Łukaszenko silny jak nigdy

Przebieg i konsekwencje niedzielnych (11.10) wyborów prezydenckich na Białorusi w postaci próbnego zawieszenia sankcji UE na okres 4 miesięcy, które wejdzie w życie od początku listopada br. potwierdziły tylko wcześniejsze prognozy licznych obserwatorów i analityków, także tych opozycyjnie nastawionych do rządów prezydenta Aleksandra Łukaszenki oraz unijnych dyplomatów.

Warto przypomnieć, że już w sierpniu br. ministrowie spraw zagranicznych Litwy i Łotwy, Linas Linkevičius i Edgars Rinkēvičs opowiedzieli się za poważną rewizją wieloletniej polityki UE wobec Mińska. Szefowie bałtyckich MSZ przewidywali, że jeżeli sama kampania przedwyborcza będzie miała spokojny przebieg, a w samym dniu wyborów nie dojdzie do zamieszek lub brutalnych interwencji służb bezpieczeństwa (tak, jak stało się chociażby po wyborach w 2010 i 2006 roku), to Zachód, mimo negatywnej oceny mankamentów samego procesu wyborczego w rodzaju nieprzejrzystego ustawodawstwa i braku odpowiedniej reprezentacji przedstawicieli opozycji zarówno w Państwowej Komisji Wyborczej, jak i poszczególnych komisjach obwodowych, uzna wynik wyborów na zasadzie poszanowania białoruskiego status quo.

Strategia taka będzie w istocie analogiczna do uznawania rezultatów nie w pełni demokratycznych wyborów w Kazachstanie, Azerbejdżanie, Armenii czy Tadżykistanie. Prezydenci tych krajów, mimo szeregu zastrzeżeń są przecież trwałymi i cenionymi partnerami polityków zachodnich i często goszczą na międzynarodowych salonach. Skoro więc UE utrzymuje ożywione kontakty polityczne i gospodarcze z prezydentami Kazachstanu Nursułtanem Nazarbajewem, Azerbejdżanu Ilhamem Alijewem (swego czasu odznaczonym nawet Krzyżem Wielkim Orderu Zasługi RP przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego) czy Armenii Serżem Sarkisjanem, znanych z niechęci do demokratycznych procedur i tłumiących, nieraz krwawo, protesty opozycji, to tym bardziej, w obecnej sytuacji geopolitycznej, gdzie Łukaszenko pozostaje gospodarzem rozmów mińskim i faktycznym animatorem trudnego i kruchego procesu pokojowego na Ukrainie, Białoruś będzie traktowana jako wartościowy i perspektywiczny partner polityczny.

Przewidywany scenariusz sprawdził się więc w 100 proc. Obserwatorzy OBWE skrytykowali co prawda w swoim raporcie końcowym m. in. rachityczność i przewidywalność samej kampanii, stały w białoruskiej tradycji politycznej fakt zbierania podpisów popierających kandydaturę Łukaszenki w państwowych zakładach pracy oraz fakt, że ze zdecydowaną krytyką rządzącego prezydenta w kampanii występowała tylko jedna kontrkandydatka przywódcy – Tatiana Korotkiewicz (wg danych białoruskiej PKW zdobyła 4,43 proc. głosów), to jednocześnie wyrażono zadowolenie z przedwyborczej amnestii dla więźniów politycznych, spokojnego przebiegi kampanii i samego głosowania, dużego udziału kobiet w pracy komisji wyborczych, brak cenzury w telewizyjnych wystąpieniach kandydatów oraz dobre nastawienie władz lokalnych do międzynarodowych obserwatorów.

Sam też przebieg krótkiego protestu opozycji na Placu Niepodległości w Mińsku w wyborczy wieczór budził raczej uśmiech niż głosy oburzonej krytyki. Na krążących w Internecie relacjach widać dość karykaturalne zachowania samotnego i okrytego rosyjską flagą młodego chłopaka, który skandował przed grupą demonstrantów nazwisko białoruskiego prezydenta, usiłował kopnąć kilku z nich, a następnie uciekał w tłum dziennikarzy, żegnany okrzykami "Sława Ukrainie!".

Obrazki te w niczym nie przypominały ani poprzednich "wieczorów wyborczych" po prezydenckiej elekcji, jak i protestów powyborczych w innych krajach poradzieckich, jak chociażby w krwawych zamieszkach po wyborach prezydenckich w Armenii w 2008 roku czy protestach przeciwko prezydentowi Gruzji Miheilowi Saakaszwiliemu w 2007 roku, gdy rannych zostało ponad 500 osób, a policja zajęła siedzibę opozycyjnej stacji telewizyjnej, przerywając nadawanie programu. Co więcej, popularny białoruski portal Tut.by prezentuje dzisiaj na swoich łamach wywiad z członkinią obwodowej komisji wyborczej w której do urny udał się sam Aleksandr Łukaszenko. Przedstawicielka komisji w momencie pojawienia się przywódcy państwa nie tylko nie wstała z krzesła, ale również demonstracyjnie nie podała mu ręki.

Białorusinom udało się więc tym razem uniknąć znanej z poprzednich wyborów sekwencji wydarzeń: przedwyborcza liberalizacja – powyborcze zamieszki – przykręcenie politycznej śruby – ponowna, stopniowa liberalizacja. W październiku 2015 Łukaszenko rozpoczyna kolejną już kadencję z możliwie najlepszej pozycji międzynarodowej od prawie 20 lat i z pewnością będzie się starał wykorzystać te dodatkowe, ofensywne figury w partii szachów, którą nieprzerwanie rozgrywa z Zachodem i Rosją.

