Tragiczne zwycięstwo. W rocznicę zakończenia drugiej wojny światowej

Jednym z niewielu pozytywnych efektów kryzysu na Ukrainie 2013/2014 r. jest oczyszczenie przestrzeni publicznej w kilku krajach środkowej i wschodniej Europy z reliktów okresu sowieckiego. Najbardziej spektakularny był oczywiście pogrom pomników Lenina na Ukrainie. Dużo mniej efektowna była rewizja historyczna w Polsce, gdyż obchodzony do tej pory 9 maja Dzień Zwycięstwa i Wolności przesunięto po prostu na 8 maja nazywając go Narodowym Dniem Zwycięstwa. Co ciekawe, w towarzyszącej temu debacie sejmowej wyjątkowo rozsądnie brzmiały głosy związanych z PiS posłów Tadeusza Dziuby i Zbigniewa Girzyńskiego, którzy argumentowali że zakończenie drugiej wojny światowej nie oznaczało dla Polski ani zwycięstwa, ani nie stwarzało warunków dla dbania o dobro narodu.

Katastrofa materialna

Odejście od dotychczasowego święta, któremu towarzyszy też rezygnacja z udziału w moskiewskich obchodach zakończenia II wojny światowej nie jest, niestety, w przypadku Polski, decyzją wynikającą z autonomicznej i podmiotowej refleksji nad historią naszego kraju, tylko kopiowaniem amerykańskiej i zachodniej narracji historycznej. Gdyby bowiem wychodzić w refleksji nad zakończeniem drugiej wojny światowej z pozycji polskich i europejskich, nie można by uznać rocznicy tego wydarzenia za rocznicę zwycięstwa narodowego.

Obszar powojennej Polski skurczył się w wyniku powojennych przemian z 388,6 tys kilometrów kwadratowych do 311,7 tys. kilometrów kwadratowych. Poza naszą wschodnią granicą pozostały Wilno i Lwów mające do tej pory polski charakter narodowy, podobnie jak pozostałe ziemie anektowane przez ZSRS kosztem przedwojennej Polski. Efekty trwającej od czasów panowania Kazimierza Wielkiego polskiej kolonizacji ziem ruskich zostały przekreślone. O ile geopolityczne znaczenie transformacji terytorialnej państwa polskiego po roku 1944 było raczej pozytywne, bowiem zmniejszało współczynnik rozwinięcia granic i tym samym konsolidowało terytorium państwowe, o tyle z drugiej strony zmiana ta była brutalną operacją przeprowadzoną na żywym ciele narodu i pozbawiła Polaków części ich historycznej ojczyzny, tożsamość ziem zabranych zubożyła natomiast o polski element narodowy będący tam nośnikiem kultury wysokiej.

Podobnie ambiwalentne były dla Polski demograficzne skutki wojny, gdyż straciliśmy w jej wyniku około sześciu milionów obywateli zamieszkałych na terenach okupowanych przez Niemcy i około półtora miliona na terenach okupowanych przez ZSRS. Dodać do tego należy zwiększoną liczbę inwalidów, wzrost współczynnika zachorowalności na rozmaite choroby skracające życie i spadek współczynnika dzietności. Powojenna zmiana struktury demograficznej to nie tylko ujednolicenie etniczne ale również zaburzenie stosunku mieszkańców miast do mieszkańców wsi w rezultacie większych strat zadanych przez okupantów miastom.

Jakkolwiek zatem konsolidację narodowościową i terytorialną państwa polskiego należy ocenić pozytywnie, nie sposób uznać jej za efekt działań mających na względzie dobro Polski i których autorami byłyby polskie ośrodki władzy. Terytorialny i demograficzny kształt nowej Polski określiły swoimi decyzjami i działaniami państwa okupacyjne a następnie mocarstwa koalicji antyniemieckiej. Były to działania przeprowadzane wbrew polskim ośrodkom władzy i przy lekceważeniu dobra społeczeństwa polskiego. Powojenna Polska była efektem kompromisu mocarstw antyfaszystowskich na konferencjach w Jałcie i Poczdamie, w którego wypracowaniu polskie ośrodki władzy nie miały żadnej roli, społeczeństwo polskie padło zaś ich ofiarą.

Egzogeniczna modernizacja

W powojennej Polsce zainstalowano u władzy komunistów, którzy przeprowadzili w naszym kraju odgórną rewolucję socjalistyczną. Jak każda modernizacja, miała ona podwójny charakter. Z jednej strony, dokonano w jej ramach skoku cywilizacyjnego i materialnie odbudowano kraj. Z drugiej, dokonano tego kosztem polskiej tożsamości narodowej, zniszczenia tradycyjnej kultury, historycznych elit, dewastacji lub zaniedbania znacznej części dorobku minionych epok.

Historyczne rody ziemiańskie i mieszczańskie były represjonowane i przerwano ich ciągłość historyczną. Dworki, pałace i starówki miast popadały często w ruinę lub były przekształcane w sposób zaburzający ich dotychczasowy charakter i kierunek rozwoju. Rabunkowa eksploatacja środowiska naturalnego doprowadziła do zniszczenia wielu krajobrazów. Życie codzienne próbowano desakralizować i modernizować w duchu ateistycznej ideologii. Modernizacja przez urbanizację doprowadziła do wykorzenienia i powstania społeczeństwa masowego. Naturalnie ewoluującą ludową kulturę w różnych jej regionalnych i społecznych wariantach zastąpiła zuniformizowana kultura masowa której tandetnym symbolem stała się niesławna „Cepelia”.

Marksistowska modernizacja zaprowadzona w Polsce w wyniku drugiej wojny światowej była zatem modernizacją egzogeniczną i ekstensywną. Odbywała się dużym kosztem materialnym i kulturowym i wedle obcej matrycy. Andrzej Leder zauważa, że eliminacja ludności żydowskiej przez niemieckiego okupanta i eliminacja tradycyjnej struktury społecznej przez sowieckich i polskich komunistów stały się punktem wyjścia wykształcenia się w Polsce w latach 1990' kompradorskiej i zapatrzonej w Zachód klasy średniej (1). Jadwiga Staniszkis zwraca uwagę na pastiszowy i egzogenny charakter polskiej modernizacji, czego początków należy doszukiwać się w działaniach komunistów i zafascynowanych komunizmem polskich i żydowskich inteligentów (2).

