Muzułmanie zabijają w Paryżu

Krótko w temacie zastrzelenia redaktorów czasopisma "Harlie Hebdo" w Paryżu:

1. Nie uczynili tego islamscy radykaliści, terroryści itp. Uczynili to muzułmanie w całkowitej zgodzie z założeniami i istotą tego, czym jest islam.
2. Nie był to atak na wolność prasy. Był to atak na niewiernych, którzy proroka potraktowali nie tak, jak powinni.
3. Jak traktować muzułmanów w Europie? Po pierwsze: należy zadać sobie to pytanie. Po drugie odpowiedzieć na nie: jako zagrożenie.
4. Odpowiedzią na niebezpieczeństwo i agresję islamu jest ewangelia i chrześcijaństwo. Każda kultura wypierająca Boga, absoluty, uniwersalną moralność i wartości droższe niż życie (Bóg, miłość, prawda, poświęcenie, sprawiedliwość) - co Europa skutecznie wprowadza w życie od lat - jest skazana na klęskę w starciu z kulturą, której wyznawcy są gotowi umrzeć za to, w co wierzą.
5. I na koniec pytanie bez odpowiedzi: jeśli nie w tej sytuacji, to w jakiej - przywódcy europejscy, piewcy multi-kulturyzacji Europy i równości wszystkich religii przestaną się bać mówić o tym, z czym tak naprawdę mamy do czynienia?

Paweł Bartosik

Pastor Ewangelicznego Kościoła Reformowanego w Gdańsku, redaktor naczelny „Antytezy”. Ma żonę i trójkę dzieci. Prowadzi blog:
www.pbartosik.pl

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
0
Jeszcze nie oceniano

Dyskusja

oto chłop jag

5. I na koniec pytanie bez

5. I na koniec pytanie bez odpowiedzi: jeśli nie w tej sytuacji, to w jakiej - przywódcy europejscy, piewcy multi-kulturyzacji Europy i równości wszystkich religii przestaną się bać mówić o tym, z czym tak naprawdę mamy do czynienia?

Mamy do czynienia z planową likwidacją Europy białego człowieka włącznie z owym białym człowiekiem - tołażysze.
Wniosek?
Jakoś trzeba napuszczać obcych na Europejczyków - najlepiej w atmosferze lejącej się strumieniami krwi - tołażysze.

oto ratiofides

trzy uwagi

1. Traktując z należną powagą komentowane wydarzenia skłaniałbym się do ostrożności. Pamiętajmy rosnące napięcia w różnych częściach świata... jakby komuś na tym zależało.

2. Gdy w Kosowie ok. dziesięć lat temu masowo burzono średniowieczne monastery - jakie stanowisko zajęły społeczeństwa zachodniej Europy? Co zobaczyli wyznawcy innych religii?

3. Irackie miasta były domem dla chrześcijańskich wspólnot od zawsze. Kilkanaście wieków tam żyli! Dlaczego dziś narasta nienawiść i strach? Czy aby na pewno mamy proste odpowiedzi?

oto norwid

odpowiedz jest prosta...

jedynie protestanci byli wśród chrześcijan nietykalni w trakcie rewolucji jakobińskiej. Jakobini to ukryci talmudyści którzy protestantów traktowali jako swoje sługi a nie antagonistów. Stąd prosty wniosek - Biblia jest wyznacznikiem zmian społecznych a nie tradycja również katolicka.

Co do zachowania muzułmanów - moim zdaniem jest właściwe - ponieważ zabijanie duszy ich religii to coś o wiele poważniejszego niż zabijanie ciała. Dlatego na śmierć duchową odpowiedzieli śmiercią cielesną zwyrodnialców.

biblia mówi: "nie przebywaj w gronie szyderców"
tego się trzymają tak starozakonni jak i ortodoksi muzułmańscy.

Jako że w Europie Francja jest probierzem można się spodziewać zmian w całej Europie zachodniej w stronę pro-islamskich praw i polityki.