Jak na razie, Moskwa reaguje w sposób spokojny. Przewodniczący komisji ds. międzynarodowych Dumy Aleksiej Puszkow ocenił dzisiaj, że Zachód ma świadomość, że bez Łukaszenki nie jest w stanie prowadzić na odcinku poradzieckim żadnej sensownej polityki, ale jednocześnie, będzie próbował kokietować Mińsk zdjęciem sankcji i zachęcaniem do występowania przeciwko Rosji.

Łukaszenko

oto Łukasz Kobeszko Łukasz Kobeszko

Dziennikarz i publicysta specjalizujący się w problematyce międzynarodowej i historii najnowszej. Absolwent filozofii (UKSW). Publikował w "Znakach Nowych Czasów:", "Myśli Polskiej", "Dziś. Przeglądzie Społecznym", "Obywatelu", miesięczniku Polonii "Wspólnota Polska" oraz "Naszym Głosie".

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
0
Jeszcze nie oceniano

Tematy: 

Dyskusja

oto Czesław

Sankcje UE

Oczywiście UE może sobie robić sankcje gospodarcze jak taka jej wola. korzysta z przywileju silniejszego. Lecz zastanawiam się jak można tak postępować do jednych np. w tym przypadku do Białorusi a akceptować totalitaryzm (religijny) w Arabii Saudyjskiej. Na jakich wartościach moralno-etycznych UE się teraz opiera?.

oto Krzysztof M

Na jakich wartościach moralno

Na jakich wartościach moralno-etycznych UE się teraz opiera?.

To jest stan bezetyczny. Czyli "harmider etyk".

oto baba jag

To taka mieszanka

Na jakich wartościach moralno-etycznych UE się teraz opiera?.
narodowego socjalizmu i bolszewii. Taki tam genderfaszyzm.

oto Brunon Wątpliwy

Taki silny?

Trwa właśnie sprawdzian siły Łukaszenki w relacjach z Moskwą. Prezydent Białorusi nie chce rosyjskiej bazy lotniczej w Bobrujsku, a Putin chce mu ją wmusić. Woli samoloty dla białoruskich pilotów, bo wie na przykładzie Krymu jakie mogą być konsekwencje obecności rosyjskich wojsk na obcym terenie,

oto Skanderbeg

I tu jest różnica

Między liderami jak Łukaszenka, a jak Duda czy Kaczyński. Prezydent Białorusi stara się zwiększać suwerenność, a nasze dyplomatopłki sami zapraszają obce wojska. Są gorsi niż Targowiczanie. Banda zdrajców

oto Brunon Wątpliwy

Zdrajcy?

@"Prezydent Białorusi stara się zwiększać suwerenność, a nasze dyplomatopłki sami zapraszają obce wojska. Są gorsi niż Targowiczanie. Banda zdrajców"

Przecież Rosjanie mają już dwa obiekty wojskowe na Białorusi. Tutaj chodzi o trzeci. A targowiczan na tym portalu niektórzy bronią. Na pewno jednak nie ja.

oto Mar.Jan

Dlaczego Łukaszenka jest silny?

Bo opozycja jest słaba. A opozycja jest słaba, bo naród białoruski jest jakiś taki misiowaty i wsio rawno jemu jest, na temat rządzenia. Zawsze jakiś bat'ko jest potrzebny, jeden juz jest to po co zmieniać?
Ot i cały program polityczny.
Może i niegłupi, ale tez nie za mądry...
Białorus skazana jest na marazm gospodarczy, na "wielkie budowy socjalizmu", ale wszystko będzie sie śłimaczyło jak to w socjalizmie. Za to wojny i rewolucje tudzież masowy import "uchodźców" im nie grożą.

oto Brunon Wątpliwy

Miejsce Białorusi w rankingu

Według "Credit Suisse Global Wealth Report 2014" Białoruś mimo tego spokoju z 1 551 dolarami USA na głowę jest jednym z najuboższych krajów Europy pod względem zamożności obywateli i wyprzedza tylko Ukrainę - 1 437 dolarów.

"The final group of countries with wealth below
USD 5,000 is heavily concentrated in central Africa
and South Asia. This group encompasses all of
central Africa apart from Angola, Equatorial Guinea
and Gabon. India is the most notable member of the
Asia contingent, which also includes Bangladesh,
Cambodia, Myanmar, Nepal, Pakistan, Sri Lanka
and Vietnam, although Vietnam has been close to
moving up for some time. Languishing in the middle
of this wealth range are also three countries bordering
the EU: Belarus, Moldova and Ukraine".

oto Skanderbeg

Stabilne państwo

Nie to co upadła UPAina. Ukrainą powinna zostać podzielona. Niech będzie sobie Banderstadt (im słabszy tym lepiej) i Donbas. A pośrodku prawdziwe poważne państwo ruskie z Kijowem.
Łukaszenka zapewnia stabilizację, a Baltaruscy, startowali z niskiego poziomu.

oto Eowina

Łukaszenka manewruje między UE i Rosją.

To nie jest oznaką siły, ale jest oznaką tolerancji na jaką Moskwa w obecnej chwili dopuszcza. Jeżeli będą budowane bazy w krajach bałtyckich i Polsce, to Białoruś będzie musiała się opowiedzieć i opowie się po stronie Moskwy. Głównie dlatego, że większość ludności Białorusi jest prorosyjska.

oto Robert

Łukaszenka testuje cierpliwość Putina

I jak widać, stale przesuwa granicę, za którą nie może się posunąć. Jego sukcesy wynikają z tego, że Putin nie potrafił wypracować skutecznej polityki wobec takich krajów jak Białoruś, czy Ukraina.

oto samograf

cierpliwość Putina

Владимир Владимирович все больше и больше напоминает любительский хор "Жёны Олигархов Поющие Альтом".

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.