III Powstanie Węgierskie (1)

Począwszy od XIX wieku Węgrzy podjęli trzy zrywy niepodległościowe. W 1848 r. wybuchło powstanie pod przywództwem Lajosa Kossutha przeciwko Austrii, wojskami węgierskimi dowodził wówczas gen. Józef Bem. W 1956 r. Węgrzy wystąpili przeciw krwawemu reżimowi komunistycznemu Matyasa Rakosiego (wł. Rosenfeld) i Erno Gero (wł. Singer).

Na czele rządu stał wówczas Imre Nagy, a oddziałami powstańczymi dowodził Pal Maleter. To powstanie, za przyzwoleniem USA, zostało stłumione przez wojska sowieckie na jesieni tamtego roku. Ostatnie, III Powstanie Węgierskie właśnie trwa, a na jego czele stoi premier rządu Republiki Węgierskiej – Victor Orban wraz z partią Fidesz. Celem III Powstania jest odzyskanie niezależności od zachodniego i amerykańskiego kapitału oraz ponadnarodowych koncernów, które na przełomie XX i XXI wieku obrabowały naszych bratanków. To równie trudna i niebezpieczna walka niż dwie poprzednie. I właśnie temu Powstaniu poświęcił swoją najnowszą książkę prof. Jerzy Robert Nowak, historyk a z zamiłowania hungarysta.

Kreśli on szeroką panoramę współczesnej historii Węgier od końcówki rządów Janosa Kadara aż do połowy 2015 r. Na plan pierwszy wybija postać Orbana, obecnego premiera, szefa rządzącej obecnie partii Fidesz, i faktycznego przywódcę Węgrów, znienawidzonego przez unijny establishment, kierownictwa wielkich koncernów oraz węgierskich liberałów sprzymierzonych z miejscowymi postkomunistami..

Oto sylwetka wielkiego polityka małego kraju, którą prezentuję za prof. Nowakiem. Był ateistą, liberałem zarówno w zakresie poglądów gospodarczych, jak i politycznych. Krytykował premiera pierwszego rządu prawicowego – Jozsefa Antalla. Przez krótki czas korzystał nawet ze stypendium George’a Sorosa. Odrzucił jednak jego sugestie, by wejść do przyszłego rządu komunistów i liberałów. Szok u niego wywołała zdrada ideałów antykomunistycznych głoszonych początkowo przez partię SZDSZ (węgierska udecja) oraz skala rozkradania przez nich i postkomunistów z MSZP własnego kraju. W rezultacie dość szybko przeszedł na pozycje patriotyczne. Nastąpił u niego również przełom światopoglądowy.

W połowie lat 90 stał się głęboko religijnym protestantem (jego żona jest katoliczką). Zaczął doceniać rolę chrześcijaństwa jako światopoglądu konstytuującego moralność narodu. Realizując jako przywódca Fidesz i premier (dwukrotnie) politykę węgierską, przyjął jako zasadę, że pozycja kraju zaczyna się od samodzielnej gospodarki i odzyskanie własnej ekonomiki stanowi o rzeczywistej a niepozorowanej niepodległości.

Orbana charakteryzuje odwaga połączona z rozsądkiem. Ośmielił się rzucić rękawicę największym potęgom świata – Unii Europejskiej, Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu, wielkim ponadnarodowym korporacjom, mocnym (dzięki poparciu zagranicznemu) w jego kraju siłom kosmopolitycznym. W swojej walce o suwerenność wykazuje ogromne otwarcie na sojuszników. Jest gotów ustąpić, by działać razem. Potrafi także porozumieć się z b. komunistami, którzy stali się zwolennikami pronarodowych reform. Prowadząc politykę działa w drużynie. Do sporów na arenie węgierskiej i międzynarodowej jest zawsze przygotowany – nie daje się „zagiąć”. Nie kieruje się narzucanymi prze inne państwa dogmatami: gdy uznał to za korzystne dla interesów narodowych, mimo prób izolacji, potrafił porozumieć się z Władimirem Putinem, co nie oznaczało, że kilku szpiegów rosyjskich nie poszło do więzienia.