Zakończenia drugiej wojny światowej nie da się uznać w odniesieniu do Polski za zwycięstwo, gdyż w jej konsekwencji Polska została odbudowana przez obcych i jako projekt odzwierciedlający niepolską tradycję, niepolskie koncepcje strategiczne i niepolski typ modernizacji. Polacy nie byli zwycięzcami drugiej wojny światowej, lecz surowcem z którego zwycięzcy lepili antyeuropejski ład jałtański. Udział Polski i Polaków w powstaniu świata jałtańskiego (zimnowojennego) nie był podmiotowy, lecz przedmiotowy. 8. czy też 9. maja powody do świętowania mają Amerykanie, Brytyjczycy i Rosjanie ale nie Polacy. Nasz kraj, wraz ze swoimi mieszkańcami, stał się po wojnie wianem odstąpionym Stalinowi przez Anglosasów.

Militarny sukces oręża polskiego

Mając to wszystko na uwadze, należałoby – stosownie do propozycji posła Girzyńskiego – dotychczasowy Dzień Zwycięstwa obchodzić jako Dzień Zwycięstwa nad Niemcami. Udział Wojska Polskiego odtworzonego w ZSRS w rozbiciu wojsk niemieckich na Białorusi, w wyzwoleniu Warszawy czy w zdobyciu niemieckich pozycji na Pomorzu jest godnym upamiętnienia zwycięstwem oręża polskiego. Polska flaga powiewająca nad ruinami Berlina wciąż powinna być dla nas powodem do dumy. Współczesna polska pedagogika historyczna powinna utrwalać wśród Polaków i wśród innych narodów przekonanie, że państwo nasze zdolne jest do projekcji siły na wszystkich kierunkach strategicznych i przeciwko każdemu przeciwnikowi.

Zakończenie drugiej wojny światowej jest zatem polskim zwycięstwem nad Niemcami i tam gdzie Wojsko Polskie lub polskie jednostki partyzanckie wniosły swój udział w usunięcie niemieckiego okupanta, tam powinno się obchodzić rocznicę tego wydarzenia. Nieformalne grupy rekonstrukcyjne mogłyby organizować też rajdy motocyklowe śladem polskich oddziałów kończące się aż w Berlinie. Władze miejskie Warszawy powinny organizować historyczne widowisko odtwarzające sceny forsowania Wisły przez jednostki Wojska Polskiego w styczniu 1945 r. Przedstawiciele władzy powinni składać tego dnia wizyty na cmentarzach i mauzoleach żołnierzy poległych na froncie walki z Niemcami.

Wszystkie te jednak imprezy nie powinny mieć rangi „uniwersalnie” pojmowanego dnia zwycięstwa narodowego, ponieważ upamiętniane przez nie wydarzenia takim zwycięstwem nie były. Obchody powinny służyć wyeksponowaniu siły i zwycięskich bojów oręża polskiego na odcinku niemieckim. Analogicznie do sposobu w jaki obchodzić powinniśmy rocznicę bitwy warszawskiej symbolizującej zwycięstwa polskie na kierunku wschodnim, czy rocznicę odstąpienia Szwedów od oblężenia Jasnej Góry co symbolizowałoby z kolei zwycięstwa na kierunku północnym.

Niebezpieczeństwo resentymentu

Przekaz ideowy obchodów powinien być zatem pozytywny, twórczy, witalistyczny, wyzbyty resentymentów historycznych. Szczególnie wystrzegać by się należało tlącego się tu i ówdzie wśród epigonów tradycji endeckiej i komunistycznej jałowego resentymentu antyniemieckiego. Celebrowanie zwycięstw oręża polskiego nie powinno służyć pielęgnowaniu nienawiści do innych narodów, lecz wychowaniu Polaków w uznaniu dla cnót rycerskich i w przywiązaniu do swojej tożsamości.

Wojownik nie walczy ani z nienawiści do wroga ani nawet z miłości do kraju, lecz dlatego że jest wojownikiem i że pragnie dać wyraz swej rycerskiej naturze. Jak wskazuje Julius Evola, pierwszym celem walki jest ekspresja wojowniczej natury walczących, następnym zaś zwycięstwo (3). Analogiczną hierarchię wartości powinna zaszczepiać obywatelom nasza pedagogika historyczna.

W odnośnym przypadku miałoby to być świętowanie zwycięstwa oręża polskiego, tak więc obchody powinny odbywać się w Polsce. Nie ma żadnego powodu, by Polacy świętowali zwycięstwo Armii Czerwonej w drugiej wojnie światowej. Odtworzone w ZSRS oddziały Wojska Polskiego były co prawda sojusznikiem Sowietów i walczyły pod sowieckim dowództwem, nie jest to jednak argumentem dla powielania w dzisiejszej Polsce sowieckiej wizji historii i celebrowania sowieckich zwycięstw. Zwłaszcza, że polityka ZSRS wobec Polski pozostawiała wiele do życzenia i można jej z dzisiejszej perspektywy wiele zarzucić.

Powtarzające się dziś w kręgach endeckich i rusofilskich głosy że Polska powinna wziąć udział w moskiewskich obchodach rocznicy sowieckiego zwycięstwa nad Niemcami mają za swe źródło kserowanie rosyjskiej narracji historycznej, nie zaś wysiłek na rzecz budowy rodzimej polskiej narracji. Interesy polskie są w niej utożsamiane z interesami sowieckimi i z celami rosyjskiej polityki historycznej. Postawa taka jest lustrzanym odbiciem kserowania anglosaskiej i żydowskiej narracji historycznej przez prozachodnich liberałów (4). Nie jest to nawet efekt „orientacji prorosyjskiej” która wszak za punkt odniesienia powinna mieć Polskę i dobro społeczeństwa polskiego, lecz postawa dająca się scharakteryzować popularną publicystyczną kliszą moskiewskiego „gównojada”.

