Co wie polski profesor nauk społecznych o liberalizmie

Pan profesor nauk społecznych Jacek Bartyzel na łamach 'konserwatyzm.pl' opublikował własne medytacje o własności i tradycji ("Medytacja o własności i tradycji" 20.11.2015).
Pisze bardzo mądrze od samego początku aż do następującego zdania:

Po czwarte, własność, zwłaszcza nieruchoma i ziemska, nie jest zwykłym towarem, bo wiąże człowieka z otoczeniem społecznym i naturalnym; jest ona zobowiązaniem do przekazania dziedzictwa potomstwu w stanie co najmniej nieuszczuplonym. Dlatego konserwatyści zawsze bronili majoratów, a liberałowie zaczynali wszędzie od grabieży własności ziemskiej – feudalnej i przede wszystkim kościelnej.

Podkreśliłem fragment tego zdania, ponieważ zdumiałem się tym stwierdzeniem aż do osłupienia...
Jakże to? A więc liberał - wyznawca liberalizmu to złodziej i bandyta? Komuniści to liberałowie?
Jeśli taki jest stan wiedzy propagowanej przez profesorów (!) do studentów, to jak ma się w tym wszystkim nie pogubić tzw. zwykły człowiek?
Czy od profesorów nie należy wymagać jakiegoś minimum profesjonalności w używaniu pojęć?
A może to ja jestem jakiś taki staroświecki, że nie zauważyłem, iż pojęcia dotyczące postaw politycznych zmieniły znaczenie na przeciwne?

Od kiedy to liberał stał się zamordystą, wyznawcą totalitaryzmu?

To socjalizujące media wytworzyły takie rozumienie słowa liberał, w znaczeniu wolności sumienia od religii i konserwatywnych zasad organizacji społeczeństwa. W pojęciu tych mediów liberał to ktoś taki, komu jest wszystko jedno czy istnieje jakiś Bóg, którym jest wszystko jedno, że mieszkają w kraju o określonych tradycjach i historii.

Ja jestem liberał to mnie jest wszystko jedno? Naprawdę? Nie powiem tak nie powiem nie, bo ja wszystko toleruję i na wszystko się zgadzam? To jest liberalizm?

Nie będę cytował powszechnie dostępnej nawet w Internecie wiedzy na temat znaczenia słowa liberał.
Niech się profesor sam douczy.

p.s.

Jeśli chodzi o źródła wiedzy internetowej, to polecam różne słowniki, a nie polecam WikiPedii, której autorzy - dziwnym trafem - wyznają światopogląd bardziej lewicowy niż sensowny.

Mar.Jan

Z wykształcenia inż. mechanik. Z powodu upadku przemysłu w latach dogorywania komuny przekwalifikowałem się na programistę. Zwolennik liberalizmu gospodarczego, w latach 90-tych popierający JKM, aktualnie poszukujący właściwszej formuły. W dziedzinie społecznej - konserwatysta.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
0
Jeszcze nie oceniano

Dyskusja

oto Marek Bekier

Nie będę odpowiadał za Pana

Nie będę odpowiadał za Pana Profesora bo jestem przekonany, że ma argumenty na poparcie swojego twierdzenia. W najgorszym wypadku w wytłuszczonym przez pana zdaniu trzeba będzie uznać, że słowo wszędzie trzeba będzie zastąpić przez często. Uwiarygodnię to jednym przykładem. Ponad wszelką wątpliwość US od swoich początków aż do rezygnacji z parytetu złota można uznać za państwo prawie wzorcowo liberalne. Czyż stan obecny własności ziemi w US nie świadczy o grabieży dokonanej na miejscowych Indianach?

oto Mar.Jan

Nie wątpię, że profesor ma jakies argumenty na swoje poparcie

Tyle, ze ja uważam je za fałszywe, bo oparte o fałszywą definicję liberalizmu.
Chodzi mi własnie o znaczenie słowa liberał i liberalizm.
Żadne ruchy rewolucyjne nie moga być z definicji liberalne, ponieważ rewolucja opiera sie na wymuszeniu SWOICH praw (rzeczywistych bądz urojonych) siłą. Skutkiem rewolucji jest odebranie wolności i własności okeslonym warstwom społeczeństwa. Rewolucja odbywa się na cudzy koszt. Jest rodzajem zbiorowego gwałtu i złodziejstwa zorganizowanego. Nie ma nic wspólnego z liberalizmem.

