Szara myszka, Herod baba czy przyszła samiec alfa

Na ogólnopolskiej scenie politycznej pojawiła się niespodziewanie, po pierwsze jako szefowa komitetu wyborczego kandydata na prezydenta Andrzeja Dudy i odniosła zdumiewający sukces a potem w konsekwencji poprowadziła partię Prawo i Sprawiedliwość do zwycięstwa i została Premierem Rządu III-ej RP.

Jednak z Jej życiorysu politycznego wynika, że to nie jest „człowiek wyciągnięty z kapelusza” czy bardziej elegancko mówiąc „człowiek znikąd”. Swoją drogę do władzy jako działacz polityczny rozpoczęła w 1998 r. kiedy wówczas została wybrana na burmistrza gminy Brzeszcze, należy tu koniecznie zaznaczyć, że nie dzięki jakimś parytetom tylko dzięki własnej osobowości i pracowitości. I tak to się zaczęło: posłanka na sejm V, VI, VII i VIII kadencji i Premier Rządu III-ej Najjaśniejszej Rzeczpospolitej w 2015 r.

Kiedy rozpoczęła swoje urzędowanie sprawiała wrażenie trochę takiej zagubionej cichej kobiety, przeciwieństwo celebrytek do których jesteśmy przyzwyczajeni. Chyba jednak najbardziej Pani Premier zaskoczyła wszystkich a szczególnie oponentów podczas swojego „boju” z lewackimi adwersarzami jaki odbył się 19 stycznia tego roku w Parlamencie Europejskim w Brukseli. Pani Premier przedstawiała swoje argumenty spokojnie i logicznie, chciało by się powiedzieć „jak mężczyzna” ale we współczesnym świecie, to się wszystko pomieszało i chłopy są jak baby a kobiety coraz częściej jak prawdziwi mężczyźni.

Pani Premier co chwilę zaskakuje dosyć bogatą osobowością, zaznaczam że w sensie pozytywnym, przynajmniej dla mnie. Jak wiadomo, mówi spokojnie i raczej głosem przyciszonym ale jak raz widziałem Jej bojowe wystąpienie w sejmie, to sobie pomyślałem, że jak potrzeba, to może też być trybunem ludowym porywającym tłumy na stadionach. Oglądałem też 27.01. fragment wywiadu w Super Stacji a dotyczący pracy w niedzielę i tu oceniam Panią Premier bardzo pozytywnie. Argumentując o zakazie pracy w niedzielę zachowała się jak:

a) Matka Polka która rozumie, że te panie przy kasie też chcą mieć trochę czasu na wspólny pobyt z rodziną.
b) Jak lewicowa aktywistka która „nie chce krzywdzić człowieka prostego”. Aż dziwne, jak o tym fragmencie wiersza Miłosza zapomnieli ci co uczestniczyli w poświęceniu pomnika poległych stoczniowców w Gdańsku.
c) Argumentacja wychodząca z zasady „nie rób tego bliźnemu swemu co tobie nie miłe”.

Lewactwo, zaznaczam nie lewica, to koniecznie optują za pracą w niedzielę żeby zrobić na złość biskupom i w imię walki z religią. A tzw. prawicowcy natomiast optują za wolną niedzielą, żeby się przypodobać biskupom.

Taką „walkę” obserwować można było już za czasów AWS a pozostało po staremu, bo jak jedni tak i drudzy to dbali przede wszystkim o interes silnych a nie wykluczonych. Jest przecież oczywistością, że ilość bochenków chleba czy kostek masła każdy zakupi tyle samo czy sklep jest czynny 5 dni w tygodniu czy 7 dni, tak samo z ubraniami. A przy okazji, ostatnio widzę w sejmie jakąś miłość do niebieskich garniturów.

Ponadto akceptuję poczynania tego rządu, mam nadzieję że przynajmniej w 50% zamiary te będą zrealizowane. Pisząc te swoje powyższe spostrzeżenia wyłączam z tego resorty podległe pod Pana Prezydenta tj. MSZ i MON. O Panu Ministrze Waszczykowskim to nie będę pisał ponieważ nie chcę tłumaczyć się za nieparlamentarne wyrażenia w stosunku do tak poważnego urzędu. W sprawie wojska to nie będę się wypowiadał ale czekam z niecierpliwością kiedy wreszcie pan Minister Macierewicz odbierze ten Królewiec z rąk tego okropnego Putina, musi się przecież bardzo spieszyć żeby nas Liteuvosy nie uprzedzili.

Prognozuje, że jak tak dalej wszystko będzie przebiegało bez większych wstrząsów to będziemy mieli nowego lidera na naszej scenie politycznej, tym bardziej że wydaje mi się że J.Kaczyński pomoże Pani B.Szydło stać się tym liderem. J.Kaczyński ma już swoje lata a jak każdy mądry wódz, chciałby pozostawić po sobie dobrego następcę, żeby „uczeń przerósł mistrza”, bo w przeciwnym razie to koniec idei i tragiczne wspomnienia o wodzu. Przykładem jest ruina PO a co czeka D.Tuska, no chyba że nie wróci do kraju.

- - -
30.01.2016 r.

oto Czesław Czesław

Czesław Buksiński, inżynier, obecnie na emeryturze, od 1981 r związany z opozycją niepodległościową.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
0
Jeszcze nie oceniano

Tematy: 

Dyskusja

oto Obserwator

Ma pan racje

Zaraz pana zakrzycza, nawet domyslam sie kto;Bardzo podoba mnie sie pana spostrzezenia o niebieskich garniturach, to nie tylko w kraju; to "trynd" jak mowil Szydlak czy Grudzien ogolnoswiatowy.
Smieszne.
Wracajac do tematu zgadzam sie z panem, pani Beata podoba mi sie coraz bardziej; nie podoba mi sie pan Waszczykowski i minister obrony, a generalnie sosunek nowego rzadu do Ukrainy, ale to chyba presja naszych mocodawcow zza wielkiej wody/.PO i Komorowski tez byl do nich podobny/.
jak sie zmieni wiatr i Putin zostanie naszym "sukinsynem" znowu dostaniemy po pupie; jak dotad zreszta
Pozdrawiam

oto Skanderbeg

Ciekawe spojrzenie

i się zgadzam z opiniami autora.Sam nie wiem, czy tylko ze sposobem przedstawiania, czy też z samymi opiniami?

oto chłop jag

Szara myszka, Herod baba czy

Szara myszka, Herod baba czy przyszła samiec alfa

To tylko zależy od mediów - tołażysze - a raczej od tych, którzy mediami zawiadują.
Wniosek?
To tylko nowa dekoracja - tzw. demokratury - tołażysze.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.