Sprawa Trynkiewicza

Media wciąż wałkują "sprawę Trynkiewicza", dociekając "czyją winą" jest to, że po odbyciu kary wyjdzie na wolność. Tworzone są karkołomne konstrukcje prawne, politycy znowu mają okazję poprzerzucać się odpowiedzialną. A przecież - czego normalnym ludziom tłumaczyć chyba nie trzeba - sprawa jest banalnie prosta. Mordercy, zwyrodnialcy, gwałciciele, wszystkie te "wampiry", "szatany" itd. wyjdą na wolność - bo w odpowiednim momencie nie wykonano na nich kary śmierci.

Wbrew temu, co dziś piszą Michalkiewicz i JKM, akurat doskonale pamiętam końcówkę lat 80-tych, kiedy to zaprzestano wykonywania KS na podstawie tzw. moratorium. Nie "nie wiadomo przez kogo wydanego", tylko prezentowanego wtedy, jako wewnętrzne ustalenie środowiska sędziowskiego. W przypadku Trynkiewicza zaś doszedł jeszcze element - amnestia roku '89, czyli dzieło wybitnego "konserwatysty" III RP, Jana Marii Rokity.

Tak właśnie mści się perspektywa czasowa, w jakiej funkcjonuje państwo demoliberalne i jego politycy. 25, czy 15 lat wydaje się czasem tak nieprawdopodobnie odległym, że w ogóle nie myśli się co nastąpi po upływie tego okresu. Gdy zaś stanie się przed takim zlekceważonym wcześniej problemem - znowu rozpaczliwie szuka się czego łatającego medialnie dziurę najwyżej na najbliższe miesiące.

Sprawa "wychodzenia na wolność potworów" to dobra okazja, by faktycznie, potwierdzić, że obowiązywanie i WYKONYWANIE kary śmierci pozostaje w zasadniczej sprzeczności z fundamentami systemu demoliberalnego, w tym także z funkcjonowaniem w strukturach w rodzaju UE czy Rady Europy. I dlatego po raz kolejny postulat przywrócenia i bezwzględnego wykonywania KS należy przy tej okazji wysunąć. I więcej "spraw Trynkiewicza" i jemu podobnych - po prostu nie będzie.

- - -
Redakcja Prawicy.net informuje i jednocześnie przeprasza Autora, że wzięła do publikacji tę notkę z profilu Autora na Facebooku, i jej publikacja na PN nie była uzgodniona z Autorem.

Autor: 
Konrad Rękas

Dziennikarz chełmskiej i lubelskiej prasy regionalnej. Publicysta portalu Konserwatyzm.pl, doradca rolniczych związków zawodowych - ZZR "Ojczyzna" i OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych. Wiceprezes Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych.
Autor Prawicy.net miesiąca stycznia 2013
Zapraszam na www.Geopolityka.org

To jest: Konrad Rękas
Aleksander Bocheński o stanie wojennym sty-2013 Opinie 10,628
Przedterminowe wybory na Ukrainie? lut-2013 Opinie 3,078
Ukraina za czekoladę maj-2014 Opinie 1,409
Lubelski spór o ludobójstwo lut-2014 Opinie 1,891
Holochergate, czyli kariera Artura Ui wrz-2013 Opinie 6,816
5
Ocena czytelników: 5 (głosów: 2)
Twoja ocena: None


Zniesienie KS - to przemyślane dzieło pupili szatana.

Nie należy ani na chwilę zapominać, że trwa (na razie) jednostronna wojna pupili szatana z ludzkością a szczególnie z białą rasą i jej cywilizacją. Jest to wojna nowego typu - gdzie żołnierzami na żołdzie pupili szatana - są zboczeńcy i pospolite świry. Zniesienie KS gwarantuje życie owym żołnierzom bez względu na to co uczynią człowiekowi.
Ponadto zniesienie KS podkopuje fundament cywilizacyjny człowieka - o gradacji kar - nie wspominając.
Wniosek?
Podczas wojny jakie znaliśmy wcześniej zawsze zaostrzano karę śmierci.
Obecnie mamy wojnę nowego typu, więc ową karę śmierci znosi się w ogóle.
Ja widać z powyższego KS jest bardzo ważnym składnikiem cywilizacji, który to składnik zawsze przybiera na znaczeniu czy to podczas wojny gorącej czy też podczas wojny nowego typu wyżej opisanego.
Słowem, przywrócenie KS w cywilizacji białego człowieka będzie oznaczać także przegrywanie wojny przez pupili szatana.
Na koniec - zniesienie KS - to także zawężenie tzw. licencji na zabijanie tylko do grupy samozwańczych nadczłowieków - którzy bardzo często zabijają także albo przed obiektywem kamer albo przy pomocy seryjnych samobójców.
Póki co - wojna trwa - tołażysze!

chłop jag

To jest: AnnaP

kara śmierci jest wykonywana

choćby Smoleńsk czy Falzmann
bez odzyskania władzy lepiej żeby kary śmierci nie przywracali

Pani Anno - KS zniesiono - ponieważ

nie dałoby się inaczej ochronić żołnierzy pupili szatana. Ponadto zniesienie KS - to fundament totalnej, obligatoryjnej i niejako z urzędu - demoralizacji.
Natomiast skrytobójcze mordowanie nie ma nic wspólnego z KS.
Wniosek?
Cywilizacja śmierci - zaczyna się od zniesienia KS.

chłop jag

To jest: AnnaP

na swoich by nie wydawali wyroków

ba, nawet by ich nie łapali
powtarzam, bez odzyskania władzy nie można pozwolić na przywrócenie KS

na swoich by nie wydawali

na swoich by nie wydawali wyroków

Ano nie wydawaliby - ale przecież trzeba dbać o pozory.
Ponadto, wyrobnicy pupili szatana i tak mordują a przecież przy obowiązującej KS nie byłoby problemu opisanego w tym felietonie.

chłop jag

To jest: AnnaP

to fakt

przekonał mnie Pan

To jest: kaczakomuna

Panie katolik, nie wykonywanie kary śmierci to nie efekt

demoliberalizmu tylko rozwoju cywilizacyjnego.

Kiedyś (nie tak znowu dawno) za kradzież kromki chleba dostawało się kulkę w głowę. Ba często za jakiś drobiazg załapywała się rodzina i sąsiedzi. W niektórych głowach kontynuacja takich zwyczajów jest obowiązkiem konserwatysty. Niestety popularność karania śmiercią nie ma nic wspólnego z konserwatyzmem, a z prymitywną rządzą krwi i igrzysk.

Czy zdarzy sie, że morderca wyjdzie po wykonaniu kary i jeszcze kogoś zabije? Pewnie tak, ale to raczej dowód na chorobę umysłową i pewnie też nieskuteczność odsiadek po 20 lat i więcej niż braku kary śmierci.

Pan Liberał

To jest: antares

Panie Kacza!

Kulkę w głowę za kradzież kromki chleba dostawało się z urzędu w ojczyźnie lewicy - w Związku Radzieckim. Nieprawdaż? Rodzina i sąsiedzi też się "załapywały" za tę kromkę! To panu i pańskim kumplom wolno strzelać w łeb za kromkę chleba a nam nie wolno powiesić mordercy? Bez fanfar i bez igrzysk.

antares

To jest: kaczakomuna

POkiełbasiło się Panu.

Proszę sprawdzić w których krajach chętnie serwują czapę, a wtedy zobaczy Pan do kogo aspiruje!

W 2005, według danych Amnesty International, wykonano na świecie co najmniej 2148 wyroków śmierci w 22 krajach. Najwięcej egzekucji (1770) wykonano w Chinach, następny był Iran – 94 wyroki, Arabia Saudyjska – 86 i w USA – 60 egzekucji. W niektórych krajach (w Iranie, Arabii Saudyjskiej, Chinach) egzekucje często wykonywane są publicznie, z kolei w USA egzekucję mogą oglądać między innymi rodziny ofiar oraz skazańca, zaś sam jej przebieg podawany jest do publicznej wiadomości, jawne są nawet takie szczegóły jak skład ostatniego posiłku.
Kara śmierci została zniesiona całkowicie w 88 krajach, 11 krajów zniosło ją z wyjątkiem szczególnych przestępstw takich jak zbrodnie wojenne, a kolejne 30 wprowadziły politykę niewykonywania jej (moratorium) lub nie wykonały żadnego wyroku od co najmniej 10 lat. Kara śmierci obowiązuje wciąż w 68 krajach świata, ale wiele z nich nie przeprowadza egzekucji. W 2004 5 państw usunęło karę śmierci z prawodawstwa: Bhutan, Grecja, Samoa, Senegal i Turcja.
W 2006 karę śmierci zniesiono na Filipinach, w 2007 w Ruandzie.

Pan Liberał

To jest: antares

Kiełbasi się panu panie Kacza!

Pisał pan o kulce w łeb za kradzież kromki chleba. Przypomniałem więc że to rozwiązanie w pańskiej duchowej ojczyźnie stosowali tacy ideowcy jak pan. Karę śmierci za morderstwo ma interes znieść tyko morderca. Ostatnio podobno u nas (??) w III RP przeniesiono nawet moratorium na jej wykonywanie także w czasie wojny. Zdrajcy Narodu zabezpieczają się na całego. Pan od siebie nie potrafi sklecić kilku zdań tylko ściąga z "Notatnika agitatora". Bhutan, Samoa czy Senegal to miejsca w których nie wieszają a pieką. Na chrupko. Tam szanują pokarm.

antares

To jest: Zbrozło

Po przeczytaniu pierwsza

Po przeczytaniu pierwsza refleksja: Ma rację.

