„Ite, missa est”

„Świat nie będzie taki sam po 13 listopada!” - słyszymy zewsząd. Zapewne, trudno wszak w naszych czasach o stałość. Nie mniej czy ktoś dziś potrafi bez ściągawki odpowiedzieć na szybkie pytania w rodzaju: kiedy miały miejsce zamachy na madryckie pociągi? Ile osób zginęło podczas zamachów 15 miesięcy później w Londynie? No właśnie... A po nich świat też miał się zmienić radykalnie, akty terroru i ich ofiary nigdy nie zapomniane, a wnioski wyciągnięte.

„...in meam commemorationem”

Tymczasem inną znaną cechą współczesności, poza samą jej zmiennością – jest jej chwilowość, przyczynkarstwo, przepływanie w czkawce całodobowych telewizji informacyjnych i portali społecznościowych. Jednostki i całe społeczeństwa przeżywają tego typu dramatyczne zdarzenia bardzo emocjonalnie, ale jednocześnie błyskawicznie zapominają, posiadając ogromną zdolność adaptacji do nowych warunków. W istocie ze wszystkich dat w najnowszej historii świata emblematycznym i faktycznie stanowiącym cezurę pozostaje tylko 11 września, ten współczesny holocaust – mit konstytuujący nowy porządek światowy. Kolejne ofiary – są tylko celebrowaniem wspomnień po tamtej, dającej polityce amerykańskiej uniwersalne prawo do czynienia na całym świecie co tylko uzna za stosowne. Ponieważ jednak nawet tak wielkie ołtarze z czasem pokrywają się kurzem i patyną, a ludzie – jak wspomniano – przyzwyczajają się i zapominają, potrzeba nowych zbrodni, nowych wstrząsów emocjonalnych, słowem ponownego uzasadnienia dla wzniecania kolejnych wojen z jednej strony, a zwiększania inwigilacji i budowy państw quasi-totalistycznych na płaszczyźnie polityki wewnętrznej. I nie ma większego znaczenia, czy rację mają spiskolodzy, tropiący w kolejnych zamachach prowokacje i szukający luk w oficjalnych wersjach zdarzeń, czy też terrorystom w określonych momentach po prostu pozwala się robić swoje, czy też wreszcie wykorzystuje się zdarzenia niezaplanowane. W istocie skutek bowiem jest ten sam.

"Partant Pour la Syrie"

Ten sam, bo tzw. opinia publiczna od dawna jest już bezbronna, to znaczy nie posiada żadnych skutecznych instrumentów wywarcia presji na rządzących, nawet gdyby była sobie w stanie wyobrazić w jakim kierunku należałoby zmienić politykę państw Zachodu. Ponadto zaś, najpierw histeryzując, a potem szybko zapominając – współcześni ludzie mają czas skupienia uwagi porównywalny z małymi kotkami. Można więc być spokojnym, że nikt nie zapyta czemu niby zamachy są np. argumentem za kontynuowaniem wojen oraz zwiększaniem inwigilacji obywateli, skoro metody te dość ewidentnie nie tylko ich nie powstrzymują, ale zewsząd słyszymy wszak o narastającym zagrożeniu!

Porównując mapę świata sprzed 11. września 2001 r. - i obecną widać wyraźnie, że tzw. wojna z terroryzmem doprowadziła co destabilizacji, a nie pacyfikacji globu. Równolegle zaś w państwach zachodnich nastąpił wyraźny regres wolności obywatelskich (albo praw jednostek, jak ktoś woli) na rzecz omnipotencji państwa. Są to jedyna dwa oczywiste następstwa podejmowanych dotychczas działań, a więc to na zwolennikach ich kontynuowania spoczywać powinien obowiązek dowodu czemu teraz miałoby być lepiej i inaczej. Czemu np. lądowa interwencja w Syrii – do której zdaje się cała ta awantura ma prowadzić – będzie efektywniejsza niż takie akcje w Afganistanie i Iraku? Ba, można wręcz założyć, że powtarzające się argumenty za „ostatecznym rozprawieniem się z ISIS”, słyszane po Paryżu – związane są nie tyle z samym zamachem, co z niepokojącymi Waszyngton postępami armii syryjskiej wspieranej przez rosyjskie lotnictwo.

