Czy rząd premier Szydło zainwestuje w sztukę

Inwestycja w sztukę są – w epoce grafiki komputerowej, gier komputerowych i kompletnego zinformatyzowania procesu realizacji filmów – najbardziej opłacalną formą inwestycji, która może dokonać prawdziwej rewolucji ekonomicznej w naszym kraju. Sztuka w dobie Internetu staje się techniką, fundamentalnym czynnikiem postępu technik informatycznych.

Czy rząd premier B. Szydło dotrzyma swych obietnic? Czy będzie miał odwagę i kompetencje nawiązać relacje z młodymi – czasami bardzo młodymi – producentami nie tylko gier komputerowych, ale także stron internetowych, którzy są dzisiaj awangardą postępu ekonomicznego? To właśnie wśród nich – w dziesiątkach tysięcy polskich domów – dokonuje się proces wchodzenia Polski na światowy rynek produkcji narzędzi informatycznych, które coraz częściej sa budowane przy pomocy technik wypracowanych przez awangardowe malarstwo i awangardową poezję. Jest to proces przesłonięty tajemnicą – proces bardzo trudny do zrozumienia, proces wymagający jednocześnie kompetencji w teorii sztuki i znajomości sztuki programowania.

Poniżej prezentuje artykuł – rzecz jasna mocno dyskusyjny – pt. „Gdy sztuka staje się techniką” drukowany wielokrotnie w prasie polskiej – ostatnio w kwietniu 2014 roku w miesięczniku „Twórczość” wcześniej w „Krytyce literackiej”. Artykuł w zmienionej formie ukazał się także w jubileuszowym numerze tygodnika „ComputerWorld” pt. „Ekonomia sztuki”.

Artykuł ten dedykuje panu Z. Rybczyńskiemu – awangardowemu reżyserowi, pierwszemu polskiemu laureatowi Oscara w 1984 roku, który jako jedyny Polak mógłby rozpocząć ta „rewolucję sztuki” w ekonomii. Kilka lat temu został on dyrektorem Centrum Technologii Audiowizualnej, które- tak jak kiedyś teatr Laboratorium Grotowskiego – miało stać się miejscem spotkania między sztuką, filozofia i techniką.

Został on oskarżony przez rząd premiera Tuska o korupcję i wyrzucony z Polski. Czy premier B. Szydło o tym wie? Czy zdaje sobie sprawę jak istotne jest powtórne sprowadzenie do Polski wielkiego artysty – autora „Tanga”, którego obecność w Polsce jest warunkiem koniecznym dokonania w naszym kraju procesu nasycania sztuki techniką?

* * *

Dlaczego w okresie naporu awangardy z lat 1911-1929 wypracowano paradygmaty sztuki, która w tej chwili rodzi się w cyfrowych mediach ? Artyści z tamtego okresu – poeci, reżyserzy, malarze – traktowali sztukę jako jedną całość. Szukali związków między sztuka kina i sztuka słowa między obrazem i filmowa klatką, a właśnie takie poszukiwania są kamieniem węgielnym sztuki nowych mediów opartych o cyfrowe przetwarzanie. Forma ekranu komputera – prostokąt wypełniony różnego rodzaju symbolami, który pod wpływem użytkownika piszącego tekst na edytorze tekstów albo szukającego informacji w internetowej przeglądarce, zmieniają się w nieskończoną serią ruchomych obrazów przypominających do złudzenia abstrakcyjne kompozycje Malewicza, Strzemińskiego czy polskiego malarza i poety Tytusa Czyżewskiego.

Jak do tego doszło, że obraz Kazimierza Malewicza – rozpoczynający okres abstrakcjonizmu w historii malarstwa, przypomina do złudzenia komputer ? Jaka jest zależność między ewolucją form malarskich i ewolucja awangardowej poezji – szczególnie w Europie – a wyglądem a nawet funkcjonowaniem narzędzi informatycznych ? Czy to przypadek, że pisze te słowa na edytorze tekstów, którego formy stronicy nazywają się pejzaż i portret a są to podstawowe pojęcia z historii malarstwa ?

Twierdzenie, ze sztuka ma wpływ na rozwój techniki mogło szokować 100 lat temu, ale dzisiaj jest ono przyjmowane jako aksjomat rozwoju technik komputerowych. Mondrian namalował w 1942 roku obraz przedstawiający w detalach widok mikroprocesora.

Staje się powoli jasne, ze jednym z podstawowych praw funkcjonowania społeczeństwa informacyjnego jest proces powolnego – trwającego od początku XX wieku - zacierania się granic między sztuka i techniką, który wraz z pojawieniem się komputera doprowadził do sytuacji, że pojęcia z zakresu np. estetyki formalnej wyjaśniają lepiej jego funkcjonowanie niż parametry techniczne. Teoretycy estetyki formalnej – przede wszystkim H. Wolfflin w „Podstawowych pojęciach historii sztuki” – definiując obraz odwołują się do pojęć z zakresu logiki formalnej (przechodniość, asymetryczność itd.) wykazują, że „obraz polega na tym, że jego elementy maja się do siebie w pewien określony sposób” i dlatego można na nim wyróżnić logiczne odniesienia poszczególnych części obrazu. Niemiecki teoretyk obrazów w związku z ich logiczna analizą wyróżnia cztery podstawowe pary pojęć, które łączą dwie podstawowe cechy obrazu: płaszczyznowość i linearność. Są to:

  • płaszczyzna i głębia obrazu,
  • forma zamknięta i otwarta,
  • wielość i jedność,
  • jasność i niejasność.

