PIS - rewolucja emerytów

Nakładem wydawnictwa Biały Kruk ukazał się album „Oburzeni”. Ta propagandowa publikacja kierowana jest zapewne do zwolenników PiS. Pomimo to, albo właśnie dla tego, pozwala na poznanie niedostępnego dla profanów świata tożsamości zwolenników Jarosława Kaczyńskiego. Składają się na nią zdjęcia Adama Bujaka i kilkanaście tekstów wyrażających ducha tego ruchu.

Odmienność tożsamości zwolenników PiS objawia się już w samej warstwie ilustracyjnej albumu. W zachodniej kulturze przesłanie propagandowe wykorzystywało zawsze wizerunki młodych, żywotnych, radosnych, silnych. Wizerunki dzieci, młodzieży, młodych kobiet i mężczyzn. W jednym z tekstów o kulturze rosyjskiej wyczytałem że na wschodzie szacunek wzbudzają inne wartości – szpetota, szaleństwo, kalectwo. Owocem tej wschodniej fascynacji była kariera Rasputina. I w tym duchu wschodnim zapewne dobrano ilustracje do albumu.

Gdyby album wydała „gazeta wyborcza” dopatrywał bym się złośliwości, chęci ośmieszenia ruchu. Ale zaangażowanie emocjonalne wydawców w publikacje świadczy że wydawca wybrał te fotografie które jego zdaniem kreują najlepszy wizerunek ruchu. Na zdjęciach w albumie widać głównie ludzi starych. Byłem na tych samych manifestacjach i w moich relacjach widać dużo więcej młodych ludzi. Na wielu zdjęciach emeryci mają kretyńskie miny, na części wyglądają na zaburzonych psychicznie i upośledzonych.

Ludzie często źle wychodzą na zdjęciach, dla tego warto im robić po kilka fotek by wybrać te na których wyglądają korzystnie. Zrobiłem wiele zdjęć, z wielu demonstracji, ale nigdy nie publikuje takich które nie są zgodne z zachodnim poczuciem estetyki. Takich na których osoby sfotografowane wypadły niekorzystnie. Widać mam odmienne poczucie estetyki od wydawców.

Jedną z najbardziej kuriozalnych fotografii jest zdjęcie ze strony 58. Widać na nim transparent „młodzież polska z telewizją Trwam”, a pod transparentem tłum emerytów. Równie kuriozalny jest podpis pod zdjęciem - „w obronie Trwam występują wszystkie generacje”.

Brak młodych ludzi na fotografiach może być spowodowany też cenzurą polityczną. Młodzi uczestnicy demonstracji w obronie telewizji Trwam często występują pod szyldami Młodzieży Wszechpolskiej czy Obozu Narodowo Radykalnego. Formacji potępiających PiS jako partię antypolską i antykatolicką. Postawa ta nie mieści się w narracji środowisk PIS, więc nie ma prawa być medialnych opisach rzeczywistości. Dla kreatorów informacji przeznaczonej dla środowiska zwolenników PiS, krytyki PiS ze strony katolickiej i niepodległościowej nie ma, więc i nie ma organizacji mającej takie poglądy.

O naturze rewolucji PiS mówi nam też wiele dobór ilustracji do publikacji. Na ponad 130 zdjęć prawie 40 nie jest związanych z protestami przeciw PO. Zwolennicy PiS do swojej narracji wykorzystują: protesty antyaborcyjne takie jak marsze dla życia – podczas gdy trudno uznać ze walka z aborcją jest ważna dla PiS, pielgrzymki, dożynki, msze, kościoły i pomniki. Wydarzenia ważne dla kościoła i narodu – ale nie mające wiele wspólnego z rywalizacją dwu partii do korzyści płynących z pasożytowania na społeczeństwie. Zresztą 9 z 11 fotografii na których widać młodych ludzi pochodzi z tych uroczystości nie związanych z tematem albumu. 2 fotografie młodych pochodzą z demonstracji w obronie Trwam.

Kolejne ponad 60 zdjęć to fotografie z protestów w obronie Trwam. Protestów na których PiS cynicznie chce zbić kapitał polityczny. W rzeczywistości sprawa mediów katolickich wykracza daleko ponad interesy jakieś partii która dziś jest, a której jutro może nie być. Pokazują to zresztą wszelkie badania socjologiczne, zgodnie z którymi słuchacze Radia Maryja są dokładnym odwzorowaniem polskiego społeczeństwa z jego antypatiami politycznymi - tej większości która nie ma na kogo głosować, i ten mniejszości która na swoje sumienie bierze głosowanie na partie parlamentarne. Dobór fotografii w albumie ukazuje że rewolucja PiS nie ma swojej własnej mocy, musi pasożytować, czerpać energie z cudzych protestów.

Na fotografiach widać też twarze rewolucji PIS: czterokrotnie Jarosława Kaczyńskiego, dwukrotnie Jana Pospieszalskiego, Martę Kaczyńską, Piotra Glińskiego – w jego biogramie redakcji umknęły jego związki z Unią Wolności i Zielonymi, Zdzisława Krasnodębskiego, Antoniego Macierewicza, Andrzeja Nowaka, Wojciecha Reszczyńskiego, Ewę Stankiewicz.