Codo odebrania ziemi Indianom.
Faktycznie Indianom odebrano WOLNOŚĆ korzystania z amerykańskiej ziemi. Indianie Pólnocnej Ameryki w większości nie stworzyli organizacji państwowej. Składali sie z plemion głownie koczowniczych. Do wędrówek zmuszały ich zamiany pór roku, kiedy przemieszczały się stada bizonów. Indianie nie uprawiali ziemi, więc nie znali pojęcia jej własności. Przeciwnie było w stanach południowych. Sam oglądałem wioski indiańskie zbudowane z kamieni i mające cechy osiedli obronnych. Indianie ze stanów południowych wytworzyli proste formy cywilizacyji osiadłej. Nadal zajmują część terenów, na których zyli 1000 lat temu, a to dlatego, że sa to głónie obszary nieuzytków dośc pustynne i słabo zagospodarowane do dzisiaj.
Niewątpliwie Indianie amerykańscy zostali pozbawieni wolności korzystania z ziemi swoich przodków. Tyle, że pozbawienie ich tej ziemi nie ma nic wspólnego z efektem wyznawania przez kolonistów liberalizmu. Wśród pionierów amerykańskich nie dominowali ludzie o poglądach liberalnych, tylko wojownicy, którzy uciekli z Europy po to aby zdobyć dla siebie i swych rodzin lepsze warunki zycia. Wywalczyli je sobie siłą, walcząc z tubylcami oraz z konkurentami do tej samej ziemi, o ile byli jacys konkurenci.
Liberalizm zaistniał na amerykańskiej ziemi później, kiedy społeczeństwo już było ukształtowane i osiadłe, a role społeczne rozdzielone. I to był proces naturalny. W XIX wieku nie bylo już koniecnzości walki o ziemię czy bogactwa naturalne. Pojawiła się koniecznośc uszanowania wolności i własności innych ludzi, czyli ucywilizowania społeczności zdobywców.

oto Ireneusz

No właśnie

Pojawiła się koniecznośc uszanowania wolności i własności innych ludzi, czyli ucywilizowania społeczności zdobywców.

I z tą chwilą nastąpił kres liberalizmu. Dziś coś takiego jak liberalizm już nie jest możliwe. Za to w dzisiejszych czasach rozpanoszyli się neocon's, zapełniając lukę oczekiwania i zapotrzebowania na wolność.

oto Dubitacjusz

Opanowanie partii repiblikańskiej przez neocons

dowodzi, że mniejszość jest silniejsza od mas w systemie kreowanym przez ordynację JOW i masowe media.

Tylko POW zapewnia konkurencję idei.

oto Ireneusz

bajki

Tylko bezpośrednie starcie osobowości kreuje rzeczywistość oraz zapewnia konkurencję idei.
Pośrednictwo, czyli relatywizowanie, czyli bylejakość, psuje każdy twór niezależnie od tego, jakież to on ma wzniosłe cele.

oto Mar.Jan

czy aby na pewno rewolucjoniści to liberałowie?

Sięgnijmy do dość poprawnej definicji słowa "liberalizm" w słowniku internetowym PWN:

liberalizm,
koncepcja teoretyczna i postawa światopoglądowa oparta na indywidualistycznej koncepcji człowieka i społeczeństwa, głosząca, że wolność [łac. liberalis ‘dotyczący wolności’] i nieskrępowana przymusem politycznym działalność jednostek mają wartość nadrzędną i są najpewniejszym źródłem postępu we wszystkich sferach życia zbiorowego.
To także doktryna partii i ruchów polityczno-społecznych wychodzących z założeń ideologii liberalnej i dążących do zagwarantowania wolności w poszczególnych sferach życia społecznego, zwłaszcza w dziedzinie politycznej (liberalizm polityczny) i ekonomicznej (liberalizm gospodarczy). Mianem liberalizm określa się również postawę życiową odznaczającą się tolerancją i otwartością na poglądy i postępowanie innych osób i zbiorowości, przeciwstawianą dogmatyzmowi, fanatyzmowi, autorytaryzmowi.