Potem przychodzi zastanowienie.
Czy to postulat człowieka żyjącego na Księżycu?
Czy może tego co chce nas przesunąć z zachodu na wschód?
Czy może żyjącego w grze komputerowej w której Polska jest imperium i decyduje o losach świata?

Proszę się obudzić!!!! Rzeczywistość skrzeczy!

Sęp wyjada nie serce – lecz mózgi.

To jest: Krzysztof M

A nikomu do głowy nie

A nikomu do głowy nie przyszło, że ten Trynkiewicz palnął w TV to, co palnął, bo wcale nie chce z więzienia wychodzić? Co go czeka na wolności? :-)

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: Patrykp

popatrzcie on wyjdzie chociaż

popatrzcie on wyjdzie chociaż zabijał a taki Sławek N. będzie brzęczał w kajdanach za zegarek:)

To jest: Krzysztof M

W Polsce powinna być kara

W Polsce powinna być kara bezwzględnego dożywocia. Z tym, że osadzeni z taką karą utrzymywaliby się sami. Jak? Zapytajmy fachowców - oni wiedzą, jak to zrobić byłoby można. Społeczeństwo zamiast ich zabijać, dawałoby im szansę. W ten sposób możliwe byłoby wyprostowanie pomyłek sądowych.

taki Sławek N. będzie brzęczał w kajdanach za zegarek

Cały ten chory system jest do remontu kapitalnego. Prawo przede wszystkim.

Trynkiewicza bym nie wypuszczał. Ale także bym nie karmił za nasze. Niech się sam wykarmi. I ma mieć gorzej w mamrze niż ja na wolności. Na razie jest odwrotnie - dlatego on chce zostać w mamrze.

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: kaczakomuna

Pan ma takie dożywocie.

Czy skazani tez dostaną internet?

Pan Liberał

To jest: antares

Idzie pan w dobrą stronę

ale z zamkniętymi oczyma. Do studni socjalistę i niech pompuje jak się nie chce utopić. Co wypompuje to powinno mu byc zapłacone. Za wypompowaną wodę. Ja płacę za kubik 7,50 zł. bez scieków. czyli w tych 7,50 jest 7 zł. na Prezesa,zarząd i personel MPWiK a tylko 0,50 na pompę i prąd do pompy. No więc te 0,50 PLN za każdy wypompowany kubik przeznaczyć należy na żywność dla skazańca. Miałby siłownię i TV nie byłby mu potrzebny.

antares

To jest: Marek Bekier

W przypadku Sławka N., o ile

W przypadku Sławka N., o ile dojdzie do posadzenia za kratkami, to najbardziej dotkliwym będzie fakt, że od zegarka bardziej by mu się przydał kalendarz.

Marek Bekier

To jest: antares

Po tylu "samobójstwach"

bez udziału osób trzecich, choć drugie z pewnoscią były (Baranina, Sekuła, Lepper, Petelicki itd.) zadziwia mnie że tym razem deliberuje płemieł z prezydętem i przydupasami jak tu Trynkiewicza zabezpieczyć przed krwiożerczym tłumem, zamiast starym sposobem powiesić go w celi na skarpetce.

antares

To jest: Marek Bekier

Dobrze, że poruszył Pan ten

Dobrze, że poruszył Pan ten temat tym bardziej, że zrobił to Pan w sposób zdroworozsądkowy i skłaniający do rzeczowej dyskusji.
Chciałbym zwrócić uwagę na pewien możliwy rozwój sytuacji, który przyszedł mi do głowy w związku z dwoma faktami: sugestiami by pomimo odbytego, prawomocnego wyroku wymyślić jakiś sposób dalszego odosobnienia oraz nasilających się prób zalegalizowania eutanazji. Warto zauważyć, że najczęściej mówi się o odosobnieniu w zamkniętych zakładach psychiatrycznych. Otóż, podejrzewam, że rzeczywiście dojdzie do zamykania takich ludzi w dobrze strzeżonych psychuszkach. Zatrudni się tam wyszkolonych "psychologów", którzy pomagając sobie mocniejszą chemią psychotropową będą tak urabiać swoich "pacjentów" by sami poprosili o szybką eutanazję. Będzie to spektakularny sukces współczesnej kultury śmierci.

Marek Bekier

To jest: antares

Albo panie Marku dadzą Trynkiewiczowi

BOR-owców do ochrony przed zdziczałym tłumem. Tak czy siak tusk osiągnie sukces bo stworzy nowe miejsca pracy.

antares

To jest: Marek Bekier

To jest rozwiązanie

To jest rozwiązanie najbardziej prawdopodobne i jednocześnie najgorsze. Ja usiłowałem znaleźć scenariusz, który się wpisuje w trendy ogólnoświatowe polegające na zakazie kary śmierci, pozwoleniu na eutanazję i aborcję oraz na certyfikatach na wszystko. Kombinowałem przy tym tak żeby ten scenariusz był stosunkowo najmniej groźny dla resztek normalności. Oczywiście to nie oznacza żebym coś takiego popierał.

Marek Bekier

To jest: indris

Trynkiewicz odsiedział wyrok...

...ale tacy mordercy (choć z za biurka) jak A. Kwaśniewski i L. Miller nawet nie byli sądzeni, chociaż ich zbrodnia była dokonana na oczach świata. Oczywiście większego od nich zbrodniarza G. W. Busha nikt nie niepokoi, a p. Kolenda-Zaleska nawet go chwali...

To jest: AnnaP

ma Pan rację

o mordercach w krawatach media milczą

To jest: Ireneusz

I nie ilość jest ważna

Gdy ktoś zabije jedną osobę, to dostanie 15 lat. Gdy zabije 6, dostanie też 15 lat. Stąd wniosek, że jak już zabijać, to tak jak ci w krawatach. Setki na raz. Tysiące. A może i cały milionik? Łatwiej chyba zabić milionik, tylko jedna bombka czyimiś rękami bum i po zawodach. A z pojedynczą osobą to tak się namęczyć potrzeba. Samemu. Często w pocie czoła.

To jest: Ireneusz

Najnowsze wydarzenia

Wczoraj Wiadomości podały, że Trynkiewicz będzie nadzorowany przez policję z wykorzystaniem najnowszego sprzętu technicznego. Stąd wynika wniosek, że użyty będzie sprzęt za miliony złotych, ludzie w ilości ze czterech na zmianę, cztery brygady plus zastępstwa oraz kierownictwo - to daje razem zaangażowanie dla gdzieś 30 osób (każdy z nich niech zarobi średnią krajową 3k5 x 30 = 105 tysięcy PLN miesięcznie.
Prawdopodobieństwo "wyrwania się" spod opieki oraz popełnienia czynu, w którym bandzior się lubuje oceniam na około 20 procent (gość jest nieprzewidywalny, co sami podkreślili funkcjonariusze policji).

Ja k...wa pie...lę, ale czy ja się godziłem na takie państwo?

To jest: Marek Bekier

Przepraszam, że zażartuję: a

Przepraszam, że zażartuję: a ktoś Pana o tą zgodę pytał?!

Marek Bekier

To jest: Ireneusz

Też zażartuję

Ależ oczywiście, że tak. A Pana nie?
:)

To jest: antares

Ireneusz dał zgodę wielokrotnie!

Najpierw w czerwcu 1989 a potem jeszcze wiele razy głosując na kameleonów z bandy czworga. Warto wspomnieć, że także głosował za wstąpieniem do UE. To chyba był 2004?

antares

To jest: Ireneusz

łauu

Dobrze wiedzieć, jak głosowałem. Tylko co ja teraz powiem żonie? Że "Szósty dzień tygodnia", a ja to nikt inny jak osobiście Schwarzeneger. Super!

To jest: samograf

Clairvoyance dla średniouposażonych

Pański przedmówca żyje w przekonaniu, że ma przez Matkę Naturę zainstalowanego rentgena w duszy i to takiego, który prześwietla wszystko, nawet internet.

To jest: antares

No popatrzcie!

W burdelu same dziewice!

antares

To jest: samograf

Nie wyobraziłem sobie, że można sprawę od tej strony winklować

Dawno już tam pan pracuje?

To jest: antares

Ja nie pracuję!

Ja używam.

antares

To jest: samograf

Tak podejrzewałem

Ja używam.

A marka ulubionego lubrykantu, jak się nazywa?

To jest: Krzysztof M

Ja k...wa pie...lę, ale czy

Ja k...wa pie...lę, ale czy ja się godziłem na takie państwo?

Nikt się pana nie pytał. I nikt pana pytał nie będzie.

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

Co do amnestii z 1989 roku to

Co do amnestii z 1989 roku to słyszałem że objęła ona tylko jakieś łagodne przestępstwa, do 2, 3 lat więzienia, jakieś w miare drobne kradzieże.

To jest: antares

Gdyby zechciał pan p. Rękas wyjaśnić

co też jest nieprawdziwego w stwierdzeniu JKM-a w tym niedawnym wystąpieniu http://youtu.be/o7awoHSDSt8 . Proszę odsłuchać od 1 min.
Pozwalam sobie zwrócić pańską uwagę że w pańskim zdaniu: "Wbrew temu, co dziś piszą Michalkiewicz i JKM, akurat doskonale pamiętam końcówkę lat 80-tych" - jest zawarta sugestia iż obydwaj wymienieni twierdzili, że nie pamięta pan końcówki lat 80 - tych. Nie wydaje mi się, żeby chcieli się zajmować stanem pańskiej pamięci.

antares

To jest: Konrad Rękas

http://www.konserwatyzm.pl/ar

http://www.konserwatyzm.pl/ar...