Otóż wraz z pojawieniem się komputera pojawia się możliwość  manipulowania za pomocą regulatora właściwości powierzchni obrazu. Komputer przetwarza przy pomocy narzędzi informatycznych infrastrukturę obrazu opierając się na scharakteryzowanych powyżej parach pojęć estetyki obrazu ( w zasadzie teorii obrazu).  W przypadku pierwszej pary – płaszczyzna i głębia – chodzi o to czy obiekty obrazu są namalowane obok siebie czyli na płaszczyźnie czy przestrzennie jeden za drugim. Te pojęcia historii sztuki stanowią odpowiedź na pytanie: jak można zmieniać formę obrazu tak aby relacje między namalowanymi na nim obiektami pozostały takie same? Z tego wniosek, że czytając skomplikowane książki z zakresu estetyki formalnej, teorii obrazu czy krytyki abstrakcjonizmu możemy skonstruować nowe funkcje w grafice komputerowej.

Rozdział między sztuką i techniką nie istnieje. Dzisiaj to właśnie sztuka i samowiedza o niej wyrażająca się w filozofii czy teorii obrazu są siłą napędową rozwoju społeczeństwa informacyjnego czyli informatyki. Rozwój technik komputerowych jest powiązany – jak już wspomniałem z poetycką i malarską twórczością i samowiedzą teoretyczną twórców awangardy. T. Peiper – jeden z głównych jej teoretyków – wskazywał w 1924 r. (T. Peiper – Tędy Nowe usta -1924) na związek między filmem a malarstwem kubistycznym. Porównał on tzw. „perspektywę okólną” Picassa ze zmianami ustawień i planów w zdjęciach filmowych. Dopiero w 1956 r. R. Jakoobson – wybitny amerykański językoznawca pochodzenia rosyjskiego - wskazał na zbieżną orientacje kubizmu w malarstwie i filmie.

Jednocześnie Peiper jako teoretyk awangardy poetyckiej sformułował postulat tzw. „poematu rozkwitającego”, który jest dokładnym odpowiednikiem rozwijalnego menu używanego we wszystkich systemach operacyjnych (w nawiasie dodam, że Joyce zastosował technikę „poematu rozkwitającego” w jednym z rozdziałów „Ulisesa”). Najwybitniejszy – obok Leśmiana – poeta międzywojenny, twórca „drugiej awangardy” J. Czechowicz, swoje dwa pierwsze tomiki wierszy wydał w latach 20-tych na czerpanym papierze, których pokolorowane stronice zapisane były łamiącymi się wersami w poprzek, pionowo i poziomo tworząc coś w rodzaju „poetyckiego plakatu”, gdzie słowo było jednocześnie wyrazem i znakiem graficznym.

Tego typu eksperymenty były odpowiednikiem dzisiejszego kompozytowania czyli łączenia wielu elementów z różnych sztuk, w celu stworzenia jednolitego obiektu. Nic błędniejszego od szukania języka nowych mediów tylko i wyłącznie w filmie, fotografii, fotomontażu, jest on wręcz zanurzony w awangardzie poetyckiej , która z zachwytem przyjęła nową cywilizacje po I wojnie światowej zarówno w sferze technicznej jak i politycznej. Twórca futuryzmu Marinetti – piewca epoki elektryczności - był faszystą, Majakowski – którego poematy „Lenin” i „Dobrze” pisane techniką „schodkową” były graficzną kalka programu komputerowego – komunistą.

Ten okres burzy i naporu, zaczął się na parę lat przed I wojną światową (wtedy ukształtował się futuryzm, ekspresjonizm, kubizm) i trwał przez pierwsze dziesięciolecie powojenne Natomiast ekspresjonizm, futuryzm, kubizm, surrealizm i inne kierunki dwudziestolecia 1910-1930 były jednocześnie prądami w literaturze i plastyce. Polegało to nie tylko na przyjmowaniu tej samej nazwy, a wraz z nią tego samego programu artystycznego i filozoficznego, i nawet nie tylko na wspólnocie organizacyjnej (wspólna prasa, wspólne wystąpienia grupowe), lecz nawet na tożsamości osób uprawiających różne dziedziny sztuki. Nigdy chyba nie zdarzyło się tak często, by wybitny pisarz był jednocześnie wybitnym plastykiem, a przynajmniej teoretykiem sztuki.

Wystarczy wspomnieć nazwiska Appolinaire’a, Cocteau, Jacoba, Kandinskyego, Majakowskiego i innych. W Polsce zaś malarzami i pisarzami jednocześnie byli : Czyżewski, Witkacy, Chwistek, teoretykami zaś plastyki : Witkacy, Chwistek, Czyżewski, Peiper, Przyboś. Czyżewski jako teoretyk formizmu z jednej strony chciał przeprowadzić pararelę między nauką i poezją, z drugiej zaś stwierdzał, że zadaniem poezji jest wydobycie maksimum walorów formalnych zdania – przez zaciemnienie jego treści. Czyżewski w szkicu „O odlogicznieniu poezji” pisze : „Pierwszą główną akcja współczesnej poezji i prozy jest wyeliminowanie słowa z niewolnictwa logicznego zdania i składni”. Nazywa to „anarchizacja słowa” .