Nazistowskie Niemcy a imperialna Europa

Należy także pamiętać o europejskim kontekście moskiewskich obchodów Dnia Zwycięstwa; druga wojna światowa na płaszczyźnie geopolitycznej była bowiem konfliktem Europy z wrogimi jej wówczas ośrodkami siły w Moskwie, Waszyngtonie i Londynie. Niezależnie od posługiwania się anachroniczną „trzecią teorią polityczną” (nacjonalizmem-rasizmem) państwa faszystowskie reprezentowały na płaszczyźnie geopolitycznej i geostrategicznej Imperium Europaeum. O państwie hitlerowskim pisał w tym kontekście Tomasz Gabiś że powinno się je rozpatrywać przede wszystkim

jako twór geopolityczny i geostrategiczny, ponieważ na tej płaszczyźnie było ono wcieleniem i instrumentem Imperium Europaeum. Albowiem niezależnie od metod, jakie w tym celu zastosowało, dokonało ono niezbędnego w każdych warunkach i okolicznościach - wówczas, dziś i jutro - geopolitycznego zjednoczenia Europy, aby jej zasoby, ludność i przestrzeń wykorzystać do walki z oboma wrogimi imperiami.(tzn. amerykańskim i sowieckim – R.L.)”(5)

Problemem nie pozwalającym uznać Niemiec nazistowskich za reprezentację Europy była właśnie ich anachroniczna ideologia nacjonalistyczna i rasistowska (6). Na płaszczyźnie duchowej i ideowej nazistowska Rzesza była zwykłym państwem nacjonalistycznym i rasowym, nie zaś inkarnacją Imperium Europaeum. Ludobójstwo dokonane przez Niemcy na europejskich ludach słowiańskich, niszczenie i rabunek ich dorobku kulturowego i materialnego, starania dla wymazania ich z historii Europy, stawiały nazizm w gronie ruchów zdecydowanie antyeuropejskich. Zupełnie pozbawione uzasadnienia strategicznego doszczętne zburzenie Warszawy w 1944 r. i polityka niemiecka na okupowanych ziemiach Polski i ZSRS są wystarczającymi dowodami jak daleko państwo niemieckie rządzone rządzone w myśl założeń nazizmu odległe było idei europejskiej.

Pomimo jednak że na płaszczyźnie ideowej, duchowej i politycznej Niemcy hitlerowskie nie miały niemal nic wspólnego z Europą, dokonane przez nie na Kontynencie podboje uczyniły Berlin mimowolnym reprezentantem Europy na płaszczyźnie geopolitycznej i geostrategicznej. Dostrzegli to europejscy patrioci z niemal wszystkich krajów europejskich i to właśnie tym należy tłumaczyć pojawienie się tak licznej rzeszy europejskich sojuszników Berlina. Wbrew powierzchownym interpretacjom „antyfaszystowskim”, w wielu przypadkach nie chodziło wcale o „totalitarne ukąszenie” lub o ideologiczną fascynację nazizmem, lecz o rozpoznanie faktu, że po opanowaniu przez Niemcy i ich sojuszników Europy, walka po stronie pozaeuropejskich przeciwników faszyzmu stawała się mimowolnie walką przeciw samej Europie.

Katastrofa podbitej Europy

Sowiecka nawała ze wschodu i anglosaskie parcie z zachodu niosło wielu krajom i ludom europejskim straty i zniszczenia porównywalne z tymi, których winne były Niemcy w podbitych przez siebie i okupowanych krajach słowiańskich. Pod tonami brytyjskich i amerykańskich bomb niszczały europejskie miasta (7), dzielnice mieszkaniowe i fabryki - nie tylko niemieckie, ale często również francuskie, włoskie, holenderskie. Płonęły i były burzone katedry, kościoły, klasztory, zamki, pałace, dworki szlacheckie, starówki miast, pomniki, muzea i biblioteki. Obrazy, rzeźby, starodruki, zabytki sztuki użytkowej i detale architektoniczne były rabowane i dewastowane. Symbolem stało się zdjęcie amerykańskiego żołnierza wciskającego sobie na głowę koronę Karola Wielkiego. Anglosascy i sowieccy najeźdźcy niszczyli symbole potęgi i chwały Europy, pozbawiali ją jej historii zakrzepłej w materialnym dorobku ludów europejskich, niszczyli jej kulturę i pamięć o jej historii.

Zarówno anglosascy jak i sowieccy najeźdźcy celowo niszczyli materialny dorobek i potencjał kontynentalnej Europy, stosując taktykę spalonej ziemi w przewidywaniu przyszłego konfliktu między sobą nawzajem. Europa miała stać się bezwartościową pustynią, postapokaliptycznym „dzikim kontynentem”(8) na okoliczność ewentualnego zajęcia jej zachodniej części przez Sowiety lub jej wschodniej części przez Anglosasów. Zdobywcy dokonali w podbitych przez siebie krajach czystek politycznych, więżąc i internując setki tysięcy ludzi, tysiące mordując zaś dla zasiania postrachu i zademonstrowania swojej władzy. W krajach zachodnioeuropejskich wyeliminowano całą w zasadzie integralną i antyliberalną prawicę. We wschodniej części kontynentu zniszczone zostały prawicowe reżymy polityczne w Słowacji, Węgrzech, Rumunii, Bułgarii, Chorwacji i podobnie zorientowane ruchy polityczne w wielu innych krajach.