„Num custos fratris mei sum ego?”

Post-paryska kontynuacja obecnej polityki „antyterrorystycznej” w duchu WTC - może też prowadzić do wzmocnienia tendencji nadających nad-państwu europejskiemu (którego istnieniu w Polsce się wciąż zaprzecza) dalsze kompetencje, z zakresu „bezpieczeństwa”, „obronności” – czyli przede wszystkim kontroli nad własnymi obywatelami. W tym kontekście spór o nowych imigrantów o tyle jest obok tematu – że są oni potrzebni nie tylko do pracy w Niemczech, ale także do wywoływania poczucia zagrożenia w pozostałych społeczeństwach Unii. A człowiek zagrożony łatwiej uwierzy i zgodzi się na kontrolę nad własnym życiem, jeśli uzna, że równolegle lepiej pilnowany jest też jego sąsiad o dziwnym kolorze skóry.

Krytyka multi-kulti jako pomysłu cywilizacyjnego (?) prowadzona była przez niektóre środowiska jeszcze zanim stało się to modne na FB. Zwłaszcza Francja poniosła w tym zakresie porażkę i to już dekady temu, kiedy stało się jasne, że potomkowie imigrantów nie ulegając asymilacji – jednocześnie ulegli wykorzenieniu, tracąc własną tożsamość i tradycję. W powstałą pustkę nie mogła wejść cywilizacja zachodnia – bo taka już nie istnieje, trupy zaś przeważnie są mało atrakcyjne. Efektywniejsze od nieistniejącej już myśli zachodniej stały się produkty inżynierii społecznej i ideologicznej, wymyślone w ostatnich latach w wybranych państwach arabskich, istniejących i prowadzących m.in. taką działalność tylko dzięki wsparciu Zachodu. Nie mamy bowiem w istocie do czynienia z islamem jako religią, czy światopoglądem – ale z teoriami jakby skrojonymi na użytek światowej destabilizacji i wymuszenia rządu światowego.

Rozgrywany przed naszymi oczami spektakl zapewne już wkrótce przyniesie odpowiedzi na podstawowe pytania – czemu to wszystko służy? do czego nas doprowadzi? Kogo teraz trzeba będzie zbombardować i najechać? Jakie kolejne uprawnienia jawnie już uzurpują są rządy? Jakie prawa obywateli zostaną ograniczone? Pozostaje nam rola obserwatorów, ponieważ jednostki i całe narody już dawno utraciły jakąkolwiek podmiotowość w zachodzących procesach, organizujących system polityczny świata od poziomu skanera na lotnisku – po nową stratyfikację globalną na rządzących i rządzoną masę. Ani zmienianie awatarów, ani bojkotowanie kebabów niczego w tym zakresie nie zmienią.

pray_for_paris.jpg

Konrad Rękas

Dziennikarz chełmskiej i lubelskiej prasy regionalnej, doradca rolniczych związków zawodowych - ZZR "Ojczyzna" i OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych. Wiceprezes Europejskiego Centrum Analiz Geopolitycznych. Prezes Powiernictwa Kresowego.
Autor Prawicy.net miesiąca stycznia 2013 ...

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
0
Jeszcze nie oceniano

Tematy: 

Dyskusja

oto Dubitacjusz

W zasadzie wszystko jest prawdą, ale co realistycznie robić

Skoro już na Zachodzie jest społeczność muzułmańska, to musi być inwigilowana pod kątem wyłapywania ekstremistów.
ISIS trzeba rozwalić jako wylęgarnię terroryzmu, i może się okazać, że Rosja na tym skorzysta, jeśli Zachód będzie musiał się z nią dogadać ws. Assada.

oto Konrad Rękas

co realistycznie robić

co realistycznie robić

"Pozostaje nam tylko czekać aż usłyszymy kroki Pana Boga w Historii, a wtedy wyskoczyć do przodu i starać się uczepić poły Jego surduta".

Otto von Bimarck - bez wątpienia realista.

oto Dubitacjusz

RP powinna nie dopuścić do powstania społeczności muzułmańskiej

Kwestia imigrancka nie jest histerią ani tematem zastępczym, tylko interesem narodowym w perspektywie pokoleń.