Pastor powinien się cieszyć - tradycja katolicka przestanie razić protestanckich biblistów - z konieczności.

oto norwid

inspiracja napastników z Paryża?

Syjonistyczna opowieść w której Obama zabija Putina (Wladimira Puszkina) to szkoła dla zamachowców.

Akcja przeprowadzona w paryskiej redakcji przypomina tą pierwszą z zalinkowanego filmu. Krav maga jak i motywy głównego bohatera choć nie wypowiedziane wprost sugerują źródło judaizmu rabinicznego.

oto Krzych Adam

Rany Julek!

Ten facet sobie najzwyczajniej kpi z naszego rozsądku. Najbardziej z naszej wiedzy historycznej i umiejętności kojarzenia faktów, nie wspominając nawet umiejętności logicznego rozumowania i przetwarzania informacji:

Nasz Prorok żył w zgodzie z Żydami i chrześcijanami, prowadził interesy z wyznawcami Mojżesza. Islam pozwala nam jeść mięso Żydów i chrześcijan, poślubiać wasze kobiety.

oto Fenom

Nostalgia za "Złotym Wiekiem islamu" a historia nauki

Nostalgia za "Złotym Wiekiem Islamu" a historia nauki

Ale co było prawdziwą siłą, dzięki której ten “Złoty Wiek” się przydarzył? Czy były nią pisma islamu, czyli ślepej fundamentalnej wiary w Allaha? Czy też siłą napędową był racjonalizm niektórych wolnomyślicieli (w 99% przymusowych konwertytów na islam)?

http://las-rzeczy.blogspot.de/2008/10/nostalgia-za...

dlaczego pewna funkcja trygonometryczna nazywa się sinus

http://www.tekstowo.pl/piosenka,die_prinzen,alles_...

(...)

Ponieważ to wszystko jest tylko skradzione,
to wszystko wcale nie jest moje,
to wszystko jest tylko skradzione,
jednak to wiem tylko ja sam,
to wszystko jest tylko zwędzone
i skradzione, tylko ściągnięte i zrabowane.
Przepraszam, na to pozwoliłem sobie

oto Fenom

Dżuma Justyniana i pokojowe wizyty religii pokoju

Z drugiej Bill chyba trochę przesadza w tym konkretnym przypadku

Nie wiem czy aż tak wesoło było w Europie i chrzescijańskiej Afryce po dżumie Justyniana. Długofalowe skutki zarazy i jej wpływ na historię Europy i chrześcijaństwa był ogromny. Szacuje się, że wskutek tej dżumy zmarło 100 milionów ludzi na całym świecie.

Od połowy siódmego wieku Morze Śródziemne zostało zablokowane przez Arabów. Skończył się handel z wielkimi ośrodkami ludności i kultury Lewantu, ten handel, który był podporą dobrobytu Europy Zachodniej. Studiując zapiski hiszpańskich Wizygotów i galijskich Merowingów odkryjemy, że z chwilą gdy po morzach zaczęli grasować islamscy piraci, nagle ustały dostawy wszelkich produktów luksusowych. Płynący na wschód strumień złota wyschnął. Zniknęły złote monety, a wielkie miasta Italii, Galii i Hiszpanii - szczególnie porty, które swoje bogactwo zawdzięczały handlu na Morzu Śródziemnym - stały się miastami-widmami.

Z perspektywy kultury i nauki najgorszym zaś prawdopodobnie było to, że ustał import papirusu z Egiptu. Materiał ten - od czasów Republiki Rzymskiej importowany w olbrzymich ilościach przez Zachodnią Europę - był w cywilizacji opartej na handlu i piśmie absolutnie niezbędny dla tysiąca celów; ustanie jego dostaw miało natychmiastowy katastroficzny wręcz efekt na poziom analfabetyzmu. Spadł on “niemal w ciągu jednej nocy” do poziomu prawdopodobnie równoważnemu temu z czasów pre-rzymskich.