JKM (także pytany o to przeze mnie) upiera się, że nie wiadomo kto wprowadził pamiętne moratorium, wietrząc w tym jakiś podstęp - wprowadzenie odgórne, następnie ukryte. Podobnie pisze red. Michalkiewicz. Że sugestia mogła przyjść z góry - niewykluczone, nie mniej w końcówce lat 80-tych sprawa była jasna i podawana wprost: "moratorium" było wewnętrznym ustaleniem części środowiska sędziowskiego.

To jest: antares

Nie satysfakcjonuje mnie panie Rękas

pańskie "wyjaśnienie". Żeby odpowiadać zrozumiale dla prostego człowieka (np. mnie) należy używać prostych zwrotów i unikać "naukowych" aluzji. Można inaczej, ale tylko wtedy gdy posiada się umiejętność językową np. pana Stanisława Michalkiewicza, którego czasem muszę ze trzy razy przesylabizować, żeby pojąć sens zawarty w mocno skomplikowanym zdaniu. Ale też za każdym razem mogę podziwiać precyzję w używaniu wyrazów oddających pełny zakres myśli p. Stanisława. W pańskim "wyjaśnieniu" ponownie używa pan zwrotu, że "JKM się upiera, że nie wiadomo kto wprowadził moratorium". Czy rozumie pan znaczenie zwrotu "upiera się"? JKM zapytał w sejmie 11 lat temu o nazwisko autora moratorium i do dzisiaj twierdzi, że nie otrzymał odpowiedzi. Skierował mnie pan do swojego tekstu na konserwatyzmie.pl. Przeczytałem dwa razy i dałem sobie spokój. Moim zdaniem nie powinien pan traktować siebie jako literata. JKM pytany przez prowadzącą wywiad "jaki spisek? pomiędzy kim?" - odparł, że nie wie ale to sprawa prokuratorów aby znaleźć tych gagatków. Dodał, że może została zawarta zmowa, pomiędzy prezesem SN a prezesem TK. Pan po dziecinnemu nawija iż "mogły to być ustalenia części środowiska sędziowskiego". Zapewne tych satrapów z sądów rejonowych, przyzwyczajonych do stałych braków sznurka do snopowiązałek.

antares

To jest: Konrad Rękas

Drogi Panie o co właściwie

Drogi Panie

o co właściwie jest Pan łaskaw się do mnie p...ć? JKM się upiera - wiem, bo z nim o tym rozmawiałem. Nie "mogły to być ustalenia" - tylko było to uzgodnienie wewnętrzne środowiska sędziowskiego. Link Pan dostał, bo Admin strony wrzucił tu moją notkę z FB, a nie tekst, który powstał na jej bazie - przyznaję, że językowo poprawniejszy. Czegoś jeszcze Pan nie łapie?

To jest: antares

Pozwolę sobie zwrócić pańską panie Rękas uwagę na

to że zwróciłem się z prośbą o wyjaśnienia gdyż pańskie pisanie nie jest dla mnie zrozumiałe. Jeśli pan określił mój szacunek dla pańskich starań w tworzeniu tekstu słowem "p.....ć" - zawiódł mnie pan i zasiał wątpliwość czy warto poświęcać czas na lekturę pańskich publikacji. Więc jeszcze raz proszę o wyjaśnienie gdzie i kiedy Michalkiewicz z JKM-em twierdzą iż nie pamięta pan doskonale końcówki lat 80-tych. Takie stwierdzenie zawarł pan w opublikowanym tekście głównym w słowach "Wbrew temu, co dziś piszą Michalkiewicz i JKM, akurat doskonale pamiętam końcówkę lat 80-tych".
Tutaj zaś http://prawica.net/36937#comm... wypisuje pan, że "JKM (także pytany o to przeze mnie) upiera się, że nie wiadomo kto wprowadził pamiętne moratorium".
Jeśli nie zna pan znaczenia zwrotu "upierać się" proszę zwrócić się do profesora Miodka. Jeśli pyta pan JKM-a o to kto wprowadził zawieszenie wykonywania wyroków śmierci - to zwracając się do profesora Miodka o znaczenie zwrotu "upierać się" przynajmniej trafnie obierze pan adresata.

antares

To jest: Konrad Rękas

JKM i Michalkiewicz mylą się

JKM i Michalkiewicz mylą się podając okoliczności wprowadzenia moratorium. W przeciwieństwie do nich - pamiętam jak tłumaczono jego obowiązywanie. Obaj autorzy powtarzają jednak swoją, błędną wersję, JKM wiedząc, zresztą, że nie ma racji.

Bije Pan pianę dalej?

To jest: antares

Panie Rękas!

Nie dość że nie potrafi pan składnie napisać prostych zdań, to pisze je pan w sposób bezładny i nonsensowny a temu który nieopatrznie chce dojść do tego co też panu po głowie chodzi, zarzuca pan "p.....e" jakby panu brakowało innych słów spoza używanymi pod wiejskim sklepem monopolowym. Więc jeszcze raz spróbuję:
-w czym mylą się JKM i Michalkiewicz.
-nie obchodzi mnie czy pamięta pan jakiekolwiek tłumaczenie, ale jeśli pan uważa to za rzecz istotną - podaj pan kto panu tłumaczył i co tłumaczył.
- Jeśli JKM nie ma w czymś racji - to skąd pan wie, że On o tym wie?
Jako socjalista należy pan do tej grupy zajadłych, którzy doznali porażki w ZSSR, Kambodży czy na Kubie. Dzisiejsi socjaliści potrafią już pisać i myśleć tak by nie musieć mordować. Pianę to pan ubija panie Rękas a nie ja który żywiłem nadzieję, że jednak coś w pańskiej pianie choć trochę sensu znajdę.

antares

To jest: Konrad Rękas

Drogi Panie Przyjmuję do

Drogi Panie

Przyjmuję do wiadomości kult JKM, ale do dowodzenia swej prawowierności wybrał Pan marną podstawę.

JKM i Michalkiewicz mylą się twierdząc, że nie wiadomo kto, w jaki sposób i w jakim trybie wprowadził moratorium na wykonywanie kary śmierci. Odpowiedź na to pytanie jest znana, choć oczywiście może być uznana za niezadowalającą i niewyjaśniającą dla wszystkich wątków sprawy.

nie obchodzi mnie czy pamięta pan jakiekolwiek tłumaczenie, ale jeśli pan uważa to za rzecz istotną - podaj pan kto panu tłumaczył i co tłumaczył.

A może Pan to samo napisać w sposób zrozumiały?

Jeśli JKM nie ma w czymś racji - to skąd pan wie, że On o tym wie?

Bo o tym z nim rozmawiałem, przecież napisałem to wyżej, przeoczył Pan?

Jako socjalista należy pan do tej grupy zajadłych, którzy doznali porażki w ZSSR, Kambodży czy na Kubie. Dzisiejsi socjaliści potrafią już pisać i myśleć tak by nie musieć mordować. Pianę to pan ubija panie Rękas a nie ja który żywiłem nadzieję, że jednak coś w pańskiej pianie choć trochę sensu znajdę.

Wie Pan, ale co ma socjalizm do dyskusji o karze śmierci i moratorium na jej wykonywanie? Nie lubi mnie Pan, to napisz Pan to wprost i od razu, a nie baw się Pan w merytoryczną dyskusję, bo nijak to jakoś nie wychodzi :)

To jest: antares

Powinien pan panie Rękas zaniechać tych

grzeczności z "drogim panem" a zacząć pisać jednoznacznie i sensownie. Jaki kult i jaka prawowierność? Odnoszę się tylko do braku sensu w pańskim wpisie głównym i w udzielanych mi "wyjaśnieniach". Mam uzasadnione powody by pana pytać o niejasności w tekście bo sam pan się przedstawia jako dziennikarz i publicysta. Z takimi brakami to nie ja, ale pan ma marną podstawę do pozytywnej oceny z j. polskiego i to już od poziomu szkoły podstawowej. Teraz rozumiem socjalistę Kaczyńskiego który obiecuje ludności Ściany Wschodniej iż jak na niego zagłosuje to on postara się podciągnąć ją do poziomu ludności ściany centralnej i zachodniej. Zresztą już samoistnie galopującej ku wschodniej.
Mnie jeszcze logiki w LO uczono. Pana już widzę nie. Ja nie bronię nikogo ale powiedz pan jak pan może napisać że " X i Y mylą się gdy twierdzą że nie wiadomo kto wprowadził moratorium" - skoro także pan i cała reszta Polaków nie zna nazwisk tych którzy moratorium wprowadzili?
Co do pańskiej prośby prośby o bardziej zrozumiałe sformułowanie pytania - "kto tłumaczył i co tłumaczył" - to zadałem je właśnie w odniesieniu do pańskiego zadziwiająco niejasnego stwierdzenia : "W przeciwieństwie do nich - pamiętam jak tłumaczono jego obowiązywanie".
Socjalizm zawsze miał bliski związek ze śmiercią w różnych wydaniach od głodowej po genickschuss. Nie kto inny jak socjaliści założyli moratorium na wykonywanie wyroku kary śmierci w III RP. Powiązałem pana z socjalizmem po przeczytaniu pańskiej wizytówki iż jest pan doradcą Związków Zawodowych.

antares

To jest: Konrad Rękas

Ja nie bronię nikogo ale

Ja nie bronię nikogo ale powiedz pan jak pan może napisać że " X i Y mylą się gdy twierdzą że nie wiadomo kto wprowadził moratorium" - skoro także pan i cała reszta Polaków nie zna nazwisk tych którzy moratorium wprowadzili?

