Kolumbowy błąd K. Morawieckiego

To, że pan Kornel Morawiecki jest zainfekowanym przez ideologię Lenina bohaterem Polski, wiem od dawna, ale to że do dzisiaj nie zrozumiał, iż najważniejszej zbrodni komunizm dokonał na polskim języku i że zmienił język polski w bezwzględną broń polityczną przeciwko Polsce, dowiedziałem się 12 grudnia br., kiedy to marszałek senior Kornel Morawiecki ogłosił powstanie Europejskiego Centrum Ścigania Zbrodniarzy Komunistycznych i Faszystowskich.

Pomijam zaszczytne cele jakie stawia sobie Centrum, zwracam natomiast uwagę, ze jego nazwa podporządkowana jest propagandzie stalinowskiej, której zadaniem było zniwelowanie różnicy miedzy faszyzmem i nazizmem. Wrzucając do jednego worka faszyzm włoski, ideologię generała Franco czy autorytarny reżim admirała Horthy, stalinowscy ideolodzy uniemożliwiali dostrzeżenie faktu, że komunizm i nazizm są ustrojami totalitarnymi i w zasadniczy sposób różnią się od faszyzmu. Fundamentem komunizmu i nazizm było ludobójstwo.

Czy naprawdę trzeba Panu K. Morawieckiemu tłumaczyć, że powinien założyć Europejskie Centrum Ścigania Zbrodniarzy Komunistycznych i Nazistowskich? Czy nasz bohater nie zna elementarza totalitaryzmu? Czy nie zrozumiał, że najważniejszym obowiązkiem ludzi, którzy walczą ze spuścizną komunizmu jest precyzyjne używanie pojęć politycznych? Czy trzeba przypominać, że w latach 1939 – 1956 nasz kraj przeżywa jeden wielki, tragiczny okres nieporównywalny z żadnym innym okresem w naszej historii.

Wtedy dwa totalitaryzmy, nazizm i komunizm próbowały nas zniszczyć lub przetworzyć, tak byśmy się już nigdy jako Polacy nie rozpoznali. Wtedy właśnie dokonała się „wielka przemiana” - przekształcenia społeczne i ekonomiczne, które odmieniły całkowicie nasz naród. Znikły całe grupy społeczne, inne zaś zostały pozbawione swoich struktur życia zbiorowego, ukształtowanego w ciągu wieków. Nigdy w naszej historii nie było podobnych 17 lat.

Dwa totalitaryzmy niszczyły nas z rzadko spotykaną determinacją i ogromna większość zniszczeń, mordów i przekształceń, dokonywała się za sprawą Niemców i Rosjan czasem w formie harmonijnej współpracy – jak w latach 1939 -1941 -, czasem zupełnie bez kooperacji, ale zawsze z zadziwiającym w swej konsekwencji kontynuowaniem wątku rozpoczętego przez poprzednika.

Zwykle Niemcy przygotowali grunt, który Rosjanie wykorzystali. Najczęściej Niemcy ograbiali, i eksploatowali, a Rosjanie i ich polscy podwładni dorżnęli. Znikła warstwa ziemiańska, która przez stulecia stanowiła fundament państwa polskiego. W latach 1939 – 41 zniszczona jako warstwa na kresach zachodnich przez Niemców i na wschodnich przez Rosjan, w Generalnej Guberni wydziedziczona przez okupantów i dorżnięta reforma rolną przez nową władzę komunistów, przybyłych do Polski z Armia Radziecką.

Większość z 20 000 tysięcy dworków, które były ostoją polskości, rozsypały się w pył. Zagłada Żydów – unicestwienie unikalnej cywilizacji, która od XIV wieku rozwijała się na ziemiach Rzeczpospolitej Polski. Wytępienie Żydów mobilizuje cały niemiecki geniusz biurokratyczno-naukowy, który swoje marzenie o wyeliminowaniu na zawsze z historii ludzkości narodu Biblii, realizuje z matematyczną precyzją.