Podkreślmy, że nadejście islamu faktycznie izolowało Europę tak intelektualnie jak i ekonomicznie. ... A wraz z paraliżem ekonomicznym przyszła wojna: muzułmańskie najazdy rozpętały strumień przemocy przeciw Europie. Bezpośrednim rezultatem arabskich podbojów w siódmym i ósmym wieku było to, że obszar na którym chrześcijaństwo było religią dominującą zmniejszył się niemal do punktu [porównując do sytuacji za czasów imperium rzymskiego]. Katastroficzna strata terytoriów – całego obszaru od północnej Syrii do Pirenejów – nastąpiła w czasie dwóch, trzech pokoleń.

W Zachodniej Europie pozostało tylko samo jądro chrześcijańskiego terytorium, złożone z Francji, Niemiec Zachodnich, Górnego Dunaju i Włoch (oraz Irlandii i części Brytanii); regiony te same czuły się bezpośrednio zagrożone zniknięciem: terytoria te były bowiem oblężone i poddane nieustającym atakom z północy, wschodu, oraz południa. Podczas gdy Arabowie wysyłali armię za armią, by łupić, niszczyć i podbijać, zachęcali też do dalszych ataków na rdzenne obszary Europy z innych kierunków, a czasem nawet w pewien sposób nimi „sterowali”. I tak najazd Wikingów, który zniszczył znaczne obszary Wysp Brytyjskich, Francji i północnych Niemiec, był po części spowodowany przez muzułmański popyt na niewolników.

Nie jest to fakt szeroko znany, ale jest w pewnym stopniu akceptowany przez zawodowych historyków: Wikingowie, w samej rzeczy, byli piratami handlującymi niewolnikami, a ich osławione wyprawy - przez morza na zachód oraz wzdłuż wielkich rzek Rosji na wschód - były wywołane przede wszystkim przez muzułmański popyt na białoskóre nałożnice (jasnowłose Słowianki) i eunuchów. (z polskiej wikipedii): Wikingowie handlowali także niewolnikami (najczęściej byli to chrześcijańscy jeńcy i Słowianie). Niektórzy niewolnicy zabierani byli do Skandynawii, do ciężkich robót budowlanych i na rolę, lecz większość była sprzedawana za srebro (Krim) do krajów arabskich. To handlowe przymierze pomiędzy barbarzyńcami Północy i muzułmanami Hiszpanii i Afryki Północnej sprowadziło chrześcijańską Europę niemal na krawędź zapaści.

W tych "kleszczach zagłady" było cudem, iż Europa w swoim "Dark Age" unikneła losu jaki zgotowali muzułmańscy łowcy niewolników od VII wieku po dzień dzisiejszy czarnemu kontynentowi (Zanj --> Zanzibar) A popyt na niewolników w dar al-islam był i jest legendarny.

"ZANJ" to arabski protoplasta wyrazu "Neger"

http://en.wikipedia.org/wiki/Zanj

oto norwid

Panie Janku

Bardzo emocjonalny wykład, słaby merytorycznie, tak go niestety odbieram.

Przy okazji swego czasu przeczytałem w "Opcja na prawo" wyborny artykuł o przyczynach upadku starożytnego Rzymu. Było tam bardzo dużo o ekonomi, transporcie zboża z Egiptu, rozdawnictwie żywności dla Rzymian - czyli o SOCJALIZMIE!!!!

Ataki muzułmańskie czy germańskie jedynie dobiły zdegenerowany homoseksualny Rzym pijący wodę ołowianą z akweduktów.