A co mają do tego nazwiska? Miło byłoby je znać, nie na tym jednak polega różnica zdań odnośnie trybu wprowadzenia moratorium.

"W przeciwieństwie do nich - pamiętam jak tłumaczono jego obowiązywanie".

Oni nie pamiętają - ja pamiętam. Co w tym niejasnego?

pańskim wpisie głównym

Nie ja ten wpis tu umieszczałem, na tożsamy temat napisałem odrębny tekst, do którego link tu zamieściłem.

Socjalizm zawsze miał bliski związek ze śmiercią w różnych wydaniach od głodowej po genickschuss. Nie kto inny jak socjaliści założyli moratorium na wykonywanie wyroku kary śmierci w III RP. Powiązałem pana z socjalizmem po przeczytaniu pańskiej wizytówki iż jest pan doradcą Związków Zawodowych.

Świetnie. A jaki to ma związek z treścią notki i sprawą Trynkiewicza?

To jest: antares

No właśnie panie Rękas!

Gdzieś mnie pan zawlókł? Pańska logika jest powalająca. Ze sprawą Trynkiewicza ma pan ten związek, że pan jest socjalistą a nikt inny tylko socjaliści sprawę Trynkiewicza ( i innych) sprokurowali. Nazwiska mają tyle do zbrodni, że posiadaczy nazwisk można wywołać po nazwisku i wsadzić do pierdla a pańskiej "części środowiska sędziowskiego" nie można. Idiotyzmem jest opinia iż namawiali się dla moratorium sędziowie sądów rejonowych czy okręgowych. Nawet nie sędziowie sądu najwyższego. Poza tym powinien pan wiedzieć że jakie by szerokie konsultacje nie były - to decyzje podejmuje jeden człowiek. I o nazwisko tego sukinsyna chodzi. Zna pan to nazwisko?

antares

To jest: Konrad Rękas

to decyzje podejmuje jeden

to decyzje podejmuje jeden człowiek

Spokojnie, to nie KNP... :)

To jest: antares

Tam panie Rękas gdzie decyzje podejmuje

kupa ludzi robi się bałagan. Chciałem napisać burdel ale zamieniłem na bałagan. W burdelu jest porządek . Rządzi jedna osoba - puffmutter. Pan jest młody człowiek - więc może pan nie wiedzieć. Zajrzyj pan do burdelu a zobaczy pan że jest jak piszę! Pana miejsce przy ZZ. Jest mi to na rękę.

antares

To jest: Konrad Rękas

Pozwolę sobie na dygresję.

Pozwolę sobie na dygresję. Podobną sytuację mieliśmy z kol. Daleckim, który uważał za swój obowiązek jako rzecznika prasowego KNP zrażać, obrażać i odstręczać wszystkich, w których wietrzył jakieś odstępstwo od personalno-ideologicznej prawowierności. Mam wrażenie, że podobnie jest z Panem - wszak jest okazja, by przypomnieć, że JKM słusznie i konsekwentnie trwał przy postulacie utrzymania, a następnie przywrócenia kary śmierci. Ale jego fan woli awanturę i wiecznie mamlanie co to jest socjalizm. I jak KNP może do czegoś dojść z takim aktywem...? ;)

To jest: antares

To panie Rękas wolę już pana Lisa od pana

bo pan Lis przynajmniej wie co mówi i rozumie co do niego się mówi. Ale reaguje podobnie. Z kolegą Daleckim mieliście panie Rękas kłopoty? Ilu was i kto miał kłopoty z kolegą Daleckim i czyim pan Dalecki jest kolegą? Pisze pan panie Rękas, że kolega Dalecki wietrzył odstępstwa? Ja nie wietrzę bo zapach idzie taki że ochrona środowiska już dawno powinna interweniować. Nie "mamlałem" co to socjalizm a tylko zauważyłem, że pan jesteś socjalista. Więcej nie napiszę aby broń Panie Boże nie narazić się na podejrzenia że nie miłuję wrogów moich. Żyj pan panie Rękas w pokoju. Ze ślepą kuchnią.

antares

To jest: Konrad Rękas

Z kolegą Daleckim mieliście

Z kolegą Daleckim mieliście panie Rękas kłopoty? Ilu was i kto miał kłopoty z kolegą Daleckim i czyim pan Dalecki jest kolegą?

Hmm, a czemu kol. Tomasz przestał być rzecznikiem KNP?

To jest: antares

Nie wiem.

Nie należę do KNP. Spotykałem się tu na Prawicy.net z tekstami pana Daleckiego i zdarzało się, że polemizowałem z wygłaszanymi przez niego poglądami. Oczywiście nie z pozycji socjalisty bo z takiej to pan panie Rękas z p. Daleckim toczy swoje "mamlanie". Ja z pozycji wyznawcy kanonu "wolność i własność". Zaczerpnąłem z pana to "mamlanie" i troszkę się tego wstydzę ale chciałem zrobić panu przyjemność.

antares

To jest: Krzych Adam

Chapeau bas, Jędrku!

Prześledziłem ten dyskurs z wielką uwagą. Pozostaję pod wielkim wrażeniem żelaznej logiki (i dyscypliny) w argumentacji z Twej strony.

I wielka szkoda, że jednak nie dowiedziałem się kto zadecydował, że kara śmierci wykonywana nie będzie. Jakoś nie pasuje mi że było to "wewnętrznym ustaleniem części środowiska sędziowskiego", bo co w takim razie powodowało, że pozostała część owego środowiska się z ochotą pogodziła z tymże ustaleniem? Któż to był co tak zdyscyplinował tę resztę co to "wewnętrznie nic nie ustalała" w owej kwestii?

Również zawiedziony mocno jestem tym, że p. Rękas nie był w stanie podać kiedy to właściwie (i gdzie) panowie Stanisław Michalkiewicz i Janusz Korwin-Mikke napisali iż p. Rękas nie pamięta (bądź niedokładnie pamięta) końcówkę lat 80-tych.

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.

To jest: antares

No Krzysiu! dyscyplina musi być

bo jakby każdy pisał bez dyscypliny - to wielce atrakcyjna strona Prawica.net straciłaby swój walor. A plebs nadal myślałby że Dolek Hitler był prawicowcem. I to skrajnym! Tak jak PiS.

antares

To jest: Konrad Rękas

Jakoś nie pasuje mi Niestety,

Jakoś nie pasuje mi

Niestety, "nie pasować" może wiele rzeczy, które się zdarzyły :)

To jest: antares

Tak tajemniczo jak pan pisze panie Rękas,

wypowiadała się ongiś Sybilla w swoim "ibis redibis non morieri in bello". Ale ona jak i Pytia z Delf (oraz ich kozy) stale były nawalone narkotykami. I to je tłumaczy. A pan co ma na swoje usprawiedliwienie?

antares

To jest: Krzych Adam

Ale co się zdarzyło, łaskawy Panie Rękas?

Pańskim zdaniem pewna część "środowiska sędziowskiego" sobie coś "wewnętrznie ustaliła"? Być może tak było, skądże mam wiedzieć, a Pan może ma w tym względzie jakieś informacje, więc temu nie przeczę. Powtarzam jednak pytanie co w takim razie powodowało, że pozostała część owego środowiska się z ochotą pogodziła z tymże ustaleniem? Któż to był co tak zdyscyplinował tę resztę co to "wewnętrznie nic nie ustalała" iż nawet słowo protestu się nie pojawiło? I wszyscy siędziowie karnie zaczęli stosować praktykę nie mającą żadnych podstaw formalnych?

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.

To jest: Konrad Rękas

Bardzo dobre pytanie i

Bardzo dobre pytanie i kierunek rozumowania :)

To jest: Krzych Adam

Miły Panie.

No cóż, to jednak oznacza, że nie wiadomo kto wprowadził moratorium, czyż nie?

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.

To jest: Konrad Rękas

Miły Panie, ależ ja w dalszym

Miły Panie, ależ ja w dalszym ciągu nie widzę przedmiotu sporu. Na czym polega pewna subtelna różnica zdań wyjaśniłem zaś (mam nadzieję) komentując wypowiedź p. Dubitacjusza.

To jest: Krzych Adam

Tak.

Dotarliśmy do sedna. Pan wydaje się nie jest w stanie dostrzec, że to co St. Michalkiewicz i JKM stwierdzają jest zasadniczo niesprzeczne z Pańskim stanem wiedzy o tym jak moratorium było wprowadzane.

Ktoś, nieistotne czy jedna osoba, czy grupa tę decyzję podjął i wprowadził. Decyzja owa nie podjęła się sama, i nie wprowadziła się sama w życie. Kto to był? Dziś niesposób ustalić. Tzn ani JKM, ani St. Michalkiewicz, ani Pan, ani pan Antares, ani pan Dubitacjusz, ani ja takiego ustalenia przeprowadzić w stanie nie jesteśmy.

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.