Z pejzażu Polski zniknęła specyficzna architektura małych miasteczek zamieszkałych w 80 procentach przez Żydów. Polska zmieniła skórę. Dzieci urodzone w Polsce po 1945 roku nie zobaczą już drewnianych synagog, których architektura upodabniała je do wiejskich dworków. Polska jest zrównana z ziemią. W tyglu niemiecko-rosyjskich zbrodni i eksperymentów społecznych wytapia się nowy naród. PRL po 1956 roku jest budowany na hitlerowsko-stalinowskim fundamencie, który do dzisiaj ma jeszcze wpływ na nasz życie.

W analizie okresu przerabiania Polaków przez dwa totalitaryzmy, najistotniejsze jest uchwycenie jak przebiegały interakcje obu niszczących sił na poszczególne wymiary „wielkiej kafkowskiej przemiany” naszego narodu. Likwidacja przez władzę ludową warstwy kupieckiej w latach 1948 - 1949, było poprzedzone fizycznym zniszczeniem kupców żydowskich przez hitlerowców.

Inteligencja – specyficzna dla Europy Wschodniej warstwa, która powstała w Polsce w wieku XIX. Likwidowana szczególnie zajadle zarówno przez Niemców dla, którzy inteligenci byli Żydami i Rosjan, którzy uważali ją za powiązaną z ziemiaństwem. Zwalczana zarówno przez hitlerowców jak i komunistów jako główny nosiciel programu niepodległościowego. Likwidowana fizycznie przez Rosjan i Niemców na kresach wschodnich i zachodnich, dziesiątkowana przez Niemców w Generalnej Guberni.

Zgładzona w Katyniu przez Rosjan. Dorżnięta przez Niemców w Powstaniu Warszawskim przy milczącej zgodzie zadowolonych z perfekcyjnej roboty hitlerowców, Rosjan, którzy po takiej hektabombie nie mieli żadnego problemu z jej totalnym zniewoleniem w latach 1945 -1955.

Wspólne – fizyczne i duchowe - unicestwienie przez hitlerowców i komunistów inteligencji polskiej ułatwiło Rosjanom likwidację wszelkich form zrzeszeń ludzkich, które istniały „od zawsze”, w większości zakazane lub ograniczone przez Niemców, zostały ostatecznie rozbite przez władzę ludową w latach 1948 - 1950. Nazizm i komunizm, a nie komunizm i faszyzm nas wykończyły

Piotr Piętak

ur. 1953 rok - publicysta i prozaik
Ostatnie publikacje" Twórczość nr 9 2015 - esej "Przeklęte podwórko", Twórczość nr 11 2015 - opowiadanie "Raport" tłumaczone na rosyjski w pismie "NowajaPolsza", Twórczość nr 12 2015 - "Koniec Wielkiej Przemiany - w 60 lecie publikacji "Poematu dla...

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
0
Jeszcze nie oceniano

Tematy: 

Dyskusja

oto lorek

komunizm?

To jak jesteśmy tacy konkretni to trzebaby zastąpić komunizm stalinizmem.

oto Krzych Adam

Jest tu pewien dość zabawny paradoks.

Przez przyjęcie stalinowskiej definicji faszyzmu, a to właśnie Kornel Morawiecki zrobił nazywając niemieckich narodowych socjalistów faszystami, dał prawo wszystkim innym uznającym tę definicję za prawdziwą nazywać jego samego faszystą. Ta definicja egzystująca od V Kongresu Kominternu w 1928 roku opisuje takich właśnie lewicowców jak p. Morawiecki, odrzucających komunizm jako faszystów.

oto Adam Z.

Skoro Czerwoni i Brunatni

Skoro Czerwoni i Brunatni budowali socjalizm, to ci pierwsi - jako, ze pojawili się wcześniej - musieli inaczej określić swoich konkurentów. No bo tak - skoro budujemy socjalizm, to określenie naszej konkurencji jako narodowi socjaliści jest niebezpieczne, bo pojawią się wątpliwości - w końcu to też socjalizm, a że z przymiotnikiem "narodowy", to może i nawet lepszy, niż ten "międzynarodowy", bo bardziej "nasz".
Dlatego narodowy socjalizm musiał zniknąć a na jego miejsce pojawił się faszyzm. Tu o tym wspominałem:

http://www.prawica.net/arch/39799#comment-645715

oto chłop jag

Moim zdaniem - nie ma się o co czepiać

pana Kornela Morawieckiego - bo on w ten subtelny sposób pozbawia dzisiejszego lewactwa - uniwersalnej maczugi - zwanej faszyzmem - tołażysze. Natomiast używanie terminu - nazizm - jest passe zwłaszcza w dobie budowy IV Rzeszy - tołażysze.
Wniosek?
Nie ma o co kruszyć kopi - bo zysk jest wyraźny - tołażysze. Teraz nie będzie można tak łatwo nazwać tubylca faszystą - bo ten nie chce do swojego domu wpuścić desantu muslimów - tołażysze.