Ma ogromne zasługi w czterech dziedzinach: podnoszenia Węgier z upadku gospodarczego, przywrócenia Węgrom dumy narodowej, docenienia roli religii i kościołów w życiu narodu (najbardziej chrześcijańska konstytucja w Europie), nawiązaniu kontaktów i pomocy rodakom poza granicami kraju (w państwach ościennych, szczególnie na Słowacji i w Rumunii żyje ok. 3 mln Węgrów). Posiada jeszcze jedną cechę – bardzo szybko uczy się na własnych błędach. Jako szef partii potrafi ją tak prowadzić, że w ciągu 16 lat Fidesz nie odnotował żadnego rozłamu (rzecz nie do wyobrażenia w Polsce). Czy można więc dziwić się, że gdy zdrajcy wraz z zagranicznymi mocodawcami próbowali obalić rząd Orbana na ulice większych miast węgierskich wychodziły kilkusettysięczne tłumy, by bronić swojego przywódcy i jego reform? Gdy Orban po raz pierwszy tworzył rząd był najmłodszym premierem w Europie, liczył wtedy 35 lat, partię założył w wieku 25 lat (!). Ma żonę i pięcioro dzieci.

W tomie I „Węgierskiej drogi do zwycięstwa” Nowak głównie opisuje

jak rozkradano Węgry

i pierwsze próby Orbana ratowania swojej ojczyzny. Okazuje się, że tragedia gospodarcza Węgier rozpoczęła się jeszcze w końcówce rządów Janosa Kadara, gdy zaczął bankrutować „gulaszowy socjalizm”. On to zawarł w 1982 r. wysoce niekorzystny układ z MFW, który stał się na Węgrzech państwem w państwie, poza wszelką kontrolą. W rezultacie jeszcze za Kadara, a w pełni po 1989 r. kraj nad Dunajem stał się łupem Zachodu, a ambasador USA w Budapeszcie – Mark Palmer zachowywał się jak na własnym folwarku. Kapitał zagraniczny nie tylko rabował naszych bratanków, ale nawet narzucał Węgrom koalicje rządowe. Np. USA szantażem wycofania zagranicznego kapitału zmusiły pierwszy prawicowy rząd Antalla do zawarcia koalicji z przegranym SZDSZ i oddania tej partii – prezydentury (został nim Arpad Goncz) oraz zapewnienia dominującej pozycji w mediach. Pakt ten uniemożliwił rozliczenie zbrodni komunizmu na Węgrzech, a wszelkie próby w tym zakresie określano mianem „faszyzmu” i „antysemityzmu”.

Nowak stanowczo twierdzi, że to nie Polska, a Węgry najbardziej ucierpiały z powodu rozkradania przez obcy kapitał i rodzimą nomenklaturę. W każdym razie, gdy czytamy, jak została wyłożona gospodarka węgierska, siłą rzeczy narzucają się analogie polskie. W Polsce dominuje przekonanie (być może obecnie to się zmieni), że „siła złego na jednego” i nie damy rady przywrócić gospodarki Polakom. Taki pogląd był i jest zupełnie obcy Orbanowi i jego współtowarzyszom, gdy w 1998 r. tworzyli po raz pierwszy rząd. Świadczą o tym rezultaty patriotycznej polityki gospodarczej tego gabinetu. Okazuje się, że

można wyjść z zapaści,

gdy się ma ku temu wolę i poparcie społeczne. Autor tak opisuje osiągnięcia pierwszego rządu Orbana: „Zadłużenie Węgier spadło z 61 proc. PKB w 1998 r. do 55 proc. w 2002 r. Inflacja spadła z 14,2 proc. w 1998 r. do 5,2 proc. w 2002 r. Równocześnie zaś nastąpił wzrost płac realnych z 1,5 proc. w 1998 r. do 13,2 proc. w 2002 r. Płaca minimalna została podniesiona w trzech etapach od 1999 r. do 2001 r. z 19.600 forintów na 50 tysięcy. Znacząco wzrosła ilość budowanych mieszkań – aż o 23 proc.”. Poza tym zapoczątkowano politykę prorodzinnej, wprowadzając duże ulgi podatkowe dla rodzin, zniesiono powszechne opłaty za studia i ułatwiano dostęp na studia dzieciom z rodzin najbiedniejszych.