Drugim wymiarem albumu jest kilkanaście tekstów towarzyszących ilustracjom. Już sam tytuł jest specyficzny. Mianem „Oburzonych” nazywa się w świecie zachodnim protesty organizowane przez lewicowych ekstremistów którzy nie chcą uwierzyć w bankructwo socjalizmu, i za spowodowaną przez socjalistów pauperyzacje obwiniają kapitalizm. „Oburzeni” remedium na swoje kłopoty widzą w neomarksizmie. I mianem tego neomarksistowskiego ruchu wydawcy określają rewolucje PiS. Zapewne taka postawa wydawców to nie szczerość tylko nieporadność w odbiorze informacji.

Sami wydawcy deklarują że album to manifest polityczny środowisk patriotycznych. Ciekawy to patriotyzm który polega na popieraniu partii która poparła likwidacje niepodległości i suwerenności Polski na drodze integracji z Unia Europejską. Podobny model patriotyzmu realizował PZPR w swoim oddaniu ZSRR. Może pokazuje to jak sprawnie PZPR narzuciła w czasach PRL schematy myślowe dzisiejszym emerytom, jak sprawnie, za pomocą emocji i frazesów, można manipulować Polakami.

Sama treść tekstów pokazuje też brak wewnętrznej logiki w rewolucji PiS. Teksty zawierają często trafne obserwacje które mają się nijak do praktyki PiS.

W pierwszym tekście ksiądz Waldemar Chrostowski opisuje ofensywę antyklerykałów (w tym PO i jej poprzedniczek) i pasożytnictwo międzynarodowej finansjery. Biskup Antoni Dydycz pisze o szkodliwej działalności PO. Piotr Gliński przepowiada powstanie społeczeństwa obywatelskiego krytycznego wobec PO. Jarosław Kaczyński w swoich pełnych frazesów przemówieniach kreśli analogie między Smoleńskiem a Katyniem. Zdzisław Krasnodębski opisuje dyskryminacje katolików w Polsce i na świecie.

Tekst Antoniego Macierewicza wybija się na tle innych wypowiedzi konkretami, ukazującymi patologie związane ze Smoleńskiem, podporządkowaniem polskiej polityce środowiskom bezpieki. Nie można się nie zgodzić, z wyrażaną przez Antoniego Macierewicza, potrzebą zniszczenia bezpieczniackiej mafii.

Niestety poseł Macierewicz nie wyjaśnia czemu popiera PiS który zamiast wykorzystać 2 lata rządów do zniszczenia WSI oddał PO władze. Czemu Kaczyński zamiast współpracować ze wszystkimi przeciwnikami postkomuny w walce z czerwoną mafią, tracił siły i czas na zwalczanie konkurentów po niekomunistycznej stronie sceny politycznej. Innymi dziwnymi pomysłami posła Macierewicza jest negowanie tego ze ataki na Afganistan i Irak były aktami agresji.

Poseł Macierewicz twierdzi też że w Smoleńsku zginęła cała polska elita. Pomimo to podobnie jak początek, tak i koniec tekstu Macierewicza jest świetny. W tekście Macierewicza czytelnicy znajdą informacje o: służbach, transformacji ustrojowej jako zaplanowanym i kontrolowanym procesie, rozkradaniu majątku Polski, dominacji Rosji w polskiej polityce. Tekst kończy opinia Macierewicza że „Rządy AWS, a później SLD pogłębiły skalę tych patologii”. Warto przypomnieć że ministrem w rządzie AWS był Lech Kaczyński.

Literat Krzysztof Masłoń w swoim tekście krytykuje: nowoczesną technikę, kulturę popularną, współczesne powieści, posła Niesiołowskiego. Opisuje też pornograficzne motywy współczesnej literatury. Chwali Rymkiewicza i Kaczyńskiego.

Andrzej Nowak poetycko rozważa jakim strasznym krajem jest III RP. W tych rozważaniach nie ma refleksji na temat odpowiedzialności PiS za kształt III RP. Andrzej Nowak ubolewa też nad prześladowaniami opozycji w Rosji, choć nie wspomina o ważnej roli w opozycji oligarchów nie rosyjskiego pochodzenia którzy rozkradli majątek Rosji w czasie transformacji ustrojowej. Nie da się ukryć że słuszne jest też potępienie przez Nowaka Platformy Obywatelskiej za: wciskanie kitu Polakom, katastrofę Smoleńską i wszystko co się stało po niej.

Tekst Jana Pospieszalskiego to wspomnienia o katastrofie, żałobie, obronie krzyża, antyklerykalnej żuli, prowokacjach policyjnych, bohaterstwie Agnieszki Żurek i innych obrońców krzyża. Taka lukrowana wersja rzeczywistości bez: krzyża jako substytutu pomnika, instrumentalnego wykorzystywania krzyża w sporze politycznym przez ludzi lekceważących sobie nauczanie kościoła, i dziwnych ludzi kierujących obrońcami krzyża.

Kardynał Stanisław Nagy w swym tekście zachwycał się marszem w obronie telewizji Trwam. Wojciech Reszczyński opisał podporządkowanie mediów publicznych jednej opcji. Ojciec Tadeusz Rydzyk Radio Maryja jako fundament walki o Polskę. Leszek Sosnowski agresywny laicyzm w II RP. Krzysztof Szczerski nową definicje tego czym jest niepodległość.