„Dymiące kominy, ogień czad
Rozprężonej materii ślad
Które żelazo i stal tak bardzo ukochały
Urano-blask mgławicy białej -
Mechanika Duch am bam”

Czy wers „urano-blask mgławicy białej”, napisany 20 lat przed rozbiciem atomu nie jest opisem wybuchu bomby atomowej ? Czyżewski czy Czechowicz opisywali z precyzją zjawiska czy wydarzenia o których w ich czasach nikomu się jeszcze nie śniło. W wierszach i obrazach awangardowych poetów i malarzy zapowiedziano epokę Internetu , komputeryzacji i języka czatów, którego główną cechą jest gubienie końcówek utartych zwrotów zamiast część – cz, zamiast dziękuje – dz , zamiast gratulacje – gr , zamiast pozdrawiam- pzdr . Co ciekawe ten typ skrótów wymyślił już dawno temu polski poeta M. Białoszewski, który kilkadziesiąt lat temu wcześniej wyśmiał w satyryczno-lingwistycznym wierszu marzenia amerykańskiej młodzieży o „nowym wspaniałym świecie”

a ciąg ?
na smyczy
radarowa smocz
taka sucz sztuczna
nylonozawsze
nykoń
rola uprawiana przez funkcje
rży …yix
mrówka pszczoły
porozumiewawczarnia

Miron Białoszewski , poprzez właśnie ucinanie znanych wyrażeń np. zamiast – a ciąg dalszy – poeta pisze : „a ciąg ?” , tworzył bełkotliwy język-skrótów – godny społeczeństwa pszczół czy mrówek -, którym zaczynamy coraz częściej porozumiewać się w Internecie. Jego wizja przyszłości przedstawiona w latach 50-tych XX wieku zaczyna się realizować w tej chwili. Białoszewski – zauważył to polski krytyk Kazimierz Wyka – w swych eksperymentach słowotwórczych realizował postulat „anarchizacji słowa” T. Czyżewskiego. Jednak najcharakterystyczniejszą cechą języka którym posługują się internauci jest mieszanie słów z symbolami, które pochodzą z kodów języków programowania, na naszych oczach powstaje nowy uniwersalny język dostosowany do epoki w której obraz zmienia się w słowo.

Jeżeli w Internecie korzystamy z czatów, poczty elektronicznej, grup dyskusyjnych czy nawet stron WWW to na pewno spotykamy się właśnie z specyficznym językiem Internautów, który . składa się on z różnych skrótów i emotikonów. Będąc w kawiarence internetowej spotkykamy się ze znaczkami takimi jak: :-), :-( - są to emotikony. W Internecie jest ich bardzo wiele i cały czas powstają nowe. Zapoznajmy się z kilkoma:

:-) uśmieszek "podstawowy"
:-( smutasek czyli odwrotność uśmieszka
":)" uśmieszek miniaturowy
":(" smutasek miniaturowy

Już w tym momencie można zauważyć, że język internautów a w zasadzie ich kod, naśladuje język komputera, który składa się – jak wiemy – tylko z dwóch znaków 0 i 1 czyli potwierdzenia i jego przeciwieństwa, tak samo postępują internauci ; jeżeli jednym z elementów „uśmiechu” jest nawias prawoskrętny ) to smutek oznaczamy nawiasem lewoskrętnym ( . Innymi słowy internauci zachowują się tak jakby wysyłając do siebie sygnały jednocześnie chcieli się porozumieć ze swoim komputerem i powiedzieć mu jakim w stanie psychicznym znajduje się jego użytkownik np.

:'-( łezka mi się w oku zakręciła ze smutku 
:'-) łezka mi się w oku zakręciła ze szczęścia

Uderzające jest także to , że emotikony internauci tworzą zgodnie z logiką tzw. wyrażeń regularnych, będących podstawą wszystkich języków internetowych i nazywanych „algebrą informatyki”. Na przykład w wyrażeniach regularnych ogromna rolę odgrywają różnego rodzaju nawiasy ; { }, [ ], ( ) . Czy na podstawie emotikonów powstają już w instytutach badawczych nowe języki programowania ? Jesteśmy o krok od wynalezienia kodu (języka) , którym będą mówili zarówno ludzie jak i komputery.

Pierwowzór dzisiejszych tendencji wyrażających prymat maszyny nad człowiekiem, możemy odnaleźć w twórczości radzieckiego poety, inżyniera i wynalazcy Aleksieja Gastiewa, który w latach 20- tych XX wieku pisał o „technicyzacji słowa” i „uniwersalnej maszynizacji” życia ludzi. Poeta-inżynier stwierdzał, że to „maszyna steruje żywymi ludźmi”, a jego poezja zebrana została w tomiku wierszy pod wielce znaczącym tytułem „Pakiet zarządzeń”.

Wiersze tego pakietu są ponumerowane od 1 do 10, a liczby są zarazem ich tytułami. Zarządzenie 07 jest hymnem na część nowych - wtedy w latach 20 –tych XX wieku – mediów, telegrafu, telefonu i radia. Natomiast zarządzenie 02 jest jak informatyczny program, który składa się z krótkich poleceń : „Kończyć./Włączać./Tryb automatyczny./Zatrzymać”. Jest wielce prawdopodobne , że kod internautów będzie – świadomie lub nieświadomie – nawiązywał z jednej strony do matematyzacji wyrażeń i słów z drugiej zaś do najbardziej radykalnych eksperymentów awangardzistów poetyckich XX wieku. Na przecięciu matematyki i awangardowej poezji rodzi się nowy rodzaj ludzkiej mowy.

