i nie
mieli pisma. Podbijajac tereny zasiedlone przez Tatarow i inne azjatyckie
narody, Mongołowie stracili większość i stali się mniejszościa.
Walka o władzę, podziały na chanaty, przyjęcie islamu, wpływy tureckie, zmiana języka i wprowadzenia pisma, spowodowaly to, że Orda straciła swój pierwotny charakter. Tatarzy byli "twórcami' chanow, byli generałami i z czasem nazwa Tatarzy przyjęła się do całej populacji.
Oczywiscie, nie wszyscy byli genetycznymi Tatarami, to była mieszanina
narodowościowa. Nawet nie wszyscy byli tam pod przymusem. To było
silne państwo, które wabiło bogactwem, byli tam nawet Słowianie.
Sojusze byly wynikiem małzenstw i spekulacji politycznych.
Czy byli okrutni?
Tatarzy zajmowali się tez handlem. Handlowano też ludźmi, ale Wikingowie, którzy handlowali z Tatarami, przywozili ludzi z terenow... Anglii.
Jednym z najsilniejszych i najbardziej efektywnych wrogów Tatarów
było panstwo polskie.

Et si tu n'existais pas...

To jest: indris

Jeżeli to żart, to marny

W tamtych czasach istniała wojskowo-polityczna unia ruskich kniaziów i tiurskich, mongolskich, północno-chińskich (ujgurskich) władców. Pewien analog "Unii Euroazjatyckiej" tamtych czasów

Nie było żadnej unii. Był podbój Rusi przez azjatycką dzicz, która umiała mordować i niewiele więcej

To jest: Krzych Adam

Hmm.

Przyznam, że owa "wojskowo-polityczna unia ruskich kniaziów i tiurskich, mongolskich, północno-chińskich (ujgurskich) władców" pana Aleja również zaskoczyła mnie bardzo. Tatarzy nie przybyli na Ruś z gałązkami palmowymi w rękach i z propozycją sojuszu. Trawa podobno nawet bała się wyrosnąć w miejscu gdzie stanęła stopa tatarskiego wojownika. To, że pokolenia później najwybitniejsi z nich stali sie przodkami rosyjskiej szlachty i nawet arystokracji to sprawa odrębna.

Ale przybyli oni na Ruś nie bezpośrednio z jurt w mongolskim stepie. Po drodze odwiedzili Pekin (Beijing) i zaabsorbowali ówczesną wiedzę i kulturę chińską. Przez to nie byli wówczas bardzej dziczą niż starożytni Rzymianie z ich krwawymi igrzyskami, walkami gladiatorów, przewrotami pałacowymi wraz z następującymi po nich proskrypcjami i tym podobnymi odrażającymi dla nas dziś zwyczajami.

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.

To jest: AW

Panowie (Panie Krzychu, i Panie Adamie) - co wy pierniczycie?

Ale przybyli oni na Ruś nie bezpośrednio z jurt w mongolskim stepie. Po drodze odwiedzili Pekin (Beijing) i zaabsorbowali ówczesną wiedzę i kulturę chińską.

Jakąż oni "wiedzę i kulturę" w tych Chinach zaabsorbowali? Czyżby łupienie cudzego dobytku, palenie, gwałcenie, mordowanie itp. tatarskie "rozrywki" były tożsame z "absorbowaniem kultury i wiedzy"? Panie, te objawy to od kiedy Pan masz?

Tatarzy byli sprawnymi grabieżcami - i nikim więcej. Nigdy chyba w historii jeszcze nie zdarzyło się, aby jakikolwiek koczowniczy lud rabusiów wniósł cokolwiek ciekawego do szeroko rozumianego "światowego dziedzictwa kultury". Ew. dopiero wtedy, gdy stał się ludem naprawdę osiadłym, i przekształcił się w naród.

To jest: Krzych Adam

Nas jest tylko jeden, jeno dwojga imion.

I staramy się nie pierniczyć, jedynie nie myśleć anachronicznie. Nie przykładając współczesnej miarki do tego co miało miejsce przed wiekami.

Czy kodeks Hammmurabiego świadczy o tym, że starobabilońskie państwo to dzicz, czy też najwspanialszy w owym czasie wykwit cywilizacyjny? Kim właściwie byli starożytni Rzymianie, okrutnymi barbarzyńcami, czy też nacją reprezentującą szczytowe osiągnięcia cywilizacyjne? Szczególnie weźmy w tym względzie prawo dysponowania życiem i śmiercią przez "pater familias" i potraktowanie Vercingetorixa i reszty jeńców gallijskich po triumfie Cezara w Rzymie.

Wojska Batu-Chana od strony posiadanej wiedzy technicznej górowały zdecydowanie nad przeciwnikami w Europie. To była zaabsorbowana przez nich wiedza chińska. Czy jest możliwe opanowanie jedynie wiedzy stosowanej bez teoretycznej? I czy jest możliwe, że Tatarzy poznali jedynie fragment chińskiej spuścizny, bez poznania ich kultury i sztuki?

Objawy tego typu myślenia mam już od dawna. I jestem z nich bardzo zadowolony. Jednakże rozumiem, że do ciasnych mózgów może to nie docierać.

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.

To jest: AW

No, tak: proch od Chińczyków przejęli, i "Sztukę wojny"

I staramy się nie pierniczyć, jedynie nie myśleć anachronicznie.

Z przykrością stwierdzam, że nie zawsze wam to wychodzi - ale nie zrażajcie się.

Nie przykładając współczesnej miarki do tego co miało miejsce przed wiekami.

Panie, o czym Pan mówi? Jaka "współczesna miarka"? Kto, kiedy i do czego ją "przykładał"? Rozumiem, że to tylko takie dogadywanie "ni priczom".