Jednym z ostatnich tekstów jest tekst Ewy Stankiewicz. Zdaniem Ewy Stankiewicz w Smoleńsku Polska utraciła swoją niepodległość. Jest to charakterystyczne dla zwolenników nie dostrzeganie utraty niepodległości i suwerenności Polski na drodze integracji z Unią Europejska – popieraną przez PiS i Lecha Kaczyńskiego. Zdaniem Ewy Stankiewicz w Smoleńsku zginęło „96 osób pełniących kluczowe funkcje w życiu narodu”. Podczas gdy w rzeczywistości wśród 96 ofiar katastrofy smoleńskiej było: tylko 9 najważniejszych osób w państwie posiadające realną władze: prezydent RP, prezes Narodowego Banku Polskiego, 7 najwyższych dowódców Wojska Polskiego (szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, dowódca Wojsk Lądowych RP, dowódca Sił Powietrznych RP, dowódca Marynarki Wojennej RP, dowódca Wojsk Specjalnych RP, Dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych RP, dowódca Garnizonu Warszawa). 4 kierownicy urzędów państwowych nie posiadający większej władzy: Rzecznik Praw Obywatelskich, prezes Instytutu Pamięci Narodowej – którego rzeczywiście można uznać za osobę pełniąca kluczową rolę w życiu narodu, kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Oraz: 8 członków załogi, 8 funkcjonariuszy BOR, 3 wicemarszałków sejmu, 12 posłów, 2 senatorów, 23 osób związanych z kultywowaniem pamięci o Katyniu, 8 osób towarzyszących (w tym Anna Walentynowicz, Maria Kaczyńska, Ryszard Kaczorowski), 11 pracowników kancelarii, 2 MSZ, 1 MON, I MKiDN, 4 głównych kapelanów wojskowych.

Ewa Stankiewicz w swej wypowiedzi uznała też że Smoleńsk był agresją Rosji na Polskę. Że dzięki Smoleńskowi Rosja okupuje Polskę. Że z racji tego że Polska jest okupowana demokratyczne metody są bez sensu i trzeba działać jak AK. Tym bardziej że dziś, zdaniem dziennikarki, zwolenników PiS się prześladuje, traktuje jak podludzi i morduje.

Autor: 
Jan Bodakowski

Autor licznych publikacji i recenzji. Publikuje też rysunki satyryczne. Bierze aktywny udział w życiu politycznym.

To jest: Jan Bodakowski
2.5
Ocena czytelników: 2.5 (głosów: 28)
 
Tagi:
To jest: kaczakomuna

Proponuje postawić na jakość.

Zdaniem Ewy Stankiewicz w Smoleńsku Polska utraciła swoją niepodległość. Jest to charakterystyczne dla zwolenników nie dostrzeganie utraty niepodległości i suwerenności Polski na drodze integracji z Unią Europejska – popieraną przez PiS i Lecha Kaczyńskiego.

Wtedy uniknie Pan takich kwiatów.

Pan Liberał

To jest: Iwan Godunow

Panie Janie, proponuję ponownie obejrzeć zdjęcia.

Na zdjęciach w albumie widać głównie ludzi starych. Byłem na tych samych manifestacjach i w moich relacjach widać dużo więcej młodych ludzi. Na wielu zdjęciach emeryci mają kretyńskie miny, na części wyglądają na zaburzonych psychicznie i upośledzonych. Ludzie często źle wychodzą na zdjęciach,

Zdjęcia Adama Bujaka często wymagają pochylonego spojrzenia.

Co do tekstu recenzji, ... wiem jak trudno zająć obiektywne stanowisko na temat swoich uprzedzeń sprzecznych z cudzymi uprzedzeniami, wiec może lepiej powiedzieć czasem "pas"

inpefessa: omnia nuda et aperta...

To jest: Radosław Kieryłowicz

Starość

Na wielu zdjęciach emeryci mają kretyńskie miny, na części wyglądają na zaburzonych psychicznie i upośledzonych. Ludzie często źle wychodzą na zdjęciach (...). Zrobiłem wiele zdjęć, (...) ale nigdy nie publikuje takich które nie są zgodne z zachodnim poczuciem estetyki.

wspomnianej wcześniej

W zachodniej kulturze przesłanie propagandowe wykorzystywało zawsze wizerunki młodych, żywotnych, radosnych, silnych. Wizerunki dzieci, młodzieży, młodych kobiet i mężczyzn.

w kulturze zachodniej nie jest synonimem upośledzenia umysłowego, a mądrości! vide Szkoła Ateńska Rafaela Santi... Czyżby Rafaelowi autor odmawiał zachodniej kultury, a może po prostu kultura renesansu włoskiego propagandowo nie "leży" autorowi. Myślę, że to wynika z zawężonej specjalizacji WDiNP UW.

A co do przesłanek propagandowych kultury zachodniej. Trudno odmawiać propagandystom NSDAP zachodniego szlifu. A przecież, propagandowo dzięki temu zdjęciu Hitler zyskiwał poparcie wśród starszej części społeczeństwa. Bo to właśnie jest pokłon "młodości" wobec mądrzejszej starości... i, mimo że Leni Riefenstahl gimnastykowała się, aby w "Olimpii" wydobyć młode, prężne ciała i pokazać ich piękno, to jednak NSDAP to ludzie w sile wieku. A hasło: "To idzie młodość", ma tyle wspólnego z zachodnią kulturą, co Ludwik Starski (Kałuszyner) z Ronaldem Reaganem.

