Coś się sypie

Jakiś czas temu przesłano mi adres wypowiedzi Justyny Kowalczyk o Białorusi. Polecam ją uwadze użytkowników Prawicy.net.

Dziś przysłano mi link do filmu. Ten film też polecam uwadze:

Sport mało mnie interesuje, ale Justyna Kowalczyk zawsze robiła na mnie dobre wrażenie jako człowiek. Jej wypowiedź na temat Białorusi jest bardzo powierzchowna, ale Justyna Kowalczyk sama deklaruje: "bo się na polityce ani trochę nie znam". Nie tylko na polityce. Na gospodarce przesympatyczna pani Justyna też raczej się nie zna. Ale też nikt nie powinien tego od niej oczekiwać. Jej pasją jest sport. W pozostałych dziedzinach jest zwykłym człowiekiem, ale uczciwym człowiekiem, który mówi, jak widzi.

Autor filmu też biegły w sprawach politycznych i gospodarczych stanowczo nie jest. Ale jest uczciwy. Mówi tak, jak widzi. A widzi inaczej, niż nasza durnowata propaganda, której dało się uwieść aż tylu użytkowników Prawicy.net.

oto Piotr Badura Piotr Badura

(1953) Ślązak z dziada pradziada, ducha polskiego, z wielką sympatią do Niemiec. W latach 1989-2014 wydawał i redagował lokalne czasopismo "Beczka" (działalność non-profit) we wsi Brynica w gminie Łubniany
Autor miesiąca Prawicy.net w marcu 2012.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
0
Jeszcze nie oceniano

Dyskusja

oto JarWi

Przede wszystkim należy się

Przede wszystkim należy się zastanowić, dlaczego w ogóle pytają jakiegoś sportowca o zdanie na temat, o którym nie ma pojęcia, po czym puszczają to w telewizorni. Ano dlatego, że macherzy od inżynierii społecznej doskonale wiedzą, że dla hołoty sportowiec, aktor czy inny "celebryta" jest bożyszczem i cokolwiek idiotycznego/politycznie poprawnego by nie wyrzygał, to hołota uzna to za prawdę objawioną i przejmie jego punkt widzenia. Tylko i wyłącznie o to chodzi.

oto Piotr Badura

Przed komentowaniem należało przeczytać

Szanowny Panie JarWi

Justyna Kowalczyk wypowiadała się dla strony sportowej, głównie o sprawach sportowych. Aby móc trenować w dobrych warunkach, Justyna Kowalczyk musi jechać na Białoruś, bo Polski nie stać na budowę stosownych obiektów. O białoruskich nasza sportsmenka pisała np. tak:

"To, co zrobili przez ostatnie pięć lat, przeszło jednak wszelkie oczekiwania. Stworzyli nartorolkową autostradę! Trasa ma 6,5 km długości i 6 m szerokości. Bardzo ciężkie podbiegi przeplatane są szybkimi, ale bezpiecznymi, bo dobrze wyprofilowanymi, zjazdami. To najlepsza trasa, na jakiej kiedykolwiek trenowałam."

Mówiła też o innych sprawach, np.:

"Co mnie w tym kraju najbardziej ujmuje? Porządek i jedzenie. Nie ma walających się śmieci. Mińsk wygląda, jakby dwa razy dziennie ktoś go odkurzał. Żule nie pałętają się po ulicach. Jest bezpiecznie. Nie ma slumsów. Nawet najbiedniejsze miejsca wyglądają w miarę schludnie. No i żywność. Czarny chleb, który pozostaje świeży przez prawie tydzień. Prawdziwe drożdżówki na cieście drożdżowym. Kurczak na talerzu bez tony antybiotyków. Miód prosto z pasieki. Łyżka tłustej, zdrowej śmietany dokładana prawie do każdego posiłku. Szynka, która jest szynką, a nie wyrobem chemicznym. To, co białoruskie, to w większości przypadków produkt naturalny i smaczny."

Justyna Kowalczyk nie mówiła o polityce. Stwierdziła jasno:

"W politykowanie się nie bawię, bo się na polityce ani trochę nie znam."

Nie mówiła też o gospodarce.

Justyna Kowalczyk mówiła wyłącznie o sprawach, na których się zna. Nie odnoszę wrażenia, że z Panem jest tak samo.