Pisząc brutalnie: świry senatu wiecznego miasta spedaliły imperium i zsocjalizowały społeczeństwo. Niewolnictwo będące normą było powodem wzrostu Chrześcijaństwa które dawało nadzieję Królestwa Niebieskiego.

oto Ireneusz

Mnie martwi co innego

Taki Kraśko w Wiadomościach zadaje gościowi pytanie, ile teraz spłonie meczetów w odpowiedzi na zamach.
Kto i po co cały czas judzi? W jakim celu i dla kogo wydawane było to czasopismo (które w cywilizowanym świecie nie powinno mieć innych czytelników niż zdemoralizowanych ludzi ze śmierdzącego rynsztoka)?

oto Krzych Adam

Hmm.

A w Gródku Jagiellońskim Pan był?

W Egipcie zwykli Koptowie płacili za to, że chrześcijańscy radykałowie obrażali ciągle islam.

Jeśli ktoś chce psa uderzyć to kij zawsze znajdzie.

oto Skanderbeg

prymitywna generalizacja

wskazujaca na antyindywidualistyczny sposob rozumowania.Czyli nie jest to liberalizm.Czy ktos w koncu wytluumaczy Napierale, ze nie jest on liberalem?Jak ktos uwazal sie za kogos kim nie byl (np Napoleonem albo liberalem)to miejsce takiej osoby bylo w wariatkowie.Dzisiaj tacy szalency pracuja na uczelniach.Zeby za tym szla wiedza ale to tylko znajomosci.Napierale pomagaja wplywy naukowe trodzicow,czyli korzysta wrecz niema z uniwersteckiego feudalizmu.Bo pezeciez wiedzy ani umiejetnosci nawet porzadnego pisania tekstow on nie posiada.Z Jego filmikow wynika tez brak talentu do prowadzenia wykladow.Czyli nie posiada on wiedzy aby prowadzic orace naukowa, ani zdolnosc dydaktycznych.Na wolnym (czyli liberalnym)rynku musialby posxuka sobie jakiejs innej roboty.
Oj, slabi ci ateisci.Zreszta jacy ateisci?Ludzie pokroju Hartmana,Srody czy pomniejszy element pokroju Napieraly to antyteisci, a nie ateisci.
Zreszta,sam termin ateizm zawiera juz sprzeczosc.Oni ponoc nie wierza w Boga, a okreslaja sie jako ateisci.Czyli nie wierza w cos co wg nich nie istnieje.Dziwne
to by nie rzec glupie.Po co okreslac sie przeciw czemus co nie istnieje?To wrecz
wariactwo.Po kiego grzyby afiszuje sie okresleniami przeciw Bogu skoro on nie istnieje.Jak cos nie istnieje to nie ma przeciez takiej potrzeby.Chyba ze podswiadomie czuja,ze Bog moze istniec.Bo inaczej nie mozna zrozumiec dlaczego stawiaja sie w opozycji do nieistniejacego bytu.
Niewierzac byloby lepszym okresleniem.Inna sprawa,ze niewierzacemu nie powinny przeszkadzac symbole religijne.Moze byc krxyz, moze byl gola baba.Dla nich nie powinno miec to znaczenia.Ale niektorzy reaguja wsciekle na krzyz.A to moze juz swiadczyc o opetaniu.Ale co ja ze swoimi zabobonami moge wiedziec.

oto chłop jag

Każda kultura, która NIE

Każda kultura, która NIE akceptuje krytyki NIE jest kulturą.

Nie wiedziałem, że obecnie lewactwo terminem - kultura - nazywa dalsze lżenie chrześcijaństwa i nie tylko chrześcijaństwa a na dodatek owo lżenie nazywa tzw. demoktaturową wolnością - tołażysze.
Wniosek?
Kiedyś żarty się skończą i do pospołu wszystkie religie świata muszą się zjednoczyć w walce przeciwko - pupilom szatana - tołażysze. Tym czasem zanosi się na podpalanie meczetów - a rozkaz do podpaleń wydadzą ci sami - co kazali wymordować francuskojęzyczne, psychopatyczne lewactwo w rzeczonej redakcji - tołażysze.

oto Eowina

Są dwie wartości, które się wiążą z tragicznymi

wydarzeniami w Paryżu; wartościami, które są istotne w kulturze człowieka.
1. Wolność słowa,
2. Szacunek dla rzeczy świętych.