Wiele ludów europejskich padło ofiarą przesiedleń na masową skalę i zostało wyrwanych ze swych dotychczasowych ojczyzn. Dokonała się ostateczna depolonizacja Kresów, skąd wypędzono tysiące żyjących tam jeszcze Polaków. Zniszczeniu uległ nie tylko etniczny ale i społeczny porządek w krajach wschodniej Europy, gdzie prawnej i majątkowej likwidacji poddano historyczne rody szlacheckie, mieszczańskie, arystokratyczne, a także rozmaite regionalne osobliwości społeczne. Ruiny polskich zamków, pałaców, dworków szlacheckich, pozostałości zdezintegrowanych zaścianków do dziś odszukać można w wielu miejscach zarówno naszego własnego kraju jak i w ościennych krajach wschodniej Europy.

Tragiczni zwycięzcy

Zakończenie drugiej wojny światowej było więc zarazem sukcesem żołnierzy polskich walczących w imperialnych armiach bloku sowieckiego i bloku anglosaskiego, jak i historyczną tragedią zarówno naszego własnego kraju jak i całej Europy. Ambiwalencja związana z zakończeniem drugiej wojny światowej polega właśnie na tym, że polscy żołnierze i partyzanci oraz wspierająca ich ludność cywilna walczyli po stronie pozaeuropejskich i wrogich Europie (w tym też Polsce) ośrodków siły, zarazem zaś walczyli przeciwko państwu co prawda położonemu w Europie i na płaszczyźnie strategicznej oraz geopolitycznej reprezentującemu Europę, zorganizowanego jednak wedle paradygmatu nacjonalistycznego i rasistowskiego, który również był wrogi Europie (w tym też Polsce), nie od zewnątrz jednak – lecz od wewnątrz, jako antyeuropejski narodowy i rasowy partykularyzm germański.

Tragizm drugiej wojny światowej brał się stąd, że była ona klęską Europy, tak więc klęską wszystkich ludów europejskich, tak więc również klęską Polaków. Drugą wojnę światową przegrała Europa, przegrali ją wszyscy Europejczycy. Również ci, którzy walczyli w armiach pozaeuropejskich i wrogich Europie ośrodków siły – anglosaskiego i sowieckiego. Żaden z ludów i żaden z europejskich ośrodków siły nie wyszedł z drugiej wojny światowej wzmocniony. Jedynymi zwycięzcami były pozaeuropejskie i wrogie Europie i idei europejskiej ośrodki siły w Waszyngtonie, w Moskwie i w Londynie.

W drugiej wojnie światowej nie było dobrych orientacji: Polacy, Rosjanie, Białorusini i wiele innych ludów słowiańskich walczyło o zachowanie substancji biologicznej i materialnej pod sztandarami imperium sowieckiego, które dążyło do unicestwienia ich substancji duchowej i dokonało dewastacji oraz częściowego unicestwienia ich substancji materialnej. Ukraińcy, Łotysze, Estończycy, Finowie i wiele innych ludów walczyło o zachowanie swojej substancji duchowej i tożsamości pod sztandarami tworzonego przez Niemcy imperium germańskiego które dążyło do unicestwienia ich substancji biologicznej i materialnej. Wielu innych Polaków, Serbów i jeszcze innych ludów walczyło w armiach imperium anglosaskiego, które dążyło do unicestwienia ich substancji duchowej i tożsamości, korumpując przy tym ideowo i odwołując się do najniższych instynktów ludów zaprzężonych do swej imperialnej machiny. Każda orientacja była więc wówczas złą orientacją. Wszyscy Europejczycy w sensie politycznym i geopolitycznym tę wojnę przegrali. Polacy też.

Wojenna klęska państw faszystowskich, a co za tym idzie również podbój Europy przez pozaeuropejskie i wrogie Europie ośrodki siły, były najpewniej nieuniknione. Powodem tego była zmienna ideologiczna, mianowicie tkwienie państw faszystowskich w anachronicznym paradygmacie trzeciej teorii politycznej (nacjonalizmu-rasizmu). Faszystowskie jądro potencjalnej rewolucji tradycjonalistycznej i potencjalnego Imperium Europeaum

nie mogło (...) być reprezentacją Imperium Europaeum, gdyż nie dysponowało autentycznie europejską formułą imperialną, lecz jedynie formułami zaczerpniętymi z ideologii plemiennej, narodowej i rasowej, aczkolwiek nie należy zapominać o tym, że niektórzy jego ideologowie, propagandyści i intelektualiści starali się nawiązywać do autentycznych tradycji imperialnych Europy.”(9)

Zwycięstwo nad państwami faszystowskimi było jednak zwycięstwem gorzkim, gdyż było zwycięstwem pozaeuropejskich i wrogich Europie ośrodków siły, dokonało się zaś przez podbój Europy przez te ośrodki. W podboju tym uczestniczyły oddziały uformowane spośród ludów zamieszkujących okupowane przez Niemcy i ich sojuszników kraje europejskie, żołnierze ci walczyli jednak pod sztandarami pozaeuropejskich i wrogich Europie imperiów anglosaskiego i sowieckiego. Ich wkład w ocalenie substancji biologicznej i materialnej Europy jest niewątpliwy, jednak zwycięstwo do którego przyłożyli ręki nie było zwycięstwem ich ludów ani ich państw, które pozaeuropejscy najeźdźcy zamienili w swoje protektoraty i nieformalne dependencje.

Zwycięstwo nad nazistowskimi Niemcami i ich wojennymi sojusznikami było zatem zwycięstwem militarnym ale nie było zwycięstwem narodowym. Było podbojem Europy przez obce jej i wrogie ośrodki siły, tak więc narodową klęską. Jak słusznie zauważył w debacie sejmowej poseł Girzyński, nazwanie rocznicy tego zwycięstwa „Narodowym Dniem Zwycięstwa” jest zupełnie bezpodstawne. To nie było narodowe zwycięstwo, tylko narodowa klęska. Rocznica zakończenia drugiej wojny światowej jest rocznicą gorzką. De facto nie ma czego świętować. W imperialnej pedagogice europejskiej europejska wojna domowa 1914-1945 powinna funkcjonować jako przestroga, że nacjonalizm, rasizm i partykularyzm państw narodowych prowadzą do duchowej i geopolitycznej tragedii, zaś „jedyną możliwą formą imperialną dla Europy było (i jest) Imperium Europaeum”(10).

