Odprawy za nieróbstwo


Zbliżająca się do końca kadencja Sejmu będzie skutkować koniecznością wypłacenia odpraw posłom, dla których nie znajdzie się miejsce w przyszłym parlamencie. Jak szacuje Kancelaria Sejmu dotyczyć to może około 300 osób, które obecnie grzeją sejmowe ławy. Zgraja bumelantów, z których większość nie robi nic pożytecznego, uszczupli na odchodne budżet państwa o ponad 10 milionów złotych.

Pisząc o budżecie należy pamiętać, że nie bierze się on znikąd, a środki w nim zgromadzone są krwawicą narodu, pobieraną i redystrybuowaną przez poborców w dużej mierze pomiędzy siebie. Gigantyczne odprawy i nagrody wypłacane armii urzędników są nieodłącznym elementem naszej rzeczywistości, który niezmiennie budzi oburzenie, lecz niestety już nie zdziwienie. Jak pięknie byłoby żyć w kraju, w którym wynagrodzenia odzwierciedlałyby wprost nakład pracy włożony w ich uzyskanie. Niestety w Polsce wygląda to zgoła inaczej, a ludzie ciężko pracujący i w pocie czoła tworzący naszą gospodarkę, ledwo wiążą koniec z końcem. Mają jednak możliwość śledzenia w mediach procesu drenażu ich kieszeni przez pasożytującą na ich pracy kastę polityczno-urzędniczą.

Rozrośnięta ponad miarę administracja, opierająca swój byt na zbiurokratyzowaniu każdej niemalże sfery naszego życia, żywi się tym co wypracują podatnicy. Niczego nie wytwarzając i nie kreując żadnej wartości uczestniczą w procesie kontroli nad sprawami, które kontroli nie wymagają. Nadzór nad przepływem i podziałem publicznych pieniędzy, sprawują osoby spoza nurtu, egzystujące na obrzeżach świata ekonomii i wyławiające z niego ile się tylko da dla siebie. Począwszy od szczytów władzy po jej najniższe szczeble, administracja jest samonapędzającym się molochem wysysającym pieniądze z publicznego obiegu.

Niezależnie od tego, czy mówimy o administracji centralnej czy samorządowej, o posłach czy radnych, o ministrach czy burmistrzach, wszyscy oni są częścią układu wzajemnych koneksji i zależności polityczno-finansowych.

Od końca lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku mamy do czynienia z postępującym rozrostem biurokracji, bazującym na groteskowym procesie komplikacji norm prawnych. Ogół społeczeństwa nie jest w stanie pojąc zawiłości systemu, który de facto zawiłym być nie musi. Jego zawiłość nie wynika z potrzeb społecznych, a jedynie z kombinacji politycznych. Konieczność ukrywania przed obywatelami zasad na jakich bazuje system jest oczywista z punktu widzenia rządzących, dla których społeczeństwo obywatelskie stanowi największe zagrożenie. Każdy przeciętnie inteligentny człowiek, odczuwa niepokój na myśl o konfrontacji z przepisami i stojącymi na ich straży marionetkami, nie będącymi niczym więcej niż automatami do wydawania decyzji sprzecznych z interesem obywatela. Większość urzędników niższego szczebla nie rozumie nawet tego czym się zajmuje.

Automatyzm jest dla nich sposobem na przetrwanie, a każda konieczność analizy i podjęcia decyzji odbiegającej od schematu, skutkuje gehenną przeżywaną przez petenta. Niezależnie od tego z czym przychodzimy do urzędu, musimy się liczyć z tym, że nie wyjdziemy z niego zadowolonymi. O szybkim załatwianiu spraw również można zapomnieć. Od ław sejmowych po biurka referentów w urzędach gmin spotykamy w większości ten sam typ ludzi. Miernych wykonawców woli swych przełożonych.

To właśnie tacy ludzie okupują stołki na Wiejskiej i pobierają z tego tytułu znaczne apanaże. Maszynka do głosowania na usługach prezesów i rządu, głupi tłum nie będący niczym innym niż konglomeratem bezideowości i koniunkturalizmu, teoretycznym odzwierciedleniem woli narodu. O poziomie etycznym tych ludzi niech świadczą afery z ich udziałem, w zadziwiający sposób kręcące się głównie wokół zagadnień związanych z publicznymi pieniędzmi. Korupcja, nadużywanie uprawnień w celu dojenia kasy z Sejmu, znamy to wszystko aż za dobrze.

Pamiętamy sprawę kilometrówek. Czy ludzie są aż tak pazerni, czy to władza i poczucie bezkarności tworzy tak odrażające indywidua? Osoba zarabiająca legalnie pieniądze nieosiągalne dla 90% społeczeństwa, oszukuje, aby zdobyć jeszcze więcej. O czym to świadczy? Czy rozdawanie z publicznej kasy nagród w sytuacji kryzysu jest rzeczą normalną? Olbrzymie odprawy dla ludzi, z punktu widzenia przeciętnego Kowalskiego i tak już bogatych, kłują w oczy.

Marną pociechą jest fakt, że w przyszłym Sejmie zabraknie zapewne miejsca dla osób pokroju Vincenta i Radka, Grodzkiej czy Hoffmana, ponieważ odsianie tych plew nie gwarantuje zmiany na lepsze. Gdy cały system gnije, każde kolejne wybory są tylko zmianą na stołkach i nie powinniśmy mieć większych złudzeń co do proweniencji obsadzających je ludzi. Ustrój oparty na umiłowaniu pieniądza i władzy, w miejsce Ojczyzny i Narodu nie ma racji bytu. Jego trwałość zależy od dopływu pieniędzy do podziału pomiędzy swojaków. Od możliwości nagradzania armii miernych, biernych, ale wiernych, idących wszędzie za szelestem banknotów i blaskiem fleszy.

Jarosław Gryń

Członek władz Ligi Obrony Suwerenności. Współpracownik Czasopisma "Polski szaniec", biuletynu "Patriota".
www.jaroslawgryn.blogspot.com
http://tradycjonalistapl.blogspot.com

na ile punktów oceniasz artykuł? : 

Twoja ocena: brak
4
Ogólna ocena: 4 (głosów: 3)

Tematy: 

Dyskusja

oto Adolph

Odpowiedzialność

Jedynym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie odpowiedzilności urzędników i polityków za swoje decyzje.

oto Czesław

umowa okkresowa

Jest w Polsce zasada, że na umowy na czas określony, żadna odprawa nie przysługuje po zakończeniu pracy zgodnie z umową. Posłowie są zatrudniani na cztery lata, to dlaczego po czterech latach dostają odprawy, jest to wbrew przepisom. Dlaczego milczą w tej sprawie Związki Zawodowe?.

oto JJerzy

Odpoidź jst ...

... boleśnie prosta: bo zagwarantowali to sobie w samodzielnie uchwalonych przepisach :)

oto Ireneusz

A my zaś...

A my nie mamy nad nimi kompletnie żadnej kontroli. I jeszcze wielu z nas sobie takie coś chwali i opowiada, jaki to doskonały system.
Pewnie marzą, że sami się kiedyś na koryto załapią?

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.