Nie tylko do spraw społeczno-gospodarczych ograniczała się działalność gabinetu. Równy nacisk kładziono na umacnianie patriotyzmu.

Bardzo okazale zorganizowano obchody Millenium państwa węgierskiego, dokonywano renowacji zabytków, umacniano pozycję religii, co docenił Jan Paweł II odznaczając Orbana. W 2001 r. otworzono w Budapeszcie muzeum „Terror Haza” (Dom Terroru) poświęconego zbrodniom komunistycznym na Węgrzech. (Po powrocie postkomunistów do władzy próbowali oni zniszczyć Muzeum, ograniczając maksymalnie dotacje. Jednak 200-tysięczna manifestacja udaremniła ten zamiar.)

Autor opisuje dalej przyczyny przegranej Fideszu w następnych wyborach. Była to przegrana dość osobliwa, gdyż partia Orbana uzyskała więcej mandatów niż postkomuniści, ale nie miała z kim zawrzeć koalicji, podczas gdy MSZP sprzymierzyła się znowu z liberałami z SZDSZ, tworząc rząd, sprawujący władzę przez następne 8 lat. Inna rzecz, że istniały bardzo uzasadnione podejrzenia o sfałszowanie wyborów. Nastąpiło więc

ponowne niszczenie gospodarki

węgierskiej. Znowu rozszalała się korupcja. Nowak ujawnia, że w celu uzyskania poparcia społecznego komunistyczno-liberalny rząd rozpoczął akcję rozdawnictwa, m.in. podniósł uposażenia w sektorze publicznym o 50 proc., rozdął też do niebotycznych rozmiarów biurokrację – w 10-milionowym kraju administracja rządowa i samorządowa zatrudniała ponad 700 tys. urzędników. Wzrosło zadłużenie kraju sięgające 80 proc. PKB. Fałszowano dane statystyczne sporządzane na użytek Unii Europejskiej.

Robert Nowak przytacza opinię jednego z węgierskich przedsiębiorców:

„Poprzednie rządy sprzedały w obce ręce wszystkie strategiczne branże przemysłu, usługi komunalne, sektor energetyczny, instytucje finansowe, poza tym kapitał zagraniczny przejął przeważającą większość małego handlu, sieci domów handlowych, mediów, telekomunikacji, wszystko, co w naszym życiu odgrywa jakąś rolę (…) przemysł spożywczy został wyprzedany obcokrajowcom, a następnie rozmontowany”.

No właśnie, skąd my to wszystko znamy? Słowa te potwierdza posłanka Fideszu Maria Wittner:

„Nie ma takiego drugiego kraju, gdzie przemysł, rolnictwo, i wszystkie gałęzie gospodarki zostały tak wyniszczone, wręcz zrujnowane, jak na Węgrzech. To było świadome doprowadzenie Węgier do nędzy i węgierskie rządy popełniły największy grzech, że dopuściły do tego. Komuniści mają zatem na sumieniu również świeżo popełnione grzechy, nie tylko dawne”.

Opisy takie znajdujemy nie tylko w publikacjach węgierskich. Zaistniały stan rzeczy podobnie relacjonuje b. ambasador w tym kraju Eleni Kounalakis w książce „Madam Ambasador”, podając np., że na 100 najbogatszych Węgrów 98 to ex-komuniści. Mimo przegranej bitwy

III Powstanie Węgierskie trwało.

Fidesz i Orban nie rezygnowali z walki o niepodległe Węgry. W ich kampanii bardzo dużą rolę odegrał film dokumentalny „Wojna przeciw narodowi. Zrabowany majątek narodowy” Istvana Jelenczkiego, wybitnego twórcy, autora kilkudziesięciu filmów i około 10 książek. Ten film obejrzało kilkaset tysięcy rodaków reżysera, dowiadując się między innymi, że z ich kraju zagraniczny kapitał wyprowadził 270 mld USD. Na pogłębiającą się katastrofę gospodarczą Madziarów wcale nie reagowała UE. Nie było tu żadnego przypadku czy też niewiedzy unijnych komisarzy. Tak skomentował tę postawę Orban:

„ Mieliśmy do czynienia z jawną zmową między instytucjami w Brukseli a węgierskimi postkomunistami. (…) Kiedy przed wyborami w 2006 roku rząd Gyurcsanya sfałszował o połowę dane o deficycie budżetowym oraz inne statystki … wtedy Bruksela poparła w tych fałszerstwach rząd, czyli współuczestniczyła w kłamstwie razem z węgierskim rządem. Gyurcsany mógł powoływać się na unijnych komisarzy i mówić: przecież Bruksela potwierdza nasze dane”.