To jest: Konrad Rękas

Toteż w żaden sposób tej

Toteż w żaden sposób tej różnicy zdań, dotyczącej drobnego szczegółu - nie uważam za istotną, ani kluczową dla istoty problemu :)

To jest: Krzysztof M

Ja z pozycji wyznawcy kanonu

Ja z pozycji wyznawcy kanonu "wolność i własność"

A nie powinno to brzmieć "wolność i własność i karabin"? :-)

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: Dubitacjusz

Ws. moratorium rację ma p. antares, a nie red. Rękas

Co głosi JKM, cytat za GW, ale praktycznie to samo można znaleźć odsłuchując spotkań JKMa.
Kiedy ponad 20 lat temu byłem w Sejmie, zgłosiłem interpelację, dlaczego kilka wyroków śmierci, na których była klauzula natychmiastowej wykonalności, nie jest wykonywanych. W tej grupie był również pan Trynkiewicz - mówił Korwin-Mikke. - Wtedy otrzymałem oficjalną informację, że obowiązuje nieoficjalne moratorium na wykonywanie kary śmierci. Nie może być tak, że w praworządnym państwie obowiązuje coś nieformalnego. Żądam teraz, żeby prokuratura ustaliła, kto zawiązał spisek?

Cały tekst: http://poznan.gazeta.pl/pozna...

Ze strony http://www.karasmierci.info.p... zdanie JKMa
Jako następny przemawiał Stanisław Michalkiewicz, wskazując, że ogłoszone kilka lat temu [opis wydarzeń z 1999] moratorium na wykonywanie kary śmierci wprowadzone było w sposób skandalicznie nieformalny i niedopuszczalny w państwie prawa. Minister sprawiedliwości, pytany o to moratorium, oficjalnie odpowiedział, że "nie da się ustalić osoby autora tego zakazu". Mimo to, anonimowemu autorowi zakazu posłuszne były wszystkie urzędy w Polsce.

Co pisze red. Rękas

Inaczej, niż dziś piszą red. Michalkiewicz i JKM, akurat doskonale pamiętam końcówkę lat 80-tych, kiedy to zaprzestano wykonywania KS na podstawie tzw. moratorium. Nie "nie wiadomo przez kogo wydanego", tylko prezentowanego wtedy, jako wewnętrzne ustalenie środowiska sędziowskiego.

Zarzut JKM i StMa jest taki, że skandalem jest obowiązywanie nieformalnego ustalenia w praworządnym państwie. I z tym p. Konrad Rękas przecież się zgadza, tylko upiera się, że wiadomo kto za tym stoi.

Tyle, że jest to takie wiadomo, że nie wiadomo.
Jeżeli coś jest nieformalne, to nie dokumentu pod którym ktoś się podpisuje.
wewnętrzne ustalenie środowiska sędziowskiego
To niemożliwe, że środowisko ustaliło sobie moratorium drogą telepatyczną. Nawet ustną umowę jacyś ludzie musieli ugadać między sobą. Musiał też być jakiś mechanizm wpływania na całe środowisko, aby nikt się nie wyłamał.

To jest: Marek Bekier

Brawo za dociekliwość. Mniej

Brawo za dociekliwość. Mniej więcej to samo mi się wydawało a Pan sprawił, że wiem. Dzięki.

Marek Bekier

To jest: Ireneusz

Ciekawe

Musiał też być jakiś mechanizm wpływania na całe środowisko, aby nikt się nie wyłamał.

Musiał? Czas przeszły?
To implikuje, że ten mechanizm może swobodnie działać do dzisiaj. Brak rozwiązania tego punktu rzutuje więc na "niezawisłość", którą się sądy skutecznie osłaniają.

To jest: Konrad Rękas

Nieporozumienie (a dla

Nieporozumienie (a dla niektórych - zbędna napinka) polega na tym, że stanowiska, o których mowa się uzupełniają. Jak formalnie uzasadniano na bieżąco moratorium - napisałem i podtrzymuję. Ma to znaczenie o tyle, że nie mają racji ci, którzy będą pytać i domagać się okazania aktu o treści "zabrania się wykonywania wyroków śmierci. Podpisano: sędzia/minister/dyrektor Kowalski". Tak się to bowiem nie odbyło. Zrobiono - i było tak od początku, a nie z perspektywy dociekań JKM i St.M. - unik, polegający na rozmyciu indywidualnej odpowiedzialności. I tym tropem - jeśli komuś wola - można iść, zamiast szukać nieistniejącej decyzji.

Do Pana Antaresa zaś mam zastrzeżenie nie odnośnie tego czy ma, czy nie ma racji - tylko, że uparł się, iż będzie "dyskutował z socjalistą", a nie na temat.

Że zaś JKM zaczął wreszcie mówić o moratorium, czyli zgodnie z faktami - to się cieszę. Bo nie chodzi o to, że się mylił, tylko że teraz popularyzuje fakty i wnioski z nich wypływające.

To jest: antares

Ile razy mnie pan panie Rękas wymieni

tyle razy będę się czuł upoważnionym do odniesienia się do pańskich uwag. A więc - nie upierałem się że będę dyskutował z socjalistą jak to pan panie Rękas twierdzi, a po prostu oszołomiony zagrodową składnią stosowaną przez pana, zmuszony zostałem poprosić o wyjaśnienie tego co pan niejasno napisał . Tutaj http://prawica.net/36937#comm...
Tylko przecież pytanie i ani słowa o pańskich zapatrywaniach politycznych. Sądziłem, że jeśli przedstawia się pan jako dziennikarz (choć prasy regionalnej) to niejasność w pańskim tekście jest przypadkowa i z przyjemnością naprostuje pan galimatias. Teraz po ostatnim wpisie widzę, że jest pan w "pisanym" bezradny jak dziecko we mgle. O ile w moim zawodzie jest wielu niekumatych "pisanego", to nowością dla mnie jest dziennikarz (nawet prasy regionalnej) który sobie nie radzi z prostym tekstem.
Z JKM-em też pan nie "cylnął". Zamieszczony przez p. Dubitacjusza filmik i tekst, dają informację o tym, że JKM z Trybuny Sejmowej już 20 lat temu "zaczął mówić o moratorium".
To, że wówczas czyli w roku 1992 miał pan 17 lat, wiek akuratny do strzelania z procy do wróbli - wyjaśnia, że nie mógł pan wiedzieć iż JKM był wówczas w Sejmie jako poseł i wtedy pytał. No ale teraz to już pan chyba wie. Zaciekawiony tym pańskim regionalnym dziennikarstwem pogrzebałem nieco w sieci i trafiłem na jeden z tytułów : http://www.dziennikwschodni.p...
Ciekawostka. Ale charakterystyczna!! W roku 1966 dopisywał pan "martwe dusze" do założonego przez siebie "Stowarzyszenia Chrześcijańskiego Towarzystwa Obywatelskiego Legia Akademicka"! Piękna nazwa a i poczynania charakterystyczne dla młodych socjalistów z lat Gomułki, którzy do swojego koła ZMP jako przewodniczący - dopisywali niczego nieświadomych nawet 50 latków - a kasa kopalni potrącała "zapisanym" 5 zł/miesiąc jako zetempowcom. Stasiu Osmala "wdepnął' gdy sekretarz OOP PZPR Mańka zorientował się że corocznie potrącają mu równowartość dwu pólitrówek. I poszedł Stasiu ... do KM PZPR jako instruktor. Pan idzie drogą Stasia panie Rękas. Informuję iż zdjąłem kołpak z prawego tylnego koła mojej furki dowiadując się iż kopanie w ten element jest pana ulubionym zajęciem http://www.dziennikwschodni.p... . No ale może dlatego pan kopie, że kobiet się pan nie boi.

antares

To jest: Konrad Rękas

Ależ możemy tak w

Ależ możemy tak w nieskończoność.

JKM w 1991 r. pamiętał o moratorium, potem o nim nie mówił, teraz znowu zaczął - co w tym takiego istotnego?

Notka, którą tu zamieszczono (bez mojej zresztą wiedzy) nie jest artykułem, tylko refleksją z FB. Artykuł na ten sam temat Panu zalinkowałem. Sformułowanie, które się Panu nie spodobało - starałem się rozwinąć, nie widząc w nim przedmiotu konfliktu.

Gratuluję umiejętności posługiwania się Googlem i Wikipedią, nie mniej do tematu nic to nie wnosi, podobnie jak Pana refleksje na temat socjalizmu, Partii itp. - do których rzecz jasna ma Pan pełne prawo.

To jest: antares

Wnosi panie Rękas!

Wnosi. W 1991 miał pan 16 lat.
A pańska notka "którą tu zamieszczono" - zamieszczono bez pańskiej zgody? I nawet jeśli by tak było - co to zmienia skoro to jest pańska notka? Refleksja z FB! Paradne.

antares

To jest: Konrad Rękas

Wnosi panie Rękas! Jeśli Pan

Wnosi panie Rękas!

Jeśli Pan tak uważa... To tak Pan uważa.

W 1991 miał pan 16 lat.

Owszem. I...?

To jest: antares

Komentarz usunięty

atak personalny na autora

antares

To jest: Dubitacjusz

@ p. Konrad Rękas: czyli nie wiadomo, kto

Zgadzamy się, że moratorium było nieformalne.

zamiast szukać nieistniejącej decyzji
Decyzja istnieje, co widać po skutkach. Nie istnieje papier.

Cytuję:

Zrobiono - i było tak od początku, a nie z perspektywy dociekań JKM i St.M. - unik, polegający na rozmyciu indywidualnej odpowiedzialności.

W zdaniu brakuje podmiotu jest "zrobiono", zamiast "ktoś zrobił".

Zacytuję
prezentowanego wtedy, jako wewnętrzne ustalenie środowiska sędziowskiego
było to uzgodnienie wewnętrzne środowiska sędziowskiego
Jacyś konkretni ludzie musieli to ustalać czy uzgadniać.
W wersji spiskowej przyszedł z zewnątrz rozkaz takiego "ustalenia".