Piotr Piętak

ur. 1953 rok - publicysta i prozaik
Ostatnie publikacje" Twórczość nr 9 2015 - esej "Przeklęte podwórko", Twórczość nr 11 2015 - opowiadanie "Raport" tłumaczone na rosyjski w pismie "NowajaPolsza", Twórczość nr 12 2015 - "Koniec Wielkiej Przemiany - w 60 lecie publikacji "Poematu dla...

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
0
Jeszcze nie oceniano

Tematy: 

Dyskusja

oto Mar.Jan

Błagam! Niech rząd NIE "INWESTUJE" w sztukę!

Niech rząśd w ogóle w nic nie inwestuje, tylko niech rządzi tak, aby umozliwic inwestowanie szarym, prostym ludziom, mającym na celu wyłącznie swoje interesy, kierowanym przez rządzę osiągnięcia zysku.
Zysk jest tym, co napędza kapitalistyczna gospodarkę rynkową, a innej w ogóle na świecie nigdy nie było, nie ma i nie bedzie.
Istnieje rynek dzieł sztuki oraz narzędzi technicznych i artystycznych które sa używane do rozwijania róznych sztuk artystycznych.
Nic podobnego nigdy nie powstało na zamówienie żadnego rządu. Przemysł filmowy, czy ogólnie - artystyczny, który w USA rozwinał się do granic niedostepnych w Polsce nie powstał na skutek planów i zamówień rządu amerykańskiego! To rynek filmowy i artystyczne stworzył zapotrzebowanie, czyli w pewnym sensie wymusił powstanie całego przemysłu obsługującego sztukę filmową i audowizualną.
Jeśli cokolwiek powstanie według pomysłu i zamówienia rządowego, to bedzie to kolejna wersja SOCREALIZMU albo piramid egipskich!

oto Dubitacjusz

Piramidy egipskie okazały się znakomitą inwestycją dla turystyki

ale poza tym raczej się zgadzam.

Publiczne dotacje - jeśli już są - powinny dotyczyć zachowania dziedzictwa przeszłości: biblioteki, muzea (ale te sensowne), sztuka wysoka (filharmonia, opera, teatr - ale te prestiżowe). Kreowanie przyszłej sztuki powinno wynikać z autentycznej twórczości, a nie planu urzędniczego.

oto Tomasz Dalecki

Piramidy egipskie okazały się

Piramidy egipskie okazały się znakomitą inwestycją dla turystyki

Tyle, ze nazwanie ich "inwestycją w sztukę" jest cokolwiek dziwaczne.
Nie taka była ich rola i nie w tych kategoriach rozumowali twórcy.

oto Krzysztof M

Niech rząśd w ogóle w nic nie

Niech rząśd w ogóle w nic nie inwestuje

A port i lotnisko, to pan ze śwagrem same zbudujeta? :-)

oto HeS

Poważne lotnisko

@Krzysztof M:"Te dwie wiaty i magazyn, to lotnisko? :-))"

Proszę nie dyskredytować poważnej inwestycji za 120 mln (koszt utrzymania ~4 mln/rok). To jest inwestycja potrzebna "krewnym i znajomym królika".

oto Robercik

Teoria spiskowa mówi, że te

Teoria spiskowa mówi, że te bezsensowne lotniska mają być na czas wojny. W czasie wojny lotniska są łatwym celem, ale jak się ich nastuka setki...

oto gość

Obawiam się, że jest Szanowny

Obawiam się, że jest Szanowny w błędzie co do lotnisk, to byłoby zbyt proste, w czasie wojny samoloty maja lądować... no, mniejsza o to, chcę się rankiem wyspać, więc cicho sza!

oto Marek Bekier

To, że sztuka może być

To, że sztuka może być świetnym interesem Autor uchwycił bardzo dobrze więc popieram i nie polemizuję. Opis w jaki sposób tworzy się sztuka w czasach internetu i komputerów też jest bardzo dobry więc jak wyżej. Zdecydowanie mi jednak zabrakło pokazania w jaki sposób rząd mógłby pomagać? Tutaj kryją się liczne pułapki. Weźmy dla przykładu na tapetę młodych ludzi tworzących strony internetowe. Jest ich cała masa lepszych i gorszych. Tworzą wszystko czego oczekuje klient. Czy rząd miałby wymyślić jakąś dotację dla wszystkich? Jeśli tak to jak ją liczyć? Moim zdaniem nic dobrego z tego nie może wyjść bo firm, często jednoosobowych, które by się starało może być ze dwa razy tyle co miejscowości w Polsce! Wyjedzie albo znikoma suma dla każdego albo przyznawanie na korupcyjnych zasadach. Jedyną pomocą, która mi przychodzi do głowy byłoby zainwestowanie w infrastrukturę telekomunikacyjną tak by młodzi, zdolni, mieszkający daleko od metropolii mięli jakiś normalny dostęp do internetu. Jednak nawet z infrastrukturą bywa różnie. W mojej okolicy n.p. najlepszą firmą dostarczającą internet jest mała firma o zasięgu zaledwie kilku powiatów. Jako jedyni w okolicy zaczęli tworzyć infrastrukturę światłowodową. Jeśli teraz, w ramach odgórnej cyfryzacji Polski, jacyś quasi monopoliści (którzy to wszyscy mogą się domyślić) nagle zdobędą kontrakt na pokrycie okolicy światłowodami to moja ulubiona firma może paść. Czyto będzie pomoc czy strata?