Redaktorzy w Paryżu oddali życie za wolność słowa, bo nie chcieli „żyć na kolanach”, czy coś tak.
Islamiści poswięcają życie w obronie własnej wiary.
Czym jedni różnią się od drugich?

Jednych i drugich cechuje egoizm. Jednym i drugim brak szacunku dla drugiego człowieka. Brak szacunku dla życia, które jest wartością najwyższą. Zabijają się w obronie własnych fetyszy. Całe istnienie człowieka na ziemi, cała przyroda roślinna i zwierzęca jest walką o przedłużenie życia, o istnienie i przetrwanie, a przez ślepotę człowiek nie widzi Boga w drugim człowieku.

oto norwid

BZDURA!!!

Brak szacunku dla życia, które jest wartością najwyższą.


a życie było światłością3 ludzi,

Dotknęła Pani kardynalnej sprzeczności praw ludzkich i prawa boskiego.
Właśnie na tym polega dramat zamachu w Paryżu. Nikt z nowokształconych nie rozumie wiary i nawet nie próbuje jej zrozumieć. Sączy swoje prawo-człowiecze wizje jednocześnie srając na świętości drugiego człowieka.

Goła baba na krzyżu, krzyż w gównie, ojszczany krzyż - to przecież wyłącznie artystyczne formy wyrazu - tak twierdzi niezawisły sąd w Polsce. Proszę się więc nie dziwić że islam czy judaizm wygrywa jeśli Europa zabija własną wiarę i własne świętości. Takie prawoczłowiecze wartości islam i judaizm ma pisząc brutalnie w dupie!!!

oto norwid

kultura rolna

zbudowana jest na poznawaniu przyrody i stosowaniu własciwego czasu i metod uprawy.

Kultura wysoka wyrosła na kulturze rolnej jaką Słowianie stosowali zanim Germanie wyszli z lasu. Kulturę zabija używanie słowa uwielbiam do byle gówna zrównując Boga Najwyższego z gównem właśnie.

Użycie wulgaryzmów staje się koniecznością aby uświadomić tym którzy porzucili świętości w jakim bagnie tkwią.

Zamach w Paryżu uruchomił już debatę w Europie. Wspólnoty islamskie świętują i wzmacniają swoją wiarę. Chrześcijaństwo zaś dostanie po uszach za to co zrobili lewacy i muzułmanami.

Plwam na kulturę która zabija własną kulturę i za nic mam poprawność językową kiedy wszyscy kulturalni uwielbiają happeningi i soczek danon!!

oto Palimpsest

No czym?

Czym jedni różnią się od drugich?

Niczym. Religijny fanatyzm kontra lewackie zaślepienie. Skrajności się stykają, tyle, że w miejscu styku często iskrzy. Jak w Paryżu. Jednak o mentalności, o uznaniu nadrzędnej wartości życia nad ideologią (lub odwrotnie), o tym z jakich wartości jedne i drugie wyrastają świadczą metody walki:

Pióro kontra Kałach

Wątpliwy humor kontra całkiem realne trupy. Z dwojga złego wolę Charliego.

oto Ferdek

Bezczeszczenie symboli religijnych w walce kultur

W czasie rewolucji bolszewickiej i pozniej w ZSRR walczono z religia nie tylko poprzez zabijanie kaplanow, wysylanie ich do gulagu, burzenie cerkwi lub lokowanie w nich muzeow, domow "kultury" itd. ale rowniez
poprzez bezczeszczenie symboli religijnych. Podobnie postepowano
w czasie wojny domowej w Hiszpanii oraz w Meksyku.

http://www.aferyprawa.eu/Artykuly/EUROPEJSKIE-ELIT...