Czy przywódcy Rewolucji Francuskiej to byli liberałowie? Jak można być liberałem i mordować właścicieli majątków w celu zagarnięcia ich własności? Jak mozna być liberałem i zamykać ludzi w więzieniach za poglądy lub za pochodzenie?
Nie widzi pan tutaj sprzeczności?

Czy w ogóle rewolucjonista może być liberałem, a liberał rewolucjonistą?

oto Dubitacjusz

Rewolucjoniści nie mieli internetowego słownika PWN

i uważali, że liberał może być rewolucjonistą. Właśnie w imię indywidualistycznej koncepcji człowieka i społeczeństwa niszczono stary porządek.

Zresztą 1789-95 to tylko mały wycinek "postępów postępu". We Francji mamy obalenie restauracji katolickiej monarchii w 1830, obalenie monarchii w ogóle w 1848, stworzenie państwa laickiego na przełomie XIX i XX wieku. Mamy XIX-wieczną liberalizację Hiszpanii (której sprzeciwiali się karliści). Mamy prześladowania katolicyzmu w Meksyku: Benito Juarez w XIX wieku i od 1917 (powstanie cristeros).

oto Mar.Jan

Definicja liberalizmu jest taka jak zacytowałem. Innej nie ma.

Kwintesencja liberalizmu jest poszanowanie wolności człowieka. To, że jacys rewolucjoniści, komuniści czy socjaliści mogli się nawet czasem nazywac liberałami, nie ma żadnego znaczenia.
Józef Stalin np. wypowiedzial kiedys takie zdanie: "nigdy nie było na świecie takiej demokracji jak nasza" o ZSRR. I oczywiście miał rację, bo w ZSRR demokracji nie było. Gdyby jednak ktos chciał się domyślac, co autor chcial powiedzieć, to mógłby pomyśleć, że w ZSRR była najlepsza na świecie demokracja. To wlasnie chciał przekazać "masom" J.Stalin.
A skąd wzęło się określenie "liberalizm"?
A stąd:

Termin liberalizm pochodzi od nazwy hiszpańskiego stronnictwa Liberales [‘wolnościowcy’], które w początku XIX w. domagało się oparcia rządów na podstawach konstytucji, gwarantującej wolność jednostki.

Liberalizm to światopogląd oparty na stwierdzeniu, że człowiek ma prawo do wolności sumienia, wypowiedzi i działania. To znaczy, że nie wolno mu nakazywac ani zabraniac wyznawania religii, wypowiadania jego poglądów i podejmowania dowolnych działan niesprzecznych z obowiązującym prawem.
Oznacza to np. że wolno każdemu załozyc sobie teatr, ale nie wolno w tym tetrze uprawiać publicznie pornografii, bo jest ona prawnie zakazana.

oto Krzych Adam

Hmm?

Definicja liberalizmu jest taka jak zacytowałem. Innej nie ma.

Czytając broszurkę ks. dra Feliksa Sarda y Salvany "Liberalizm jest grzechem" natknąłem się na inną definicję. Ale skoro Pan twierdzi, że nie ma i już, to trudno.

Trochę mi to przypomina moją wymianę opinii z p. Krzysztofem M (kiedy jeszcze próbowałem z nim wymieniać opinie), gdy na jego pytanie udzieliłem odpowiedzi, tylko po to by się w jego następnym wpisie dowiedzieć, że wg niego moja odpowiedź nie jest odpowiedzią. Indagowany dalej czy uważa mą odpowiedź za niesłuszną, czy za nie adresującą właściwie kwestii autorytatywnie stwierdził, że nie jest to po prostu odpowiedź i już. Wygląda na to, że wg Pana podobnie, każda definicja liberalizmu inna niż Pańska nie jest definicją i już.

