Andrzej Duda pierwszym Prezydentem IV RP

Od sobotniego popołudnia media głównego ścieku wyją, kwiczą i poszczekują z oburzenia na Andrzeja Dudą, PiS, "pisiorów" i całą prawicę.

W samo południe na Konwencji Wyborczej kandydat Prawa i Sprawiedliwości na Prezydenta, poseł Andrzej Duda wygłosił ponad półgodzinne, przekonywujące i ostre przemówienie wyborcze. Skuteczny manifest polityczny w imieniu całej polskiej prawicy! Swoją mowę powiedział z głowy, bez kartki, co już wyprowadziło z równowagi legion urzędników kancelarii Bronisława Komorowskiego.
P5024768.JPG
(Typowy "elektorat" Komorowskiego, opłacamy z naszej kieszeni)

Treść przemówienia, jak cała Konwencja, z super udanymi wystąpieniami młodego chłopaka ze Stalowej Woli (też prezydenta), satyryka aktora Rewińskiego :))) czy Zofii Romaszewskiej, jest do wglądu w internecie - wystarczy wpisać sobie Konwencja PiS 7.02.2015 r., dlatego nie będę streszczał tego politycznego wydarzenia.
P5024774.JPG
(Symbol prezydentury B. Komorowskiego i godło III RP)

Natomiast słuchając i oglądając, od lat i na żywo, wystąpienia dziesiątków polityków, pragnę stwierdzić, iż przemówienie Andrzeja Dudy było najlepszym, najbardziej porywającym jakie słyszałem!!! W tej chwili na polskiej scenie politycznej przemawiać umieją w takim stylu i z taka klasą: Andrzej Duda oraz dwaj politycy RN - Krzysztof Bosak i Robert Winnicki (o Ich wystąpieniach kilka razy na PN wspominałem). Cała reszta czyta z kartki, nudzi, albo bije pianę.

Gdyby TVN, Polsat i TVP nadały przemówienie Andrzeja Dudy w całości, to już miałby w kieszeni II turę wyborów! Ale oczywiście Blumsztajn, Żakowski i Kulczycki dopuścili się jawnej manipulacji medialnej żonglując wycinkami wyrwanymi z kontekstu.

Za chwilę (ponieważ serwer PN ruszył) ludzie, którzy żyją z nienawidzenia PiS i wszystkiego co "pisowskie", zaczną wpisywać tu swoje racje. Zapytam ich tylko: jeśli nie Andrzej Duda to realnie KTO?

Remigiusz Włast-Matuszak

Remigiusz Włast-Matuszak

dziennikarz, publicysta, redaktor, poeta.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
0
Jeszcze nie oceniano

Dyskusja

oto Zbrozło

Och. Pan od razu o

Och. Pan od razu o nienawiści. Bez przesady. Wszyscy jesteśmy Polakami a wyborów politycznych dokonujemy w większości kierując się przesłankami racjonalnymi. Ta część elektoratu, która dokonuje wyborów pod wpływem emocji to mierzwa, która zagłosuje tak czy inaczej ale nie zadecyduje o sprawach najważniejszych.
proszę mieć więcej ufności w mądrość ludzi.
W chwili obecnej ludzie będę dokonywać wyborów pomiędzy Komorowskim a enigmą jaką jest do tej pory Duda. Może w trakcie kampanii pokaże kim jest. Jednak decyzja zagłosowania na niego juz w tej chwili jest decyzją emocjonalną a nie racjonalną.
Panu się wydaje, że przyjdzie Duda i nastąpi światłość i powszechna szczęśliwość. Bo niemal to ten kandydat na razie obiecuje. Ja poczekam z wyborem do konkretów.
Czego spodziewać się po Komorowskim i jego zapleczu politycznym mniej wiecej wiem. Czego Po Dudzie - jeszcze nie. Tzn - mogę ocenić zaplecza - ale nie kandydata.
Zobaczymy - mamy jeszcze czas.
Pan sugeruje, że ewentualny mój wybór będzie dokonany pod wpływem nienawiści do PIS. Błąd. Duży błąd w ocenie moich wyborów. Ale ja - czytając ten Pana wpis - widzę, że Pan już dokonał wyboru kierując się "miłością" do PIS (obym się mylił) . A to tak samo prowadzące na manowce uczucie jak nienawiść.
P. Remigiuszu! To tylko polityka. Nie chce Pan się ośmieszyć to niech Pan angażuje mózg a nie serce.

oto indris

Ja pamiętam Dudę...

...jak w Radiu Maryja bronił najgłupszego pomysłu ekipy Kaczyńskich, czyli zawetowania w Unii Europejskiej proklamowania "dnia przeciw karze śmierci". To tylko wystarczy, żeby na niego nie głosować.

oto chłop jag

jeśli nie Andrzej Duda to

jeśli nie Andrzej Duda to realnie KTO?

Nie jest ważne kto - bo owo kto - to tylko dekoracja tzw. demokratury - tołażysze.
Co do wyborów prezydenta - to pupile już wybrali - więc tubylcom pozostało tylko klepnięcie tego co już wybrane.
Wniosek?
Gdyby tak jeszcze p. Duda zatańczył jak zrobił to kiedyś Olo zwany Kwachem u boku Afro-zawodowca od kręcenia zadem - to ech! Tzw. demokratura dostałaby... - no mniejsza o to co by dostała - bo przecież nie wypada zaglądać jej pod... - no właśnie.

oto ulcik140

Ma Pan zupelna racje. Chyba

Ma Pan zupelna racje. Chyba bez wzgledu na to kto sie dorwie do prezydenckiego stanowiska, zmian zadnych nie wprowadzi, siebie na stolek wtaszczy.
Tak naprawde to nie wiem na kogo glosowac, bo po prostu nie poswiecam wiekszej uwagi jakie asy pokerowe wystartuja z rekawa szulera, albo ktory to z wystawionych sepow sie dziobie z drugim, o zer, bo nie mam zdrowia na takie wystepy i zatykam uszy na hiobowe wiesci, ktore serwuja nam krajowe scieki. Stracilam wiare w pierze i nie wierze, ze moze u nas taki polityk na miare Orbana, Zelmana zostac doceniony przez pomroczny elektorat. Jestem pewna, ze albo zwyciezy obecny bul, albo jeszcze gorszy bul. Innej alternatywy nie widze, a na wzrok nie narzekam. Same znane ptaszki prowadza w rankingu, wiec wole zalozyc przeciwbulowe zaslepki i wlepic galy w inny powazny zakatek na tym swiecie, bez nieukow na rzadowym stanowisku albo pajacow lub innych gadow przy sterze.

oto Alej

Pan Włast-Matuszak chyba ma rację

Kandydatura pana dr Dudy jest silniejsza niż nam się wydawało.

