Kto jest nowoczesnym patriotą

Od pewnego czasu najrozmaitsi mędrcy i giganci od propagandy sukcesu namawiają mnie, bym został nowoczesnym patriotą. Nie, żebym był patriotą, ale bym został nowoczesnym patriotą, dając do zrozumienia, że tylko taki patriota jest cokolwiek wart. Nie wyjaśniają nawet, czym wedle nich jest ów nowoczesny patriotyzm. Mrugają tylko do mnie porozumiewawczo i sugerują, że jedynie nowoczesny patriotyzm wart jest uwagi.

Bo jeśli nie jesteś nowoczesnym patriotą, powiadają, nic nie znaczysz. Ale ja nie chcę być nowoczesnym patriotą. Wprost przeciwnie, chcę być takim samym patriotą, jak tysiące innych patriotów przede mną, którzy kochali swój kraj i byli dla niego gotowi uczynić wiele. Jednak nie stronili od krytyki ani od naprawiania Rzeczypospolitej.

Widziałbym wzorcowe postawy choćby u takich pisarzy jak Mikołaj Rej, Jan Kochanowski, Ignacy Krasicki, Mickiewicz, Słowacki, by wymienić tylko twórców z dawnych epok, a więc nienowoczesnych. Tych, którzy kochali Ojczyznę, ale i wadzili się z nią, spierali, toczyli bój o prawdę, pamięć, wolność i sprawiedliwość. Chłostali zaprzaństwo, prywatę, cynizm, chamstwo i masę innych niegodziwości.

Nie oszczędzali najdostojniejszych. Bo tak rozumieli patriotyzm, jako walkę o Ojczyznę wolną od kłamstwa, obłudy, cynizmu i fałszu. Coś mi więc źle zapachniał ten nowoczesny patriotyzm i postanowiłem pogrzebać w źródłach, by się dowiedzieć, czym on w istocie jest. Zajrzałem na stronę największego autorytetu, prezydenta RP i doznałem olśnienia. Otóż stoi tam jak byk, iż tożsamość Polaka „wiąże się z poczuciem radości i dumy z osiągnięć”.

A tożsamość przecież mieści w sobie patriotyzm. Ale co ja mam robić, skoro moja tożsamość nie wiąże się z poczuciem radości i dumy, tylko z poczuciem smutku, wstydu i zażenowania, że moim krajem rządzą ludzie, którzy kłamią, oszukują i zdradzają mnie i mój naród. Nie jestem dumny i nie mam poczucia radości z takich osiągnięć, jak ograbianie Rzeczypospolitej z jej majątków, fabryk, hut i stoczni.

Nie jestem dumny, że Polska pozbyła się swoich banków i mediów narodowych. Nie jestem dumny, że miliony ludzi w moim kraju żyje w nędzy i bez pracy. Nie jestem dumny, że miliony uciekają za granicę, by szukać chleba, bo w swojej Ojczyźnie go nie znajdują.

Nie jestem dumny, że co roku setki młodych ludzi popełnia samobójstwo, bo Ojczyzna nie może im zagwarantować poczucia bezpieczeństwa i stabilności. Nie jestem dumny, że jakaś korporacja biurokratów w Europie, na którą nie mam żadnego wpływu, narzuca mi swoją wolę i każe żyć według swoich reguł, podczas, kiedy ja chcę żyć po mojemu.

Ale dowiaduję się też, że prezydent Komorowski, jako nowoczesny patriota, "wyjątkową wagę przywiązuje do ożywienia inicjatyw obywatelskich". I tu już mi nerwy puszczają.

Najlepszym przykładem wyjątkowej wagi, jaką prezydent Komorowski przywiązuje do inicjatyw obywatelskich była, jak już wiemy, inicjatywa Marszu Niepodległości, a więc inicjatywa oddolna, mądra i piękna, w której biorą udział dziesiątki tysięcy ludzi. Zamiast cieszyć się, że tworzy się społeczeństwo obywatelskie, pan prezydent postanowił spacyfikować pochód wolnych Polaków, okraszając swoją decyzję odpowiednimi hasłami i sloganami, pragnąc rozbić rodzący się bunt przeciwko obłudzie i kłamstwu.