A co powinny zrobić kraje, które już mają tę mniejszość? Odrzuca Pan działania operacyjne służb i inwigilację, to pewnie wybiera Pan metody p. Tomasza Daleckiego.

oto Konrad Rękas

Wysiedlenie jest mało realne.

Wysiedlenie jest mało realne. Bo raz - jak wskazano w tekście, nie jest to bynajmniej na rękę rządom w celach, które realnie chcą osiągnąć. Dwa - bo żadna władza nie zdobędzie się na wsadzenie pod kamerami tysięcy ludzi na statki, których żaden rząd nie wpuści do żadnego portu.

oto Dubitacjusz

Wracać mają nie-obywatele do miejsca skąd przybyli

Ale p. Dalecki ma szereg innych recept: likwidacja socjalu, przywrócenie kary śmierci i twórcze wykorzystanie wieprzowiny (pierwowzorem rzekomo ma być gen. Pershing).

oto Tomasz Dalecki

Dwa - bo żadna władza nie

Dwa - bo żadna władza nie zdobędzie się na wsadzenie pod kamerami tysięcy ludzi na statki, których żaden rząd nie wpuści do żadnego portu.

Precedensów było całkiem sporo. W samej Francji w latach wielkiego kryzysu deportowano paręset tysięcy Włochów.

Kilka lat temu sowieci wyrzucili około połowę Czeczenów (z czego ok.100 tys do Polski) i jakoś nikt nie protestował, mimo, ze to byli ich obywatele.

których żaden rząd nie wpuści do żadnego portu.

Po pierwsze to nieprawda.
A po drugie - w wielu przypadkach nawet nie ma kogo pytać o zgodę (np. w Libii czy Somalii)

oto utu1

Dubi: "interesem narodowym w perspektywie pokoleń"

Dokladnie tak. Polska jeszcze ma szanse. Musimy sie bronic i hamowac rozcienczanie naszej etniki i kultury. A o Francje czy Niemcy nie martwmy sie, gdyz nic im nie mozemy pomoc, choc dajac dobry przyklad mozemy dac nadzieje tym we Francji i Niemczech, ktorzy jej pragna.

oto Krzysztof M

Po zestrzeleniu samolotu nad

Po zestrzeleniu samolotu nad Synajem jakoś żałoby galaktycznej nikt nie ogłaszał. Tam ofiar było więcej.

oto utu1

Terrorysci atakuja USA czy Francje z zazdrosci

Nie moga zniesc tej wolnosci i doskonalosci tych krajow. Rosjan zaatakowali za kare bo wtykaja nos w nie swoje sprawy. BTW, ja nie zartuje. Wielu Amerykanow tak sobie tlumaczy 9/11.

oto Krzysztof M

Rosjan zaatakowali za kare bo

Rosjan zaatakowali za kare bo wtykaja nos w nie swoje sprawy.

Naaaprawdę? :-) To Putin nie rozmawiał z Zachodem, zanim wysłał do Syrii swoje zabawki? :-) A może Zachód myślał, że Putin będzie z ISIS negocjował? :-)

Problem jest w tym, że CIA jest zdegustowana, bo rosyjskie siły likwidują to, za co CIA zapłaciło ciężkie pieniądze. :-)

oto utu1

"To Putin nie rozmawiał z Zachodem..."

Rozmawial, ale nie z tymi co te zabawki rozdawali i nadal rozdaja. Zachod to szerokie pojecie. Na Zachodzie tez sa tacy, ktorym to rozdawanie zabawek sie nie podoba.

oto Krzysztof M

Rozmawial, ale nie z tymi co

Rozmawial, ale nie z tymi co te zabawki rozdawali i nadal rozdaja.

E tam. Putin ma swoje zabawki. :-)

oto Mercator

Rozwiązanie "problemu uchodźców" jest bardzo proste

Oczywiście gdyby ktoś to rzeczywiście uważał za problem. Rozwiązanie jest banalnie proste, sprawdzone z dobrym skutkiem przez Australię. Należy założyć kilka obozów dla uchodźców administrowanych i finansowanych przez UE, poza Europą i deportować tam wszystkich nielegalnych imigrantów którzy pojawią się w Europie. Takie obozy dla przybyszów z Bliskiego Wschodu mogłyby być w Libanie a dla przybywających z Afryki w Egipcie. "Problem" rozwiązałby się sam w ciągu kilku tygodni po deportacji pierwszej grupy nielegalnych imigrantów.