Odpowiedź na to pytanie jest znana, choć oczywiście może być uznana za niezadowalającą i niewyjaśniającą dla wszystkich wątków sprawy.

Znana, ale nieznana. Nie wiemy, kto zaproponował takie "uzgodnienie", kto się na nie zgodził i w jakiej formie się to odbyło.

Jeszcze zakończę Michalkiewiczem:

Oto w 1988 roku w naszym nieszczęśliwym kraju „wprowadziło” moratorium na wykonywanie kary śmierci. Użycie takiej właśnie formy, niemal bezosobowej – „wprowadziło” – w znaczeniu „coś wprowadziło” jest jak najbardziej uzasadnione. W roku 1995 bowiem, kiedy Sejm wspomniane moratorium przedłużył, zapytaliśmy w imieniu Unii Polityki Realnej ówczesnego ministra sprawiedliwości Jerzego Jaskiernię, kto właściwie wprowadził to moratorium w roku 1988. Od pana Jaskierni otrzymaliśmy pisemną odpowiedź, z której ze zdumieniem przeczytaliśmy, że „nie można ustalić autora tej decyzji”.

Zdumienie nasze brało się stąd, że do decyzji tego anonimowego dobroczyńcy ludzkości posłusznie akomodowały się wszystkie bez wyjątku organy władzy naszego demokratycznego „państwa prawnego”. Nietrudno było jednak domyślić się, skąd taka skwapliwość zarówno niezależnej prokuratury, niezawisłych sądów, jak i środowiska autorytetów moralnych, które zaraz, jeden przez drugiego, zaczęły dowodzić, jaka to niesłuszna jest kara śmierci. Otóż jestem przekonany, że posłuszeństwo wobec decyzji anonimowego dobroczyńcy ludzkości wzięło się stąd, iż nie był on tak całkiem anonimowy. To znaczy nie był anonimowy względem wszystkich. Nie jest bowiem żadną tajemnicą, że zarówno wtedy, jak i teraz wymiar sprawiedliwości, to znaczy niezależna prokuratura i niezawisłe sądy – podobnie zresztą, jak środowisko autorytetów moralnych – naszpikowane było i jest agenturą niczym sztufada słoniną, że konfident na konfidencie jedzie i konfidentem pogania. Czyż to właśnie nie jest podstawowym kryterium rekrutacji?

Nietrudno było się też domyślić, dlaczego moratorium na wykonywanie kary śmierci „wprowadziło” w naszym nieszczęśliwym kraju akurat w roku 1988, a więc tuż przed sławną „jesienią ludów”. Wprawdzie w roku 1988 razwiedka, realizując umowę z „lewicą laicką”, przeprowadziła selekcję kadrową w strukturach podziemnych, eliminując stamtąd „ekstremę” i instruując „drogiego Bolesława”, komu imiennie ma udzielać inwestytury na budowanie „od góry” reaktywowanej „Solidarności”, ale – jak mówi poeta – „na tym świecie pełnym złości, nigdy nie dość jest przezorności”, toteż nic dziwnego, że komuchy na wszelki wypadek załatwiły sobie moratorium. Była to sytuacja trochę podobna do tej po śmierci Ojca Narodów w Sowietach, kiedy to kremlowscy paladyni ustalili, że nawet jeśli się pokłócimy, to już się nawzajem nie mordujemy. Nie dotyczy to, ma się rozumieć, zbiorowego samobójcy, który zwłaszcza w takiej sytuacji ma pełne ręce roboty.

Więc w 1995 roku Sejm wspomniane moratorium przedłużył, a wkrótce stało się ono bezprzedmiotowe, ponieważ kolejna nowelizacja kodeksu karnego z 1997 roku zniosła tę karę w ogóle od 1 stycznia 1998 roku. Uchwalona została ona przytłaczającą większością głosów, bo tylko 19 posłów było przeciw, a 15 się wstrzymało.

To jest: Konrad Rękas

Panie Dubitacjuszu Kochany,

Panie Dubitacjuszu Kochany, mam wrażenie, że już Panu odpowiedziałem.

To jest: Dubitacjusz

Drogi Panie Redaktorze, mam wrażenie,

że nie przyznał Pan, że Pańska wiedza o pochodzeniu nieformalnego moratorium jest równa wiedzy JKMa i StMa.
Czyli nie wiadomo kto.

Wciąż Pan głosi istnienie subtelnej różnicy zdań. Proszę wyartykułować:
- Zdanie RK: ...
- Zdanie JKM: ...
Według mnie nie będzie tej różnicy.

Ach, jeszcze jedno:
Bo nie chodzi o to, że się mylił, tylko że teraz popularyzuje fakty i wnioski z nich [faktów] wypływające
Co to znaczy???

To jest: antares

Komentarz usunięty

lekceważąca wypowiedź wobec autora, patrz prawica.net/ban

antares

To jest: Konrad Rękas

Panie Dubitacjuszu

Panie Dubitacjuszu Kochany

Opierałem się na tych publikacjach, które zwróciły moją uwagę oraz na rozmowie z JKM. Cieszę się, że obaj wspomniani Autorzy umieli i niekiedy nadal umieją zgodnie z faktami opisać sytuację z moratorium.

Różnica zdań między nami polegała na tym, że uważam, iż nawet PR-owska korzyść z poszukiwania anonimowego twórcy/inspiratora moratorium nie ma większego sensu, bo nie sądzę, aby taka osoba istniała, już nie mówiąc o istnieniu jakieś jednostkowej decyzji w tej sprawie. Panowie JKM i St.M. natomiast albo faktycznie nie pamiętali detali, albo uważali, że podkreślenie "zobaczcie, nie ma odpowiedzialnych za błędy, nie wiadomo kto nami rządzi!" ma swoje walory propagandowe. No OK, ich wola.

W związku z tym jednak

Bo nie chodzi o to, że się mylił, tylko że teraz popularyzuje fakty i wnioski z nich [faktów] wypływające
Co to znaczy???

Nie chodziło mi bynajmniej o podkreślenie: "JKM i St.M. się pomylili", jak to zdaje się odebrali fani obu panów (wychodzący z założenia "doradca związków zawodowych, czyli socjalista ośmielił się napisać, że JKM nie jest nieomylny!"). Sprawa dla omawianego tekstu ma znaczenie szóstorzędne, skoro więc Pan wskazał, że JKM ostatnio już prawidłowo opisuje okoliczności wprowadzenia moratorium - to tym lepiej.

To jest: Dubitacjusz

@ p. Konrad Rękas: Nie znam tych publikacji ani rozmowy z JKM

korzyść z poszukiwania anonimowego twórcy/inspiratora moratorium nie ma większego sensu, bo nie sądzę, aby taka osoba istniała, już nie mówiąc o istnieniu jakieś jednostkowej decyzji w tej sprawie
Korzyść byłaby taka, że byśmy wiedzieli kto i jak.

Jest różnica miedzy twierdzeniem, że nie ma jednej osoby wydającej decyzję, a twierdzeniem, że decyzja samowładnie się ustaliła i uzgodniła w środowisku sędziowskim. No chyba, że zakłada Pan interwencję Ducha Świętego w tej akurat sprawie.

Jak to wykorzystać? Nieformalne wprowadzenie moratorium dowodzi tego, że Rzeczpospolita nie jest państwem praworządnym, skoro w tak ważnej sprawie przez 7 lat może obowiązywać zmowa niewiadomego pochodzenia.

Co do innych korzyści PRowskich. Słuchałem sobie ostatnimi czasu sporo gościnnych wykładów Korwin-Mikkego. Używa on tej historii jako przykładu na sposób zakulisowego działania masonerii. Zdaje mi się, że nie stwierdza wprost, że tamte moratorium wprowadzili "masoni".

Michalkiewiczowi to z kolei służy jako uzasadnienie teorii wszechobecności agentury, co wynika jasno przedstawił w cytowanym przeze mnie wyżej fragmencie.

To jest: Konrad Rękas

Jest różnica miedzy

Jest różnica miedzy twierdzeniem, że nie ma jednej osoby wydającej decyzję, a twierdzeniem, że decyzja samowładnie się ustaliła i uzgodniła w środowisku sędziowskim. No chyba, że zakłada Pan interwencję Ducha Świętego w tej akurat sprawie.

Ja nic nie zakładam. Stwierdzam tylko jakie były fakty i jakie wyjaśnienia. Oczywiście, że można prowadzić dalsze rozumowanie, oczywiście że można wyciągać wnioski, podobnie jak i Pan niżej. Czy moja konstatacja w jakikolwiek to utrudnia lub tego zabrania?

Co do innych korzyści PRowskich. Słuchałem sobie ostatnimi czasu sporo gościnnych wykładów Korwin-Mikkego. Używa on tej historii jako przykładu na sposób zakulisowego działania masonerii. Zdaje mi się, że nie stwierdza wprost, że tamte moratorium wprowadzili "masoni".

Michalkiewiczowi to z kolei służy jako uzasadnienie teorii wszechobecności agentury, co wynika jasno przedstawił w cytowanym przeze mnie wyżej fragmencie.

To są polityczno-propagandowe cele obu Panów, dla istoty sprawy Trynkiewicza z punktu widzenia zawartego w moim tekście - bez większego znaczenia.

Nie bardzo więc rozumiem czemu tłumaczy mi Pan kwestie oczywiste, a w tym momencie nieważne i nie mające znaczenia, chyba że dla pana pogromcy socjalistów.