Co prawda rzeczywiście został wypchnięty z jakiegoś trzeciego, czwartego szeregu działaczy PiS-owskich ale nie jest to wcale osobnik "trzeciorzędny".

Wygląda przy tym na to, że establiszment trochę zaczyna trząść portkami.
Co przejawia się jego medialną mobilizacją.
Już teraz (co to będzie przed samymi wyborami?).

Chyba wszyscy pamiętają ostrożną, bezbarwną odpowiedź ("jeżeli już (...) to trzeba by się dobrze zastanowić" - podkreślenie moje, Alej) pana Dudy na podchwytliwe pytanie o wysyłanie polskich wojsk na Ukrainę (poprzedzoną przypomnieniem, że jesteśmy członkiem NATO).

Oto jak ją przekręcano:
- Portal Gazeta.pl: Duda chce wysłać polskich żołnierzy na Ukrainę?
- Premier Ewa Kopacz: Ja też słyszałam od kandydata PiS na prezydenta, który powiedział, że powinniśmy wysłać żołnierzy na Ukrainę.
- Dziennik "Fakt": Pomysł kandydata PiS: Duda pcha Polskę do wojny z Rosją?
- Monika Olejnik ("Kropka nad i"): Te słowa, które wypowiedział pan Duda, że Polska powinna zaangażować NATO do organizowania armii w obronie Ukrainy,...
- Janusz Palikot: Duda rozważa wypowiedzenie wojny Rosji.

Podobną wymowę ma ustawienie "pod" pana Komorowskiego terminu wyborów. Któryś z jego "adwokatów" pozwolił sobie na uwagę: jeżeli kandydat jest dobry to wygra niezależnie od terminu wyborów. Aż się prosi by ripostować: widocznie sami uważacie, że wasz kandydat jest kiepski skoro dobieracie sprzyjający mu termin.

Gdybym był doradcą dr Dudy radziłbym mu mocne nagłaśnianie tych medialnych manipulacji interpretując to właśnie jako przejaw swojej siły zmuszającej zwolenników urzędującego prezydenta do takich kłamstewek i sztuczek.
Przy okazji uprzedzając opinię publiczną czego powinna się spodziewać w przyszłości, dwa, przypominając o sobie.

oto Remigiusz Włast-Matuszak

Drogi Panie manipulacje propagandowe

w stylu CCCP i III Rzeszy to przecież powtórki z historii.

Na Tydzień przed 1 września 1939 r - prasa niemiecka na pierwszych stronach przynosiła wiadomości o zgwałceniu kolejnej niemieckiej dziewicy przez polskiego żołdaka. Było opisy i zdjęcia, zeznania świadków. Mając w ręku media można wszystko, a jak nie ma się zasad moralnych i polityczny nóż na gardle, to z faceta, który uratował z pożaru dwoje dzieci można zrobić pedofila-podpalacza!

Oglądałem dzisiaj przez 10 min. "Lożę prasową" i Seweryna Blumsztajna - wystarczy parę razy go posłuchać by zostać jawnym antysemitą!

Remigiusz Włast-Matuszak

oto Krzysztof M

wysłać polskich żołnierzy na

wysłać polskich żołnierzy na Ukrainę czy nie

Oni tam są tak, czy inaczej (co chwila jakaś trumna wraca do kraju - "ofiara wypadku komunikacyjnego" - trumna zaplombowana). Pytanie jest tylko, czy opłaca się Polsce wysyłać ich tam oficjalnie...

oto Alej

Eeee... nie wydaje mi się.

Przecież odpowiedział: nie wysyłać.
Odpowiedział "dyplomatycznie", czyt.: pokrętnie ale trzeba jeszcze pokrętniej to interpretować (co zresztą zrobiono) by zrozumieć inaczej.

oto Zbyszek S

Oglądałem ok 120 sek.

Oglądałem ok 120 sek. Widziałem jak kandydat przemawiał. Do dziś nie mogę się otrząsnąć z poczucia fałszu i niestosowności. Andrzej Duda to miły, dobry i spokojny człowiek. Kupiłbym od niego używany samochód i chętnie poszedł na mecz piłkarski. Ale pozowanie przez niego na twardego polityka... pardon.

Kaczyński, Tusk, Miller - to są twardzi politycy. Andrzej Duda jest ładniejszą wersją Bronisława Komorowskiego, ale z workiem na plecach z napisem PiS, z którego wystaje głowa... wiadomo czyja.

Nie życzę człowiekowi źle, ale wydaje mi się, że polityka, to nie jest jego żywioł. To grzeczny facet i miło się uśmiecha. I dobrze. Ale... kto wie, może ten start go ubogaci.

oto Zbrozło

Przecież rola Dudy nie jest

Przecież rola Dudy nie jest rolą Prezydenta. On ma uchronić Kaczyńskiego przed porażką a jeśli dobrze wypadnie i wyrwie trochę głosów to zysk dla PIS. Potem z Dudy zrobi się zdrajcę - by przypadkiem nie zagroził P. Prezesowi.

oto Alej

Czemu niby "zmieszany"? Toż wyraźnie było "wstrząśnięty".

I co prawda pan Andrzej Duda istotnie wysunięty został po to by partii prezesa Kaczyńskiego zbyt nie zaszkodziła spodziewana porażka w wyborach prezydenckich ale, jak mi się wydaje, zaczyna to wyglądać coraz bardziej poważnie.
Wcale się zbytnio nie zdziwiłbym gdyby pan dr Duda prezydentem RP został.

Choć będzie miał przeciwko sobie zjednoczony establiszment z wszystkimi dużymi, wpływowymi mediami (zwłaszcza elektronicznymi) w pierwszym szeregu ale przecież, w podobnej sytuacji, w 2010 pan Jarosław Kaczyński wybory przegrał minimalnie.