W Charle Hebdo prezentuje sie takie "satyryczne' obrazki jak zakonnice onanizujace sie krucyfiksem, papieza nakladajacego prezerwatywy, itp.

W czasie reowlucji hiszpanskiej lewacy robili sobie np. zdjecia z zawieszonym na czlonku rozancem.

Jezeli dla kogos takie postepowanie miesci sie w ramach wolnosci slowa i wypowiedzi, to chyba swiadczy o glebokiej demoralizacji
takiego osobnika pod wpolywem liberalnego prania mozgow.

oto Paweł S.

Nie da się ukryć, że nasza cywilizacja jest ciężko chora

Z jednej strony w imię jakiejś chorej ideologii ściąga się do Europy z innych kontynentów miliony obcych kulturowo ludzi, którzy europejskie społeczeństwo, jego zasady i wartości mają w głębokim poważaniu.

Z drugiej strony Zachód sam rozmontowuje swoją cywilizacje, żeby zaoszczędzić trudu przyjezdnym. W imię "ochrony mniejszości" zachodnie elity gotowe są wprowadzić na własne społeczeństwa takie restrykcje, które kiedyś dawno mogłyby wynikać tylko z jakiejś przegranej wojny i terroru obcego zwycięscy.

Z trzeciej strony społeczeństwom islamskim, zwykłym ludziom na Bliskim Wschodzie, w Afryce Północnej i w Afganistanie cywilizacja zachodnia przyniosła w ramach " wojny z terroryzmem" i niesienia światła demokracji setki tysięcy "przypadkowych" ofiar, wiezienia i tortury. Za każdą przypadkową ofiarę islamskiego terroryzmu w USA i w Europie, już zginęło prawdopodobnie ok. 200-300 przypadkowych ofiar w ramach "wojny z terroryzmem" z której niektórzy są bardzo dumni.

oto Fenom

Już nie wierzono w przyszłość,pragniono tylko zniszczyć Okcydent

Zachód nie może wygrać nadchodzącej wojny z gęsto utkaną i coraz bardziej radykalną międzynarodową siecią dżihadu, która zwraca się ku sercu cywilizacji chrześcijańskiej – Rzymowi. Dlaczego? Bo sam siebie nienawidzi.

W ostatnich miesiącach Zachód „odkrył” problem istnienia islamu. Zaniepokoił się nawet Eugenio Scalfari patriarcha radykalnego progresywizmu i uprzywilejowany partner rozmów papieża Franciszka, stwierdzając, że oto właśnie zachodni świat stoi przed wojną religii i przeciwstawnych cywilizacji („La Repubblica”, 24 sierpnia 2014).

Jak w każdej wojnie, tak i w tej – zwycięży silniejszy. Ale jak uczą wszyscy wielcy stratedzy, siła wojownika leży przede wszystkim w jego nastawieniu psychicznym i moralnym, które rodzi się z uzasadnionej miłości do określonej sprawy, jak również z nienawiści żywionej do wroga. Dziś Zachód bliski jest kapitulacji, ponieważ swego głównego wroga dostrzega we własnej tożsamości, a towarzyszy temu – owej zachodniej nienawiści do samego siebie – miłość, a przynajmniej afirmacja rzeczywistego wroga, którego przedstawia się jako wyzwoliciela. Któż bowiem nie pamięta entuzjazmu dla „arabskiej wiosny” i doniesień o rzekomym nawróceniu się islamu na demokrację?

Dyktatur Saddama czy Kaddafiego nie zastąpiły systemy sławiące wolność i prawa człowieka, ale chaos, w którym miejsce starych despotów zajęły frakcje religijne i polityczne. W Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie destrukcja państw arabskich przyniosła krwawy zamęt wśród klanów i plemion sunnickich i szyickich, Arabów i Kurdów, za który płacą przede wszystkim chrześcijanie oraz przedstawiciele Zachodu.