A jak mi się zdaje prof. Jacek Bartyzel może pojmować to słowo w sposób zdefiniowany właśnie przez ks. dra Feliksa Sarda y Salvany. Nic więc dziwnego, że dla Pana, z Pańską własną definicją wypowiedź Profesora jest niezrozumiała.

oto Krzysztof M

Indagowany dalej czy uważa mą

Indagowany dalej czy uważa mą odpowiedź za niesłuszną, czy za nie adresującą właściwie kwestii autorytatywnie stwierdził, że nie jest to po prostu odpowiedź i już.

Pan przytoczy, to się pośmiejemy. :-)

oto Krzych Adam

E tam!

Ja napisałem wszystko co chciałem napisać. Jeśli panu jest potrzebne przytaczanie, to sam pan se przytaczaj.

oto Krzysztof M

Ja napisałem wszystko co

Ja napisałem wszystko co chciałem napisać. Jeśli panu jest potrzebne przytaczanie, to sam pan se przytaczaj.

To ja mam teraz zgadywać, co poeta miał na myśli? :-)) Ależ pan się napyził... :-))

oto Krzych Adam

Przecie do pana nie pisałem.

Tylko o panu. A co, zapomniał pan co pan wówczas pisał? Pisz pan mniej tych swoich banialuk, to może pamięć przestanie zawodzić, bo będzie łatwiej je wszystkie zapamiętać.

oto Krzysztof M

Pan uważa, że ktoś może

Pan uważa, że ktoś może pamiętać 30.000 swoich wpisów? :-)))))

oto Krzych Adam

Odnośnie pana staram się usilnie nic nie uważać.

Bo mogłoby mnie to niepotrzebnie zwieść na jakieś manowce.

oto Dubitacjusz

@ p. Mar.Jan: Piękne akty strzeliste do liberalizmu,

ale nie rozumiem, co mają do rzeczy. XVIII-, XIX- i XX-wieczni rewolucjoniści (nie wszyscy, pojawili się też rewolucjoniści "kolektywistyczni") wierzyli w idee liberalne, stworzone w okresie oświecenia, a kultywowane w organizacjach masońskich.

Nie podzielam przekonania, że od wyznawania liberalizmu od razu komuś wyrastają skrzydełka i staje się aniołkiem. Ludzi można rabować, prześladować i mordować w imię dowolnej ideologii, a nawet całkiem bezideowo.

Analogicznie można dowodzić, że Lenin nie był komunistą. Gdyby był komunistą, to oddałby władzę proletariatowi (oddolnym radom), a on zagarnął ją dla siebie (i scentralizowanej monopartii).

oto Mar.Jan

Nie wiem czemu definicję liberalizmu napisana przez fachowców

z PWN, oraz moje tłumaczenia "dla opornych" nazywa pan "aktami strzelistymi" i to w dodatku "pięknymi" ale to pańska tajemnica, więc nie dociekam.
Jednak radziłbym zamiast pokrętnych tłumaczeń oraz na siłę dopasowywanych przykładów z historii, a także fałszywego rozumienia pojęcia "libertas" czy "liberty", po prostu postarać się zrozumień źródłosłów pojęć związanych z liberalizmem i zastanowic się nad samym pojęciem wolności. W każdym ustroju suweren jest wolny i ludzie popierający go również moga się cieszyć duzym zakresem wolności. Jednak, kiedy wolnośc jednej grupy sp[ołecznej jest ustanowiona na ograniczeniu wolności pozostałych grup społecznych, to taka wolność jest do kitu, to znaczy - ustrój taki z pewnością nie ma nic wspólnego z liberalizmem. Zatem również ludzi utrzymujących, czy siła wprowadzających taki ustrój "w imię" ideałów wolnośći nie ma nic wspólnego z linberalizmem, ponieważ jest oszustwem.
Oszustwem była Rewolucja Francuska, ponieważ glosiła hasła sprzeczne ze stosowana praktyką rządzenia, oszustwem jest socjalizm i wszelkie praktyczne jego zastosowania.
Ustrój, w którym państwo rezerwuje sobie prawo nieuznawania swobodnej umowy dwóch ludzi, umowy, która w żadnym punkcie nie jest sprzeczna z żadnym zapisem obowiązującego prawa, takie państwo, które drobiazgowo reguluje i kontroluje każda działalnośc gospodarczośc i polityczną, państwo które każe sobie płacic podatki od majątku kupionego za opodatkowe dochody, nie może być nazwane państwem liberalnym. W Europie od początków XX wieku mamy do czynienia z ustrojami mniej lub bardziej totalitarnymi, w zadnym wypadku liberalnymi.
Liberalizm oznacza wolność. Wolnośc musi dotyczyć wszystkich obywateli, a nie rządzącej grupy.
Nie mam nic więcej do powiedzenia na ten temat. Jesli ktos nadal nie rozumie - trudno. Ma problem z własnym umysłem.