oto Mar.Jan

Już kilka razy opisywałem efekty rządowych "inwestycji"

w technologie informatyczne:
powstał np. portal dla poszukujących pracy za 50 mln zł, który nikomu do niczego nie służy, albo program do obsługi płatników składek ZUS za miliard złotych. Chyba więcej przykładów nie potrzeba, aby wykazać, że rządowe "inwestycje" to marnowanie pieniędzy na gigantyczna skalę.
Bezrobotni sami sobie znajda pracę, jesli gospodarka zacznie sie rozwijać, a prywatny fundusz ubezpieczeniowy na pewno kazałby zrobić oprogramowanie za 1/10 częśc funduszy wydanych przez państwowy ZUS.

oto Robercik

Kilka lat temu blog

Kilka lat temu blog poświęcony kotom dostał grube dotacje unijne.Blog był posadzony na WordPressie....Jeśli tak mają wyglądać "nowe technologie" to piórkuję :D. W ogóle, to nie fetyszyzowałbym komputerów. Byle skrypt na serwerze jest "technologią", a zaawansowana obróbka metalu już nie. tymczasem Chińczycy do tej pory są w tyle za Rosjanami w dziedzinie budowy silników lotniczych, a Rosjanie ten poziom osiągneli 40 lat temu. Niedawno minister z Korei stwierdził, że jeśli USA nie sprzedadzą im technologii na radar ze skanowanie fazowym, to samemu trzeba będzie pracować nad nim 20 lat. Jeśli rząd ma w coś wchodzić, to właśnie w takie tematy, bo to generuje co prawda wielką kasę i buduje siłę państwa, ale horyzont czasowy przytłacza każdą firmę. Żadnych zabaw w multimedia, gry i strony internetowe. Tutaj polski sektor prywatny sam daje radę, tylko mu nie przeszkadzać!

oto Krzysztof M

Już kilka razy opisywałem

Już kilka razy opisywałem efekty rządowych "inwestycji" w technologie informatyczne: powstał np. portal dla poszukujących pracy za 50 mln zł, który nikomu do niczego nie służy

Wszystkie rządy powojenne są diabła warte. Więc jak to się stało, że pan się spodziewa po tych "rządach" gospodarności? :-)

Bo nie wierzę, że jest pan AŻ TAK naiwny... :-)

Zamiast rozpaczać, że lis po raz kolejny nam kury wydusił, po prostu nie należy lisa do kurnika wpuszczać! Czy pan rozumie? :-)

oto Krzysztof M

Popatrz pan... Znowu ludzie

Popatrz pan... Znowu ludzie nie dorośli... I tak od stu lat... A może yntelektualisty się sprenżą i wymyślą coś, do czego ludzie już dorośli? :-)

oto Robercik

Sztuka jest świetnym

Sztuka jest świetnym interesem dla "artystów" wiszących na gardle podatnika. Sztuka komercyjna (bez udziału panstwa) ma się generalnie słabo - albo schlebia gustom mas albo snobom. Można na niej zarobić, można tworzyć dobre rzemiosło w randze sztuki, ale to sa rzadkie przypadki.

oto Piotr Piętak

Panie Marku,

Panie Marku,
1. Przywrócenie funkcjonowania Centrum Technologi Audiowizualnych, które po wyrzuceniu przez
PO Z. Rybczyńskiego stoi i się marnuje
2. W ramach budżetu zadaniowego - jeżeli taki powstanie - uchwalenie ustawy o przepływie kapitału
i pomysłów miedzy kapitałem prywatnym a np. CTA - czy Pan pamięta jak powstał Internet
3. Promowanie polskiej tradycji intelektualnej, która jest niezwykle nowoczesna np. fenomenologia Ingardena badała ontologie świata wychodząc od analizy dzieł sztuki - czy z analiz Ingardena nie można by skonstruować nowych funkcji w technikach graficznych?

to przykłady - kiedy trzy lata temu postanowiłem upublicznić na łamach prasy specjalistycznej
swoje skromne przemyslenia, to odpowiedziało mi głuche milczenie - dlaczego? Dlatego, że
Polska przeżywa największy kryzys intelektualny w swojej historii - to jest po prostu katastrofa

oto Mar.Jan

??Jak do tego doszło? Niby do czego?

Jak do tego doszło, że obraz Kazimierza Malewicza – rozpoczynający okres abstrakcjonizmu w historii malarstwa, przypomina do złudzenia komputer ? Jaka jest zależność między ewolucją form malarskich i ewolucja awangardowej poezji – szczególnie w Europie – a wyglądem a nawet funkcjonowaniem narzędzi informatycznych ? Czy to przypadek, że pisze te słowa na edytorze tekstów, którego formy stronicy nazywają się pejzaż i portret a są to podstawowe pojęcia z historii malarstwa ?