A pan Duda nie ma tego całego garbu, tej okropnej "gęby", które wydawała się trwale Kaczora skazywać na porażkę.
Rzecz jasna będzie mu się je starało przyprawić - już się to robi, przypomnę tylko próbę zrobienia z niego podżegacza wojennego.
Ale może się nie udać.

oto Zbrozło

P. Aleju! Można być

P. Aleju!
Można być wstrząśniętym i zmieszanym. Można być wstrząśniętym ale nie zmieszanym. Ilość kombinacji spora. Chciałem uściślić ten stan mego szanownego przedmówcy.
W żadnym razie nie lekceważę P. Dudy i elektoratu PIS-owskiego. Ma swoja "moc".
Nie rozumiem tylko dlaczego Pan pisze o tym, że "jak mi się wydaje, zaczyna to wyglądać coraz bardziej poważnie.".
Kandydat albo jest poważny albo nie. Co skłoniło Pana do takiej oceny dopiero teraz? Te pieniądze wydane na promocję P. Dudy?
Nie ukrywam - ja wcześniej traktowałem P. Dudę poważnie. Jak każdego kandydata liczącej się partii.
Natomiast co do jego szans i analogii z 2010r. Bardzo przepraszam. Pan Duda będzie miał twarz Prezesa Kaczyńskiego choćby się tego wypierał całą mocą. Bo nikt w to nie uwierzy.
A zarazem P. Duda nie będzie miał katastrofy smoleńskiej jako najmocniejszego argumentu wyborczego - co wówczas tak podbiło wynik P. Kaczyńskiego. No chyba, że ......

oto Alej

Próbowałem żartować, myślałem, że Pan też żartuje

(nawiązując do znanego drinku)
To na temat "wstrząśnięty" czy "zmieszany".

Dalej pisałem już ... na poważnie.
Tak jak zacząłem ostatnio postrzegać kandydaturę pana dr Dudy.
Ostatnio - wcześniej lekceważyłem ją, podobnie jak Pan.

Zgadza się, to co Pan napisał (że Duda będzie miał twarz Prezesa Kaczyńskiego) z pewnością będzie jednym z głównym lejtmotywów kampanii anty-Dudowskiej.
Z pewnością nagłośni się też każdą najmniejszą jego niezręczność albo choćby jej pozór (ot dziś okazało się, że czytanie z kartki jest cacy, a chwalenie się, że się nie czytało kompromituje).

Co do "kwestii Katastrofy Smoleńskiej".
Zgadza się, jakoś "wisiała" ona nad tamtymi wyborami. Chyba jednak działała wtedy dwukierunkowo. Wydaje mi się, że w momencie wyborów rządowa "narracja" (błąd pilotów spowodowany naciskami przełożonych) była przyjmowana za dobrą monetę powszechniej niż obecnie. Przypominam sobie też, że sam Kaczyński tematu "Smoleńsk" w swojej kampanii nie poruszał (co oczywiście jeszcze nie świadczy o niczym).

Przypuszczam, że w zaczynającej się kampanii nikt (może poza Palikotem, który nie ma nic do stracenia) nie będzie poruszał tej kwestii.
Nikt nie wie czym by się to mogło skończyć.
Może "przypomnieniem", że PiS (zatem także ich kandydat) to "banda oszołomów" (co pewno kusi gdy się ma pewność wsparcia "zaprzyjaźnionych" głównych kanałów informacyjnych) ale może jednak rozpowszechnieniem wiedzy o (kompromitujących oficjalną "narrację", zatem kompromitujących także posługujące się nią władze) opiniach naukowców i ekspertów. Już obecnie 40% Polaków w oficjalną wersję nie wierzy - mimo blokady informacyjnej.

oto Apfelbaum

Wymarzone przedstawienie...

...kandydata PiS. Skoro już został Prezydentem RP to po co na niego głosować. Szczególnie że jego jedyną wymienioną w tekście kompetencją jest mówienie bez czytania z kartki.

Gdybym głosował na PO porozsyłałbym gdzie się da ten tekst.

oto AnnaK

Na dzień dzisiejszy

Na dzień dzisiejszy nawet...
...nie wiem jakie nazwiska pojawią się na karcie wyborczej.

Na dzień dzisiejszy dokładnie wiadomo jakie siły polityczne liczą się w wyścigu o fotel prezydencki. I nie zmieni tego ilość i jakość nazwisk na karcie wyborczej.

oto Remigiusz Włast-Matuszak

Utarczki na PN w formie pary idącej w gwizdek

celował w tym śp. Pan Kaczakomuna, wcześniej Pan Azralel, teraz Panowie Zbrozło, Indris i osoby wpadające interwencyjnie np. w obronie wypowiedzi red. Zaremby.

Mając pewność, że samo nazwisko dr. Andrzeja Dudy wywoła wściekłość (red. Jan Bodakowski napisał cały długi tekst gdzie nie wiedząc jak zakończyć oskarżył dr Andrzeja Dudą o "demoralizację narodu") zapytałem: to KTO? No i cisza! Pan Zbrozło nieśmiało że Komorowski (a więc WSI & Co. z wszystkimi tego faktu konsekwencjami), inni, ze jak ocenią programy pozostałych kandydatów to wybiorą? Kogo? Grodzką/Bengowskiego z SB MSW? Palikota? Jarubasa - który dostanie na wsi 400-600 tys. głosów? Korwina - 200 - 300 tys. o ile zarejestruje komitet? Ruch Narodowy - Rafał Ziemkiewicz odmówił im kandydowania, bo wie, ze dostałby też 400 - 500 tys. głosów, a co potem? Satyryk Pietrzak też kandydował - dostał śladowa ilość głosów!

Głosy na małe partie prawicowe to głosy stracone! Czasami nie wiem czy dobrze zapowiadający się Red. Bodakowski zwalcza dr. Andrzeja Dudę z irracjonalnego fanatyzmu czy z innych względów?
Głosując na Korwina, czy na Kowalskiego de facto oddaje się głos na Komorowskiego!

Kończę te nasze kawiarniane dyskusje polityczne rodem z Krosna czy Bochni A.D. 1915 !