Podmiotowa intelektualnie polska polityka historyczna powinna zatem odrzucić „jałtańską” (anglosasko-żydowsko-sowiecką) wizję historii Europy i mitologię „zwycięstwa nad faszyzmem”. Polska nie powinna brać udziału w moskiewskich obchodach zwycięstwa nad Niemcami ani czcić sowieckich i anglosaskich „wyzwolicieli”. Obchody militarnych zwycięstw oręża polskiego nad Niemcami powinny upamiętniać sukcesy oręża polskiego i nastawione być na kształcenie obywateli w uznaniu dla cnót rycerskich i w przywiązaniu do swej tożsamości. Obchodów militarnego zwycięstwa żołnierzy polskich nie powinno wykorzystywać się do pielęgnowania nienawiści i uprzedzeń wobec innych narodów i państw europejskich.

Ronald Lasecki

1. A. Leder, Prześniona rewolucja. Ćwiczenie z logiki historycznej, Warszawa 2014.
2. J. Staniszkis, Postkomunizm. Próba opisu, Gdańsk 2001.
3. J. Evola, Metaphysics of War. Battle, Victory and Death in the World of Tradition, London 2011.
4. Por. R. Skarzyński, Od statusu uczonego do funkcji ideokopiarki. Jak uniwersyteccy profesorowie dają się przekształcać w środek polityczny i rujnują własną dyscyplinę, powielając zachodnie wizje rzeczywistości międzynarodowej, [w:] W. Micha, J. Nowak (red.), Wokół teorii stosunków międzynarodowych, Lublin 2012, s. 19-83.
5. T. Gabiś, Imperium Europaeum, czyli powrót do przyszłości, „Stańczyk. Pismo postkonserwatywne”, nr 1(34)/1999.
6. Por. A. Dugin, The Fourth Political Theory, London 2012; R. Lasecki, Dlaczego nie faszyzm?, http://www.prawica.net/40721 (8.05.2015).
7. Por. D. Irving, Drezno. Apokalipsa 1945, Pruszków 2004.
8. K. Lowe, Dziki kontynent. Europa po II wojnie światowej, Poznań 2013.
9. T. Gabiś, dz. cyt.
10. T. Gabiś, dz. cyt.

na ile punktów oceniasz artykuł? : 

Twoja ocena: brak
0
Jeszcze nie oceniano

Dyskusja

oto chłop jag

No cóż - II WŚ - w odniesieniu do Polski wykonała

swoje zadanie. Polskę skutecznie zamordowano - więc mamy tu do czynienia z niesamowitą bezczelnością pupili szatana - którzy zamordowanie Polski - nazywają jej zwycięstwem - tołażysze.
Wniosek?
Nieraz na łożu śmierci człowiek cierpi - i kiedy umiera - mówi się wtedy poetycko - że on zwyciężył. Polska w podobnym stylu - zwyciężyła - tołażysze.

oto Staruszek_Świat

SzP. Chłop Jag.

##.

Tekst naprawdę ciekawy. Składam podziękowania dla Autora.

Słusznie autor (dyskretnie) wyprowadza wniosek iż PRAWDZIWYM agresorem i śmiertelnym wrogiem cywilizacji Łacińskiej-Europejskiej jest element żydowski który usadowiwszy się za oceanem - rękoma Hitlera i Stalina - niemalże zrównał Europę z ziemią. Przecież to żydzi amerykańscy spowodowali i finansowali tak wybuch/przebieg rewolucji w Rosji jak i dojście Hitlera do władzy oraz późniejszy rozkwit militarny III Rzeszy. Plan i realizacja iście szatańska. Nie przypadkowo Ich nazwał Jezus - dziećmi Diabła.
Zresztą czyż nie ciągną tej wojennej pożogi dalej gdzie tylko się da po Świecie przez cały czas aż do dziś ?.

Czyż więc nie powinniśmy dziękować A.Einsteinowi za błogosławieństwo wypływające z E=mc2.
(Sam był Żydem - więc znał ich sposób patrzenia na inne nacje - I DLATEGO mimo propozycji nie zgodził się być 1 prez odrodzonego państwa Izrael.)
Skutki E=mc2 - to jest jedyna rzecz która do nich przemawia.
Zapiekłszy się w swojej pysze Narodu Wybranego - odrzucili nawet Tego który ich wybrał.
Smutne bardzo to wszystko.

Pozdrawiam Wszystkich.
M.

Staruszek_Świat

oto Krzysztof M

Czyż więc nie powinniśmy

Czyż więc nie powinniśmy dziękować A.Einsteinowi za błogosławieństwo wypływające z E=mc2.

Nie jemu, a jego żonie.

