O ZUS, donosach i Armii Krajowej

Istnieje coś takiego jak czarna propaganda, której cechami charakterystycznymi są ukrycie nadawcy komunikatu i działanie w sposób perfidny. Np. alianci w czasie II wojny światowej rozrzucali nad Norwegią ulotki podpisane rzekomo przez dowództwo niemieckie krytykujące dezercję. Ale z treści ulotek wynikało, że ucieczka do Szwecji jest łatwa, a internowani tam żołnierze mają się dobrze. Alianci pod pozorem krytyki dezercji zachęcali więc do dezercji.
Przypomniała mi się czarna propaganda, gdy oglądałem w telewizorze reportaż o donosach do ZUS. Podano nawet jak ma wyglądać wzór takiego donosu, przy czym z reportażu jasno wynikało, że osobą na którą trzeba donosić, jest osoba utrzymująca się z drobnego handlu. W żadnym wypadku tzw. samorządowiec tracący stołek i w związku z tym zapadający natychmiast na zdrowiu na pół roku czy rok, dzięki czemu, oprócz odpraw, bierze przez ten czas te kilkanaście tysięcy miesięcznie. Co to, to nie.
A skoro o czarnej propagandzie. Podczas okupacji ktoś w Armii Krajowej (albo poprzedniczce AK) wpadł na pomysł, żeby dezorganizować funkcjonowanie, nazwijmy to, wydziału gestapo zajmującego się analizowaniem donosów, poprzez wysyłanie donosów na nieistniejące osoby. Sprawdzenie każdego donosu kosztowało trochę czasu i wysiłku osoby zatrudnione w tajnej policji, a po drugie osłabiało chęć do sprawdzania donosów, skoro wiele było nieprawdziwych. Mogę więc Polakom zaproponować tą metodę. Trzeba się jakoś bronić.

Autor: 
Michał Pluta

Mieszkaniec małego miasteczka na Dolnym Śląsku. Publikował w "Opcji na Prawo", "Idź pod prąd", "Najwyższym Czasie!" i innych pismach.
www.michalpluta.bloog.pl

To jest: Michał Pluta
4.333335
Ocena czytelników: 4.3 (głosów: 6)
Twoja ocena: None


Tagi:
To jest: Zbyszek S

Coś Panu powiem. Life is not

Coś Panu powiem. Life is not fair and then you die. ( Życie jest niesprawiedliwe a potem się umiera).

Mój blog: http://blog.zbyszeks.pl
Moje powieści bez treści: Eksperyment, Dramat polityczny

To jest: kaczakomuna

Pozwalając by ktoś okradał ZUS,

okrada Pan siebie.

Pan Liberał

To jest: Dubitacjusz

Tak, bo im mniej składek, tym więcej trzeba dotacji

ergo podatków od wszystkich (też uczciwych płatników ZUSu).

To jest: Krzysztof M

Podczas okupacji ktoś w Armii

Podczas okupacji ktoś w Armii Krajowej (albo poprzedniczce AK) wpadł na pomysł, żeby dezorganizować funkcjonowanie, nazwijmy to, wydziału gestapo zajmującego się analizowaniem donosów, poprzez wysyłanie donosów na nieistniejące osoby. Sprawdzenie każdego donosu kosztowało trochę czasu i wysiłku osoby zatrudnione w tajnej policji, a po drugie osłabiało chęć do sprawdzania donosów, skoro wiele było nieprawdziwych. Mogę więc Polakom zaproponować tą metodę. Trzeba się jakoś bronić.

Polakom będzie się bardziej nie chciało, niż chciało. Leniwe się zrobiły. A bardziej serio, to dziś okupant jest trudno identyfikowalny. I to będzie właściwa przyczyna, że bardziej im się nie będzie chciało, niż chciało.

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

Okupant zbudował tubylcom rzeczywistość

podstawioną - więc i tubylcy swoją rzeczywistość podstawioną powinni zbudować okupantowi - tołażysze. Będzie to trudne - bo każdy musi to robić sam od siebie ale przecież nie niemożliwe.
Wniosek?
Z góry zastrzegam, że budowa owej podstawionej rzeczywistości nie może napędzać forsy do kieszeni okupanta i dlatego np. wykupywanie GazWyb przez wszystkich tubylców na pniu - odpada.
No dobrze - to co nie odpada?
Ano np. to, że od jutra wszyscy mężczyźni (wzorem Grodzkiej) deklarują się kobietami a kobiety - mężczyznami.

chłop jag

To jest: KubaG

Pomysł z tysiącami lewych

Pomysł z tysiącami lewych donosów może miałby sens w Państwie gdzie liczy się pieniądze. W Rzeszy pewnie daliby sobie spokój i zajęli skiteczniejszymi metodami dręczenia ludności miejscowej. W warunkach obecnej Polski jedynym efektem byłoby zatrudnienie w ZUS tysiąca nowych urzędników do weryfikacji tychże donosów.