Remigiusz Włast-Matuszak

oto Apfelbaum

W wypadku wyborów...

...prezydenckich głosuje się na ludzi a nie na partie i głosy się nie marnują.

Po drugie to nie nazwisko dr A. Dudy wywołało wściekłość pana red. J. Bodakowskiego. Napisał on jedynie komentarz w związku z odpowiedziami pana Doktora w wywiadzie na temat kwestii etycznych ważnych dla pana Redaktora.

oto Remigiusz Włast-Matuszak

Widzę Sz. Panie, piszący pod scenicznym nazwiskiem, iż

posiadł Pan sztukę manipulacji na poziomie TVN 24. Wszyscy wiemy że Red. Bodakowski jest przeciw aborcji, pigułce wczesnoporonnej, związkom partnerskim itd. itp, więc wynikło z Pana tekstu, że dr Andrzej Duda poparł aborcję itd, itp i dlatego Red. Bodakowski ostro zareagował zarzucając Politykowi PiS szerzenie demoralizację Narodu.

W słynnym wywiadzie po konwencji KORWINA Red. Bodakowski twierdzi na poważnie, iz Platforma Obywatelska to to samo co Prawo i Sprawiedliwość. Czy są granice tego szaleństwa?

Anonimowi Hajterzy dzielą się na płatnych wyrobników i fanatyków idealistów - na PN jest dokładnie tak samo.

Remigiusz Włast-Matuszak

oto Skanderbeg

A z jakiego domu jest pani Duda?

Już niegdyś Berling pisał, jak inteligentne Żydówki wychodzą za mąż za potencjalnych polityków i uzyskują na nich wpływ.On pisał o komuchach, ale okazuje się, że to można rozszerzyć. Panna Kornhauser, a tatuś jako żydokomunistycznych literat, popełnił nawet antypolski wierszyk. Trochę niższa ranga niż rodzina p.Komorowskiej, ale eż Duda to niższa ranga.

oto Krzych Adam

Obrady? Jakie obrady? Kosher-gurken? Gdzie, gdzie?

Muszę to sprawdzić, ale to potem. A teraz Panu odpowiadam.

Nie chodziło mi o obrady tylko o to:

Wiersz o zabiciu doktora Kahane, którego tematem jest pogrom kielecki sprzed pół wieku autorstwa tatusia Agaty Kornhauser (małżonki kandydata) niejakiego Juliana Kornhausera:
„A jacy to źli ludzie mieszczanie kielczanie,
żeby pana swego, Seweryna Kahane,
zabiliście, chłopi, kamieniami, sztachetami!
[…]
Bóg Polaków zamknięty w obozie, w baraku
drży, gdy dzielni chłopcy z orzełkami na czapkach
dobijają dziewczynki żydowskie, rurkami, na odlew.”

PS
Sprawdziłem, nie to nie byłem ja. A chętnie bym pochrupał trochę te kosher-gurken. W Montrealu ciężko jest znaleźć kiszone ogórki. W żadnym polskim sklepie ich znaleźć nie można. Znam jeden hinduski z dobrymi ogórasami prosto z beczki (jest też tam dobry i dość tani chleb, taki jak z piekarni Borowskiego, gdzieś ta piekarnia była na Pelcowiźnie, czy w Śliwicach), ale tak tak pozatem jeśli chodzi o kiszone ogórki to tylko kosher-gurken, całkiem takie jak jedna z moich ciotek robiła, tylko że ona bez certyfikatu od rabina je robiła.

oto Remigiusz Włast-Matuszak

Usiłowałem otworzyć link w materiale przez Pana podanym

Google odpowiedziało "coś poszło nie tak". culture.pl.... się nie otwiera. Czy może Pan podać tytuł tomiku, albo tytuł wiersza? Julian Kornhauser debiutował tomem "Nastanie święto i dla leniuchów" w 1972 r. Dostał nagrodę hrabiów Kościelskich - a jej jury komuchom nagród nie przyznaje! Jedyny order (odznaczenie, wyróżnienie) dostał już za III RP i był to jakiś nic nie znaczący "srebrny krzyż zasługi" czy coś zbliżonego. Ani PRL ani III RP Go nie dopieszczały, co trudno powiedzieć o poetach opozycjonistach "tej klasy" co Ernest Bryll, czy Barańczak.

Fragment wiersza, który Pan przytoczył należy czytać między wierszami. Jestem pewien, że został napisany około 1970 - 1975 roku! Była to wówczas wielka odwaga! Stawia Pan Poetę na piedestale, bo okazuje się, iż jako pierwszy w PRL po 1948 roku odważył się wspomnieć o prowokacji NKWD/UB w Kielcach! Seweryna Kahane zastrzelił z przyłożenia kapitan UB, który kierował wykonaniem prowokacji. Natepnie strzelał z okna do tłumu. Został potem awansowany, a jego wnuki pracują w TVP! I są niezwykle wpływowe!
Za zamieszczenie przypisu w książce, w którym opisałem mechanizm prowokacji NKWD i MBP w Kielcach byłem w 1991!!! przesłuchiwany przez prokuratora(!) M. z Głównej Komisji Badania Zbrodni Przeciw Narodowi Polskiemu w gmachu Prokuratur Generalnej w Warszawie na Krakowskim. Chudy facet o przepitej mordzie wrzeszczał na mnie tak, że ze strachu o mało się nie psikałem w spodnie. Żądał bym wskazał osoby, które mnie o faktach poinformowały!

Czy wyszuka Pan jakieś wiersza prof. Kornhauzera o Katyniu sprzed 1989 r.? Coś innego z wierszy historycznych!

Ja usiłowałem zadebiutować w 1976 w "Radarze" - wierszem "Berliner Fest" - o mojej chęci zabicia Angeli Davis (naiwność dziecięca) red. Lewandowska z "Radaru" wysłała moje wiersze prosto na Mysią bojąc się prowokacji. Zadebiutować udało mi się dopiero w 1984 w miesięczniku "Odra". Tak, że chylę czoła przed "mądrością etapu" Poety.

Remigiusz Włast-Matuszak

oto Krzych Adam

Ja tam, Łaskawy Panie, prosty inżynier jestem.