oto Mar.Jan

JA doskonale rozumiem pańską opinię o liberalizmie

Pan rozumie, że liberałowie to byli rewolucjoniści obalający ustrój najpierw feudalny a potem kapitalistyczny. Zatem rządy Robespierra (specjalista od gilotyn oraz tłumienia powstań chłopskich) oraz rządy Lenina a potem Stalina to były rządy LIBERAŁÓW.
Ustrój zaś przez nich wprowadzony to ustrój państwa liberalnego, czyli zapewniającego wolnośc dla wszystkich.

No to skoro tak pan to rozumie, to nie mamy o czym dalej gadać.
NA tak skoncentrowany atak głupoty nie mam odpowiedzi.

oto HeS

Kto obala(ł)

@Mar.Jan:"Pan rozumie, że liberałowie to byli rewolucjoniści obalający ustrój najpierw feudalny a potem kapitalistyczny. "

Kompletne niezrozumienie trywialnej logiki. Pojęcie liberał nie ma nic wspólnego z obalaniem czegokolwiek. Obalać jakiś ustrój mogą liberałowie i nieliberałowie.
Np. w Polsce ustrój komunistyczny obalali ramię w ramię katolicy i ateiści, liberałowie i zamordyści (typu A.Michnik), ... . Podobnie z obalaniem caratu. Obalali go bolszewicy ramię w ramię z mienszewikami i pewnie zgrają innych ludzi działających z innych pobudek. Można coś obalać z różnych powodów i w różnym "towarzystwie".

oto Krzysztof M

Np. w Polsce ustrój

Np. w Polsce ustrój komunistyczny obalali ramię w ramię katolicy i ateiści, liberałowie i zamordyści (typu A.Michnik),

A skutek był taki, że komunizm sam się obalił. :-) Co nie przeszkadza przy dekorowaniu michinków orderami za tę "walkę". :-)

oto Dubitacjusz

@ p. Mar.Jan Niech Pan się nauczy czytać

bo zajmuje się Pan zakłamywaniem tego, co napisałem. Nigdzie nie napisałem, że Lenin i Stalin byli liberałami.

Rewolucja francuska była rewolucją liberałów, którzy chcieli wyzwolić człowieka od monarchii i Kościoła.

oto Krzysztof M

To jest akademickie bajanie

To jest akademickie bajanie drogi panie. :-) Prawda jest taka, że nie było nigdy na świecie liberalizmu, nie było wolnego rynku, nie było socjalizmu i nie było komunizmu. :-)

Te hasełka służą tylko do usprawiedliwienia zasady "Strzyc i doić do bydło! A jak padnie, zrobić mydło!" :-)

oto Mar.Jan

???