To jest: Dubitacjusz

@ p. Konrad Rękas. Bo lubię klarowne sytuacje oraz

wypowiadanie swoich myśli expressis verbis, nawet jeśli wydają się oczywiste.

To jest: Krzych Adam

No cóż.

Pan Konrad Rękas nie jest jedynym autorem (dotyczy to też komentatorów) pisującym tutaj, który najwyraźniej nie może pojąć, że "słowo skowronkiem wyleci, a wróci wołem...". Za kwestie wypowiedziane nawet mimochodem należy wziąć pełną odpowiedzialność. Przyznanie sie do popełnienia błędu nie musi być traktowane prestiżowo, jak utrata korony.

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.

To jest: Konrad Rękas

Westchnę ciężko i zapytam raz

Westchnę ciężko i zapytam raz jeszcze: jakiego błędu?

To jest: Krzych Adam

Już wyjaśniam, by Panu ulżyć (bo wzdycha Pan tak ciężko).

Wbrew temu, co dziś piszą Michalkiewicz i JKM, akurat doskonale pamiętam końcówkę lat 80-tych, kiedy to zaprzestano wykonywania KS na podstawie tzw. moratorium. Nie "nie wiadomo przez kogo wydanego", tylko prezentowanego wtedy, jako wewnętrzne ustalenie środowiska sędziowskiego.

Pomińmy niefortunne sformułowanie myśli z którego wynika, że Michalkiewicz i JKM piszą dziś iż p. K. Rękas nie pamięta końcówki lat 80-tych. Można się domyślić, że nie o to Panu chodziło, więc wybaczmy Panu ten drobny błąd (czysto językowy). Pozostańmy jedynie przy:

Nie "nie wiadomo przez kogo wydanego", tylko prezentowanego wtedy, jako wewnętrzne ustalenie środowiska sędziowskiego.

Jest w tym zdaniu błąd logiczny. Rzeczywiście moratorium na wykonanie kary śmierci było wówczas prezentowane jako owe "wewnętrzne ustalenie środowiska sędziowskiego". Panowie Michalkiewicz i JKM nawet nie zaszczycają tej niemądrej wymówki, niezgodnej ze zdrowym rozsądkiem, a także nie do pogodzenia z z jednej strony z głębokim sformalizowaniem prawa jako takiego i procedur jego stosowania, a z drugiej z normalnym w każdym środowisku rozrzutem poglądów, jej wspominaniem. Twierdzą (i jest to rzecz oczywista), że taką decyzję musiał ktoś konkretny (osoba dzierżąca władzę w tym zakresie, czy jakieś gremium) podjąć i wprowadzić w życie, ukrywając starannie (jak należałoby sądzić) swój w tym udział.

Pańskim błędem było zaś przedstawienie owej wymówki i stanowiska tych panów jako dwóch rzeczy sprzecznych i nie do pogodzenia z sobą. A tymczasem jedno z nich jest przykrywką działań zakulisowych, a drugie próbą wyjaśnienia tego co się działo pod przykrywką.

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.

To jest: Konrad Rękas

Panowie Michalkiewicz i JKM

Panowie Michalkiewicz i JKM nawet nie zaszczycają tej niemądrej wymówki

A powinni - bo (jak pisałem wyżej) nie ma sensu szukania decydenta, istotniejszy jest skutek moratorium. Inaczej - nie "nie wiadomo, kto wydał decyzję", tylko wiadomo, że nikt nie wydał, bo nie było takiej jednostkowej decyzji.

Twierdzą (i jest to rzecz oczywista), że taką decyzję musiał ktoś konkretny (osoba dzierżąca władzę w tym zakresie, czy jakieś gremium) podjąć i wprowadzić w życie

Panowie JKM i St.M. mogą mieć swoje cele - dowiedzenie, że Polską nie rządzi/ł nikt, rządzi/ła masoneria czy razwiedka. Dla tematu mojego tekstu nie ma to jednak znaczenia, są to bowiem ich cele i ich rozważania.

przedstawienie owej wymówki i stanowiska tych panów jako dwóch rzeczy sprzecznych i nie do pogodzenia z sobą

A gdzież ja tak napisałem?

To jest: Krzych Adam

No właśnie!

Dla tematu mojego tekstu nie ma to jednak znaczenia, są to bowiem ich cele i ich rozważania.

Okropne jest to wstawianie do teksu spraw nie mających dla tematu znaczenia. Bo przecie Michalkiewicz i JKM do Pańskiego tekstu sami się na siłę nie wpychali? A tu "słowo skowronkiem wylatuje i wołem powraca..."

Tak czy inaczej jako człowiek spolegliwy i pełen życzliwości dla innych cieszę się, ze doszliśmy wspólnie do wniosku, iż przykrywka swoją drogą, a to co pod przykrywką swoją.

Jedno tylko mnie dalej niepokoi.

Inaczej - nie "nie wiadomo, kto wydał decyzję", tylko wiadomo, że nikt nie wydał, bo nie było takiej jednostkowej decyzji.

Znów Pan wraca do tego absurdalnego stwierdzenia, z którego wynikałoby, że decyzja najwyraźniej sama się podjęła i wprowadziła w życie, a "środowisko sędziowskie" zafascynowane przyglądało się tym samoistnym działaniom decyzji, a potem tylko ciężko westchnęło jak sam Pan niedawno (nie przymierzając), a potem rzekło sobie - no trudno "decyzja jest" (co mi nieco przypomina mroki PRL-u). A zatem "ruki po szwam" i musimy ją stosować.

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.

To jest: Konrad Rękas

Okropne jest to wstawianie do

Okropne jest to wstawianie do teksu spraw nie mających dla tematu znaczenia. A tu "słowo skowronkiem wylatuje i wołem powraca..."

To właśnie na wstępie tej przyczynkarskiej wymiany zdań nazwałem "prz...em" :)

Znów Pan wraca do tego absurdalnego stwierdzenia, z którego wynikałoby, że decyzja najwyraźniej sama się podjęła i wprowadziła w życie, a "środowisko sędziowskie" zafascynowane przyglądało się tym samoistnym działaniom decyzji, a potem tylko ciężko westchnęło jak sam Pan niedawno (nie przymierzając), a potem rzekło sobie - no trudno "decyzja jest" (co mi nieco przypomina mroki PRL-u). A zatem "ruki po szwam" i musimy ją stosować.

Ależ proszę rozumować, zgadywać, analizować - nie ma to ani większego znaczenia, ani związku ze sprawą. Mogło być tak, mogło inaczej. Pozdrawiam serdecznie.

To jest: Krzych Adam

Hej, panie Autorze!

Trochę odpowiedzialności za słowo. Pan tu mimochodem rzuca nieuprawnione zarzuty Michalkiewiczowi i JKM-owi, gdzie indziej pan Badura nazywa Konstantego Kalinowskiego krwawym mordercą, a my czytelnicy nawet lekko tych absurdów nie możemy skomentować by nieco Was, Drodzy Autorzy nieco zdyscyplinować?

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.

To jest: Konrad Rękas

Pan tu mimochodem rzuca

Pan tu mimochodem rzuca nieuprawnione zarzuty Michalkiewiczowi i JKM-owi

Jakie zarzuty, w dodatku nieuprawnione?

To jest: Krzych Adam

Że łżą, rzecz jasna.

Bo szukają, oszołomy jedne jakiegoś decydenta, a tu decyzja sama się wydała i wprowadziła w życie.

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.

To jest: Konrad Rękas

To jest: Krzych Adam Że łżą,

To jest: Krzych Adam
Że łżą, rzecz jasna.

A gdzie ja coś takiego napisałem, bądź chociaż zasugerowałem?

To jest: Krzych Adam

OK, osiągnęliśmy granice absurdu.

Przyjemnie się gawędziło. Dziękuję!.

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.

To jest: Konrad Rękas

Widzą Panowie, żeby sięgnąć

Widzą Panowie, żeby sięgnąć do innego przykładu: wątpię, aby np. istniała decyzja nadredaktora X. zobowiązująca wszystkich dziennikarzy w Polsce, żeby źle pisali o "antysemitach", nazywali tak określoną grupę ideowych przeciwników itd. A mimo to większość środowiska dziennikarskiego tak postępuje. "Przipadek?!" ;) Decyzja jest głęboko ukryta, nadredaktor X. rezyduje w Agharcie, czy też zachodzi tu innego typu mechanizm?

Tyle odnośnie kierunku rozważań szczególnie interesującego niektórych uczestników tej skądinąd pouczającej dyskusji :)

To jest: antares

Czy jeździłeś Krzysiu na ryby?

Ja jeździłem i wszystkie typy żyjące w polskich wodach padały moim łupem. Niestety piskorza nigdy nie złowiłem. Takiego gada to chyba tylko prądem (dostępny) albo granatem - idzie załatwić. W Bytomiu cytrynki chodzą po 50 zł. Ale laska amonitu z zapalnikiem na sprzedaży drobnicowej węgla już dostępna za dwie dychy

antares

To jest: Krzych Adam

No to, Jędrku mamy odmienne doświadczenia.

Bo ja piskorze łowiłem. Pamiętasz, że kiedyś wspomniałem o starorzeczu na Żeraniu tak pewnie nie więcej niż półtora kilometra w dół Wisły od EC Żerań, które potem ta elektrociepłownia zasypała popiołem z gierkowskiej skały płonej i piasku podsypkowego? Najpierw jako dzieciak łowiłem tam ryby na wędkę, a gdy byłem już starszy to w jednym sezonie kiedy już było jasne, że w następnym roku rozpocznie się zalewanie tego obszaru popiołem,który zniszczy tam jakiekolwiek życie razem ze znajomymi wyciągaliśmy tam siatkami rozpiętymi na trapezowej w kształcie ramie resztę ryb, przeznaczonych na zmarnowanie.