oto wzl

Warstwa kupiecka

Likwidacja przez władzę ludową warstwy kupieckiej w latach 1948 - 1949, było poprzedzone fizycznym zniszczeniem kupców żydowskich przez hitlerowców.

Nie było żadnej warstwy kupieckiej. Wyglądało to trochę inaczej. W tygodniku "Polityka" nr 37 z dnia 13.IX.1980 roku zamieszczono wywiad ze Stanisławem Szwalbe (rocznik 1898, działacz PPS) zatytułowany: Bitwa o handel czy o spółdzielczość. Poniżej fragmenty.

- Ale wobec tego, że spółdzielczość dość powszechnie utożsamiana była z PPS, to znaczy, że uważano, iż PPS ma na nią większy wpływ niż PPR, to jednocześnie po drugiej stronie rodziły się obawy, iż pozycja spółdzielczości i wzrost jej aktywności wzmacnia socjalistów. Mogło to być interpretowane jako zagrożenie dla PPR.

- Oczywiście! Tak zwana bitwa o handel była bitwą ze spółdzielczością i walką z wpływami PPS. Proszę jednak pamiętać, że nie był to spór zrodzony po wojnie, jego źródła sięgają czasów odległych, początków rozbicia ruchu robotniczego. Już w czasie pierwszego zjazdu robotniczych spółdzielni w 1918 r. SDKPiL wystąpiła przeciw rozwojowi spółdzielczości - dla tej partii ważniejsza była rewolucja niż praca typu organicznego. Stanowisko tej partii wobec spółdzielczości było zresztą od dawna takie, praktycznie jedynie PPS-Lewica - także nie PPS-Frakcja, widziała w niej programowego sojusznika. KPP przejęła niechęć swej poprzedniczki, uważała, że nie należy zajmować się sklepikami jeśli chce się robić rewolucję. Mimo że w miarę upływu lat poglądy te ulegały ewolucji, to jednak dla wielu komunistów - i później członków PPR - spółdzielnie nie stanowiły alternatywy.

- Sądzi pan więc, że zamysł ograniczenia roli spółdzielczości w latach czterdziestych wynikał zarówno z motywów doktrynalnych, a więc kwestionowania roli formy spółdzielczej i jej "niższości" wobec sektora państwowego, jak i rywalizacji obu partii robotniczych?

- Tak, tym bardziej, że na czele spółdzielczości stali ludzie zaliczani do centrum PPS, a nie jego skrzydła lewicowego - ten podział niewiele miał wspólnego z autentycznymi poglądami, raczej ze stosunkiem do PPR; tzw. lewica działała wyraźnie z inspiracji PPR, zwłaszcza Romana Zambrowskiego. Ja zaliczałem się do centrystów i dziś także uważam, że zajmowałem słuszne stanowisko.

Na końcu wywiadu redakcja zamieściła dopisek: Stanisław Szwalbe prezentuje oceny i poglądy osobiste, które mogą budzić sprzeciwy. Ewentualne polemiki opublikujemy.

oto Marek Bekier

Bardzo ważne spostrzeżenia.