Naukowców jest od metra, uczonych na lekarstwo

To jest: Radosław Kieryłowicz

Chyba

Wkrótce zakażą publikowania szkoły ateńskiej, bo ornamentem na łuku są swastyki

Naukowców jest od metra, uczonych na lekarstwo

Pełna uprzedzeń recenzja

Ten fragment świadczy jak autor przyłożył się do poprawnego składania zdań. "Tekst Antoni Macierewicz wybija się na tle innych wypowiedzi konkretami, ukazującymi patologie związane ze Smoleńskiem, podporządkowaniem polskiej polityce środowiskom bezpieki." Ale to drobiazg, w porównaniu do pełnego uprzedzeń tekstu. Trochę powątpiewam w umiejętności pisania recenzji. Standard to : wstęp(teza) rozwinięcie ( poparte argumentami opinie) i zakończenie( puenta, wnioski, słabe i dobre strony itd.) Tekst do niczego nie zachęcił i nie zniechęcił - czyli pat.

kanadiol

To jest: Radosław Kieryłowicz

Pan

Janek musiał sprzedać trochę antyPiSowskiego jadu :)

Naukowców jest od metra, uczonych na lekarstwo

Dobór fotografii w albumie

Dobór fotografii w albumie ukazuje że rewolucja PiS nie ma swojej własnej mocy, musi pasożytować, czerpać energie z cudzych protestów.

Aby zrozumieć tzw. rewolucję PiS - trzeba wiedzieć jaki ma cel owa rewolucja.
Wniosek?
W dobie planowego niszczenia atrapy Polski (zgodnie zresztą z niegdysiejszą wizja Hitlera) - tzw. rewolucja PiS to kierowanie pary w gwizdek - części tubylców, którzy w ogóle dostrzegają, że atrapę Polski się konsekwentnie likwiduje.
Dodam tylko, że wszelkie atrapy zawsze łatwiej zlikwidować, więc nie dziwmy się, że młodzi, wykształceni z wielkich... i tak dalej nawet nie zauważają, że coś się wokół nich likwiduje.

chłop jag

To jest: Jan Szczepankiewicz

Prawda niemila ,ale prawda

5

W tej opcji młodsi są z lekka przynajmniej upośledzeni (przeważnie w widoczny sposób), albo aspirują cynicznie do kasy podatnika, podlizując się szefom i urobionemu elektoratowi.

Nie bez powodu aktywiści PiS wizerunkowo zbliżają się do peerelowskich urzędników lat 50 -tych. Smutne garniturki, czujne miny, ograniczony słownik, nie wyszukana napastliwość, propagandowe gotowce w liczbie kilku..

Zredukowanych staruszków to cieszy. Nareszcie coś "przyjaznego". Reszta odpycha, bo nowe i nieznane.

Nie rokuje to dobrze i dzieli w sposób korzystny nie tylko dla "nowoczesnych', ale też dla konkurencji zewnętrznej.

Jan Szczepankiewicz

To jest: retro

Smutne garniturki?

A co to jest wesoły garniturek? Poza tym prawidłowo jest "niewyszukana", a nie "nie wyszukana".

To jest: Jan Szczepankiewicz

Z pewnoscią ma jednak więcej dowcipu

(jak by to rzekł Zagłoba)
I więcej ma Pan do powiedzenia - w sprawie.
A może się jednak - mylę?
PS.Polecam uwadze przesuniętą spację przy przecinku w moim tytule.

Jan Szczepankiewicz

To jest: retro

Ja uważam garnitur, koszulę

i krawat za nomalny strój męski. Jeśli chodzi o politykę, to głosuję na PiS, bo chcę zmniejszenia złodziejstwa i bandytyzmu, zmniejszenia zadłużenia i zmniejszenia podatków. Przypuszczam też, że PiS byłby w stanie ocalić Polskę przed walutą Euro.

Przecinek to mógł być przypadek, "nie wyszukana" na pewno nie.

To jest: Jan Szczepankiewicz

Nie w tym jest problem.

Polityk powinien w czasie pracy być ubrany stosownie, a zatem dość tradycyjnie. Zapewne jednak można zauważyć różnicę np. w ubraniach Tuska i Palikota. W zasadzie i tu marynarka i tu, i tu krawat i tu ...
Pan Donald ma "zestaw' dobrej jakości i świeży, a Janusz czasami wręcz odpustowy - z wyboru.
"Politycznym automatom" Prezesa przyporządkowałbym właśnie określenie "smutny" (czyli jeszcze nie "do trumny", ale w zasadzie .. obleci)

A teraz już na poważnie.

Sprawa euro. Czy PiS ocalił Polskę przed Traktatem Lizbońskim?
W jaki sposób czerwony jak cegła układ emerycko - związkowo - etatystyczny ma poprawić koniunkturę, a za tym obniżyć podatki
i zadłużenie? Spowodować wzrost i ukrócić socjal.

Szansa na IV RP już była, w zasadzie (prawie) wszystkie atuty,
a po dwóch latach jedynie ... władzę oddano.

Przypomniał mi Pan wyznanie bardzo przyzwoitego przedsiębiorcy, co wraz z rodzina od lat haruje nawet po nocach, a ledwo jakoś tam przędzie.
Brzmiało to tak:
Głosuję zawsze na PiS, bo jest taki.. ludzki, no ... taki socjalny.
Jest bardzo dobrym ślusarzem.

PS. A dlaczego to Pan uważa, ze nie znam - zasad - pisowni, ortografii itp? Nie bystro mi z oczu patrzy?

Jan Szczepankiewicz

To jest: retro

Pokładam w PiSie

pewne nadzieje, bo za jego rządów trochę obniżono podatki, tempo wzrostu zadłużenia zmalało, a złodziejstwo i bandytyzm zostały ograniczne.

Przyspieszenie wyborów, czego wynikiem było oddanie władzy przez PiS uważam za błąd. Muszę przyznać, że przyspieszanie wyborów, doraźne zmiany granic okręgów wyborczych itp. uważam za idiotyczne sztuczki niegodne poważnych polityków. Sztuczki te na ogół źle się kończą dla inicjatorów.