Analogicznie można dowodzić, że Lenin nie był komunistą

Ależ był!. Komunista to człowiek, który chce żyć w państwie komunistycznym. Lenin był praktykiem, który opracował sposób na wprowadzenie rządów komunistycznych. Otwarcie pisał o konieczności wprowadzeniu terroru i obalenia ustroju siłą. Komunizm jest ustrojem totalitarnym opartym na przemocy. Może być wprowadzony po wymordowaniu lub wymarciu wszystkich ludzi niezgadzających się na komunizm.
A poza tym jest to utopia pozbawiona jakiegokolwiek sensu, więc szkoda każdego słowa na ten temat.

oto Dubitacjusz

Dokładnie tak samo było z masońskimi liberałami

Liberalizm miał był zaprowadzony przemocą i terrorem oraz poprzez wymordowanie lub wymarcie wrogów wolności.
Jak miał powiedzieć Diderot

Ludzie dopiero wtedy będą wolni, kiedy udusi się ostatniego króla wnętrznościami ostatniego z księży.

oto Krzysztof M

Diderot był wyznawca

Diderot był wyznawca totalitaryzmu, tylko sam o tym nie wiedział

Podobnie, jak komuniści byli wyznawcami terroru, tylko o tym nie wiedzieli. Oraz liberaliści byli wyznawcami socjalizmu, tylko o tym... itd. :-)

oto gierwazy

@Mar.Jan

Przywołał Pan definicję liberalizmu. A prof. Bartyzel napisał przecie (co sam Pan wytłuszczył...) o liberałach...

oto HeS

Liberalizm a monarchia

@Dubitacjusz:"Liberałowie niszczyli konserwatywny ład"

To prawda. Dlatego, że ten konserwatywny ład nie był liberalny.
Monarchie tamtego okresu to były systemy totalniackie.
A to że panowała w nich jaka taka wolność wynikało raczej z ograniczonych środków technicznych niż przekonań monarchów. Ludność (niższe stany) były traktowane jak bydełko (zgodnie z prawem). Moim zdaniem monarchie dziedziczne nie mogą być liberalne. Nie ma żadnych zabezpieczeń prawnych przed samowolą władców.

oto Dubitacjusz

@ p. HeS: Czyli się zgadzamy,

liberalizm był ideologią rewolucyjną.

oto Dubitacjusz

@ p. Mar.Jan: kto jest odporny na wiedzę?

Niech Pan sobie coś poczyta o XIX i XX wiecznej historii Francji, Hiszpanii i Meksyku, a potem się wypowiada.

Epatuje Pan jakimiś projekcjami swoimi umysłu, jakimi to aniołkami powinni być liberałowie, tyle że nie mają one nic wspólnego z faktami historycznymi.

oto gierwazy

Proponowana lektura

Pozwoli Pan, że dołączę do Pańskiego zestawu lektur jeszcze jedną pozycje dla Pana Mar.Jana. Zdecydowanie na temat. Książka nosi tytuł: "W gąszczu liberalizmów", autorem jest ... prof. Jacek Bartyzel.

oto HeS

Czym był a jest liberalizm

@Dubitacjusz;"liberalizm był ideologią rewolucyjną."

Tak, potwierdzam. Z naciskiem na BYŁ (w dalekiej przeszłości).
Teraz to normalność.

oto Dubitacjusz

Nie jestem przekonany, czy był.

Ruchy homoseksualne i transseksualne to kolejny etap wyzwalania człowieka. Tym razem nie z feudalnych zależności, tylko z okowów przyrodzonej płci

oto Robercik

Liberałowie znieśli feudalizm

Liberałowie znieśli feudalizm oparty o ziemię, a na jego miejsce wprowadzili feudalizm finansowy - nie mylić z kapitalizmem. Podstawą tego feudalizmu są wielkie rody bankierów oraz ich przywileje, z prawem do kreacji pieniądza na czele - to prawo stanowi odpowiednik ziemi - generuje główny dochód. Reszta zjada odpadki z pańskiego stołu.