Według lidera Fideszu nie bez znaczenia był fakt, że komisarzem odpowiedzialnym za Węgry był polityk ongiś będący przewodniczącym hiszpańskiej partii socjalistycznej. Co więcej, twierdzi on, że istnieje system wspomagania się europejskiej lewicy. W każdym razie – utrzymuje autor omawianej książki – postawa Unii zadecydowała o ponownym w 2006 roku zwycięstwie lewicy i liberałów. Przyszedł w końcu ich kres, co stało się w 2010 roku, gdy Fidesz bezapelacyjnie wygrał wybory i prowadzi odtąd naszych bratanków do zwycięstwa. Ale o tym w następnym numerze.

czytaj część drugą..

- - -
Jerzy Robert Nowak, „Węgierska droga do zwycięstwa”, Wydawnictwo MaRoN, Warszawa 2015, t. I i II.

oto Zbigniew Lipiński Zbigniew Lipiński

publicysta polityczny, publikuje w "Myśli Polskiej"
www.mysl-polska.pl

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
0
Jeszcze nie oceniano

Tematy: 

Dyskusja

oto baba jag

Na węgierskiej drodze

do zwycięstwa jest ropa po 6 złotych i LPG po 3 tankowane w lato na austriackie OMV przy autostradzie Eger- Budapeszt, syf i malaria i bezdomni w Budapeszcie. Węgierska droga do wolności śmierdzi moczem, no ale jak się wam podoba to mnie nic do tego.

Tym co stawiają minusy powiem, ze tam byłem tydzień w roku zeszłym i nie z wycieczką tylko własnym samochodem.

oto HeS

Bezdomni i syf

@baba jag:"do zwycięstwa jest ropa po 6 złotych i LPG po 3 tankowane w lato na austriackie OMV przy autostradzie Eger- Budapeszt, syf i malaria i bezdomni w Budapeszcie."

To jakaś różnica jest pomiędzy Węgrami a takimi (strzelam) Włochami? Byłem w Rzymie i też widziałem mnóstwo bezdomnych śpiących na ulicach czy dworcach. Czy to syf? Nie wiem. Ceny benzyny czy LPG nie znam, bo nie tankowałem ale wątpię czy były niższe. Bezdomni są wszędzie tam gdzie jest sprzyjający klimat (sorry, taki mamy klimat:). Widziałem ich i w Madrycie i w Lizbonie. U nas pewnie bezdomnych mniej, bo zimą nie mają gdzie się podziać, ale i tak widzę trochą tzw. lumpów. Nawet w małych miasteczkach.

oto baba jag

Mnie nie interesuje MAdryt

czy Lizbona. Co mnie obchodzą lumpy w jakiejś bogatej Lizbonie Interesują mnie Węgry. Kraj ,który nie jest odbudowywany,a jest dobijany po permanentnej kradzieży. Kraj który ma najbiedniejszy region w UE nie licząc Bułgarii i Rumunii.

oto Skanderbeg

Ja byłem w Budapeszcie u samej końcówki tzw. komunizmu

Na dworcu mnóstwo bezdomnych. Czyli w tej kwestii nic się nie zmieniło. A co do cen, to one nie mówią nic. Należy je porównać z zarobkami, ale nie ze średnimi, bo to może być mylące.
Koledzy jeżdżą czasem do Budapesztu na mecze i jakoś nie narzekają. twierdzą, że lumpiarstwa nie ma tam więcej niż u nas. A skoro p. baba jag był tam z rok temu, to niewiele mówi. Wtedy już był widoczny najazd hord barbarzyńców. Znajomi jeżdżą regularnie od lat i zawsze chwalili sobie Budapeszt oraz wczasowe walory Balatonu. I nie jeździli tam tylko na weekendy, ale nawet wynajmowali mieszkanka na tydzień albo 2 (można tak).
A Lizbona Bogata? W ogóle miasta portugalskie wyglądają często bardziej biednie niż nasze. Nie przywiązują chyba wagi do porządku w obejściach. Bo chyba nie wynika ten biedny wygląd z samej biedy?

oto HeS

Specyficzne widzenie świata.