Czy kodeks Hammmurabiego [..]

Nie o tym mówimy.

Wojska Batu-Chana od strony posiadanej wiedzy technicznej górowały zdecydowanie nad przeciwnikami w Europie. To była zaabsorbowana przez nich wiedza chińska.

No właśnie: wybiórczo zaabsorbowana. Jak napisałem: proch i zasady sztuki wojny. "I to by było na tyle".

Czy jest możliwe opanowanie jedynie wiedzy stosowanej bez teoretycznej?

Jest to możliwe. Do wytwarzania prochu nie jest potrzebna dogłębna wiedza na temat atomów, wartościowości, pierwiastków i związków chemicznych itp. Wystarczy stosowana wiedza typu: "weźmij trzy części węgla drzewnego, i zmieszaj z..." itd.

Czy już teraz Pan wie, że jest to jak najbardziej możliwe?

I czy jest możliwe, że Tatarzy poznali jedynie fragment chińskiej spuścizny, bez poznania ich kultury i sztuki?

Co to znaczy "poznali"? Ma Pan na myśli: "zgłębili wszelkie tajniki chińskiej spuścizny, mocno się nimi przejęli, i sami zaczęli rozwijać własną, wzorowaną na niej naukę, kulturę i sztukę" - czy też: "poznali, bo w końcu jak się coś rabuje albo niszczy, to się to przynajmniej widzi"?

Z tym drugim rodzajem "poznania" gotów jestem się zgodzić. Gdyby zaś chciał mi Pan sugerować, że chodziło o ten pierwszy - proszę zatem powołać się na chociaż kilka dzieł domniemanej kultury tatarskiej, takich na światowym poziomie, powstałych po suponowanej "absorpcji chińskiej spuścizny". Czekam niecierpliwie i z góry dziękuję.

Objawy tego typu myślenia mam już od dawna. I jestem z nich bardzo zadowolony.

O, to akurat nie dziwota; jak powszechnie wiadomo: "nikt nie jest zadowolony ze swej fortuny - każdy zaś ze swego rozumu". Tak więc nie odbiega Pan od przeciętnej.

To jest: Krzych Adam

Hmm?

Nie o tym mówimy.

Wy sobie mówicie o czym chcecie i my wam w tym przeszkadzać nie będziemy. Zaś my mówimy o tym co jest dla nas istotne odnosząc się zresztą najbardziej do tego co napisał pan Indris o "dziczy".

Jaka "współczesna miarka"? Kto, kiedy i do czego ją "przykładał"?

Przecie tłumaczyłem jak komu rozsądnemu. Czy Hammurabi był dzikusem? Albo Cezar? Czym się od nich odróżniał w zakresie dzikości np Batu-Chan, założyciel Złotej Ordy?

"nikt nie jest zadowolony ze swej fortuny - każdy zaś ze swego rozumu". Tak więc nie odbiega Pan od przeciętnej.

Muszę odwdzięczyć się Panu komplementem. Pan pod tym względem jest chyba ponadprzeciętny.

EOT

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.

To jest: AW

Hmm, zero argumentów. A jeśli chodzi o mnie: zero zdziwień.

Wy sobie mówicie o czym chcecie i my wam w tym przeszkadzać nie będziemy. Zaś my mówimy o tym co jest dla nas istotne odnosząc się zresztą najbardziej do tego co napisał pan Indris o "dziczy".

Rozumiem: nagadaliście bzdur - i teraz "głupio jakoś" wycofać się z tego, co? :D

Przecie tłumaczyłem jak komu rozsądnemu. Czy Hammurabi był dzikusem? Albo Cezar? Czym się od nich odróżniał w zakresie dzikości np Batu-Chan, założyciel Złotej Ordy?

Ach, nie wiadomo, "czym się odróżniał"? To tak trudno zauważyć? Dobrze, powiem Wam, czym się odróżniał - zarówno p. Krzychowi, jak i p. Adamowi: otóż wystarczy porównać, co pozostawiła po sobie cywilizacja rzymska, co pozostało po babilońskiej - a co, z drugiej strony, pozostało po "ordach" wszelakich ("złotych", lub nie).

Takie właśnie porównanie "spadku" jest zupełnie wystarczające do oceny, kto tu był jedynie (lub głównie) barbarzyńcą i rabusiem - a kto wniósł coś "od siebie" do globalnego dorobku cywilizacyjnego (i kto ile). Taki bilansik wystarczy.

Ale rozumiem, że nawet połączonych sił Krzycha i Adama nie wystarczy, aby taki - chociaż uproszczony - bilans przeprowadzić. :D Bo jakoś nie widzę wymienionych tych dzieł, osiągnięć, czegokolwiek, co byłoby pozytywnym (a znaczącym) "tatarskim wkładem" cywilizacyjnym? CHOCIAŻ COKOLWIEK! Może być nawet "dyferencjał". ;)

EOT

Oj, nie dziwię się, nie dziwię... zaprezentowane stanowisko jest nie do obrony. Co zresztą widać po tym, jak to Pan ograniczył się do gębowania, żadnych kontrargumentów nie mając. Tylko po co w ogóle było te tatarofilskie bzdury pisać? To modne teraz, czy jak?

To jest: Krzych Adam

Hmm.

Rozumiem: nagadaliście bzdur

Tak, rzeczywiście wam się wydaje, że rozumiecie.

Pan ograniczył się do gębowania

Naprawdę tego Pan nie widzi, że sam Pan postępuje dokładnie tak, jak to Pan zarzuca mnie? Nie ustosunkował sie Pan w najmniejszym stopniu do mego pytania w czym Batu-Chan, zdolny wódz i administrator okazuje się być bardziej dzikusem niż Cezar, czy Hammurabi.