Należałoby zapytać Kazimierza Malewicza, czy to on wymyslił komputer, ale wydaje mi się, że "czarny kwadrat na białym tle" jest obiektem tak uogólnionym, że można go skojarzyć z czymkolwiek, np. z krową rasy czarno-białej, albo z powiescią "Noce i dnie", z czym pan sobie tylko zażyczy. Obraz jest przecież ABSTRAKCJĄ i zdaje się, że nie miał czegokolwiek przedstawiać. Przedstawia czarny kwadrat na białym tle, a nie ekran wyłączonego białego monitora. Zresztą: zaden monitor nigdy nie byl kwadratowy, poniewaz pole widzenia człowieka nie jest kwadratowe. Do pola widzenia człowieka najlepiej pasuje format 2X1 czyli prostokąt. Dlatego zazwyczaj obrazy malarskie sa prostokątne z dłuższą rama poziomą a nie pionową i dlatego monitory zazwyczaj sa prostokątne, ale rzadko ustawiane dłuższa ramą pionowo.
To jest wpływ ERGONOMII, a nie sztuki ani matematyki na narzędzia informatyczne. Nie trzeba doszukiwac się nieznanych prawd tam, gdzie nie warto szukać.
Nowe pomysły i wynalazki powstaja w głowie człowieka, który ma wiedzę, umie twórczo mysleć i ma czas oraz pieniądze na to aby myślec abstrakcyjnie a nie myslec za co przezyc do pierwszego. I dlatego wynalazki i nowe idee powstaja głównie w USA, a nie w np. w Polsce. Nie znaczy to, ze Polacy sa głupsi od Amerykanów, tylko że Polska nie umie stworzyć warunków ludziom do rozwoju. I tym własnie powinien zając się rząd pani Szydło, a nie "inwestowaniem" w cokolwiek.

oto Tomasz Dalecki

Jak do tego doszło, że obraz

Jak do tego doszło, że obraz Kazimierza Malewicza – rozpoczynający okres abstrakcjonizmu w historii malarstwa, przypomina do złudzenia komputer ?

Nigdy bym na coś takiego nie wpadł....
Weryfikację odkładam do weekendu, bo na trzeźwo chyba się nie uda ;-)

oto Robercik

Dadaizm intelektualny

Gry komputerowe generują stosunkowo niski dochód dla gospodarki, nawet płace są tam najniższe z całego IT. Oczywiście lepszy rydz niż nic, ziarnko do ziarnka itd. ale opieranie na grach strategii 40 milionowego państwa to duże nieporozumienie.

"strony internetowe" - praktycznie żaden zysk, chyba dla studenta. Prawdopodobnie autor ma na myśli Fecebooka, google itd - ale to nie są "strony" a rozbudowane serwisy, systemy których interfejs jest w formie strony internetowej.

Ten artykuł to jedno wielkie nieporozumienie. Początek - jakby pisał je laik komputerowy sprzed pęknięcia bańki dotcomów 10 lat temu. A dalej to już w ogóle...Panie drogi! Dadaiści to byli narkomani sprzed 100 lat którym wydawało się, że są mądrzy. W środowiskach snobów uchodziło ich gaworzenie nawet za odkrywcze. Pan odkrywa dadaizm na nowo. W jakim celu?

oto Piotr Piętak

Dla porządku nie wymieniłem

Dla porządku nie wymieniłem dadaizmu - po drugie rynek stron internetowych to przede wszystkim
rynek szablonów a na tym - ci którzy umieja nowe i atrakcyjne szablony wymyslić i stworzyć - zarabiają
i to ostro - no i pęknięcie banki dotcomów to 14 lat temu

oto Robercik

Pewnie, że zarabiają.

Pewnie, że zarabiają. Opiekunki do dzieci zarabiają, murarze zarabiają.... Grafiko-programista to ciężka praca, a stawki niskie, bo wskoczyć w ten fach łatwiej niż np. w projektowanie architektury bazy danych, studenci, uczniowie itd. podgryzają od dołu...to są zarobki rzędu 2 do 5tys zł na rękę. Duże pieniądze są za unikalną, deficytową wiedzę, talenty i doświadczenie. Odpowiedzialna praca dla programisty przebija kwoty 7tys zł na rękę, a jak temat poważny, to nawet trzeba konkurować ze stawkami zachodnimi. Niestety, ale nie każdy zostanie gwiazdorem w tej branży, bo praca ma związek z wrodzonymi zdolnościami matematycznymi, a te się ma albo nie ma. Talent jest wrodzony.

W najlepszych polskich produkcjach gamedev zarobki są rzędu 5000 na rękę. Niby godnie, ale pracodawca przebiera w pracownikach niczym w ulęgałkach, i to on zgarnia większość zysku. Powiedziałbym, że lepiej jest być w takim razie pracodawcą, ale...(w przeciwieństwie do lewaków) mam świadomość, że jak produkt się nie sprzeda, to pracodawca zostanie bankrutem. Ewentualnie inwestor. Inwestor ma jednak szerokie perspektywy i nic go nie ogranicza. np. akcje PGS Software od 2009 zdrożały 20 krotnie i nadal drożeją. W tym czasie programista mógł dostać ze dwie podwyżki nadążające za inflacją.

oto Piotr Piętak

Dziękuję za komentarze -

Dziękuję za komentarze - jeżeli chodzi o problem inwestycji to chodzi mi głównie o reaktywowanie
Centrum Technologii Audiowizualnych i przywrócenie na to stanowisko Z. Rybczyńskiego, który
uważa, że współczesny artysta kina musi umieć programować, że program informatyczny jest
jednocześnie pędzlem, kamerą i piórem - w CTA znajdują się jedne z najdroższych narzędzi, które
po wyrzuceniu przez PO Rybczyńskiego z POlski stoja nie używane -

oto Robercik

Panie Piotrze. Czy zna Pan

Panie Piotrze. Czy zna Pan temat demosceny (rozwój przypadł na czasy Amigi, Atari itp.), ale i teraz dzieją się cuda, np. kodowanie w 64KB procedur rysujących fantastyczne światy (dobra jest niemiecka np. grupa Farbrausch). To wszystko dla zabawy, non-profit.