To i czytanie między wierszami mi za bardzo nie wychodzi. Raz już z zachęty p. Piętaka próbowałem w ten sposób czytać "Campo di Fiori" Miłosza i nijak nie chciało mi wyjść nic innego niż to że sukinsyn szkalował nas. Może to tylko taka intelektualna przypadłość, czy ja wiem. Jak kiedyś byłem w Rzymie, to nawet poszedłem na ten plac, stanąłem przed pomnikiem Giordana Bruna i mocno się skupiłem, ale też to nic nie pomogło. Może powinienem był przyjść w dzień targowy, z kwiatami i owocami na straganach na całym placu, to wtedy by pomogło?

Jakem zaraz po tym jak Jaruzel złagodził "twarde ale sprawiedliwe" rygory stanu wojennego odwiedził w Paryżu znanego opozycjonistę, którego nie wpuszczono nieco wcześniej z powrotem do kraju (a byliśmy natenczas, jak to mówią Anglosasi, "on a first name basis", choć dziś bym mu ręki nie podał), to on w ferworze rozmowy, w której nie we wszystkim się zgadzaliśmy powiedział, "my intelektualiści" - mając na myśli siebie i swoje środowisko, a nie takich "użytecznych idiotów" jak ja sam.

To może i racja, że nie na moją techniczną głowę takie finezje jak orzełki i skojarzone z tym dobijane rurkami dziewczynki żydowskie. Albo źli ludzie mieszczanie kielczanie, chłopi zabijający kamieniami, sztachetami pana swego, Seweryna Kahane.

oto Remigiusz Włast-Matuszak

Capo di Fiori i Miłosz to zupełnie inna bajka

oczywiście, że wydźwięk wiersza jest antypolski!

Na plac trzeba przyjść po deszczu, wówczas widać wielką kałużę w miejscu gdzie był stos. (a przynajmniej tak mówi przewodnik)

Co do Kielc - prowokacja NKWD/MBP była bardzo krwawa i skuteczna, przykryto nią sfałszowanie wyborów, i sprawę Katynia na Procesie Norymberskim. Padło na Kielce, mogło na Łódź, usiłowano zrobić cos podobnego w Krakowie, ale Kardynał Sapieha zadziałał zdecydowanie, rozsyłając duchownych by uspokajali podburzany przez UB i MO element kryminalny.

Zasyłam ukłony

RWM

oto Alej

Nieproszony włączę się w tę wymianę opinii z przypomnieniem,

że choćby i nawet ojciec miał jakoweś grzeszki (nie twierdzę, że miał, z tego co do mnie dociera wygląda na to iż jest to postać nieomal "pomnikowa") to nie byłby to grzech pierworodny, który się dziedziczy.

Nijak nie przechodzą one z ojca na córkę, cóż dopiero mówić o zięciu.

oto Krzych Adam

I w tym właśnie jest problem.

Z miękkim sercem, powodującym że potem trzeba mieć twardą dupę.

Jak to widzimy na przykład na filmie Ojciec Chrzestny to się mści, jeśli nie natychmiast to po latach. Don Francesco Ciccio zaniedbał "unieszkodliwienia" najmłodszego z rodu Andolinich potem kiedy tego dokonał w odniesienu do jego ojca Antonio i starszego brata Paolo i ten wrócił po ponad 20 latach jako Vito Andolini Corleone by odpłacić mu za krzywdę rodziców i brata.

Na naszym terenie znani nam Uomini d'Onore, znani zresztą lepiej jako "człowieki honoru" nie postępowali przez 40 lat inaczej. A my sami nie. Bośmy tacy dobrzy, honorowi i przestrzegający zasad cywilizacji łacińskiej. No i mamy to co mamy. Rządzą nami i gadają do nas z telewizora członkowie resortowych rodzin, fejginięta i humerzęta.

oto Jerzy Gieysztor

Czym powinna się różnić IV RP, od III ?