Nasza cywilizacja coś zapewne po sobie zostawi, jakiś "spadek" jak Pan to okreslił. Większość z nas przyczyni się do tego w znikomym stopniu, jeśli w ogóle. Czy czyni to każdego z nas dzikusem?

I czy naprawdę Złota Orda nic po sobie nie zostawiła? Ani Chanat Krymski i Chanat Kazański? Dzieł architektury na przykład, sztuki użytkowej? Czy bywał Pan na Krymie, na Powołżu i w Azji Środkowej? I nic nie znalazł Pan oryginalnego, "niedzikusowskiego"?

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.

To jest: Iwan Godunow

Hmm, obawiam się,


Nasza cywilizacja coś zapewne po sobie zostawi, jakiś "spadek"

że ten "spadek" jest wynikiem względnie dużego kąta równi pochyłej, po której tak pracowicie wspinają się resztki naszej cywilizacji z nadzieją ustalenia poziomego i zrównoważonego rozwoju.
Skąd ta równia pochyła? Większość z nas, obładowana zdobyczami naszej cywilizacji, obciąża pracowicie dolny koniec równoważni i "spadek" może oznaczać spad.

inpefessa: omnia nuda et aperta...

To jest: Alej

To ja po kolei

Najpierw panu Indrisowi i panu Krzychowi Adamowi.

"Wojskowo-polityczna unia ruskich kniaziów i tiurskich, mongolskich, północno-chińskich (ujgurskich) władców" nie jest pomysłem Aleja ale tak to widzą Tatarzy. To nie jest żaden żart a fragment tekstu z rosyjskojęzycznej wersji tatarskiego portalu "http://tatarlar.info". Przecież wyraźnie tak to przedstawiłem.

A że tak DAJE SIĘ to widzieć (i obiektywnie ale zwłaszcza gdy u "swoich" chce się widzieć tylko dobre strony, a która nacja nie chce? może Polacy?) skutecznie przekonuje tu pan KubaG, więc ja chyba już nie muszę.

Dodam, że zdaniem Tatarów:

Wielu etnologów odnotowuje unikalny fenomen tatarskiej tolerancji, przejawiającej się tym, że w całej historii istnienia Tatarów nie byli oni inicjatorami ani jednego konfliktu na gruncie etnicznym i religijnym. Najwybitniejsi etnologowie i badacze uważają, że tolerancyjność jest stałym elementem tatarskiej natury.

Aha, panie Indrisie, pisząc "azjatycką dzicz, która umiała mordować i niewiele więcej" daje Pan świadectwo tego, że nie wie Pan o czym Pan pisze i ... niewiele więcej.
Powtarza Pan, nie Pan tu sam znane negatywne stereotypy oparte WYŁĄCZNIE na złej woli i na nieznajomości faktów.
Pasują do Tatarów (powtarzam, Tatarów) tak samo jak do Polaków opinia o tym, że są durniami (Polish jokes) a do Szkotów opinia o ich skąpstwie.

"Jedynie prawda jest ciekawa" - Józef Mackiewicz
"Dziś nikt nie jest ciekawy rzeczy ciekawych" - Stefan Kisielewski (za prof. Rytlem)

To jest: AW

Znaczy: mordowali "tylko" dla forsy i swoistej przyjemności?

Nie zdarzyło im się wszczęcie wojny z powodów religijnych?

Dawniej uznanoby to właśnie za oczywisty dowód barbarzyństwa - no, ale ja rozumiem, że "czasy się zmieniają", i obecnie en vogue jest przede wszystkim "tolerancja".

To jest: Alej

Po kie licho Pan się przedstawiasz z jak najgorszej strony?

Jako człowiek, który lubi się ostro wypowiadać w sprawach o których nie ma najzieleńszego pojęcia, a owszem w głowie ma na ich temat same bzdurne, prymitywne klisze?
A w dodatku nie rozumie po polsku.
Dla swoistej przyjemności?

"Jedynie prawda jest ciekawa" - Józef Mackiewicz
"Dziś nikt nie jest ciekawy rzeczy ciekawych" - Stefan Kisielewski (za prof. Rytlem)

To jest: AW

Znaczy: ci, co to mieli z Tatarami bezpośrednio do czynienia

też "mieli w głowach bzdurne klisze"? Np. Kochanowski, w "Pieśni o spustoszeniu Podola"?

...że już o "Tatarze" Sienkiewiczu nie wspomnę? :D

To jest: Alej

Tak, z czystej ciekawości: czytał Pan?

Jeżeli nie, to zachęcam do lektury:
Jest na przykład tu: Jan Kochanowski: Pieśni, Księgi wtóre. Pieśń V.
I do samodzielnych wniosków.

A Sienkiewicz (sam, jak Pan już wie, tatarskiego pochodzenia) rzeczywiście Tatarów w "Trylogii" tu i ówdzie mocno skarykaturował.
(Ale chyba nie Tuhaj Beja?)
No i cóż z tego wynika?
Jaki morał dla dzieci i młodzieży?
Że Tatarzy są be?

Skądinąd znacznie skuteczniej przyczernił w oczach Polaków obraz Zakonu Krzyżackiego.

"Jedynie prawda jest ciekawa" - Józef Mackiewicz
"Dziś nikt nie jest ciekawy rzeczy ciekawych" - Stefan Kisielewski (za prof. Rytlem)

To jest: Krzych Adam

Nie jestem tak bardzo skłonny uwierzyć w ten lukrowany obrazek.