oto Darek66

Rzeczywiście , dziewiąty maja to nie jest dzien zwycięstwa

Amerykańska finansjera już w 1920 roku wybrała Hitlera jako tego który rozpęta kolejną wielką wojnę , z kolei Rotschildowie już na początku wieku postawili na Rosję ( ZSSR ) , planowali tam utworzyć drugi po USA ośrodek decyzyjny, który umożliwi im utworzenie państwa żydowskiego. By ZSSR stały się mocarstwem światowym potrzebna była wojna która osłabi Europę. Amerykańskie koncerny dążyły do podcięcia skrzydeł Imperium Brytyjskiemu, wyparciu francuskich i niemieckich firm z ich tradycyjnych stref wpływów. W 1920 roku J.P.Morgan wysłał do Niemiec swojego wysłannika Wiliama J.Donovana który w tajemnicy kilka razy spotkał się z Hitlerem w Berchtersgaden. Donovan doniósł swemu szefowi , że Hitler i jego poglądy idealnie pasują do planu wywołania konfliktu który zburzy dotychczasowy porządek. Zaczęły się podchody pod europejską finansjerę którą przekonywano że planowana wojna ma na celu zgładzenie śmiertelnie groźnego dla zachodu komunizmu. Mamiono elity angielskie , francuskie , włoskie , hiszpańskie i niemieckie wizją wielkich zysków i poszerzeniem ich rynków zbytu. Elita Europy była tak pewna siebie, szczególnie Brytyjczycy, że nie podejrzewała iż ten plan ma drugie dno. Żydzi już od XVIII wieku stosowali strategię finansowania obu stron konfliktu, , by w ostatnim momencie wesprzeć tego kto ostatecznie zwycięży. Planowana wojna ze wschodem wymagała zatem zajęcia miejsca po drugiej, wschodniej stronie. Posłużyła temu rewolucja październikowa , którą przeprowadzili agenci Trocki i Lenin pod dowództwem agenta Łazariewicza Helphanda (znanego także jako Alexander Parvus, Izrael Gelfand czy Izrael Helfant) . Kiedy agenci pozbyli się elity Rosji, objęli władzę, rozłożyli na łopatki ZSSR rujnując ją doszczętnie. W 1922 roku ruszyła zaplanowana pomoc amerykańskiej finansjery , która zainwestowała w ZSSR 64 mld USD, budując całą jej infrastrukturę. W ten oto sposób kontrolowane były już dwie strony konfliktu. USA wdrożyła w ZSSR technologię która umożliwiła budowę dużego przemysłu zbrojeniowego na dalekim wschodzie. Planowana wojna nie mogła być epizodyczna, bo zyski były by za małe , a skutki konfliktu nieodczuwalne. Pieniędzy i surowców miało wystarczyć na wojnę totalną , która zniszczy Europę , zachwieję Anglią , zrujnuje Niemcy i przetrąci gospodarkę Francji. Drobiazgowo przygotowano wielki kryzys. Miał on uderzyć w Europę tak silnie, by na jego fali można było wynieść Hitlera do władzy. Wypada tu wspomnieć że wobec Niemiec zastosowano szczególny rodzaj motywacji grając na jej marzeniach o 1000-letniej Rzeszy w Europie. A Polska ? Polska tym planom przeszkadzała. Trzeba było Polskę usunąć z drogi Niemiec, by wydarzenia nie przybrały nieoczekiwanego obrotu. Żydzi amerykańscy przez swoje kanały przekazali chazarskiej diaszporze w Polsce, że w tej wojnie będzie jedynie izolowana, i aby spokojnie reagowała na wydarzenia . Uważam że celowo uśpiono Chazarów, by posłać ich na rzeź, by nie stawiali oporu. W Polsce przedłużono kryzys wywołany w 1929 roku by ją osłabić , by nie była zdolna być przeszkodą na drodze Niemiec. Co się potem stało wszyscy wiemy .Hitler chciał oszukać finansjerę i miał swój plan podboju świata, chciał wynieść Niemcy na plecach tej finansjery. To było już widać kiedy odsunął od Reichsbanku Hjalmara Schachta i mianował na jego miejsce Walthera Funke. Pytanie czy mord na Żydach był zaplanowany. Uważam ze tak. Holocaust nie jest męką Izraelitów , tylko Chazarów. Sefadryjczycy i Żydzi niemieccy od zawsze gardzili Chazarami , uważając ich za podludzi , motłoch szpecący wizerunek Żydów, za uzurpatorów i oszustów którzy przywłaszczyli sobie miano narodu wybranego. Wszystkie cele zaplanowanego konfliktu zostały osiągnięte. Anglia została pozbawiona swoich wpływów, Niemcy zdruzgotane, Francja osłabiona, Polska totalnie zniszczona,. Chazarowie zdziesiątkowani. USA zostały imperatorem świata, przejęła kontrolę nad Europą Zachodnią , w tym połowę Niemiec. ZSSR chwyciła Europę Środkową i Wschodnią oraz drugą połowę Niemiec. Istniało zagrożenie że Anglia może szybko skonstruować bombę jądrową i uderzyć na ZSSR. Europa już była świadoma że znalazła się w potrzasku. I temu przeciwdziałano. USA w latach 1945-48 przekazały ZSSR komponenty i dokumentację do budowy broni jądrowej , blokując jednocześnie Europie Zachodniej dostęp do prac nad jej skonstruowaniem. Tak ukończono dzieło budowy nowego ładu zaprojektowanego na początku XX wieku. Powstało państwo Izrael. Dziś sytuacja uległa zmianie. Tandemowi USA i Rosji wyrośli potężni konkurenci. Czy Rosja odegra rolę trucizny którą wstrzyknie się Chinom, Indiom, Pakistanowi, Iranowi, RPA, Brazylii ? Czy nie jest tak że najpierw tę Rosję trzeba uwiarygodnić by państwa BRICS pozbyły się wobec niej nieufności ? Czy budowa Banku AIIB dowodzi że Chiny nie mają do Rosji zaufania ?

oto Staruszek_Świat

SzP. Darek66

##.

Wypada tylko skłonić głowę i podziękować za solidną pracę włożoną dla napisania tejże jakże trafnej analizy przyczyn i skutków działania światowego syjonizmu na przestrzeni XX w.

Toteż DZIĘKUJĘ i zasyłam serdeczne pozdrowienia, życząc dalszej owocnej pracy.