Niemniej, nawet w demoscenie panuje specjalizacja. Choćby z tego powodu, że przeciętny człowiek nie ogarnie implementacji rysowania krzywych Beziera, ani nie narysuje konia lepiej niż 5 letnie dziecko. Połączyć te dwa talenty w jednej osobie niezmiernie trudno, a nawet jak sie połączy, to zabraknie czasu by robić za kodera i artystę na raz.

oto Piotr Piętak

Tworzę strony internetowe i

Tworzę strony internetowe i radzę przeanalizować ewolucję CSS i HTML i wtedy mnie krytykować
artykuł pisany jest na podstawie mojego doświadczenia zawodowego no i tego, że w przeciwieństwie
od naszych rodaków uważam czytanie książek za przyjemność

oto JarWi

Widzę tu pewną analogię do

Widzę tu pewną analogię do XVIII w., kiedy to w sztukę masowo inwestował "król Staś", podczas gdy sąsiedzi rozbierali nas na lewo i prawo. Zresztą już od dawna istnieje futrujące dzicz i zgniliznę tzw. ministerstwo kultury, więc dodatkowego rządowego finansowania tejże nam nie trzeba.

oto chłop jag

Czy rząd premier Szydło

Czy rząd premier Szydło zainwestuje w sztukę

Czy sztuka ma ubogacać - wznosić człowieczeństwo na wyższy poziom - czy też ma demoralizować i odczłowieczać - tołażysze.
Wniosek/
Aby dyskutować nad felietonem Autora - najpierw trzeba rozstrzygnąć - jak wyżej -tołażysze.

oto Iwan Godunow

Ileż to można powiedzieć techniką zerojedynkową...

„poemat rozkwitający”, który jest dokładnym odpowiednikiem rozwijalnego menu używanego we wszystkich systemach operacyjnych (.

Specjalnie dla pana, panie Piotrze:

Z Norwida - do sztambucha

A ty, gdy zechcesz kiedy, zapóźniony wnuku,
Odnaleźć jakąś perłę w zmałżowionym bruku,
Którą ci dziad-poeta spadkiem niespiesznym zostawił,
Lecz domysł skarbu splątał, celnika oszwabił,
Sprzedając przed-cień perły w tonach mierzwy tłustej,
Prostakowi za ciężkiej, mędrkowi za pustej.

Tak w niej zawił zawiłość i mity zamicił
Że w pielgrzymstwie ominął szlaki opłakane
Łzami gorzkimi od piwa i golonki z chrzanem
Lecz zamroził czczą czułość i iskrę przemycił

Przeto za-się zrzuciwszy odzienie, bez trwogi
Wkraczaj na mierzwę oną. Jako dziewic nogi
W słodkie zwały kapusty albo winogradu
Depcz – unikając rymów, mądrości i wieszczeń,
Zbyt otwartych salonów i dusznych pomieszczeń,.
Aż się te sterty mierzwy ulgną od rozkładów...

Aż kiedyś mglistym świtem, przez jutrzenki jasność
Kiełkującą poczujesz perłę – twoją własną.

oto adolfina

Ja kapke znać języka, myslec daje rade tez

Inwestycja w sztukę są – w epoce grafiki komputerowej, gier komputerowych i kompletnego zinformatyzowania procesu realizacji filmów – najbardziej opłacalną formą inwestycji, która może dokonać prawdziwej rewolucji ekonomicznej w naszym kraju. Sztuka w dobie Internetu staje się techniką, fundamentalnym czynnikiem postępu technik informatycznych.

Przeczytałem i dalej już nie mogłem. Ten czlowiek nie wie co pisze i jak pisze.
Tutaj żadna zasłona miłosierdzia nie pomoże. Adminie, ratuj prawicę. net !

oto gość

Niestety, wszelkie apele do

Niestety, wszelkie apele do Administracji na nic się zdadzą. Administratorzy wychodzą pewnie z założenia, że na bezrybiu i autor półanalfabeta też ryba. Wszelkie uwagi krytyczne na temat języka artykułów usuwają, traktując je najwyraźniej jako "niemerytoryczne", a to spory błąd, skoro mniemają się być portalem prawicowym. Czystość języka ojczystego powinna być priorytetem, a tak niestety tutaj nie jest. Być może też P. Piętak ma tutaj jakieś "chody"...
Wchodzę tutaj rzadko, Piętaka czytam z wyraźnym niesmakiem (nie tylko ze względu na to co pisze), jeśli dalej tolerować będą takich niewydarzonych autorów i wycinać komentarze krytykujące interpunkcję, składnię i ogólnie logiczność wywodu - spadam stąd na dobre.

oto Piotr Piętak

Po pierwsze reszta tekstu

Po pierwsze reszta tekstu była drukowana w renomowanych miesięcznikach i tygodnikach - wstęp
czy pierwsze zdanie Pana zdenerwowało? Czy Pan nie przesadza - drukowałem w najbardziej renomowanych polskich tytułach od Kultury Paryskiej , twórczość czy Fronda - więc z cytowanego jednego zdania - chetnie się zgodzę , że jest przyciężkie - domagać się od admina wyrzucenia mnie z
portalu - nazwanie mnie półanalfabeta to też lekka przesada miły Panie - tego typu młodzieńczy tryumfalizm jesdt po prostu troche niesmaczny i jeszcze jedno - tekst był drukowany czyli gdyby nie prawica.net nigdy nie mógłby go Pan przeczytać za darmo - musiałby Pan zapłaćić czyli kupić 4 numert Twórczośći z 2014 roku

oto TBM

pytanie

Jeśli można spytać, Panie Piotrze, czemu właściwie pisze Pan tak niechlujnie?