Jeśli chodzi o traktat lizboński, to większość narodu jest za i prezydent Kaczyński podpisał, żeby nie przekreślać swojej szansy na ponowny wybór.

To jest: Eowina

Zaraz, zaraz...to podpisanie Traktatu Libońskiego nie wynikało

z przekonania, że to służy Polakom i daje szanse Polsce, ale z tego, że:

większość narodu jest za i prezydent Kaczyński podpisał, żeby nie przekreślać swojej szansy na ponowny wybór.

Większość narodu jest za, bo większość narodu była odgrodzona od
Europy, a ponowny wybór na prezydenta, to zaspokojenie własnhych
prywatnych ambicji. Czyli racje podpisania układu nie wynikają
z żadnych nadrzędnych celów.

Et si tu n'existais pas...

To jest: retro

Traktat jest

niekorzystny, ale został przyjęty zgodnie z wolą narodu. Wola ta ma charaktrer nadrzędny w państwie demokratycznym.

Niepodpisanie traktatu byłoby dla prezydenta samobójstwem politycznym, a traktat i tak zostałby podpisany przez następnegp prezydenta. Polityk musi się orientować, jakie jest jego pole manewru politycznego

To jest: Eowina

To jaka jest różnica między prezydentami, jeżeli jeden

i drugi to samo podpisuje? W końcu i jeden i drugi kieruje się tylko
instynktem politycznym.

Et si tu n'existais pas...

To jest: retro

Proszę się

nie wygłupiać.

To jest: Eowina

Rozumiem, że głosując na prezydenta, kieruje się Pan

emocjami, a nie racją wynikającą z przekonania politycznego.

Et si tu n'existais pas...

To jest: Radosław Kieryłowicz

Prezydent

czaami musi popełnić samobójstwo, aby chronić naród przed ujarzmieniem. Bo jeśli on nie popełni, to skazuje na niego naród.

Naukowców jest od metra, uczonych na lekarstwo

To jest: Jan Szczepankiewicz

Względne obniżenie podatkow, bezwzględny błąd przy TL

Względne obniżenie podatków, względne ukrócenie złodziejstwa... Wszystko względne i bardzo mikre.
Chyba nie ma jednak na czym polegać i zabiegać o ciąg dalszy
w gorszych o niebo warunkach makro.

Co do Traktatu, to proszę nie pisać takich rzeczy. Zwłaszcza do mnie.
Zainicjowaliśmy powstanie Komitetu EWO - AP, byliśmy w kontakcie
z Prezydentem RP, z posłami PiS, z RPO, z Prezydentem RC...
Wspieraliśmy sp.Lecha Kaczyńskiego w dobrym non stop.
Na próżno.

Sp. Lech Kaczyński był bardzo słabym prezydentem,.miał tragicznie niewydolnych i bywa wręcz głupich najbliższych współpracowników.
Nie miał natomiast większych widoków na reelekcję, a rzekome sprzyjanie nieświadomym (bo nie informowanym) Polakom dla kontynuacji pałacowego dryfu może jedynie taką ocenę sprowadzić na poziom zdrady interesów państwa.

Myślę, że aż tak źle (gdy chodzi o motywacje) to jednak z Nim nie było.
Był patriotą, tyle że widać nie dość odpornym i sprawnym, jak na te wyzwania.

Jan Szczepankiewicz

To jest: retro

Ja tam wolę zmniejszenie

złodziejstwa niż jego wzrost za rządów PO.

A cóż złego w tym, że Kaczyński liczył na ponowny wybór? Musiał przy tym brać pod uwagę, że w państwie, w którym ponad 75% ludzi chce jak najciaśniejszych związków z Europą, pole manewru politycznego w sprawach związanych z UE jest naprawdę niewielkie.

To jest: Jan Szczepankiewicz

"Dobrze, dobrze być cysorzem

Choć to świnia i krwiopijca"
Bo tak to jakby na koniec "wyszło".

A gdyby tak orędzie w TV?
Do narodu.
Budzące świadomość i sprzeciw.

Zamiast profesorskich dyskusji, a obok marzeń "od morza, do morza".

To może ten Wawel...
I sąsiedztwo po śmierci...

Jan Szczepankiewicz

To jest: retro

Być może brak

takiego orędzia świadczy o tym, że prezydent Kaczyński po prostu był za podpisaniem traktatu.

A zresztą i tak się nie dowiemy, czy orędzie antylizbońskie okazałoby się na tyle skuteczne, aby zmienić poglądy milionów ludzi na przeciwne. Ja osobiście bym w to wątpił.

To jest: Radosław Kieryłowicz

Niech

Pan się nie kompromituje i nie kompromituje wyborców PiS. Bo oni są w olbrzymiej swej masie przeciwko UE.

Naukowców jest od metra, uczonych na lekarstwo

To jest: retro

Na Ursynowie

za UE jest 88%, natomiast na PiS głosuje ok. 25%. Nadwyżkę nad wynikiem krajowym, który wyniósł 77%, czyli 11%, stanowią wyborcy PiS. To niewiele mniej od połowy elektoratu PiS na Ursynowie. Gdzie indziej może być podobnie.