Przeraził się odwagi i siły narodu, który sam chce decydować o swoim losie, a więc i o tym, jak ma czcić swoje święto. Znalazłem też projekt „nowoczesnego patriotyzmu”, realizowanego przez Fundację Rozwoju Wolontariatu we współpracy z Kancelarią Prezydenta, w którym czytamy, że współczesny patriotyzm wymaga zmiany postaw… ponieważ obserwujemy, że "media, szkoła, znaczący liderzy skłaniają nas do myślenia o "bohaterach pól bitewnych" o zwycięstwach - częściej o klęskach, jesteśmy włączani w pewną celebrę wydarzeń wojennych."

No, to już wiemy, czym jest nowoczesny patriotyzm. Jest to coś, co przeciwstawia się "bohaterom pól bitewnych", ponieważ jesteśmy wtedy włączeni w "pewną celebrę". A nowoczesny patriotyzm nie znosi "pól bitewnych", ani „pewnej celebry”, chyba, że byłaby to celebra nowoczesnego patriotyzmu.

Takie oto postawy nowoczesnego patriotyzmu, pełne pogardy dla własnej historii, upowszechnia Kancelaria Prezydenta. O tempora, o mores!, jakby powiedział Cyceron.

Tekst publikowany w "Warszawskiej Gazecie"

Autor: 
Stanisław Srokowski

pisarz, poeta, prozaik, dramatug, krytyk literacki, publicysta.
www.srokowski.art.pl

To jest: Stanisław Srokowski
Publikacje Autora: 
Zapomniani młodzi buntownicy wrz-2012 Opinie 1,692
Prezydent Komorowski po stronie morderców kwi-2012 Opinie 2,686
Młodzi, buntujcie się! cze-2013 Opinie 1,614
Morderca upudrowany mar-2013 Opinie 1,180
Towarzyszko, pielęgniarko, proszę o pomoc! gru-2012 Opinie 1,954
0
Jeszcze nie głosowano
 
Tagi:
To jest: Krzysztof M

Widziałbym wzorcowe postawy

Widziałbym wzorcowe postawy choćby u takich pisarzy jak Mikołaj Rej

Ten, który wyznawał luteranizm, czy ten, który wyznawał kalwinizm? ... Oj. to przecież jeden i ten sam. :-)

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: Krzych Adam

O, to nawet i pan zauważył, że wśród wielkich Polaków ...

... byli nie tylko katolicy, ale i protestant niejeden się trafił?

No to nieźle. Robi pan postępy i nawet nie musi się pan w postępaka przetwarzać. Teraz jeszcze niech pan poszuka w historii podobnie pozytywne przykłady prawosławnych (i starozakonnych). Tak dla (samo)edukacji. Wszak pan w edukacji pokłada wielką nadzieję?

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.

To jest: Krzysztof M

Patriotą może być także ktoś,

Patriotą może być także ktoś, kto przechodzi na wiarę voodoo? :-)

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: kaczakomuna

Patriotą może być także ktoś, kto przechodzi na wiarę voodoo? :

Patriotą może być także ktoś, kto przechodzi na wiarę voodoo? :-)

tylko gdy nie czyni tego na rozkaz razwiedki - świadomy lub nieświadomy:-) :-)

Pan Liberał

To jest: Alej

Panie Krzychu Adamie

Zapomniał Pan o moich przodkach, wiernych islamowi i Rzeczpospolitej!

(Pan prezydent Komorowski pamiętał.)

"Jedynie prawda jest ciekawa" - Józef Mackiewicz
"Dziś nikt nie jest ciekawy rzeczy ciekawych" - Stefan Kisielewski (za prof. Rytlem)

To jest: Krzych Adam

Najmocniej przepraszam.

Także pana Krzysztofa, któren się przyznaje do jednej ósmej (czy jednej szesnastej) krwi tatarskiej. A oprócz tego nawet i do szkockiej jeśli dobrze pamiętam.

POPiS-owy system powinien zostać zmieciony z powierzchni Ziemi by śladu po nim nie zostało.