Tatarzy nie przybyli na Ruś by zakładać unię, ale jako zdobywcy. A ponieważ nie byli wcale takimi dzikusami, jak ich przeciwnicy ich opisywali bardzo szybko doszło do pewnej równowagi na zdobytych terenach, gdzie liczebnie podbici znacznie przeważali nad zdobywcami. Czy wojska Batu-Chana składały się głównie z Mongołów czy z przedstawicieli tureckojęzycznych plemion nie wiadomo. Dodatkowo trzeba wziąć pod uwagę, że gdy Batu-Chan stworzył faktycznie niezależny choć formalnie podległy mongolskiemu imperium chanat ze stolicą w Saraju nad Wołgą nie miał on wielkiego wyboru. Potrzebował wojowników i rekrutował ich z podbitych ludów.

Jednakże trudno za unię uznać taki układ stosunków w których ruscy kniaziowie władali na podstawie jarłyka otrzymanego ze Złotej Ordy. A występujący o jarłyk zawsze musiał się liczyć z tym, że zamiast niego dostanie ozdobny jedwabny sznur by się na nim powiesić.

No i nie mylmy indyferentyzmu z tolerancją. Reputacji Tatarów nie pomogła też ich późniejsza zapaść cywilizacyjna. Być może związana z ich przejściem na islam?

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.

To jest: Alej

Jasne że "lukrowany"

A pisana przez Polaków historia Polski jakiej się w szkołach uczymy to nie jest "lukrowany obrazek"?

Zaś ten tatarski "lukrowany obrazek" jest znacznie bliższy rzeczywistości niż nam się wydaje. Owszem Aleksander Newski dostał jarłyk (bodajże od Batu-chana) ale w ramach "wojskowo-politycznej Unii Euroazjatyckiej" korzystał z pomocy pułków tatarskich w wojnach z wrogami swoich księstw. Tatarzy twierdzą (nie wiem na ile zasadnie), że to oni wygrali dla Rosjan bitwę z Kawalerami Mieczowymi na zamarzniętym jeziorze Pejpus.

W orbicie wpływów Unii była także Litwa. Ba! jak wiemy wielki książę Witold szykował się do tego by zostać jej hegemonem. Już, już sam próbował "dawać jarłyk" (Tochtamyszowi). Co mu uniemożliwiła klęska w bitwie nad Worsklą.

Nie zapominajmy też o cesarzach Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego rozdających korony (europejska wersja jarłyku) a niekiedy zwalających z tronu a także wysyłających na łono Abrahama.
Takie były czasy.
Nie tylko na równinach Europy Wschodniej.
(Jak się niektórym tu wydaje.)

"Jedynie prawda jest ciekawa" - Józef Mackiewicz
"Dziś nikt nie jest ciekawy rzeczy ciekawych" - Stefan Kisielewski (za prof. Rytlem)

To jest: rosomak

nikt

Była i owszem. Nawet Reczpospolita miała swoje układy z tatarami. Pod Grunwaldem np. Jagiełło miał przy boku trochę swoich tatarów.

>to nie jest podpis<

To jest: Alej

Dokładniej rzecz biorąc nie Jagiełło lecz Witold

Zdaniem XV-wiecznych zachodnioeuropejskich kronikarzy i komentatorów były tych Tatarów grube dziesiątki (a nawet setki!) tysięcy. Chodziło oczywiście o piar, o to by przekonać świat, że rycerstwo chrześcijańskie przegrało pod Grunwaldem (dla nich pod Tannenbergiem) z niewiernymi.
Strona polska liczbę Tatarów oczywiście jak mogła tak zaniżała, Długosz podał, że było ich 300.

Polscy historycy nie są zgodni co do ich rzeczywistej liczby ale ostatnio uciera się pogląd iż było ich ok. 3 000 (tak w książce prof. Chazbijewicza "Tatarzy pod Grunwaldem" z 2012.).
Przyprowadził ich Dżalal ad-Din syn krymskiego chana Tochtamysza.

"Jedynie prawda jest ciekawa" - Józef Mackiewicz
"Dziś nikt nie jest ciekawy rzeczy ciekawych" - Stefan Kisielewski (za prof. Rytlem)

To jest: AW

Kultura i nauka tatarska - czyli hipostaza

Po drugie, nie jest prawdą, że ów "but" należał do "wschodniej dziczy ze stepów Mongolii". "Właściciele" tego "buta" zamieszkiwali miasta: Kazań, Samarkandę, Bakczysaraj ... Dominowali nad Rosjanami, mieli wpływ na ich mentalność bo ... stali od nich wyżej cywilizacyjnie. To chyba oczywiste.
Inaczej się nie da.

Co jest "oczywiste"? Że ktoś, kto okazał się - w danym momencie - silniejszy i sprawniejszy jako wojownik, to jest rzekomo dowodem, iż zarazem stoi "wyżej cywilizacyjnie"?

Wiesz Pan co? Przypomina mi się, kiedy widzę takie inteligentne "wywody", taki stary dowcip rysunkowy; przedstawiał on potężnie umięśnionego draba, trzymającego "za frak" wystraszonego "inteligenta w krawacie", i zadającego mu pytanie: "no, więc jak to jest z tą przewagą intelektualną?".

Już pozostając w obrębie Rosji Tatarzy mieli najmniejszy po Żydach analfabetyzm. Dzisiaj są najbardziej zurbanizowanym narodem FR. Zaś ich Tatarstan to jeden z dwu najbardziej uprzemysłowionych jej okręgów.

No, tak: został im w spadku po Sojuzie jakiś przemysł - bo Ruscy lokowali go tam nie licząc się z tym, że te tereny kiedykolwiek mogą odpaść od "centrum" (to było nie do pomyślenia!) - i teraz tacy Tatarzy przedstawiają to jako swoje dzieło i zasługę, tudzież dowód "przewag cywilizacyjnych".

Wszystkim czytającym te pańskie wywody dobitnie daje Pan do zrozumienia, że ma ich za głupków.