To jest: Radosław Kieryłowicz

Czy

było referendum nt. przyjęcia traktatu Lizbońskiego? to skąd Pan wie, że naród jest za? Prez. Kaczyński podpisał, bo obiecał, że jeśli Irlandia opowie się za, to on go podpisze... Chyba że miał na myśli II Irlandię, czyli Polaków pracujących w Irlandii ;)

Naukowców jest od metra, uczonych na lekarstwo

Sprawa euro. Czy PiS ocalił

Sprawa euro. Czy PiS ocalił Polskę przed Traktatem Lizbońskim?
W jaki sposób czerwony jak cegła układ emerycko - związkowo - etatystyczny ma poprawić koniunkturę, a za tym obniżyć podatki
i zadłużenie? Spowodować wzrost i ukrócić socjal.

W czasach gdy rządził PiS, polska gospodarka spełniała wszystkie niezbedne warunki, by przyjąć euro. PiS mógł to spokojnie zrobić i pewnie wielu kretynów piało by z zachwytu. Niepodpisanie traktatu, byłoby pustym gestem, który by nie uchronił nas przed jego przyjęciem, natomiast pogrążyłby prezydenta i PiS.
Odpowiedź w jaki sposób poprawić koniunkturę dają dwa lata rządów PiS.
Dla lepszego zobrazowania tego zagadnienia, wystarczy przeanalizować ówczesny program PO, słynne 3X15. Ten program spowodował by mizerię, która mamy obecnie, a dzisiejsze czasy trudno by sobie było wyobrazić.
Staram się zrozumieć, co oznacza pojęcie socjal, którego Pan używa, bo wg moich danych, Polska nalezy do krajów, w których jest on najniższy.

To jest: Jan Szczepankiewicz

Tak to sobie można pisać w koło i wesoło

Bo czemu nie tak?

"Nieprzyjęcie euro byłoby pustym gestem, który przed niczym by nas nie uchronił, a pogrążyłoby Premiera Jarosława Kaczyńskiego i PiS"

albo jeszcze inaczej

"Niepodpisanie Traktatu o Wieczystej Przyjaźni" byłoby pustym gestem, który przed niczym by nas ... itd, itd."

Ubawiłem się.

Nb. PiS surfował na dobrej koniunkturze,
a socjal jest może i niski, ale nie powinno go być w tej formie wcale.

Milton Friedman miał 100% racji, trzeba nam było się zachować po 1989, jak to czyniły inne kraje będące kiedyś na odpowiednim poziomie, zamiast kupować licencje na kastrujący socjalizm od bogatego Zachodu.

Jan Szczepankiewicz

"Nieprzyjęcie euro byłoby

"Nieprzyjęcie euro byłoby pustym gestem,

To nie jest pusty gest, tylko fakt. Bo gdyby chcieli przyjąć euro, to by go przyjęli. Traktat lizboński, to pewien zapis, którego wykonanie zależy od woli rządzących. I jeśli np. rząd Tuska chce przyjąć kartę praw podstawowych, to ja przyjmie. Decyzje te nie rodzą takich samych skutków prawnych i finansowych, jak przyjęcie euro. Pan jako przedsiębiorca, powinien to wiedzieć i nie używać demagogicznych argumentów.

Nb. PiS surfował na dobrej koniunkturze,

Słyszałam ten argument. Niektórzy mówili, że miał szczęście. 18% procent bezrobocia i wysoki deficyt budżetowy, to rzeczywiście wymarzona koniunktura.
Ja jednak widzę trochę to inaczej. Jezeli Pan jako przedsiębiorca, do swoich pieniędzy dopuści złodziei, to wiadomo, że Pana okradną, a Pan będzie klepał biedę. To najprostsze wytłumaczenie sukcesu PiS. Są oczywiście inne, troszkę bardziej skomplikowane, ale nie wydaje mi się, by wszyscy byli w stanie je zrozumieć. Motorem napędowym gospodarki za czasów PiS, był popyt wewnętrzny i nie będę się starała wytłumaczyć, co trzeba robić, by on powstał. Dla odmiany zielona wyspa Tuska, to popyt zewnętrzny. Stąd perturbacje związane z kryzysem światowym.
Najważniejsze pytanie, to czy można było ich uniknąć, bądź też zminimalizować ich skutki. Moja odpowiedź, to zdecydowane tak. Ale pierwsze decyzje rządu Tuska z 2007 roku, jasno wskazywały, że oni chcą kreować kryzys, a nie się przed nim zabezpieczać.
Dziwi mnie jedynie, że ktoś, kto przedstawia się jako przedsiębiorca, tego najwyraźniej nie rozumie.

To jest: Jan Szczepankiewicz

Nie jestem przedsiębiorcą. ja tylko tak zarabiam pieniądze.

Poza tym nie obijam się między ustawionymi partiami, tylko jak mi się coś nie podoba zakładam własną, bo z tamtych i tak nic dla sprawy.

Dlatego nie dyskutuje z sądami puszczanymi w "ciemny lud" przez biznesowy PR, a to są właśnie takie "zestawy dla oczytanych dyskutantów".

"Sukces PiS!" Super!
Ale PO po nim 8 lat będzie u władzy i zrobi z "sukcesem', co chce.

Robi się coraz zabawniej.

Jan Szczepankiewicz

bo z tamtych i tak nic dla

bo z tamtych i tak nic dla sprawy.

Przepraszam za ciekawość. Można wiedzieć , co to za sprawa?
Bo dla mnie, nie ma większego znaczenia, kto jest u władzy, byle dobrze rządził. Przez dobre rządy rozumiem, takie dbanie o nasza gospodarkę, która pozwoli ludziom zaspokajać własne potrzeby materialne, czynić oszczędności, stanowić dobre prawo, które jest egzekwowane, w sferze duchowej, zapewnić wolność słowa i wyznania i nie zezwalać na deprecjonowanie tego, co jest spoiwem Narodu. Na arenie międzynarodowej, przywrócić Polsce, należne jej miejsce. To tak z grubsza.