Była tam w różnych miejscach, płytszych, głębszych, piaszczystych, pełnych błota, zarośniętych wodorostami i niezarośniętych wielka rozmaitość ryb. W jednym miejscu na przykład były dorodne jazie, a także karpie (od sazanów aż po lustrzenie), w innym miętusy, liny i piskorze, a właściwie wszędzie płocie, wzdręgi, karasie, leszcze i polujące na nie okonie i szczupaki.

Ale nie piszę tego by się chwalić. Jest wiele innych gatunków ryb, których nigdy nie udało mi się ujrzeć na haku, choć bardzo chciałem. Bolenia na przykład, czy brzany, albo lipienia, a nawet dość w sumie popularnego sandacza. Jakoś się nie trafiło.

Ale wróćmy do piskorzy. Tak, pewne doświadczenie z tym typem stworzeń mam. Niejednego takiego gada (piskorza) zdarzyłoło mi się capnąć. Ale utrzymać taką śliską, wijącą się bestię łatwo nie jest. Wydaje się mieć niespożytą energię.

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.

To jest: antares

Nie znam za bardzo specyfiki elektrowni

choć to co oglądałem w dużych elektrowniach (Siekierki, Kozienice, Dolna Odra , H. Katowice) po stronie węglowej - bardak mieli porównywalny z kopalnianym. W 1997 na przyjęciu Barbórkowym w Zarządzie RSW gościliśmy dyrektorów takich gigantów. Siedziałem sobie z dyrektorem Żerania. Pytam - Stefan jakie inwestycje musiałbyś zrobić i ile czasu by ci to zajęło gdybyś musiał się przerzucić z tej mieszaniny węgla i kamienia (Qir 18 MJ/kg i Ar 30 %) na czysty węgiel (30 MJ/kg i Ar = 3%) . Stefan odparł, że żadnych nakładów i żadnych inwestycji nie potrzeba . Potrzeba by było tydzień czasu, aby nauczyć chłopów na dozownikach pod zbiornikami węgla by cieniej "jechali. Tak jak górnicy aby zrobić tony przywódcy partii i narodu sypali (i sypią nadal) do węgla piasek i kamienie - tak i Twoi sąsiedzi dyrektorzy Żerania, Siekierek i Kawęczyna budowali szersze taśmociągi nawęglające kotły aby pomieściły kamień. Bytom się zapadał po wybranym kamieniu ale kolejarze rośli w siłę bo mieli co wozić a elektrownie zasypywały piskorkom i sandaczom starorzecza. Tego Biełaza od pana Badury to zbudowano dla wożenia popiołu. Ja zabieram się za budowę karmnika dla kondorów. Największy na świecie tylko nie ma w okolicy drzewa żeby go zamontować. No i kondora trzeba będzie doprowadzać. Ale to zostawię premierowi jak znowu pojedzie na maczu pikczu. Nawet trochę jest podobny z gęby więc na granicy powie, że z bratem wraca.

antares

Zmienił się system panie antares

Tego Biełaza od pana Badury to zbudowano dla wożenia popiołu

Za to nasi inżynierowie obecnie nie mają się czym
pochwalić bo w Polsce nie ma przemysłu nawet tego
zajmującego się wywrotkami do przewozu popiołu.
Nasi młodzi inżynierowie lądują za ladą w zachodnich hipermarketach . A starzy inżynierowie (ci z PRLu)
chodzą sobie po tychże hipermarketach i kupują na potęgę
zachodnie towary przemysłowe chwaląc się , że teraz można już wszystko kupić bo zmienił się system !!!

To jest: antares

Kto?

Kto?

antares

Kto ? Może pstro ?

Nie udawaj pan ,że nie rozumie pan ,iż nasi inżynierowie
byli i są do kitu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

To jest: Ireneusz

Wasi?

Byli i są do kitu.
Nawet na Księżyc wysłali Łunochod, a nie człowieka.

To jest: antares

Miałem na myśli KTO

się pana Iskanderze o coś pyta.

antares

To jest: Dubitacjusz

@ p. Konrad Rękas: Decyzja była bo jest skutek, nie ma papieru

Nie można wskazać osoby/osób inspirujących/nakazujących środowisku sędziowskiemu stosować się do nieformalnego moratorium.

We wpisie, który wzbudził tak wielkie emocje, stoi

Wbrew temu, co dziś piszą Michalkiewicz i JKM

Ja cytowałem, co dziś piszą. I to, co Pan pisze nie jest wbrew JKM i StM.

Ba, właśnie Pan napisał, że nie napisał, że
wymówki i stanowiska tych panów są dwoma rzeczami sprzecznymi i nie do pogodzenia z sobą
chociaż słowo wbrew świadczy, że jest jakaś sprzeczność.

P.S. W artykule jest inaczej zamiast wbrew.

Post P.S. Tak, nie ma znaczenia dla sprawy Trynkiewicza. Who cares? Kogo obchodzi jakiś morderca na wolności (lub bezprawnie zamknięty). Tu się liczy racja, czyjaż ona jest.

To jest: Konrad Rękas

We wpisie, który wzbudził tak

We wpisie, który wzbudził tak wielkie emocje, stoi

Nie ja ten wpis tu umieszczałem. Admin był łaskaw sięgnąć po moją prywatną wymianę zdań, czym mnie zmartwił, chciałem bowiem umieścić tu swój artykuł na ten temat.

Nie ma można wskazać osoby/osób inspirujących/nakazujących środowisku sędziowskiemu stosować się do nieformalnego moratorium.

Owszem, dlatego inaczej niż JKM i St.M, pamiętając wprowadzenie moratorium - nie widziałem sensu zajmować się szerzej w tekście o Trynkiewiczu trybem przyjęcia takiego rozwiązania, woląc rozważać jego skutki. Panom rzecz jasna innego toku rozumowania nie bronię, nie pojmuję natomiast czemu Panowie swoimi spostrzeżeniami - zrozumiałymi dla mnie, acz nie interesującymi przez swą oczywistość i niezwiązanymi wprost z tematem - są łaskawi mi się narzucać w duchu polemicznym. :)

Ja cytowałem, co dziś piszą. I to, co Pan pisze nie jest wbrew JKM i StM.

Cieszę się więc, że zmienili zdanie.

To jest: Dubitacjusz

"czemu Panowie są łaskawi mi się narzucać w duchu polemicznym"

Przez wrażliwość na ludzką krzywdę.

Który skrzywdziłeś człowieka prostego

No i z powodów wskazanych w Post P.S.

P.S. A zamierza Pan wrzucić "Gowina"? Bo ja akurat uważam, że Gowin ma rację broniąc swego image'u przed nie dość fajnymi kolegami.

To jest: Konrad Rękas

Który skrzywdziłeś człowieka

Który skrzywdziłeś człowieka prostego

A kto został skrzywdzony?

P.S. A zamierza Pan wrzucić "Gowina"? Bo ja akurat uważam, że Gowin ma rację broniąc swego image'u przed nie dość fajnymi kolegami.

To Pan ma na myśli?

http://prawica.net/37106

To jest: Konrad Rękas

Nie nadążam z odpowiadaniem

Nie nadążam z odpowiadaniem gdy edytuje Pan posty, zamiast pisać nowe :)

Post P.S. Tak, nie ma znaczenia dla sprawy Trynkiewicza. Who cares? Kogo obchodzi jakiś morderca na wolności (lub bezprawnie zamknięty). Tu się liczy racja, czyjaż ona jest.

No proszę chociaż Pana, bez demagogii! Trynkiewicz wychodzi na wolność, bo go kiedyś nie powieszono. Wpływ na to miało moratorium (mniejsza o to jak przyjęte) i amnestia (której twórcy akurat są znani). To opisałem. Inni panowie snuli sobie na temat moratorium swoje rozważania - moim zdaniem w pewnym zakresie błędne, a w każdym razie niecelowe. Dla kolejnych panów - jest to jednak clou zagadnienia, w związku z czym trwa ta nieco nużąca wymiana zdań.

To jest: Konrad Rękas

Swoje stanowisko również tu

Swoje stanowisko również tu już N-razy wyłuszczałem, nie pojmuję natomiast z czym Pan polemizuje.

To jest: antares

Przepraszam p. Dubitacjuszu, że się podepnę jeszcze raz

pod pana. Zostałem zbanowany z powodu jak pan może przeczytać, ale nie pamiętam co ja tam takiego strasznego napisałem o panu Rękasie. Bo jeśli to, że lubi kopać w dekiel na tylnym kole auta kobiety - to przecie tylko powtórzyłem za notką sądową w "Dzienniku Wschodnim". Będę panu zobowiązanym jeśli pan mi pomoże w tej przykrej sytuacji bo nie chciałbym admina narażać na frustrację i chciałbym ograniczyć pisanie tego co On uważa za niegrzeczne. Ongiś Tuwim miał publikowane życzenia aby go w d..ę nawet ministrowie całowali, albo też pisał iż nie życzy adresatowi bara bara z psem bo nie chciał by pies mezalians popełniał. Kultura zrobiła olbrzymi krok do przodu a ja tego nie zauważyłem. Dlatego proszę pana o pomoc.

antares

To jest: AnnaP

z profilu...

to nie Słowianin