Dla kontestujących nabrzmiałą patologiami rzeczywistość resztek naszego państwa, zasadniczym do rozwiązania jest problem, na czym ma polegać zmiana, która odróżni IV RP od III. Czy na usuwaniu rozkładających to państwo skutków choroby, czy w pierwszej kolejności na usunięciu systemowej przyczyny.
Zaraz po pierwszej informacji o kandydaturze Andrzeja Dudy, w nadziei, że wybierze on usuwanie przyczyny, napisaliśmy z żoną list, z pytaniem o stanowisko w sprawie zmiany ordynacji w wyborach do Sejmu ( o przekazaniu listu do rąk europosła Andrzeja Dudy, poinformowało nas jego poselskie biuro). Czekając na odpowiedź, której ciągle brak, chcąc się dowiedzieć, za którym sposobem naprawy on się opowiada, w końcu stycznia br. poszedłem na spotkanie z potencjalnym faworytem w prezydenckich wyborach, organizowane w Żyrardowie przez PIS. Po wysłuchaniu litanii pobożnych życzeń wygłoszonych przez niego ładną polszczyzną ( jak by żywcem wyjętych z portalu wpolityce), zadałem pytanie: „Czy, po objęciu urzędu Prezydenta, będzie Pan dążył do wybierania posłów do Sejmu na zasadzie równej dla wszystkich swobody kandydowania w czterystu sześćdziesięciu jednomandatowych okręgach wyborczych? - W odpowiedzi usłyszałem (cytuję z pamięci) „ … , mam zastrzeżenia, bo chociaż wybory prezydenta też są jednomandatowe, to ponieważ nasze społeczeństwo jest biedne, obawiam się, że wybierano by bogatych.” - Trzymając jeszcze mikrofon odpowiedziałem: „My mieszkańcy tutejszego Żyrardowa, Grodziska Mazowieckiego i innych gmin nie będących powiatami, wybierając radnych naszych gmin, jakoś nie wybraliśmy tych bogatych, a wybieraliśmy ich po raz pierwszy właśnie w JOW-ach, w przeciwieństwie do Was mieszkańców wielkich miast takich, jak pański Kraków, gdzie upokorzeni inną niż nasza, ordynacją partyjną, mogliście tylko głosować na partyjne listy wyborcze i dlatego nic o tym nie wiecie.” - Kandydata zamurowało, a prowadzący spotkanie próbował nie dawać za wygraną: „No ale wybory do Senatu też były jednomandatowe i co to dało?”. - Odpowiedziałem, że wobec 460 JOW sejmowych, a tylko 100 JOW senackich, okręgi senackie są 4,6 razy większe od sejmowych, co w przypadku JOW senackich, redukuje bezpośrednią komunikację wyborców z kandydatami, a ponadto warunki kandydowania do Senatu bezpartyjnych i partyjnych były zasadniczo różne, w zakresie czasu trwania kampanii i limitu jej finansowania” (czas trwania kampanii ograniczony kalendarzem wyborczym, dla bezpartyjnych był ok. 2 razy krótszy, niż dla partyjnych, a limit wydatków na kampanię 5 razy niższy).
W tym momencie nie obroniłem posiadania mikrofonu.
A gdy kandydat w dalszym ciągu milczał, jego sekundant, demaskując mnie jako dywersanta, psującego atmosferę afirmacji kandydata, wykrzyczał:
„To znaczy, że pan jest rzecznikiem jednomandatowych okręgów wyborczych ! ”.
Na duchu podniosła mnie reakcja otaczających mnie uczestników spotkania, bo to najcięższe oskarżenie, drzemiące w sercach aparatu wodzowskiej partii, wywołało ich sympatię do mnie.
Tak więc kandydatowi Andrzejowi Dudzie pomogłem pomyślnie przejść test, na kolejnego, „podżyrandolowego” strażnika partyjnego przywileju układania list wyborczych. Przywileju, który w III RP jest kotwicą trwania kierowniczej roli partii, redukującej partnerstwo władzy ze społeczeństwem. Zademonstrowana przez Andrzeja Dudę pogarda wobec nierozumnych wyborców, którzy „będą wybierać bogatych” jest prognostykiem na właściwe pełnienie przez niego roli "transmisji partii do mas". Ale nie w drugą stronę. Co potwierdza także brak reakcji na nasz list, stawiając go w jednym szeregu z dotychczasowym lokatorem prezydenckiego pałacu. Skąd Ruch Obywatelski na rzecz JOW nie doczekał się odpowiedzi, ani na skierowaną tam petycję, ani na skargę na brak tej odpowiedzi.
Ewentualna wygrana Andrzeja Dudy, to kolejny wariant zmiany typu: „Raz było tak, bociana w d… kopnął szpak, a potem nastąpiła zmiana, szpak w d… kopnął bociana.” Rezultat tego testu potwierdza zatem dotychczasowe logiczne przypuszczenia, że w sprawie zmiany ordynacji wyborczej, warunkującej przejście od III, do IV RP, na Andrzeja Dudę liczyć nie można. A kto chce zmiany systemowej, a nie pozorowanej ideologią powinien poprzeć Pawła Kukiza. Jego poglądy można prześledzić, otwierając niżej podane linki. A wyborcze szanse można oceniać, śledząc na FB ilości „polubień” i przekazań, ilość i treść komentarzy pod jego tekstami oraz rosnącą ilość zbieraczy podpisów (już ok. 5000), która pokazuje, jak obficie wschodzi ziarno siane przez śp. Jerzego Przystawę, nieodżałowanego promotora JOW.

http://www.zelaznalogika.net/wywiad-zelaznej-logik...

http://wpolityce.pl/polityka/234393-kukiz-czyta-wi...

https://l.facebook.com/l/wAQG0R_K7/blogpublika.com...

oto Alej

Zaraz, zaraz... jakiej znowu wojny?

Przypominam, że przyparty do muru pan Andrzej Duda, na pytanie czy wysyłać wojsko na Ukrainę powiedział był: "jeżeli już (...) to trzeba by się dobrze zastanowić."
I w tym temacie nic więcej.

To jest nawoływanie do wojny...?!
Pani coś brała?

oto Alej

Toż mówimy o wsparciu, nie o wspólnym pójściu na ryby

O wysuniętej przez podstarzałego, zbliżonego do obozu władzy, wykorzystywanego przez media do promowania obozu władzy polityka propozycji by udzielić wsparcia wojskowego Ukrainie w jej wojnie z Rosją.

Symptomatyczne jest to, że zdaniem prorządowych mediów (i powtarzającej to za nimi szanownej Pani - przecież nie przed nimi) do wojny nie namawiał tenże (nie słyszałem, nie czytałem by ktoś tak sprawę przedstawiał), a robił to Duda.

oto AnnaP

mnie ping pong PiS PO nie obchodzi

obie partie są za udzieleniem wsparcia, PiS wojskowego, PO chce dostarczać uzbrojenie
działania te to uczestnictwo we wojnie i narażanie się Rosji oraz wspieranie banderowskiej władzy Ukrainy
podsumowując obie partie to łajdacy igrający życiem Polaków
Duda, Kopacz, Komorowski, Kaczyński to ta sama banda

EOT

oto Alej

Dokładnie tak samo merytorycznie jak Pani.

I dokładnie na ten sam temat co Pani.
O Pani stosunku do przedmiotu dyskusji.
Proszę sprawdzić.

Ale, ale ...
Być może coś przegapiłem, przesadnie pilnie nie śledzę wypowiedzi polskich polityków - po cholerę mi to, toż wiem, że nie mówią tego co myślą a to co, ich zdaniem, przysporzy im wyborców.
Stąd nie wiem na podstawie jakiej wypowiedzi przypisuje Pani PiS-owi (samobójcze, jeżeli to prawda to także ja wycofuję swoje umiarkowane poparcie) opowiadanie się "za udzieleniem wsparcia (...) wojskowego".
Podejrzewam, że takiej nie ma - toż inaczej nie chwytano by się tak wątłej przesłanki jak nagłaśniana również przez Panią wypowiedź, którą trzeba było dopiero przestawić z nóg na głowę by się nadawała.

oto Alej

Niestety mnie też

Skądinąd na posadę za bardzo liczyć nie mogę: lobbować za czymś nieszczerze bym nie potrafił a zdziwiłbym się gdyby kto chciał mi płacić za to co robię "con amore". Bo i po co niepotrzebnie wydawać pieniądze?

BTW, skoro już jesteśmy przy temacie to podejrzewam, że mamy tu teraz więcej dyskutantów zawodowych niż takich jak my amatorów.
Eh, te stare dobre czasy sprzed kilku lat. Łza się w oku kręci...
(A myśmy marudzili.)

oto indris

To było stwierdzenie...