Staruszek_Świat

oto Darek66

Warto dodać do tego co wyżej napisałem także to :

Tych którzy jeszcze nie wiedzieli zachęcam do obejrzenie wywiadów z Profesorem Antony C. Suttonem, ekonomistą, historykiem i pisarzem brytyjskim, dostępnych na "YT". W sieci znajdziecie kilka Jego książek , jak choćby : "Western Technology and Soviet Economic Development","National Suicide: Military Aid to the Soviet Union", "Wall Street and the Bolshevik Revolution" czy "Wall Street and the Rise of Hitler". Dla wielu wyniki badawczej pracy Antony.C.Suttona są bardzo niewygodne. Od lat 70-tych prace Suttona objęto na zachodzie „embargiem”. Sutton pracował wiele lat w Instytucie Hoovera. W tym czasie miał dostęp do bardzo bogatej dokumentacji , często dokumentów niejawnych , tajnych i ukrywanych przed opinią publiczną. Wnioski jego pracy są takie że ZSSR......... zbudowała amerykańska finansjera z amerykańskimi przedsiębiorcami i amerykańskimi korporacjami. Od 1922 roku pomoc amerykańska dla ZSSR, we wczesnej fazie budowy "sowieckiego komunizmu", w postaci technologii , inwestycji i kredytów, wyniosła 64 mld USA. W okresie lend-lease Amerykanie przekazali ZSSR kolejne 11 mld dolarów. Sutton udowodnił, że sami Amerykanie dostarczyli ZSSR podzespoły , wytwory wysokich technologii ( choćby tuby aluminiowe ) do wyprodukowania bomy jądrowej. Inny autor, chiński ekonomista Song Hongbing, w książce "Wojnie o pieniądz 2" , wyjawił , że dokumentację niezbędną do budowy broni jądrowej dostarczył ZSSR sam Viktor Rotschild , który według Niego miał być piątym z sowieckich szpiegów ulokowanych w wywiadzie brytyjskim. Książka Song Hongbinga „Wojna o pieniądz” do dziś nie ukazała się na zachodzie. Sutton , pytany wielokrotnie, nie potrafił racjonalnie wytłumaczyć dlaczego USA tak potężnie wspierały ZSSR, przekazując, przecież tak "znienawidzonym komunistom", broń i środki dające gwarancje bezpieczeństwa i rozwoju. Według Suttona ta pomoc wcale nie wygasła w latach 40-tych ubiegłego wieku. W latach 60-tych USA dalej zaopatrywały ZSSR w wysokie technologie wojskowe. Sutton udowodnił , że USA dostarczyły ZSSR , w latach 60-tych, łożyska kulkowe i dokumentację do budowy pocisków samosterujących. Broń przekazana ZSSR przez USA posłużyła do zabijania żołnierzy amerykańskich w Wietnamie. To szokująca prawda jeśli zważyć, że oba państwa pozostawały w stanie "bezwzględnej" zimnej wojny. Umowa pomiędzy elitami USA i elitami ZSSR polegała na tym, że ZSSR miała wstrzyknąć państwom z jej strefy wpływów i z sojuszy system, który miał eliminować te państwa z rywalizacji ekonomicznej i społecznej, pozbawić je dynamiki rozwoju , osłabić ich zdolność do tworzenia nowych technologii i ich wdrażania. Elity ZSSR w zamian za władzę i pieniądze miały pilnować by ZSSR nigdy nie stał się państwem silnym ekonomicznie, by trwał zacofany, wiecznie zależny technologicznie od mentora z Nowego Jorku. To miało dać elitom USA czas na zdystansowanie świata pod względem ekonomicznym, naukowym, technicznym i społecznym , czas na zbudowanie systemu finansowego kontrolującego cały świat , sterowanego z Nowego Jorku. Grano w grę „podła Rosja i niebezpieczni komuniści” przeciwko „ prawemu i dobremu zachodowi” . W ten sposób USA asymilowały ludzi światłych i wybitnych dając im możliwości rozwoju, by za ich sprawą osiągnąć wieczną dominację nad światem. Do USA imigrowali wybitni naukowcy, wynalazcy przekonani o tym, że służą dobrej sprawie. Kiedy przestaną być potrzebni zostaną zlikwidowani jako największe zagrożenie. Nastąpi to wtedy gdy stopień rozwoju technicznego pozwoli na wymianę ludzi na maszyny, na roboty, drony i nanoroboty, komputery i świadome programy. One nie będą popadać w chwiejność, mieć moralnych dylematów , nie będą zdeterminowane rodzicielstwem, małżeństwem i wykształceniem. Stoimy u progu tej chwili za sprawą mikrokontrolerów KinesisKL02 i Kinesis KL03. To z ich powodu zaginął Malysian Airlines. Wygląda na to , że cała zimna wojna to było jedno wielkie oszustwo. Chciałoby się napisać Matrix has you !

oto Krzysztof M

Jedno małe "ale" - Tych niby

Jedno małe "ale" - Tych niby zamordowanych raczej ukryto w Polsce. pod polskimi nazwiskami...

oto chłop jag

Czy Rosja odegra rolę

Czy Rosja odegra rolę trucizny którą wstrzyknie się Chinom, Indiom, Pakistanowi, Iranowi, RPA, Brazylii ?

Z pewnością nad tym myślą pupile szatana a rozpętywanie nienawiści do Rosji - tylko to potwierdza.
Wniosek?
Pupile szatana nie zrezygnują ze swojego narzędzia pod nazwą Rosja tołażysze. Oczywiście nie jest to już Rosja tylko Frankenstein stworzony na ziemiach niegdysiejszej Rosji.

oto baba jag

Może tak, a może nie

bo jedna z hipotez mówi, że Imperium Brytyjskie jest obecnie w ukryciu i dalej rządzi via Waszyngton światem. to tylko hipoteza, natomiast WASP jest faktem i stanowi grupę dużo bardziej bezwzględną niż żydzi amerykańscy. Był przecież niejaki Ford,który czerpał korzyści zarówno z ZSRR jak i Niemiec.