Co do "buta" to Tatarzy widzą go zupełnie inaczej niż się uczy dzieci w szkołach polskich i (zapewne - nie sprawdzałem) rosyjskich.

No, faktycznie: "pełne zdziwko", że Tatarzy przedstawiają te sprawy inaczej... :D

Drogi Panie: najlepszym dowodem na to, że Tatarzy nic pozytywnego nie mają światu do zaoferowania jest Pańskie czepianie się poły Sienkiewicza w co trzeciej-czwartej pańskiej wypowiedzi. Gdyby nie ten Sienkiewicz - który sam nie dbał o to, że zaplątał mu się w przeszłość jakiś żółtawy, niewysoki koczownik o pałąkowatych nogach - to już zupełnie nie wiedziałbyś Pan, kogo by tu przywołać jako "luminarza tatarskiej kultury".

A co sam "Tatar" Sienkiewicz o Tatarach sądził, i czy cenił ten lud - przeczytaj Pan "Trylogię", to się Pan dowiesz. A może Panu stosowne cytata pod nos podsunąć, np. z wypowiedzi Kmicica? :D

To jest: Alej

Panie kochany, spróbuj Pan zrozumieć co się do Pana mówi

I poczytaj coś na temat tego co Pan komentuje. Nawet już tu, we wpisach innych dyskutantów znajdzie Pan sporo pożytecznej dla siebie wiedzy.
Jednak o próbę rozumienia apeluję przede wszystkim.
Oszczędziłby sobie Pan niepotrzebnego zachodu z wypisywaniem, powiedzmy to oględnie, dziwnych rzeczy.

Aha, gdy Mongołowie podbili Chiny to ci co przejęli tam władzę ... stali się Chińczykami.
Kombinuj Pan sam dlaczego inaczej było z Rosjanami.

Kłaniam się

"Jedynie prawda jest ciekawa" - Józef Mackiewicz
"Dziś nikt nie jest ciekawy rzeczy ciekawych" - Stefan Kisielewski (za prof. Rytlem)

To jest: KubaG

Tak, "mongolski but" był

Tak, "mongolski but" był niemożliwy z przyczyn "demograficznych". Czyngis Chan z reguły atakował będącego w znacznej przewadze wroga. Milionową armię Chorezmu pokonał z 200 tys własnych żołnierzy dzięki świetnej taktyce. Z takimi siłami nie był w stanie "ujarzmiać" podbitych narodów więc ustalał daniny, z reguły niższe niż miejscowi władcy i gnał dalej mając gwarancję, że podbici sami będą zainteresowani utrzymaniem status quo.
"Mongolski but" świetnie brzmi bo kojarzy się z mongolizmem ale tak naprawdę jest "niebytem"

To jest: AW

No, to policzmy i porównajmy

O ile dobrze pamiętam ze stosownych publikacji: ok. 500 tys. niemieckiego wojska i administracji utrzymywało "pod butem" prawie 40-milionową okupowaną Polskę. We Francji - kraju większym - było ich zapewne o połowę mniej, a też ją kontrolowali. Tak, wprawdzie południowa część była pod "władzą" rządu z Vichy, ale i to jedynie do czasu.

To jest: KubaG

W przypadku Mongołów były

W przypadku Mongołów były niższe podatki i nie mieszanie się w kulturę podbitych narodów. Podbici nie byli zainteresowani odzyskiwaniem nieoodległości. Trochę inne czasy i inna historia. O rzeziach dokonywanych przez ludzi Czyngisa (poza polem bitwy) jakoś nic nie napisano. A na polu bitwy musieli być brutalni wobec przewagi liczebnej wroga.
Będąc synem naukowca, który całe zawodowe życie zajmował się Mongolią i Tybetem czuję się w obowiązku prostować nieprawdziwe opinie o Mongołach.
Zresztą tematem postu są nie Mongołowie a Rosjanie. Skutki 70- letniej okupacji "cywilizowanych" Rosjan w Mongolii miałem okazję naocznie poznać na początku lat 90-tych zeszłego wieku. Trudno mieć złudzenia który naród miał negatywny, "zdziczający" wpływ na drugi.

To jest: AW

Nie o tym pisałem

Odniosłem się do Pańskiej wyraźnej sugestii, iż rzekomo armia mongolsko-tatarska była zbyt nieliczna, aby "trzymać Rosję pod butem". Otóż nie była.

de gustibus non disputandum est

Jednemu podobają się rytmiczne wrzaski jakim serwują nasze znane media telewizyjne i radiowe , mnie akurat muzyka rosyjska.(tzn.wschodnia i południowa)
Choć obecnie i w Rosji młodzież chętnie "małpuje" nazwijmy to muzykę amerykańsko europejską - przecież żywcem pochodzącą z kultury osiedlaczy pod przymusem zacnych stanów północnych.

A że Rosja cytuję " To też nie jest kraj umiłowania piękna tańca i muzyki klasycznej" ?? - chyba Sz Autor po prostu zrobił sobie taki żarcik lub się tym nie interesuje . Nie musi zaznaczam. Niech ino nie zastępuje Pana Piekarskiego.

Fakt ,że nie było na otwarciu ludowo-pop rosyjskich piosenek. Ja osobiście żałuje nieco bo znam ich setki ( pop , chór i nie tylko) i z pewnością nie są one kręgu kultury mongolskiej. Choć w Rosji tak wielonarodowościowej z przyjemnością posłuchałbym także ową różnorodność. I muszę się tym zainteresować. ( jeden +).
Tylko to otwarcie musiało by trwać kilkadziesiąt godzin.

Nie zachęcam do kochania ( po rosyjsku lubow) Putina czy KGB ale wiązanie z tym muzyki baletu literatury itp to czyste politykierstwo.