Z tych plemiennych rewolucji zrodziło się Państwo Islamskie – jednostka, która w przeciwieństwie do Al‑Kaidy zajmuje konkretne terytorium, posiada prawdziwą armię i urzędników odpowiedzialnych za finanse, a przede wszystkim ma konkretny i otwarcie zadeklarowany cel główny: restytucję kalifatu. Jeśli owo roszczenie kogoś zaskakuje lub jeśli ktoś sądzi, że stanowi ono wykwit nieprawdziwej, patologicznej wizji islamu, to taka opinia świadczy jedynie o jego nader skąpej wiedzy na temat religii Mahometa. Światowy kalifat bowiem nie jest marzeniem wyłącznie fundamentalistów – to cel całego islamu.

(…)

Równie tragicznym, co wymownym symbolem klęski Zachodu, dla którego bez nadzwyczajnej pomocy Opatrzności nie ma żadnego ratunku, jest obraz amerykańskiego dziennikarza Jamesa Foleya klęczącego obok kata tuż przed ścięciem. Wydaje się, że Foley był dobrym katolikiem, ale jego śmierć nie była męczeńska. Nie wygłosił on bowiem przed egzekucją wyznania wiary, ale wypowiedział słowa swoistej apostazji – wprawdzie nie wobec religii, ale wobec własnego kraju i cywilizacji (najprawdopodobniej zresztą podyktowane przez porywaczy):

– Żałuję, że jestem Amerykaninem. Zwracam się do moich przyjaciół, mojej rodziny i moich bliskich, by powstali przeciw mojemu prawdziwemu mordercy – rządowi Stanów Zjednoczonych, ponieważ to, co się ze mną stanie, jest wyłącznym wynikiem jego zadufania i zbrodniczego charakteru.

Przypomina to notę o wypowiedzeniu wojny wysłaną przez Turków w roku 1683 do cesarza Leopolda I Habsburga: Zamierzamy uderzyć zbrojnie na twoją ziemię i ją zdeptać (…). Oczekuj nas w Wiedniu, gdzie będziemy was ścinać, ty nieznaczący nic wśród stworzeń Bożych, jakim może być tylko giaur.

Marsz na Rzym

Ostatecznym celem islamu jest zdobycie stolicy chrześcijaństwa. Jak przypomina Nicoletta Tiliacos, podczas kazania na początek Ramadanu w meczecie w Mosulu, w piątek 4 lipca, kazania, którego treść rozpowszechniono na całym świecie, Abu Bakr al Bagdadi al Qurashi al Husseini – obecnie samozwańczy kalif Ibrahim – wzywając wszystkich muzułmanów, by doń dołączyli, obiecał, że islam wtargnie do Rzymu i zdominuje cały ziemski glob („Il Foglio”, 21 lipca 2014). Podobne słowa wypowiedział kilka lat wcześniej szejk Yusuf al‑Qaradawi, duchowy przywódca Bractwa Muzułmańskiego, w fatwie ogłoszonej 27 lutego 2005: Mimo pesymizmu zasianego w naszych szeregach, w ostateczności islam zawładnie światem i będzie jego panem. Oznaką zwycięstwa będzie zdobycie Rzymu, Europa zostanie opanowana, chrześcijanie – pokonani, a islam wzrośnie i stanie się siłą kontrolującą cały kontynent europejski.

Rzym wciąż jest sercem świata i wciąż pozostaje ostatecznym celem tych, którzy nienawidzą cywilizacji chrześcijańskiej. Jest też jedynym źródłem ewentualnego odrodzenia. Eugenio Scalfari ma rację – to jest wojna religijna. Ale – jak przypomniała siostrze Łucji Matka Boża 3 stycznia 1944 roku, wzywając ją do spisania trzeciej tajemnicy fatimskiej – jest tylko jeden Bóg i jedna prawdziwa religia. W mojej duszy cichy głos powiedział – zaświadcza Łucja – tylko jedna wiara, jeden chrzest, jeden Kościół: Święty, Powszechny i Apostolski. W wieczności Niebo! To Niebo, ku któremu winniśmy wznosić błaganie o pomoc w obronie jedynej Wiary i jedynej Cywilizacji.