Dlatego nie dyskutuje z sądami puszczanymi w "ciemny lud" przez biznesowy PR, a to są właśnie takie "zestawy dla oczytanych dyskutantów".

Skoro Pan fakty nazywa biznesowym PR-em, to niech tak będzie. Życzyłabym sobie, aby każdy rząd tak robił. Likwidował bezrobocie, deficyt budżetowy, powodował realny wzrost płac, utrzymywał niską inflację i mocną walutę, a pośrednio powodował wzrost cen nieruchomości, bo to niechybna oznaka wzrostu zamożności społeczeństwa.
Nie wykorzystywał organów państwa, do walki politycznej ze swoimi przeciwnikami, nie sekował najliczniejszej grupy społecznej, jaką stanowią katolicy, odmawiając im prawa do posiadania własnej telewizji itd.

"Sukces PiS!" Super!
Ale PO po nim 8 lat będzie u władzy i zrobi z "sukcesem', co chce.

Jeżeli ktoś nie rozumie, że to co zbuduje jeden, drugi jeszcze szybciej może rozwalić, to po co zabiera głos?

Robi się coraz zabawniej.

Powiedziałabym, że to raczej groteska.
Gdy ktoś, kto najwyraźniej nie rozumie, najprostszych mechanizmów ekonomicznych, a tym samym nie dostrzega żadnego związku, między konkretnymi decyzjami rządu, a sytuacją ekonomiczną kraju, to bezpieczniej jest, publicznie się tym nie chwalić. Zwłaszcza jeśli aspiruje się do miana jedynego sprawiedliwego, który chce zbawiać kraj.

To jest: Jan Szczepankiewicz

Wyciągnęłęm właśnie z fanów PiS to, co w nich "najlepsze"

1. Przechodzimy nad każdym świństwem i powszechnym personalnym
niedołęstwem do porządku dziennego, zdradę interesów własnego
narodu i współudział w gwałceniu wolności innych (TL)
przedstawiamy, jako niespotykany patriotyzm i polityczny geniusz.

2. Wielką klapę skutkująca oddaniem władzy (sprawowanej w okropnym
stylu) nazywamy "wielkim sukcesem", mimo iż jej efektem był już
dwukrotny wybór bliźniaczej, lecz bardziej higienicznej w odbiorze PO
oraz zniechęcenie aktywnych, młodych i bystrych obywateli do
zajmowania się polityką, przy rozmamłanych szaleńcach.

3. Nie wyrażających zachwytu nad totalna Katastrofą, jak towarzyszyła
wszystkim poczynaniom partii Braci odsądzamy od czci i
od wiary, bo nie są "edukowani" (także gospodarczo,sic!) przez media
toruńskie, czy GP, ale przez normalne uniwersytety i potrafią myśleć
sami analizując niezależny materiał.

Oczywiście dyskusja z Panią/ Panem o wielkich zwycięstwach PiS, a dalej powszechnym ubóstwie "uczciwych Polaków" pod rządami PO jest bezcelowa, bo poza socjalistycznym oksymoronem i próbami "gryzienia po kostkach" niczego się nie doczekamy.

Jan Szczepankiewicz

Wyciągnęłęm właśnie z fanów

Wyciągnęłęm właśnie z fanów PiS to, co w nich "najlepsze"

Po pierwsze, nie musiał Pan niczego wyciągać, bo nigdy swoich poglądów nie ukrywałam, a po drugie, użycie słowa fan w stosunku do mojej osoby, jest niewłaściwe, bo sugeruje emocjonalny stosunek do tego ugrupowania, podczas gdy ja się kieruję, tylko i wyłącznie wyrachowaniem.

1. Przechodzimy nad każdym świństwem i powszechnym personalnym
niedołęstwem do porządku dziennego, zdradę interesów własnego
narodu i współudział w gwałceniu wolności innych (TL)

I znowu po pierwsze: to jest tylko Pańska ocena, nie mająca pokrycia w rzeczywistości. Gdyby Pan znał pojęcie hierarchiczność, to być może uwzględnił by Pan, że dla mnie hierarchia celów, może być inna niż dla Pana i nie ma mowy o przechodzeniu do porzadku dziennego nad każdym świństwem. Oczywiście mam świadomość, z Pańskich wcześniejszych wpisów, ze różnie definiujemy słowo świństwo.
Po drugie: Suwerenności nie zyskuje się bądź traci w wyniku podpisania jakichkolwiek traktatów. Mechanizm jest zupełnie inny. Gdyby tak było, to by oznaczało, że wszystkie kraje Unii, jednego dnia utraciły suwerenność.
Dość paranoiczne postrzeganie rzeczywistości.

2. Wielką klapę skutkująca oddaniem władzy (sprawowanej w okropnym
stylu) nazywamy "wielkim sukcesem", mimo iż jej efektem był już
dwukrotny wybór bliźniaczej, lecz bardziej higienicznej w odbiorze PO

Proszę Pana, mnie nie interesuje styl, tylko skutki. Wrażenie artystyczne jest dla lemingów.
A skutki były następujące:
- Ponad 7-mio procentowy wzrost gospodarczy
- powstanie ponad milion nowych miejsc pracy
- niska inflacja
- bardzo silna złotówka
- realny wzrost płac
- kilkudziesięcio procentowy spadek deficytu budżetowego
- stabilna sytuacja służby zdrowia
- znaczący wzrost cen nieruchomości
- kilkunasto miliardowe (euro) inwestycje zagraniczne
- spadek przestępczowści
- wzrost poczucia bezpieczeństwa społeczeństwa
Dobrze też mieć świadomość, że PiS osiągnął to mając w parlamencie 165-ciu posłów. Plus wątpliwej jakości koalicjantów.
W polityce tak jest, że jak się przeciw komuś występuje, to jednocześnie za kimś innym się opowiada. I wbrew chciejstwu, nie ma tu dowolności, bo realia są nieubłagane.
Więc może teraz Pan z kolei wymieni osiągnięcia rządu Tuska i je porównamy. Matematyka, to nauka ścisła, więc nie będzie możliwości mówić, że 5 i 2 to to samo.