By zachęcić Autora proponuję niżej taki balecik. Muzyka wprawdzie grecka ale wykonanie mongolskie.

z poważaniem. zając.
PS mnie się tam podobało ( umiarkowanie) ale zaznaczam, rzadko oglądam takie "cuś".
Może SZ Autor ma takie codziennie i się przeżarło?

To jest: Alej

Znowu ci nieszczęśni Mongołowie

Proszę mi powiedzieć co w tym wykonaniu jest mongolskie.
Pytam jak najbardziej serio bo sam niczego takiego nie widzę.

"Jedynie prawda jest ciekawa" - Józef Mackiewicz
"Dziś nikt nie jest ciekawy rzeczy ciekawych" - Stefan Kisielewski (za prof. Rytlem)

To jest: Alej

Intryguje mnie dlaczego aż 5 osób uważa, że "źle gada"

(stan na 8 lutego)
A żadna nie oświeciła pytającego odpowiadając na pytanie.

"Jedynie prawda jest ciekawa" - Józef Mackiewicz
"Dziś nikt nie jest ciekawy rzeczy ciekawych" - Stefan Kisielewski (za prof. Rytlem)

To jest: Krzych Adam

To, Panie Aleju, łatwo wyjaśnić.

Na podstawie zabawnego epizodu z powieści dla dzieci "W pustyni i w puszczy" Henryka Sienkiewicza (Tatara zresztą, poniekąd). Wszyscy wiedzą co to jest "filozofia Kalego", ale mało osób zauważa "sposób oceniania małej Nel". A występuje on od razu na początku książki, gdy Nel odpowiada na pytanie Stasia, czy wie ona kim jest Mahdi. Otóż mała Nel stwierdza, że tak i że Mahdi jest "brzydki i niegrzeczny", a wie o tym dlatego, że tak powiedział jej tatuś.

Nie sądzę by małe Nel tego portalu (płci obojga, a może nawet bardziej politpoprawnie byłoby napisać - genderów wszelakich) pytały o to swych tatusiów, ale motywacja klikania guzika "źle gada" bez żadnych wyjaśnień jest, jak sądzę, podobna. Najpierw konstatacja że pan Alej to "brzydki i niegrzeczny" Tatar, a potem automatyczna reakcja - no to klikam ten guzik.

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.

Miły Panie Aleju.

Nie odpowiadałem ponieważ wydawało mi się to oczywiste.
Zacny Autor wyrzekł ,że "Rosja to historia implementacji wschodniej dziczy ze stepów Mongolii na słowiańskim gruncie"

Więc skoro to balet rosyjski to kto tam tańczy? Pewnie potomkowie?

Nawiasem. Za dużo tu Mongolii. Z pejoratywnym co najmniej wydźwiękiem.
Nie znam Mongolii i jej kultury więc nie była moim zamierzeniem kpina z czegoś czego nie znam. To chyba jest jasne?

pozdrowienia.
z.l.
PS> no taki żarcik w nawiązaniu do wypowiedzi SZ Autora w sprawie kultury z czym się stanowczo nie zgadzam.
miłego

To jest: rosomak

nikt

Co wy z tymi Mongołami macie? Jakieś zakrzywienie. Brutalność Rosji to Iwan Groźny, czyli żaden Mongoł. Ba, nawet religia. (Coś o "stawiercach" słyszał?) Imperializm to Piotr Wielki. Antypolonizm to ta ich niemiecka szmata. Sowiety to pierdolony Gruzin i jeden z nacji której nie wolno nazywać głośno (Beria).

>to nie jest podpis<

To jest: Marek Bekier

Brawo za merytoryczną treść

Brawo za merytoryczną treść choć do formy mam zastrzeżenia. No i jeszcze co do sowietów zapomniał Pan o wybitnym wkładzie polskiego szlachcica Dzierżyńskiego.

Marek Bekier

To jest: kociewiak

Może i tak ...

Lecz na razie dobry nasz początek - złoto dla Kamila

"...gdybym miał żyć jeszcze 50 lat i miał do wyboru pobyt w dowolnym kraju na świecie, wybrałbym bez wahania Polskę" - o. Czesław Andrzej Klimuszko

To jest: Eowina

:) A chodzi o samochody, czy dziewczyny,

w tej dedykacji dla KS?

Et si tu n'existais pas...

To jest: kociewiak

O ...

spirit:) (to dziewczyny też interesują się skokami?)

"...gdybym miał żyć jeszcze 50 lat i miał do wyboru pobyt w dowolnym kraju na świecie, wybrałbym bez wahania Polskę" - o. Czesław Andrzej Klimuszko

To jest: Eowina

Dziewczyny interesują się też lotami (narciarskimi)

Skokami też.

Et si tu n'existais pas...

To jest: kociewiak

Też ładne ...

te loty

"...gdybym miał żyć jeszcze 50 lat i miał do wyboru pobyt w dowolnym kraju na świecie, wybrałbym bez wahania Polskę" - o. Czesław Andrzej Klimuszko

To jest: kociewiak

... a tymczasem

Justyna forever

"...gdybym miał żyć jeszcze 50 lat i miał do wyboru pobyt w dowolnym kraju na świecie, wybrałbym bez wahania Polskę" - o. Czesław Andrzej Klimuszko

To jest: Zbyszek S

Nieźle grają

Nieźle grają

Mój blog: http://blog.zbyszeks.pl
Moje powieści bez treści: Eksperyment, Dramat polityczny

To jest: kociewiak

Nie znam się na tyle na muzyce

(ja to na zasadzie - wpada do ucha?)
Niezły jest tekst

See the little faggot with the earring and the makeup
Yeah buddy that's his own hair
That little faggot got his own jet airplane
That little faggot he's a millionaire

dla mnie, prawicowca, kontemplującego Justynę.