@baba jag:"Co mnie obchodzą lumpy w jakiejś bogatej Lizbonie Interesują mnie Węgry. "

A czemu akurat Węgry? Bo tam rządzi Orban? Dlaczego te same (negatywne) objawy w innych krajach Pani nie interesują, a tylko na Węgrzech. Domyślam się że jakby na Węgrzech przestał rządzić Orban to przestałaby się Pani interesować Węgrami. To interesujące (dla mnie dziwaczne) takie "wybiórcze" patrzenie na świat.

oto baba jag

Akurat

bo się tak większość zachwyca tym krajem,a ludziom się tam żyje gorzej jak w Polsce.
Nie tak dawno ta druga większość (aczkolwiek nie wiem) piała na temat rozwoju Grecji Hiszpanii i Portugalii.Ci co pisali inaczej byli wyśmiewani.Wyszło, że mają rację. Bułgaria i Rumunia są biedniejsze od Polski tyle, że chciałbym się dowiedzieć na temat kredytów w tych krajach. Bo może się okazać, że to najbogatsze kraje w Europie. Przypomnę zaś nieśmiało, że VAT na Węgrzech wynosi 27 oczek.
W Rumuni: Centrolewicowa koalicja premiera Viktora Ponty uzgodniła w czwartek obniżenie podstawowej stawki podatku VAT z 24 do 20 proc. od 1 stycznia 2016 r. i dalsze jej obniżenie do 19 proc. od 2017 r. Niższy VAT ma pobudzić wzrost gospodarczy, ale oznacza też zwiększenie deficytu - podaje Reuters

Read more: http://wyborcza.biz/biznes/1,147768,18607128,rumun...

W Bułgarii:podstawowa stawka wynosi 20%.

W Polsce w Portugalii i Grecji 23

oto chłop jag

W ich kampanii bardzo dużą

W ich kampanii bardzo dużą rolę odegrał film dokumentalny „Wojna przeciw narodowi. Zrabowany majątek narodowy” Istvana Jelenczkiego, wybitnego twórcy, autora kilkudziesięciu filmów i około 10 książek.

Należałoby zacząć u nas od projekcji tego filmu z takim nagłośnieniem jak nagłośniono (Gn)Idę - tołażysze.
Wniosek?
Drogę wytyczył Orban - jednak jak znam życie - w atrapie Polski wyrobnicy u pupili szatana natychmiast postawia przy wjeździe na tą drogę - znak - zakaz ruchu - tołażysze. Tubylcy natomiast ów znak będą w swojej większości respektować.
Słowem - droga, którą wytyczył Orban - będzie tym dzieckiem co to głośno powiedziało - król jest nagi - tołażysze. Dzisiaj oczywiście - tym królem jest PiS z Banderosławem K. na czele - tołażysze.

oto Mar.Jan

Składam protest!

To powstanie, za przyzwoleniem USA, zostało stłumione przez wojska sowieckie na jesieni tamtego roku.

Jest jakas idiotyczna zupełnie mania, aby całe zło w naszej historii zapisywac na konto USA.
Zgodnie z traktatami pokojowymi po II wojnie granica wpływów amerykańskich i całej zachodniej Europy kończyła się na Łabie. Na granicy między wschodnimi a zachodnimi Niemcami. Sowieci nie mieli żadnego powodu aby pytac Amerykanów o jakies "przyzwolenie" na stłumienie powstania wegierskiego. A Amerykanie nie mieli możliwości, poza wypowiedzeniem wojny Sowietom, aby ich ich powstrzymać przed stłumieniem powstania na Węgrzech czy w Czechosłowacji.
Jeśłi Węgry liczyły, że postawią Sowiety przed faktem dokonanym zmiany władzy i upadku socjalizmu, to się przeliczyły i tyle na ten temat.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.