...że wysłanie polskich wojsk na Ukrainę jest czym nad czym w ogóle można się zastanawiać.
Gdyby pytano, czy Polska powinna wysłać wojska na pomoc Republice Donieckiej, odpowiedź na pewno by była inna...

oto Alej

Oczywiście że inna

Po pierwsze, byłaby to propozycja sprzecza ze zdrowym rozsądkiem - trzeba by się najpierw w głowę solidnie popukać by Polakom proponować pomaganie Rosji w jej agresywnej polityce imperialnej. Dla Polski co najmniej potencjalnie niebezpiecznej.
Według Andrieja Iłłarionowa (ekonomista, w latach 2000-2005 doradca Putina) nie tylko potencjalnie ale i realnie.

Po drugie, kto niby od nas takiej pomocy miałby chcieć? i po jaką cholerę mu taka pomoc miałaby być potrzebna?
Militarnie separatyści (czytaj: Rosja) sobie tam radzą doskonale.

Zgadza się, rzecz ma także drugą stronę.
Samo takie rozważanie (wojskowego poparcia dla separatystów) nie byłoby niczym innym a politycznym popieraniem Rosji. Która oczywiście nie miałaby nic przeciwko temu by poparli ją (w jej działaniach na Ukrainie) nie tylko blogerzy i dyskutanci z PN ale także ktoś poważniejszy, zatem polskie władze. Przecież choćby jeden polski żołnierz wysłany oficjalnie na pomoc separatystom takim mocnym wsparciem by był.
Wtedy wróćmy jednak do mojego "po pierwsze".

Po trzecie, takie polityczne (patrz: moje "po drugie") wsparcie Rosji byłoby wyłamaniem się z europejskiej solidarności. Na którą co prawda i teraz przesadnie liczyć nie możemy ale gdy się będziemy sami z niej wyłamywać to liczyć będziemy mogli jeszcze mniej.

Aha, Ukrainie też polskie wojsko nie jest potrzebne - potrzebna jest broń. Podobno nasza nadaje się lepiej niż amerykańska bo nasza też jest z posowieckiego demobilu, jak u nich.

Co do pana dr Dudy, to z panią AnnaP nie ma co o tym rozmawiać ale akurat Panu się dziwię, że patrzy Pan a nie widzi.
Toż była to ostrożna (w intencjach, ale i w rzeczywistości) wypowiedź kandydata na prezydenta, który mówi, a przynajmniej stara się mówić tak by nie opowiadać się ... za niczym. By nie zrażać żadnego potencjalnego wyborcy.
Wszyscy poważni, liczący na szersze poparcie kandydaci to robią i będą robić.

A tę na temat wysyłania wojsk (w rzeczywistości zupełnie "beztreściową") łatwiej zinterpretować odwrotnie niż to robi prorządowa czarna propaganda (a za nią, jak widzimy, niektórzy użytkownicy PN - jak za panią matką): toż komentując propozycję "by wysłać" odpowiedział "jeżeli już" i "trzeba by się dobrze zastanowić" - czy można się bardziej zdystansować nie robiąc tego wprost?

Skądinąd, jak znam życie i polską, pożal się Boże politykę, co by nie powiedział i tak mu to przekręcą i zinterpretują odwrotnie do intencji, toż niewątpliwie pracują nad tym całe sztaby w rozlicznych miejscach establiszmentu (rządowi i prezydenccy propagandziści, dziennikarze głównych stacji telewizyjnych, dziennikarze niektórych dzienników i tygodników).

oto Alej

Paradne! Powiedz to Pan w TVN (a także pani Annie)

Psy się na Dudzie wiesza akurat za to za czym się opowiada ostro i zdecydowanie. Bo przecież jest takich spraw mnóstwo, spraw naprawdę ważniejszych niż komentowanie nieodpowiedzialnej wypowiedzi zestarzałego byłego rewolucjonisty.
A, jak tu widzimy (i o czym ja), psy się wiesza także za rzekome opowiadanie za czymś, za czym się nie opowiada.

Skoro zatem Pan jest przeciw Dudzie z powodu jego rzekomego "nie opowiadania się za niczym" to chyba (?) po ponownym przyjrzeniu się kandydatowi powinien Pan ... zmienić zdanie na przeciwne.
Jeżeli Pan z tym powodem niechęci nie rżnie głupa.

A, tak z ciekawości, to wszystko co Pana w moim wpisie zainteresowało?
Czy też z wszystkimi innymi moimi tezami Pan się zgadza?
(Co by mnie zdziwiło ale i, moim zdaniem, dobrze by o Panu świadczyło.)

oto Remigiusz Włast-Matuszak

Piętnaście postów wyżej sprawa wierszyka jest wałkowana

W. Sz. Panie Ferdek - proszę przeczytać dokładnie. Czy może Pan podać tytuł tomu wierszy i datę wydania. Bo nikt jakoś nie jest wstanie tego ustalić.

RWM

ps. a co tam z teściem i teściową Komorowskiego? Nawet "Do Rzeczy" w ocenzurowanej, wysoce kulturalnej formie pisze, iż teściów wyrzucono z MSW w 1968 r. w ramach czystki antysemickiej. Musieli być bardzo zasłużeni dla ZSRS bo nnych spławiono już 1964 - 1966!

oto Palimpsest

To samo ogłosił dzisiaj Gawkowski...

Andrzej Duda pierwszym Prezydentem IV RP!

No może oprócz czwórki. Tyle, że w miejsce Dudy wraził Ogórek. Telewizorne bicie piany telewizornią, ale po co zakłócać tymi dyrdymałami zacne zacisze PN? Ogórki, Korwiny, Dudy gracze o stołek prezydenta i inne Jarubasy Komorowski ma tam , gdzie Pan Komorowskiego. Ale gwiazda jest jedna. Co nie znaczy, że księżyc nie świeci jaśniej. Niestety w polskim cyrku plastikowych postaci i sztucznych gestów szukać go ze świeczką.

oto Alej

Hmmm...

Po pierwsze, co by nie mówić, wybory Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej to nie są żadne "dyrdymały".