"...gdybym miał żyć jeszcze 50 lat i miał do wyboru pobyt w dowolnym kraju na świecie, wybrałbym bez wahania Polskę" - o. Czesław Andrzej Klimuszko

To jest: Eowina

:) Ja boję się ten tekst przetłumaczyc!

Pan Kociewiak robi sobie żarty...

Et si tu n'existais pas...

To jest: kociewiak

Nie znam się na muzyce

Ale jako przykładny prawicowiec pilnie uczyłem się na takichże portalach tego, czym jest istota polskiego prawicowca; wychodzi na to, że jest nim resentyment. Co ładnie (?), przykładnie (?), ilustruje Mark Knopfler.

Pozdrawiam ... ostrożnie

"...gdybym miał żyć jeszcze 50 lat i miał do wyboru pobyt w dowolnym kraju na świecie, wybrałbym bez wahania Polskę" - o. Czesław Andrzej Klimuszko

To jest: Eowina

Zakurzony barok? A ja kontestuje wszystkie utarte

reguly.

Et si tu n'existais pas...

To jest: kociewiak

A to ...

siurpryza
Ze "słodkich michałów" to ja (również zakurzone), zdecydowanie, ale francuskie "wolne numery" lubię (ok, trochę zażydzone są te francuskie kawałki, ale co zrobić, takie śliczne).

"...gdybym miał żyć jeszcze 50 lat i miał do wyboru pobyt w dowolnym kraju na świecie, wybrałbym bez wahania Polskę" - o. Czesław Andrzej Klimuszko

To jest: Krzysztof M

ale francuskie "wolne numery"

ale francuskie "wolne numery" lubię (ok, trochę zażydzone są te francuskie kawałki, ale co zrobić, takie śliczne).

Segara? ... A może jednak Sevara? Bo jeśli Sevara, to proszę:

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: Krzych Adam

Musi być ze mnie już okropny zrzędliwy staruch.

Bo tylko stać mnie na to by stwierdzić, że za moich czasów gdy najlepsi się spotykali to nie po to by epatować ordynarnością i brakiem kultury.

I komu to przeszkadzało?

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.

To jest: kociewiak

Komu?

Jemu i jej - dla przykładu.

Może i jest Pan zrzędliwy, ale nie można Panu odmówić bojowości - vide: Jego prostolinijne "zawracanie" Polki z Ukrainy

"...gdybym miał żyć jeszcze 50 lat i miał do wyboru pobyt w dowolnym kraju na świecie, wybrałbym bez wahania Polskę" - o. Czesław Andrzej Klimuszko

To jest: Krzych Adam

Sorry.

Rzeczywiście nigdy się w słowa "Money for nothing" nie wsłuchałem należycie stąd mój błąd oceny. Może dlatego, że gdy usłyszałem ten utwór po raz pierwszy w wykonaniu "Dire Straits" mój angielski nie był jeszcze wystarczający by je dobrze pojąć i docenić że zewnętrzna ordynarność i pewien blichtr to zamierzone środki wyrazu tego swoistego pastiszu.

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.

To jest: kociewiak

... lecz niezależnie od wszystkiego

pierwszy strażak Rzplitej - Zbyszek Bródka - od niechcenia wyślizgał trzecie złoto!

"...gdybym miał żyć jeszcze 50 lat i miał do wyboru pobyt w dowolnym kraju na świecie, wybrałbym bez wahania Polskę" - o. Czesław Andrzej Klimuszko

To jest: Eowina

We Are The Champions

Dla Polski same zloto!

Et si tu n'existais pas...

To jest: kociewiak

... jeszcze chwilę ..., poczekajmy:)

Jednak mina Verweij'a sporo tłumaczy - to są fajterzy; trzy tysięczne sekundy, a facet jest załamany ...

"...gdybym miał żyć jeszcze 50 lat i miał do wyboru pobyt w dowolnym kraju na świecie, wybrałbym bez wahania Polskę" - o. Czesław Andrzej Klimuszko

To jest: Eowina

Nie ma na co czekać! Polska przez 90 lat zdobyła

tylko 2 złote medale olimpijskie, a na tej olimpiadzie już 3!!!
We are...
Jest 4 medale złote!!! Brawo Kamil Stoch.
We are the champions!

Et si tu n'existais pas...

To jest: kociewiak

A, wie Pani ...

Rzeczywiście, nigdy nie widziałem czegoś takiego (a trochę żyję:))

... i dedykacja (z najlepszego francuskiego filmu od ... 30 lat:)

"...gdybym miał żyć jeszcze 50 lat i miał do wyboru pobyt w dowolnym kraju na świecie, wybrałbym bez wahania Polskę" - o. Czesław Andrzej Klimuszko

To jest: Eowina

Dziękuję. Podoba mi sie, chociaż nie wiem jaki to film

Nawzajem.

Et si tu n'existais pas...

To jest: rosomak

przeceniany

Dzierżyński jest przeceniany. On w gruncie rzeczy był tylko pachołkiem, który tańczył jak mu zagrali.

>to nie jest podpis<

To jest: Zbyszek S

à propos :)

Mój blog: http://blog.zbyszeks.pl
Moje powieści bez treści: Eksperyment, Dramat polityczny

I wiele innych.

Mogą być też "Chinki i Japonki"
Proszę zgadnąć , która to Li?

miłego
riabinuszkowania.