Literówki, błędy interpunkcyjne, łamanie w środku akapitu, wymieniać można bez końca. Do tego błędy stylistyczne na poziomie ośmiolatka. To przecież naprawdę sprawia wrażenie, jakby Pan miał czytelnika w głębokiej pogardzie (nie mając do tego odruchu pisania poprawną polszczyzną).

Tak serio, czemu Pan nie czyta tego co napisał zanim wyśle komentarz lub artykuł na forum?

pozdrawiam
TBM

oto Piotr Piętak

Bez ,obrazy, ale czy Pan wie

Bez ,obrazy, ale czy Pan wie jak odbywa się druk tekstu w tygodniku - za to dostaje się pieniądze -
autor wysyła tekst, który podlega poprawkom, wraca do autora i dopiero wtedy po kolejnych poprawkach sie go drukuje - ale przekonali mnie panowie i jakie do błędy styliistyczne na poziomie
ośmiolatka - tego byłbym b. ciekaw - powtarzam jednak przekonali mnie Panowie

oto TBM

wiem

Akurat bez obrazy, w wydawnictwach i prasowych i książkowych pracowałem dostatecznie wiele lat, żeby wiedzieć, jak wygląda proces.

Forum internetowe różni się od wersji drukowanej nie tylko tym, że się nie dostaje pieniędzy - skoro Pan pisze, to znaczy, że decyduje się Pan na taki układ. Ale drugą różnicą jest to, że tu nie ma korekty.

Zresztą, nawet jakby była - przesłanie do korekty tekstu w takim stanie jak na przykład ten i poprzednie Pańskie komentarze - jest znakiem braku profesjonalizmu a przez korektorów jest odbierane jako znak pogardy dla nich samych i ich pracy. Oczywiście dobra korekta zrobi z tego materiał dający się przeczytać, ale doprawdy nie o to chodzi.

A styl? Czytał Pan to?

Dla porządku nie wymieniłem dadaizmu - po drugie rynek stron internetowych to przede wszystkim
rynek szablonów a na tym - ci którzy umieja nowe i atrakcyjne szablony wymyslić i stworzyć - zarabiają
i to ostro - no i pęknięcie banki dotcomów to 14 lat temu

Mam Panu tłumaczyć do czego myślniki służą, jak i po co tworzy się zdania złożone i dlaczego stosujemy kropki?

pozdrawiam
TBM

oto Iwan Godunow

To kwestia przynależności do awangardy,

a pisząc po ludzku, pan Pietak ryzykowałby samo-wykluczenie i powrót do szarych epigonów.
"Rozkwitające poematy" więdną w ryzach tradycji. :)

oto gość

Przykro mi, Szanowny Panie,

Przykro mi, Szanowny Panie, ale termin "półanalfabeta" jest jak najbardziej adekwatny dla Pana, właściwie to dla pańskiego "pisarstwa". "Analfabeta" jest terminem zarezerwowanym dla takiego, który w ogóle nie umie pisać natomiast "półanalfabeta" dla kogoś, kto potrafi byle jak sklecić parę zdań, i to jest pański przypadek. Może Panu coś tam "w duszy gra", tylko nie potrafi Pan tego dobrze przekazać. "Groch z kapustą", jak to się kiedyś na coś takiego mówiło. Wcale nie chodziło mi o ten jeden tekst, tytuły daje Pan "chodliwe", więc przeczytałem kilka. Wszędzie było to samo.
Moja rada dla Pana - o ile Pan nie pogardzi - skoro za teksty publikowane na portalach internetowych Panu nie płacą tzw. wierszówki, może niech Pan pisze teksty krótsze, za to z większą dbałością o składnię a zwłaszcza o interpunkcję.
Lepiej niech Pan nie powołuje się na renomowane Wydawnictwa, które miały Pana w przeszłości drukować, chluby im Pan tym nie przynosi. Żartem mogę jeszcze dodać: "grabi" sobie Pan u nich niepotrzebnie.
Cytuję Szanownego Pana: ..."gdyby nie prawica.net nigdy nie mógłby go Pan przeczytać za darmo - musiałby Pan zapłaćić czyli kupić 4 numert Twórczośći z 2014 roku". O, Szanowny zaczyna pisać fonetycznie! Nie sądzę, żebym wiele zyskał po lekturze pańskiego tekstu. Dobrze, że mnie Pan ostrzegł, wiem teraz, jakiego wydawnictwa nie kupować... Żartem mogę jeszcze dodać: "grabi" sobie Pan u nich niepotrzebnie.
P.S. Obawiam się, że jesteśmy równolatkami... Ja dla odmiany u Pana dostrzegam "tryumfalizm"... starczy. Do ludzi skromnych raczej bym Pana Szanownego nie zaliczył, co też może trochę razić pańskich Czytelników, ale o tym niech wypowiedzą się też inni. Niech Pan postara się opanować chociaż najważniejsze zasady interpunkcji! Wiem, to trudne, ale skoro upiera się Pan "nieść kaganek oświaty"...
Zasygnalizowałem Panu największe mankamenty pańskiej pisaniny, na tym moja rola się kończy. Powodzenia

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.