To jest: Krzysztof M

któren się przyznaje do

któren się przyznaje do jednej ósmej (czy jednej szesnastej) krwi tatarskiej.

Jednej ósmej.

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

To jest: samograf

Proponuję zatem

Kwestię tatarską ugryźć od całkiem innej strony.

To jest: indris

Mikołaj Rej...

...był też obrońcą ( skutecznym ) Erazma Otwinowskiego przed sądem. sejnowym.

To jest: Jan Szczepankiewicz

Patriotyzm kiedy nie możę być bezprzymiotnikowy

można określić zasadnie podając przedmiot tej "ojczyźnianej miłości", cechy związane z jego praktykowaniem oraz kierunki preferowanych działań.

Tu "nowoczesność' brzmi nieco nieprecyzyjnie i prowokacyjnie zarazem, choć niekoniecznie należy taką intencje przypisać wszystkim, którzy się pod nią podpiszą.

Gdyby jednak trzeba było położyć nacisk na kwestie dostosowawcze,
to użyłbym tu słowa "współczesność", którym mniej dystansuję się do rozmaitych form odczuwania, a jedynie wskazuję na potrzebę adekwatności
i skuteczności patriotycznych praktyk.

Czasem spełnienie tego wymogu wręcz warunkuje powagę i zamierzoną przydatność patriotycznych kreacji.

Jan Szczepankiewicz

To jest: Eowina

Autor jest wielkim patriotą, bo cierpi za miliony.

Nie doczytałam się jednak w artykule jasnego wyjaśnienia czym współcześnie patriotyzm jest. Jednym z przejawów jest marsz, ale czym
jest po skończonym marszu nie ma wyjaśnienia.
Autor osobiście to naśladuje starych patriotów, chłosta zaprzaństwo i cynizm, ale wszyscy nie możemy zająć się chłostaniem. Bo jak wszyscy
chłoszczą, to nie ma kogo chłostać; oczywiście Komorowski i rząd zawsze
jest pod ręką i można ich chłostać i być może to wystarczy aby zostać
patriotą.

Et si tu n'existais pas...

To jest: Zbyszek S

Wow. Celne. To właśnie chodzi

Wow. Celne. To właśnie chodzi o to, żeby dyskutować i wygłaszać poglądy o czymś o czym nie wiemy czy to dokładnie jest. Pięknie pisał o tym Platon, pytając czy rozsądnym by było gdyby dwóch ludzi rozmawiało o ośle, nie wiedząc dokładnie czym ów osioł jest. Jeden by argumentował, że dobrze jest z niego prowadzić walkę wierzchem trzymając lancę w dłoni, drugi by się sprzeciwiał twierdząc, że osła najlepiej zaprząc do rydwanu bojowego.

Tak też się toczą dyskusje o patriotyzmie nowoczesnym, jakości państwa itd. itp. etc. da capo al fine.

Mój blog: http://blog.zbyszeks.pl
Moje powieści bez treści: Eksperyment, Dramat polityczny

To jest: Krzysztof M

Patriotyzm, to opowiadanie

Patriotyzm, to opowiadanie się za dobrem własnej ojczyzny (patria).

Trudne było? :-)

Nie da rady hałastra
Per aspera ad astra

Otóż stoi tam jak byk, iż

Otóż stoi tam jak byk, iż tożsamość Polaka „wiąże się z poczuciem radości i dumy z osiągnięć”.

Z tego wniosek, że ów - tzw. nowoczesny patriotyzm - dotyczy okupantów a nie okupowanych tubylców. Zresztą, jakiego oczekuje się patriotyzmu od owieczek w zagrodzie?
Ano aby nie wierzgały przy ich dojeniu czy strzyżeniu do krwi.
Wniosek?
Próbę krzewienia tzw. nowoczesnego patriotyzmu wśród tubylców mieliśmy w dniu 11.11.2011 roku, kiedy to policyjny bandyta po cywilu -kopał po twarzy tubylca - który miał czelność nieść polską flagę. Oczywiście ów krzewiciel nowoczesnego patriotyzmu - pozostał bezkarny.

chłop jag

To jest: kaczakomuna

Autor jest dumny, że dostał wierszówkę ot co.