To jest: Alej

Pәхмәт, dzięki, panie Zbyszku, śliczna piosenka

Tym klipem Alsou Safina promowała swoją tatarskojęzyczną płytę "Туган тел" (Mowa ojczysta).
Relacja z promocjyjnego koncertu jest tutaj: "Алсу Презентация альбома "Туган тел"(Родная речь) 2008".
(nie wklejam "ekranu" bo to tylko dla ciekawskich - jak by kto chciał może się do woli nasłuchać tatarskiej mowy + wielu innych piosenek, nie tylko w wykonaniu Alsou)

Ta tatarska piosenkarka jest w Federacji tak popularna, że w 2000 r. reprezentowała Rosję w konkursie Eurowizji (piosenką "Solo" zajęła 2. miejsce).

Lecz Panu, panie Zbyszku niewątpliwie chodzi o urodę.
Już tu się o tym pisało ale chętnie przypomnę: zeszłoroczną Miss Federacji Rosyjskiej była (ciągle jest?) tatarska piękność Elmira Abdrazakowa.


Rosyjscy odpowiednicy (koledzy?) niektórych uczestników naszego forum za Chiny Ludowe nie mogą się z tym pogodzić.

"Jedynie prawda jest ciekawa" - Józef Mackiewicz
"Dziś nikt nie jest ciekawy rzeczy ciekawych" - Stefan Kisielewski (za prof. Rytlem)

Przyznaję punkt.

Dla P. Aleja.
Tym razem moja nie zrozumiała.
Czy te Chiny to aluzyja czy powiedzonko.?
Tym razem ja proszę o podpowiedź.
pozdrowienia.
zajączek.

To jest: Alej

"za Chiny Ludowe" to oczywiście zamiennik dla "za cholerę"

Ale gdy Pan chce to może Pan widzieć aluzję (która mnie samemu do głowy nie wpadła).

Pozdrawiam

"Jedynie prawda jest ciekawa" - Józef Mackiewicz
"Dziś nikt nie jest ciekawy rzeczy ciekawych" - Stefan Kisielewski (za prof. Rytlem)

To jest: Alej

Stoch - Kaczyński 1 : 0

Co za piarowców ma największa polska partia opozycyjna, że dopuścili do tego by jej ważną konferencję programową zaplanowano na czas Igrzysk Olimpijskich i to w dodatku na dzień z konkursem skoków!
Wszystkich bym od razu z roboty wyrzucił.
Każdego.
Za skrajną nieudolność.

Sam gdy, lata temu, ustalałem termin ślubu zaplanowałem go na niedzielę tydzień po meczu finałowym mistrzostw świata. A skąd miałem wiedzieć ilu gości woli ten mecz oglądnąć niż robić z siebie dansiora na sali balowej?
Nawet gdy żadną z drużyn nie są białoczerwone "orły"?

No, ewentualnie zleciłbym im (tym piarowcom) wykorzystanie do czarnego piaru "postochowskiego" występu pana premiera. Z jakąś taką "narracją" iż jeszcze raz się okazało, że to przede wszystkim niepoważny spec od "haratania w gałę", co to dobry na czasy gdy żaden premier w ogóle nie jest do niczego potrzebny. Przeciwieństwo poważnego męża stanu.
Byle bez przesady. I koniecznie z ciepłym słowem dla samego Stocha i dla tych, którzy się jego sukcesami ekscytują.

"Jedynie prawda jest ciekawa" - Józef Mackiewicz
"Dziś nikt nie jest ciekawy rzeczy ciekawych" - Stefan Kisielewski (za prof. Rytlem)

To jest: Zbyszek S

1. Oprócz głupoty zawsze

1. Oprócz głupoty zawsze występuje druga ewentualność (jak to mówił Jan Pietrzak). Tę drugą z góry wykluczamy, bo ufamy temu co się nam mówi. Być może słusznie.

2. No właśnie. My Polacy wciąż jesteśmy przekonywani, że najważniejsze są szlachetne cele i nieskazitelna moralność. Tymczasem Księga Przysłów Pisma Świętego powiada, że: "Lepiej człowiekowi spotkać niedźwiedzicę, która straciła młode, niż głupca w jego głupocie." Źródło: Prz. 17:12

Musimy zmądrzeć. Wszyscy. Medaliści to wzór. A także pewne przesłanie.

Mój blog: http://blog.zbyszeks.pl
Moje powieści bez treści: Eksperyment, Dramat polityczny

To jest: Alej

Oglądam dekoracje Stocha i Bródki

Nasi mają naprawdę ładne, gustowne stroje.
Zwłaszcza w zestawieniu z innymi.
Proszę, zwróćcie uwagę.
Nasi jakby na salony, tamci do jakiej czarnej roboty, może do wrzucania węgla do piwnicy, co najwyżej na narty.

Aha, i nasz hymn grają w Soczi tak jak trzeba. Przecież to mazurek. Bodajże jedyny hymn, który daje się wesoło zatańczyć.

"Jedynie prawda jest ciekawa" - Józef Mackiewicz
"Dziś nikt nie jest ciekawy rzeczy ciekawych" - Stefan Kisielewski (za prof. Rytlem)

To jest: Zbyszek S

Jak oglądaliśmy otwarcie i

Jak oglądaliśmy otwarcie i przemarsz sportowców, to w domu zapanowało przekonanie, że Polska ekipa ma najbardziej eleganckie i najładniejsze stroje. Czapkę (nie wiem jaka cena) to bym sobie sam kupił. Nie dość, że ładna to wygląda na ciepłą!

Mój blog: http://blog.zbyszeks.pl
Moje powieści bez treści: Eksperyment, Dramat polityczny

To jest: Marek Bekier

Tu się nie zgodzę. Wprawdzie

Tu się nie zgodzę. Wprawdzie polska ekipa prezentowała się świetnie ale Bermudów nie przebiła! Gdyby brać pod uwagę również stroje w czasie zawodów to muszę przyznać prymat Norwegom w tym zamiataniu, którego nie rozumiem i nigdy nie pamiętam jak to się nazywa.

Marek Bekier