Dlaczego Australia może to zrobić a Europa nie ? Bo część państw europejskich zorganizowało "teatrzyk dobroczynności".
Zamiast powiedzieć otwarcie: mamy problemy demograficzne, potrzebujemy tylu to a tylu gastarbeiterów do prostych prac, proponujemy takie to a takie warunki.....mówi się:
"nie wiadomo skąd na granicy niemiecko-austriackiej pojawił się milion uchodźców, którzy aż tutaj uciekali spod bomb. Powstał >>wielki problem uchodźców<<. Ale my Niemcy wraz z administracją UE mamy gotowe rozwiązanie. Ponieważ jesteśmy bardzo humanitarni, nie zostawimy ich na łasce losu. Przyjmiemy wszystkich. Ale potrzebujemy w tym dziele solidarności europejskiej. Konieczne jest zacieśnienie współpracy UE"

"Problem" świadomie stworzono i podano rozwiązanie. Co z tego że można by to załatwić szybciej prościej i skuteczniej ?

oto Eowina

Dlaczego Australia może to zrobić a Europa nie ?

Może dlatego, że Australia jest wyspą, otoczoną oceanami trudnymi do przebycia pontonem?
Ameryka nawet nie tworzy obozów takich jak Australia, tam też nie ma problemów z arabskimi imigrantami. (Mają problem z imigrantami z Am. Łac. głownie z Meksyku i też sobie nie radzą, nawet nie dają socjału tym emigrantom.).

oto HeS

Rozwiązanie australijskie

@Eowina:"Może dlatego, że Australia jest wyspą, otoczoną oceanami trudnymi do przebycia pontonem?"

Ale mnie się wydaje że komentatorzy wskazują na brak woli a nie na problemy techniczne z wyłapaniem i odesłaniem imigrantów do takich obozów.
Owszem koszty będą większe niż w przypadku Australii ale i tak będą mniejsze niż przyjmowanie ich i utrzymywanie latami w Europie na garnuszku państw.

oto Mercator

Z technicznego punktu widzenia

"boat people" docierający do Australii posługiwali się bardzo podobnymi środkami jak uchodźcy z północnej Afryki przybywający do Europy. Wbrew pozorom np. z Nowej Gwinei nie jest jakoś dramatycznie daleko do australijskich wód terytorialnych.

oto Eowina

Australia ma też duży problem z imigracją.

Obozy w jakich trzyma niepożądanch przybyszow, to są budynki w rodzaju więzień i są zbudowane na sąsiadujących wyspach, na Nowej Gwinei także. Większość przybyszów, to są Azjaci z Indii, Pakistanu albo z Birmy. Mieszkańcy Nowej Gwiei nie śpieszą się do Australii, szczególnie, że powszechny jest tam analfabetyzm.

oto Eowina

Europa nie jest zupełnie przygotowana, nawet na obozy.

Jordania, Liban i Turcja są przepełnione uchodźcami. Zaczynają się rokowania z Turcją, ale to będzie kosztowne, bo Turcja chce do UE, pewnie z obozami jakie tam są.

oto chłop jag

Pozostaje nam rola

Pozostaje nam rola obserwatorów, ponieważ jednostki i całe narody już dawno utraciły jakąkolwiek podmiotowość w zachodzących procesach, organizujących system polityczny świata od poziomu skanera na lotnisku – po nową stratyfikację globalną na rządzących i rządzoną masę.

Otóż to - ubezwłasnowolniono białą rasę - i to już bardzo dawno. Teraz pupile szatana eksperymentują z ludzkością - gdzie celem nadrzędnym jest depopulacja o miliardy istnień - natomiast ci - którym pozwoli się żyć dalej - będą odczłowieczeni i traktowani na równi z muchą owocówką - tołażysze.
Wniosek?
Czas człowieka - jakiego stworzył Bóg - dobiega końca - tołażysze. Dobiega końca ponieważ człowiek porzucił Boga - więc zajął się nim natychmiast Szatan - tołażysze.

oto Krzysztof M

I nic się nie dzieje bez

I nic się nie dzieje bez naszego milczącego przyzwolenia...

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.