1

Proponuję sprzedać to na całym świecie. Zamiast Polaka podstawmy Greka, Hiszpana , Portugalczyka, Węgra, Murzyna, Cygana, ......

Tylko kto za oklepane komunały zapłaci?

Za wyjaśnienie co Autor ma wspólnego z patriotyzmem? Tak, za to bym zapłacił.

Pan Liberał

To jest: samograf

Autor może na mnie zupełnie nie liczyć

Nie pałam w najmniejszym stopniu patriotycznym uczuciem względem nowoczesności, ani tym bardziej ponowoczesności, a nieustannie i uporczywie zdaję sobie również sprawę z oczywistego faktu, że przyszłość nie jest tym, czym była dawniej.

To jest: Palimpsest

Ja.

.

Są tacy co częścią tej siły, która wiecznie dobra pragnąc, wiecznie zło czyni.

To jest: kaktusnadłoni

Patriotyzm...

5


Bądź patriotą, nie idiotą.


Nie wiem, możliwe że jestem źle wychowany, ale jak słyszę o patriotyzmie, to wydaje mi się że ktoś chce mnie głupka wykorzystać wciskając mi karabin abym bił się o słuszną sprawę.
Jesteś przecież patriotą, musisz popierać słuszną walkę wojska polskiego w Afganistanie, więc nie buntuj się jak społeczeństwo troszeczkę ubożeje, przecież nasi chłopcy tam giną musimy kupić od Amerykanów lepszy sprzęt...

Podobno Polska – moja Ojczyzna, w czasie PRLu nie była polska, więc patriotyzm tamtych czasów był nie słuszny, no bo przecież Sowietom służył..., o Kukliński był patriotą, bo wykradł Ruskim i ich lokajom tajemnice...

A teraz Polska – moja Ojczyzna – jest polska?
NATO, Bank Światowy, Unia Europejska, Konkordat i wiele różnych pętli na szyi Polski dla tych co rządzą Polską są ważniejsze niż My, Naród Polski... Jak któryś z przywódców wywoła wojnę z Rosją o Gruzję, a ja nie poczuję patriotycznej potrzeby zabijana Rosjan, można wtedy zamknąć mnie od razu w ciupie albo strzelić w łeb bo takiego patriotyzmu nie będę udawał, nawet ze strachu o własne życie.

Patriotą będę gdy Polska będzie polska, czyli najważniejszym decydentem, suwerenem, będziemy MY NARÓD POLSKI. Dla takiej Polski patriotą jestem cały czas.

Zmieńmy Totalitaryzm Partyjny na Demokrację Przedstawicielską.

To jest: Palimpsest

To ja hippicznie:

NATO, Bank Światowy, Unia Europejska, Konkordat i wiele różnych pętli na szyi Polski...

To jak z ośmiokonnym zaprzęgiem- dojrzały woźnica dzierży wszystkie cugle w garści i potrafi nie dusząc koni wykorzystać ich siłę dla własnych celów- bezpiecznej jazdy do przodu. W Polsce niestety do cugli dorwali się wszyscy jak leci. Każdy ciągnie w swoją stronę (narodowa tradycja) dusząc i tak ledwie zipiące konie.

Korzyści dla kraju od biedy można by wyciągnąć z wszystkiego. Nawet z konkordatu. Jak się chce. I gdy panuje zgoda. Największym problemem Polski nie jest żadna Unia, NATO, Kościół czy laicyzacja życia. Problemem Polaków są sami nie potrafiący docenić tego co mają Polacy. Ciągłe ględzenie, narzekanie, martyrologia i wietrzenie spisków to nasze inne cechy. Może to trauma po nieciekawej historii. Ale ile można? Jak gruźlik, który wyleczony po wyjściu ze szpitala do końca życia będzie charczał i rozprawiał o swojej chorobie.

Obecna sytuacja w Polsce to raczej stan ducha części społeczeństwa niż realne problemy.

Są tacy co częścią tej siły, która wiecznie dobra pragnąc, wiecznie zło czyni.

Dziękujemy naszym Prenumeratorom:-)

-)