Bardzo ważne spostrzeżenia. Brawo. Gdy ludzie tacy jak Pan Kornel Morawiecki i Ryszard Bugaj (obydwu uważam za szczerych socjalistów, znalazłoby się jeszcze kilku ale tych dwóch to dla mnie wzorce) wypowiadają się na jakiś ogólnopolityczny temat to moja wrażliwość trochę tępieje. Pan uchwycił to co najważniejsze: okazuje się, że można być antykomunistą (część socjalistów jest) i jednocześnie mieć język zanieczyszczony nowomową.

oto Zbrozło

Trudno w Polsce znaleźć

Trudno w Polsce znaleźć zbrodnie faszystowskie. U nas jednak to głównie nazizm i komunizm mordował. O ile - rzecz jasna - nie przyjmiemy stalinowskiej definicji faszyzmu - ale wówczas faszystą jest każdy z nas wybrzydzający na komunizm.
Jeśli Pan Morawicki zacznie rzeczywiście "ścigać" (nie wierzę by mu pozwolili) to może być zabawnie.

oto Czesław

Ściganie zbrodniarzy

Ściganie zbrodniarzy komunistycznych i faszystowskich, przecież oni już nie żyją. Zbrodnie, w powszechnym rozumieniu, praktycznie skończyły się po śmierci Stalina. A więc już minęło około 50-60 lat. Część prawdziwych zbrodniarzy komunistycznych wyjechała w 1968 r. na Zachód lub do Izraela i jeszcze nawet III-a RP płaciła im sowite emerytury ale przeważnie już nie żyją, Bez wielkich "Centrów..." należy tylko wskazać zbrodniarzy z !970 r. i póżniej, bo ci z 1956 r. to też chyba już nie żyją. Tzw. "Centrum..." będzie ścigać ale nie rozliczy nikogo. Dziwię się, że Pan K.Morawiecki znający historię z własnego doświadczenia dał się wciągnąć w taką grę. W Magdalence i przy okrągłym stole zwycięscą był gen W.Jaruzelski, to on wyznaczał kto ma siedzieć przy tym stole i on dyktował warunki. Jest sprawą oczywistą, że zwycięsców się nie sądzi, to oni sądzą. Od tamtego czasu trochę wody upłynęło i można odkrywać zbrodnie ale nie karać zbrodniarzy, bo układ okrągłego stołu nadal rządzi. Do odkrywania zbrodni popełnionych na narodzie polskim przez zbrodniarzy: niemieckich, rosyjskich, ukraińskich, litewskich, komunistów-kolaborantów żydowskich i polskich jest IPN. Według mojej oceny IPN nie spełnia tu swojej roli, w ogóle pomija np. sprawy zbrodni UPA-OUN.

oto Jerzy Mariusz

Kiedy pan Piętak do odetchnąć

Kiedy pan Piętak da odetchnąć od swojej publicystyki?. Facet cierpi na nadmiar wolnego czasu, więc co rusz wypisuje irytujące płody swojego umysłu. Może wziął by Pan pędzel do ręki i spróbował malować? A nuż okaże się, że to bardziej dochodowe!

oto TBM

oddech

cytuję Jerzy Mariusz:

Kiedy pan Piętak da odetchnąć od swojej publicystyki?

Ale przecież przy tytule każdego bloga podane jest jawnym tekstem nazwisko autora.

Wystarczy nie klikać.

pozdrawiam
TBM

oto Jan Saski

A Wałęsa chce znowu Polakow poprowadzić w bój

Lech Wałęsa: jeśli się nie opamiętamy, będę musiał jeszcze raz poprowadzić bój
- Co roku obchodzę rocznicę po cichu, ale w tym roku nie mogę przez to, co się dzieje w Polsce - powiedział Lech Wałęsa podczas obchodów 45. rocznicy grudnia '70. - Jeśli się nie opamiętamy, będę musiał jeszcze raz stanąć na czele i poprowadzić ten bój - dodał.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Lech-Walesa...

oto chłop jag

Jeśli się nie opamiętamy,

Jeśli się nie opamiętamy, będę musiał jeszcze raz stanąć na czele i poprowadzić ten bój - dodał.

To znaczy, że oficer prowadzący niejakiego Bolka - jest pełen poczucia humoru - tołażysze.

oto JJerzy

Pewnie obaj ...

.... nudzą się na emeryturze :)

oto JW

Śłusznie Pan prawi

Bo faszyzm czyli narodowy socjalizm za bardzo zahacza o PiS.

oto Wojtek M.

Nie oceniajmy pochopnie

No cóż, może Pan Morawiecki chciałby sobie pościgać włoskich mussolinistów za zbrodnie w Abisynii, ma chłop szerokie horyzonty :)

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.