Trybunał won za Don

Dzisiejsze posiedzenie Sejmu dostarczyło wytrzymałym i dysponującym z braku laku sporym zasobem czasu widzom wiele rozrywki. Okrzyki "precz z komuną", "konstytucja", "demokracja", uderzanie egzemplarzami aktu z 1997 roku w poselskie ławy, gasnący mikrofon i dramatycznie milknący głos Henryki Krzywonos oraz cytowane z mównicy fragmenty tekstów nowych sędziów Trybunału z Twittera. Zabrakło jeszcze skandowania haseł o "ruskich k..." lub czegoś o Putinie.

Wincenty Witos z cokołu na Placu Trzech Krzyży, w blasku wieczornych latarń spoglądał z lewego boku na aktywistów Razem i ZLEW-u krzyczących "Łapy precz od Trybunału". Ledwo też zauważał stojące po drugiej stronie ulicy Wiejskiej Kluby Gapola skandujące "Trybunał won za Don".

Znany i wciąż multiplikowany w zmiennych okolicznościach rytuał publicznych zaklęć funkcjonuje u nas sprawnie i niezmiennie, niezależnie od tego, czy na marszach w obronie demokracji za czasów rządów PO, czy dużo skromniejszych liczebnie protestach w tej samej intencji w epoce PiS.

Ów Trybunał, na którym skupiła się soczewka protestujących z obydwu stron jest jednak na przestrzeni naszej najnowszej historii ustrojowej organem, mówiąc kolokwialnie - dość nierównym. Na jego plus można zaliczyć gwarancję ochrony życia ludzkiego w fazie prenatalnej czy całkiem niedawny, tegoroczny wyrok stwierdzający, że ograniczenie praw do tworzenia związków zawodowych do pracowników zatrudnionych na etacie jest niezgodne z Konstytucją.

Warto jednak pamiętać, że Trybunał był również autorem wyjątkowo niechlubnego wyroku z listopada 2010 roku, uchylającego przepis Kodeksu Postępowania Cywilnego nakazujący komornikom wstrzymanie eksmisji do czasu wskazania przez gminę lokalu socjalnego. Był to niewątpliwie wielki prezent dla wielu gmin niezmiennie twierdzących, że lokali zastępczych nie posiadają w swoich pulach. Jak miało się to do innego wyroku TK z 2001 roku, wskazującego, iż eksmisja na bruk osób, które nie z własnej winy nie są w stanie zaspokoić swoich potrzeb mieszkaniowych, narusza ludzką godność, wciąż pozostanie zagadką.

Celowe jest również pytanie, jak Trybunał zachowałby się w przypadku uchwalenia ustaw o przejściu na budżetowe finansowanie służby zdrowia, podatków dla supermarketów lub transakcji giełdowych. Czy Trybunał kiedykolwiek wypowiedział się w kwestii notorycznego łamania przez pracodawców art. 2 tak ściskanej dzisiaj w dłoniach posłów opozycji Konstytucji RP, głoszącego że Polska jest krajem "urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej"?

Czy słyszeliśmy z ust jego przedstawicieli wykładnię na temat artykułów 66 i 68 ustawy zasadniczej, dotyczącej bezpiecznych i higienicznych warunków pracy oraz równego dostępu do świadczeń zdrowotnych, niezależnie od sytuacji materialnej? Czy w tych sprawach często słychać rzetelne i odważne głosy naszych czołowych konstytucjonalistów? Czy powyższe artykuły i zapisy znajdują się w repertuarze tak modnych ostatnio publicznych lektur konstytucji?

Jeżeli chodzi o postulowany przez drugą grupę demonstrantów wyjazd Trybunału za Don, to może istotnie jest coś na rzeczy. Tyle, że patrząc od strony naszej wschodniej granicy, proponowałbym studialny wyjazd na zachodnie brzegi Donu, do Donieckiej Republiki Ludowej. Tam o problemach, z którymi od lat bohatersko walczy nasz Trybunał mówi się w samej Konstytucji DRL. W artykule 33 głosi ona, że do

"mieszkania ma prawo każdy obywatel. Zabezpieczeniem tego prawa zajmować się winny organy władzy państwowej i lokalnej, a osobom żyjącym w ubóstwie mieszkanie zapewnić należy ze środków budżetowych"
(zob: http://dnr-online.ru/konstituciya-dnr/, & 33. pkt 1-3).

Gdyby tak wielka mobilizacja autorytetów następowała w Polsce przy okazji ciągłej niesprawiedliwości dotykającej nie sędziów TK, ale ludzi ubogich, chorych, samotnych matek czy wyrzuconych na bruk ze swoich mieszkań, w rozwoju społecznym już dawno przegonilibyśmy Skandynawię.

oto Łukasz Kobeszko Łukasz Kobeszko

Dziennikarz i publicysta specjalizujący się w problematyce międzynarodowej i historii najnowszej. Absolwent filozofii (UKSW). Publikował w "Znakach Nowych Czasów:", "Myśli Polskiej", "Dziś. Przeglądzie Społecznym", "Obywatelu", miesięczniku Polonii "Wspólnota Polska" oraz "Naszym Głosie".

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
0
Jeszcze nie oceniano

Tematy: 

Dyskusja

oto chłop jag

Ano niech się uczą adepci reżyserii

od pupili szatana - jak ma wyglądać prawdziwy show - co prawda nie na sali teatralnej tylko w tym wypadku - na sali sejmowej - tołażysze.
Wniosek?
Aby osiągnąć taki kunszt - to najpierw trzeba trzymać krótko za przysłowiowy pysk i TK I Sejm - tołażysze.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.