3. Nie wyrażających zachwytu nad totalna Katastrofą, jak towarzyszyła
wszystkim poczynaniom partii Braci odsądzamy od czci i
od wiary, bo nie są "edukowani" (także gospodarczo,sic!) przez media
toruńskie, czy GP, ale przez normalne uniwersytety i potrafią myśleć
sami analizując niezależny materiał.

Pan jeszcze Nowy Rok świętuje?
Bo na trzeźwo takie banialuki wypisywać, to wielka sztuka.

To jest: Jan Szczepankiewicz

Oczywiscie poza "wiernymi" są tylko paranoicy, ew. nietrzeźwi

To nie są bynajmniej dowody politycznej ciętości,
a zwyczajne wykwity braku kindersztuby..

Nb. trzeba być jednak normalnie edukowanym, żeby zrozumieć skutki przyjęcia Traktatu, w tym oczywistą dla prawnika kwestie, że tzw. "suwerenność dzielona" różnie przy przeforsowanych w nim regulacjach służy konkretnym podmiotom w procesie podejmowania decyzji.

Nasze środowisko, jako chyba jedyne dysponowało kiedyś przetłumaczonym całym traktatem akcesyjnym, teraz też pierwsi podnieśliśmy kwestie przepychanego (a u nas długo zamilczanego) pod nazwą TR UE - Traktatu Konstytucyjnego UE.

Popełniłem tez sporo publikacji prawniczych analizując te akty, ważne pisma dodatkowo konsultowaliśmy z naszymi ekspertami od prawa konstytucyjnego, czy międzynarodowego.
Od wielu lat znamy osoby zaangażowane w tym przypadku
także na poziomie ministerialnym, ich opinie, tłumaczenia spraw....

A czym Pani może się legitymować w tym względzie?

Pani wpisy są obraźliwe i żenujące, gdy idzie o poziom wiedzy
i argumentacji. Wyczerpała Pan/ Pani moja wyrozumiałość.
Proszę pozostać przy swoim.

Jan Szczepankiewicz

To nie są bynajmniej dowody

To nie są bynajmniej dowody politycznej ciętości,
a zwyczajne wykwity braku kindersztuby..

Proszę Pana, kindersztubę, to po pierwszym Pańskim wpisie, schowałam do plecaka. Przydałby się odrobina samokrytycyzmu.\

Nasze środowisko, jako chyba jedyne dysponowało kiedyś przetłumaczonym całym traktatem akcesyjnym, teraz też pierwsi podnieśliśmy kwestie przepychanego (a u nas długo zamilczanego) pod nazwą TR UE - Traktatu Konstytucyjnego UE.

No i co z tego wynika?
Macie opracowaną strategię zablokowania TK UE? Jakimi siłami?
Co konkretnego wynika z tych analiz, publikacji, konsultacji?
Bo że większy i silniejszy kraj ma większą siłę głosu, to wiem.
Wiem także, że jeden kraj, nie może przegłosować pozostałych.
Jak w takim razie traktować krytykę prezydenta Kaczyńskiego, za to, że usiłował montować koalicję państw?

A czym Pani może się legitymować w tym względzie?

Niczym. Nie jestem prawnikiem.

Pani wpisy są obraźliwe i żenujące, gdy idzie o poziom wiedzy
i argumentacji.

??? Wg Pana dane gospodarcze są żenujące? Z jakiego powodu?
Nie wiedziałam, że Pan jakiś egzamin mi przeprowadził. A z jakiej dziedziny? Bo podejrzewam, że każdy ma jakąś słabą stronę, więc taki ogólnik, można jedynie potraktować, jako nieudolną próbę ukrycia braku argumentów.

To jest: Eowina

Hej, co by to było gdyby oni chcieli, ale nie chcieli...

Chcieli tylko dwa lata ... i koniec.

Bo gdyby chcieli przyjąć euro, to by go przyjęli.

Et si tu n'existais pas...

Chcieli tylko dwa lata ... i

Chcieli tylko dwa lata ... i koniec.

Pani Eowino, jeżeli traci się zdolność realnego rządzenia, to dobry obyczaj polityczny, nakazuje podać się do dymisji. W tamtych warunkach, nie było możliwym podać się do dymisji, bo nie bylo większości zdolnej przejąć władzę. Jedynym więc wyjściem, było poddanie się osądowi wyborców. Więc to nie zależało od chęci PiS.
Trochę śmieszne, bo w innych dyskusjach, stawia im się zarzut żądzy władzy i kurczowego trzymania się stołków.

To jest: Mar.Jan

Biorąc pod uwage rosnąca ilośc emerytów

oraz to, że praktycznie każdy dzierży w ręku drewniany kij (laske) lub dwie metalowe rury (kule), a do tego częsciowo przygłuchy, jest całkowicie odporny na propagandę rządową, tłum zirytowanych emerytów może być groźny...

Mar.Jan