http://www.pch24.pl/cel-dzihadu---rzym,33206,pch.html

Roberto de Mattei – profesor historii nowożytnej na uniwersytecie Cassino, wykładowca historii chrześcijaństwa i Kościoła na Uniwersytecie Europejskim w Rzymie, prezes Fundacji Lepanto, redaktor naczelny miesięcznika „Radici Cristiane”. Kieruje agencją informacyjną Corrispondenza Romana.

jeśli nie w tej sytuacji, to w jakiej - przywódcy europejscy, piewcy multi-kulturyzacji Europy i równości wszystkich religii przestaną się bać mówić o tym, z czym tak naprawdę mamy do czynienia?

były lider Nowej Lewicy, David Joel Horowitz: - "Szkoła Frankfurcka była tak ważna dla marksizmu, bo już nie wierzono w przyszłość, pragniono tylko zniszczyć kapitalizm, chciano doszczętnie zniszczyć "demokrację burżuazyjną" (tzn. Okcydent)

http://www.prawica.net/39814#comment-640992

oto Fenom

Friedrich Engels o islamie i zamieszkach w świecie arabskim

Friedrich Engels o islamie i zamieszkach w świecie arabskim

http://jungle-world.com/von-tunis-nach-teheran/1410/

Thomas von der Osten-Sacken – niemiecki dziennikarz i publicysta specjalizujący się w problematyce bliskowschodniej

"Islam to religia przykrojona na potrzeby mieszkańców Wschodu, zwłaszcza Arabów; służy zarówno mieszkańcom miast trudniącym się handlem i rzemiosłem, jak i prowadzącym koczowniczy tryb życia Beduinom. Dlatego stale nosi w sobie zalążek okresowo powracających kolizji.

Miasta bogacą się, ich mieszkańcy zaczynają lubować się w coraz większym zbytku, coraz swobodniejszy staje się ich stosunek do przestrzegania "prawa". Ubodzy Beduini, z konieczności przestrzegający surowych obyczajów, zawistnie i zachłannie patrzą na te bogactwa i uciechy.

W końcu jednoczą się pod jakimś prorokiem, mahdim, żeby ukarać odszczepieńców, przywrócić przestrzeganie ceremoniału i zasad prawdziwej wiary, a w nagrodę zagarniają bogactwa owych odszczepieńców.

Po upływie wieku sami oczywiście przypominają swym trybem życia niegdysiejszych wiarołomców. Potrzebne jest nowe oczyszczenie wiary, pojawia się nowy mahdi i cała zabawa zaczyna się od początku.

Tak to się wydarzało począwszy od podbojów afrykańskich Almorawidów i Almohadów w Hiszpanii, a na ostatnim mahdim z Chartumu kończąc. Tak samo lub podobnie rzecz się miała w Persji i innych krajach muzułmańskich.

Wszystko to były pozornie religijne ruchy zrodzone z przyczyn ekonomicznych; nawet jeśli odnosiły zwycięstwo, pozwalały ostać się starym warunkom ekonomicznym. Wszystko pozostaje po staremu, co sprawia, że okresowo muszą pojawiać się kolizje.

W przypadku powstań ludu w krajach chrześcijańskiego Zachodu religia służy jedynie jako sztandar i maskuje atak na przestarzały porządek ekonomiczny, który wreszcie zostaje obalony; na jego miejsce pojawia się nowy porządek, dzięki czemu świat posuwa się naprzód.”

Można by tu jeszcze dodać, że z reguły po takich powstaniach [w krajach islamskich] również stare struktury polityczne pozostawały nietknięte, wymieniano kilka osób na inne, ale nie tworzono żadnych nowych instytucji."

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.