Mimo to pozdrawiam serdecznie

oto JarWi

Wypowiedzi Kowalczyk nawet

Wypowiedzi Kowalczyk nawet nie chciało mi się słuchać. Pisałem, jak sprawy mają się ogólnie w światku socjoinżynierii. Tłumaczyłem, dlaczego angażuje się "bożyszcza" do siania propagandy przed kamerą i mikrofonem. Proszę mi więc nie zarzucać, że się nie znam, bo pewne pojęcie jednak o tym mam. A sama Kowalczyk i jej poglądy na jakikolwiek temat interesują mnie tyle, co zeszłoroczny śnieg.

oto Palimpsest

@JarWi

A od którego momentu rozpoznawalności na ulicy człowiek posiadający własne zdanie zamienia się w durnowate "bożyszcze" niewarte wysłuchania? Owszem, dotyczy to celebrytów- oni, z mózgiem czy bez, w mediach mają trwać i tak trwa mać- bez tego nie istnieją.

Ludzi wyjątkowych, mistrzów w swoich dziedzinach ZAWSZE warto słuchać. Poprzez umiejętność sięgania szczytów, ponadprzeciętną wrażliwość, zacięcie, pasję, hart, wiedzę, doświadczenie etc. dysponują oglądem niedostępnym (a na pewno nietuzinkowym) w porównaniu do wiedzy raczej przeciętnych.

Wie Pan, sugerowanie, że człowiek potrafiący zogniskować całą energię życiową na jednym jasnym celu i po latach ciężkiej harówy go osiągający to jeno "bożek siejący propagandę" jest tak nijakie i mało znaczące jak zeszłoroczny śnieg.

Z Kowalczyk można się zgadzać lub nie zgadzać, ale po co ją oceniać jeżeli

Wypowiedzi Kowalczyk nawet nie chciało mi się słuchać...

???

oto Piotr Badura

Nie odnosiłem wrażenia a teraz to już raczej mam pewność

Szanowny Panie JarWi
Napisałem: "Justyna Kowalczyk mówiła wyłącznie o sprawach, na których się zna. Nie odnoszę wrażenia, że z Panem jest tak samo."

Napisałem tak dlatego, że Pana komentarz, dotyczący Justyny Kowalczyk, kazał mi podejrzewać, iż nie przeczytał Pan jej wypowiedzi. Jeśli ktoś mówi o wypowiedzi, z którą się nawet nie zapoznał, to mówi o rzeczach, na których się nie zna.

W kolejnym komentarzu sam Pan przyznaje: "Wypowiedzi Kowalczyk nawet nie chciało mi się słuchać" oraz "Kowalczyk i jej poglądy na jakikolwiek temat interesują mnie tyle, co zeszłoroczny śnieg".

Ma Pan prawo nie interesować się wypowiedziami Justyny Kowalczyk, ale jeśli mimo to chce Pan je oceniać, to musi się Pan liczyć z krytyką, że pisze Pan o rzeczach, na których się nie zna.

Nie zna się Pan na wypowiedziach Justyny Kowalczyk, a mimo to o nich pisze. To właśnie podejrzewałem od początku, a Pana deklaracje upewniły mnie, że słusznie podejrzewałem.

Pozdrawiam serdecznie

oto Palimpsest

Kiedyś i u nas z kilograma mięsa nie robiono 1,5 kg szynki,

kluby sportowe były za darmo, w szkołach funkcjonował jasny system nauczania. Pichciły stołówki, bawiąc rozwijały SKS-y a gabinet dentysty straszył odgłosami borowanych zębów. Niestety w pogoni za bolszewikiem hurtem na taczkach wywieziono tak pierwszych sekretarzy jak i instynkt samozachowawczy ze zdrowym rozsądkiem w parze.

Przy dźwięku fanfar wwieziono księży, 2kg tabloidów do jednego przedmiotu i sklepiki bez soli i cukru.

Bujnie kwitną epidemie wszawicy, próchnicy, odry, duru brzusznego, nadwagi i skoliozy- chorób, które kiedyś zwalczono obowiązkowymi szczepieniami, sportem i wizytami u higienistki. Nie kropidłem.

Ale co począć, kiedy rodzicom w imię "wolności" i "prawa" do wychowania własnych dzieci zrobiono z mózgu taką wodę, że uważają za swoje święte rodzicielskie prawo wyrażać zgodę nawet na profilaktyczne przeglądnięcie przez higienistkę włosów dziecka?

Najlepiej sobie włosy w bezsilnej złości wyrwać- problem zniknie sam.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.