Po drugie, gdy kto ostatnio ogląda TV nie może mieć wątpliwości iż sztab wyborczy jednego z kandydatów na prezydenta, pana Bronisława Komorowskiego jest zdecydowanie innego niż Pan zdania.
Nie powiem by wpadł w popłoch (co tu i nie tylko tu twierdzą niektórzy) ale niewątpliwie zaczął się poważnie STARAĆ.
Pewno chodzi nie tyle o obawy przed przegraną ile o utratę nadziei na wygranie już w I turze, ale niepokój wyraźnie widać.

Niestety do tego komitetu faktycznie należą wszystkie duże media elektroniczne stąd owo "starać się" ma bardzo poważny wpływ na informowanie Polaków o tym co się dzieje i u nich i na świecie. Myślę, że każdy to widzi (chyba że woli nie widzieć).
Ostatnio na przykład widzowie polskiej telewizji (TVN, TVP) NIE DOWIEDZIELI SIĘ dlaczego i po co przyjechał do Polski premier Węgier Viktor Orbán - w żadnym programie informacyjnym im tego nie powiedziano (chyba że coś przegapiłem ale to by znaczyło że powiedziano "półgębkiem").
"Dowiedzieli się" natomiast, że partia popierająca najpoważniejszego konkurenta urzędującego prezydenta jednocześnie popiera Orbána (toż chciała "Budapesztu w Warszawie"!) i go nie popiera (jej prezes odrzucił propozycję spotkania z Orbánem) - zatem ani chybi cierpi na schizofrenią.

oto AnnaP

Czy Pan wie co to jest za choroba schizofrenia?

Bo ja wiem, wiem tak dobrze, że obracanie się w polskich realiach politycznych może ją spowodować. PiS popierał Orbana, ale Orban okazał się prorosyjski, podczas gdy PiS prorosyjskie nie jest. Wszystko na temat schizofrenii PiS-u. Dochodzę do wniosku, że o ile POPiS to NWO, jednak PO to gorsza strona medalu i wracam do swoich starych sympatii, czyli do PiS-u. A dlaczego, a dlatego że przeczytałam o planach Niemiec i Rosji wobec IV rozbioru Polski.
http://slav.neon24.pl/post/119358,zdradzieckie-uklady

oto Alej

O kurde!

Naprawdę NIE WIE Pani dlaczego Kaczyński popierał (i mam nadzieję nadal popiera) to co Viktor Orbán zrobił w Budapeszcie?
Za co dostał tytuł od "Gazety Polskiej" tytuł "Człowieka Roku 2013" a tydzień temu "Złoty Parasol" od naszej Krajowej Izby Gospodarczej (właśnie po jego odbiór przyjechał do Warszawy).

(Jeżeli Pani NAPRAWDĘ nie wie to dobrze by to świadczyło o skuteczności działań "komitetu na rzecz robienia Polakom wody z mózgów")

oto Palimpsest

Sam dawno gdybałem o takim scenariuszu...

Siły NATO made in Germany wkraczają do Posen, Breslau, Danzig i Oppeln. W geście "bratniej" pomocy. Jako odpowiedź na zajęcie terenów na wschód od Wisły przez Rosjan zmuszonych do tej "ostateczności" wrogimi aktami ze strony Polski chroniąc zarazem uciskane przez wrażych Polaków mniejszości.

Następnie obie strony w trosce o "szeroko pojęte dobro narodu polskiego", "wartości europejskie" i "fundamenty cywilizacji łacińskiej" nie wycofują się i stojąc na straży "pokoju i prawdy" zasiadają do dłuuuugich rokowań...

Jak uczy historia najnowsza będzie to "o nas bez nas". Może nawet z udziałem Ukrainy? Żeby ich co nieco udobruchać? Poroszenkę w rocznicę Majdanu już wygwizdali, więc kolejny zwrot niewykluczony, a przecie Przemyśl to ponoć rdzenne ziemie UA.... Włos się jeży.

oto Palimpsest

Ot i główni rozkładacze stojący twardo na kończynach:

USA i Rosja (jeden ponoć na glinianych). Reszta europejskich graczy czeka na okazję, by coś w zaistniałej wytargać dla siebie. Polska czeka w trzecim rzędzie. Jak się nie uda wyrwać nic "elita" zagra larum. Lub Bogurodzicę. Niestety bronić tego co zostanie pójdzie nie "elita" a chłopaki. Od lewa do prawa.

oto Alej

Złośliwi twierdzą najróżniejsze rzeczy, na różne tematy

Nie warto sobie tym jednak za bardzo głowy zawracać.

Co do propozycji spotkania Kaczyńskiego z Orbánem to dziś red. Stankiewicz (z pewnością lepiej od nas poinformowany) ujawnił, że rzecz była sondowana przez Węgrów już od dawna.
Pewno nie robiono tego ponownie tuż przed przyjazdem Orbána do Warszawy, bo po co skoro propozycja została odrzucona już wcześniej.

Ale my przecież o czymś zupełnie innym.
O tym że stanowisko Kaczyńskiego jest spójne a nie schizofreniczne - jest za tym co Orbán zrobił dobrego a odrzuca jego ostatnie proputinowskie działania.
Powinniśmy to tu na PN oceniać różnie (są tu tacy którym akurat podoba się wszystko co służy Rosji i Putinowi) ale powinniśmy rzecz jasno widzieć.
Toż to PN a nie TVN.

oto AnnaP

z kondominium niemiecko rosyjskiego

to TVN jest za Niemcami, o Rosji jeśli już to źle. Zgodnie z umową o rozbiorze Polski,Rosja będzie cichym właścicielem jej złóż.To co na powierzchni ziemi to niemieckie.Polskie złoża złota są więc agentury rosyjskiej, należą do jakiś członków SLD.Węgiel się zalewa, a reszta czeka na właściciela.

oto Palimpsest

Dyrdymałami jest pianie peanów na cześć "pierwszego prezydenta

IV RP". Ot fikcja. Tak samo prezydentem może zostać Ogórek czy Grodzka. Same wybory nie powinny być farsą, ale patrząc na pstrokaciznę indywiduów prących na stołek głowy państwa impreza staje się żenująca. Kandydat Duda jako zamienna proteza Kaczyńskiego wpisuje się w tą szopkę. Takie urok kampanii made in Poland.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.