Jeśli ktoś ma wątpliwości, to niech sprawdzi jak często liberałowie walczą z uciskiem formalnych struktur państwa, a jak rzadko mówią o bankach centralnych, które stanowią państwo de facto. W tym liberalizmie jest miejsce dla każdego, ale czyż w starym dobrym średniowiecznym feudalizmie nie brakowało bogatych kupców, mieszczan, Żydów? Chłop mógł się zasłużyć w bitwie i awansować na szlachcica! Teraz też można zarobić miliardy (szczęście porównywalne z sukcesem w bitwie), potem przejść na judaizm albo poradzić dzieciom by starannie wybierały przyszłych małżonków. Czyli jest "wolność".

oto Mar.Jan

Niestety, pan równiez plącze pojęcia

kapitalizm i feudalizm do sposoby organizacji państwa i gospodarki będące wynikiem określonej realizacji prawa wlasności ziemi i środków produkcji.
Plątanie do tego liberalizmu, który jest określonym światopoglądem odnoszącym się do zakresu wolności indywidualnej człowieka oraz stosunku indywidualnej wolności do wolności innych ludzi i z którego wynika konkretny stosunek do organizacji państwa, jest nieporozumieniem.
Liberałowie mogą istnieć w każdym ustroju, ale ustrój oparty o pojęcia liberalizmu (nie libertarianizmu ani libertynizmu) jest tylko jeden: to kapitalistyczna gospodarka rynkowa.

oto HeS

Liberalny Bóg

Mam jeszcze jeden argument na korzyść liberalizmu. Tym razem dla wierzących.
Bóg to liberał. Obdarzył nas wolną wolą. Nie wbudował w nas cenzury, prewencji czy przymusu do czynienia dobra. Możemy wielokrotnie grzeszyć "mową, uczynkiem i zaniedbaniem". Dał nam tylko listę działań które Mu się podobają lub nie i dodał że rozliczy się z nami na końcu. Toż to liberalizm w czystej postaci (Róbta jak chceta ale "memento mori":). Wiem że "Co wolno wojewodzie, ..." ale czy nie powinniśmy korzystać z najlepszych (boskich) wzorców?

oto chłop jag

Nie dajmy się robić w konia

na tzw. liberalizm - kiedy wiemy, że świat jest rządzony za pomocą pieniądza skumulowanego w nielicznych rękach - o kolosalnym zadłużeniu poszczególnych państw - nie wspominając - tołażysze.
Bez tzw. liberalizmu - pieniądz nie miałby szatańskiej mocy - tołażysze - więc nie dałoby się nim skutecznie rządzić. Nie dałoby się budować Piekła na Ziemi - tołażysze.
Wniosek?
Pupile szatana mają w swoim arsenale albo terror albo liberalizm - jednak obie te bronie służą jednemu celowi - i są z pewnej perspektywy - równie zabójcze dla ludzkości - tołażysze.

oto Krzysztof M

Popatrzmy na ten pasztet z

Popatrzmy na ten pasztet z lotu ptaka... Cały świat przez ostatnich, powiedzmy, 300 lat zaiwaniał aż się kurzyło, a Rotszyldy tylko pieniędzmi obracały. Skutek jest taki, że cały świat nie ma nic, cały świat ma długi, a całą kasę wypracowaną przez świat w ciągu tych 300-tu lat mają Rotszyldy.

Czy to się nie nadaje do delegalizacji? :-)

oto chłop jag

Czy to się nie nadaje do

Czy to się nie nadaje do delegalizacji? :-)

Do natychmiastowej delegalizacji - bo zagrabioną forsę pupile wykorzystują do wyniszczania ludzkości - tołażysze.
Wniosek?
Nie jestem pewien - czy ludzkość (a przynajmniej biała rasa) jest jeszcze w stanie - przerwać budowę Piekła na Ziemi - tołażysze.

oto Krzysztof M

Nie jestem pewien - czy

Nie jestem pewien - czy ludzkość (a przynajmniej biała rasa) jest jeszcze w stanie - przerwać budowę Piekła na Ziemi - tołażysze.

Może to przerwać tylko jedna łza skrzywdzonej wdowy...

oto Eowina

Każdy konserwatysta jest czasem liberałem, a każdy

liberał bywa konserwatystą. Liberalizm był i jest naturalnym procesem rozwoju społecznego, każdego społeczeństwa, a konserwatyzm jest przejawem ostrożności w postępowaniu liberalizmu. Nigdy ani jedno ani drugie nie występuje w czystej postaci.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.