Jakieś warunki brzegowe dla rozważań należy przyjąć. Pozwolę sobie przyjąć rok1900, a więc rok przyjmowany za początek pierwszej wielkiej depresji gospodarczej w Europie post przemysłowej rewolucji. Jak groźna jest sytuacja, którą wykreowała rewolucja przemysłowa, przekonali się Irlandczycy. W wyniku tejże rewolucji i wysoce niekorzystnych zbiegów okoliczności wyspę nawiedził kataklizm, który doprowadził do depopulacji na poziomie 30%. O tym zdarzeniu należy zawsze pamiętać, gdy rozważa się pewne zjawiska w zamkniętym systemie ekologicznym. W dobie globalnej gospodarki cała planeta staje się takim zamkniętym organizmem, a ci co planują, muszą planować w skali całego globu. Należy też pamiętać, że Imperia planuje się minimum na 50 lat. Uczył o tym i Sun Tsu i Bismarck. Należy też pamiętać, że jak mówił inny strateg,” Wojna to też polityka, ale prowadzona innymi środkami”
Europa i Ameryka przeżywają gwałtowny rozwój gospodarczy, który ze względu na wzrost produkcji przemysłowej wymusza ekspansje gospodarczą. Stąd wojny opiumowe, czy wojna japońsko rosyjska. Rok 1900 poprzedza wprawdzie wojnę na dalekim wschodzie, i czasy dyplomacji kanonierek, ale z punktu moich rozważań są to wydarzenia równowiekowe. Nie jest to pierwsza wojna imperialna. Pierwszą, a może drugą, jest wojna amerykańsko hiszpańska z roku1898. Ta wojna otwiera wyjście USA z izolacjonizmu i początek drogi USA do roli hegemona na świecie. Żeby to uczynić należy zdetronizować Zjednoczone Królestwo.
W roku 1917 w jednym z krajów amerykanie wywołują zamach stanu. Zamach ten organizuje towarzysz Trocki ,obywatel amerykański i towarzysz Lenin. Towarzysz Trocki z kolegami został przerzucony do Rosji przez Kanadę. Pieniądze wyłożył niejaki Paul Warburg, który finansował bezpośrednio poczynania Trockiego. Istnieje też drugi kanał przerzutowy przez Niemcy. Trocki z Leninem za pożyczone pieniądze dokonali zmian i otworzyli rynek rosyjski dla inwestycji przemysłowych. Dług zwrócono bankowi Kuhn Loeb i Co do roku 1922 poprzez Sztokholm. Trocki zezwolił koncernom na eksploatację bogactw naturalnych. Taki jest początek sowieckiego imperium. Można zaryzykować twierdzenie ,że w ten sposób poza rynkami zbyt, budowano sojusznika do walki z Wielką Brytanią. Może tak, może nie tego już nie da się rozwiązać.
W Rosji Radzieckiej rozpoczyna się gwałtowny rozwój przemysłu. Inwestują tam wszyscy wielcy przemysłowcy amerykańscy. Uprzemysłowienie tego wielkiego kraju odbywa się tylko i wyłącznie dzięki amerykańskim pieniądzom i zachodnim naukowcom.
Nie jest to jednak jedyne miejsce inwestycji. Drugim jest Republika Weimarska. W polityce amerykańskiej, przyszłe Niemcy mają zajmować pozycję żandarma Europy. Na razie, pierwszy epizod drugiej wojny tzydziesto-letniej przesunął środek ciężkości, oczywiście kosztem Francji i Anglii, za Atlantyk.
W związku z realizacją planu Dawesa i Younga, wpompowano w zniszczone i zadłużone Niemcy, 800 milionów dolarów. Program ten był najprawdopodobniej dziełem J.P. Morgana. Przypomnę , że J.P. Morgan to założyciel General Electric i US Steel CO..
Pożyczka ta, została spożytkowana na budowę karteli przemysłowych, czyli de facto fundamentów finansowania przyszłej Trzeciej Rzeszy.
-W roku 1926 firma Bayer, Hochst i BASF następuje połączenie w wart 11 milionów marek kartel IGFarben. w rok później IG Farbenindustrie podpisuje umowę z koncernem Standard Oil.
-24 marca 1931 roku prezes rady nadzorczej Carl Duisberg IG F mówi:
"Dopiero zamknięty blok gospodarczy od Bordeaux po Sofie da Europie kręgosłup gospodarczy"
IG Farben zainwestowało w Adolfa Hitlera 40 milionów marek.W międzynarodowych radach nadzorczych IG Farben zasiadali : Edsel Ford , Walter Teagle ("Standard Oil") czy Paul Warburg ("Federal Reserve Board")
Pamiętać należy, że równolegle realizowane są plany uprzemysłowienia ZSRR i budowania kapitalizmu państwowego. Brama wiodąca do II wojny światowej została otwarta. Ziarno zostało zasiane, należało je teraz tylko pielęgnować.
Kolejna wielka depresja, tak samo jak wielka depresja z pierwszej dekady XX wieku jest zapowiedzią konfliktu światowego. Po okresie rozejmu nadchodzi druga wojna, która ma zamknąć drugą wojnę trzydziestoletnią, z której USA ma wyjść jako hegemon światowy. Pisali byłe głowy państw. Premier Wielkiej Brytanii |(Churchill) i prezydent Francji|(de Gaulle).
W roku 1933 miłujący własnych obywateli rząd USA wprowadza słynny Executive Order 6102. Tenże rabunek, jest jednak niczym, z tym co zostanie w roku 1944 ustalone w pewnym hotelu znajdującym się nomen omen w miejscowości Strasburg.
W roku 1936 jak wieść gminna niesie USA szykowało się do rozprawy z Wielką Brytanią. Pomysł był prosty. Zwabić na kontynent armię brytyjską i ją zniszczyć. Planowano więc zaatakowanie Kanady. Pomysł jak wiadomo nie wypalił, ale trzy lata później rozpoczyna się największy w historii świata rabunek już nie jednostkowy, ale na skalę masową.
W roku 1944 zrabowany w Europie majątek wyjeżdża do USA, a głównymi graczami tej operacji są :General Electric,Steel CO czy Hamburg-American Line. Pieniądze te wrócą do Europy jako tak zwany Plan Marshalla.
Przez bodajże 6 dni sierpnia Anglicy bombardowali mały, nikomu nie znany hotel Maison Rouge w Strasburgu. Raport EW-Pa 128 opisuje to zdarzenie. Nadmienię, że w żaden wyjazd tego majątku do Argentyny to ja nie wierzę, i myślę, że całym mózgiem tej operacji nie był SS Obegruppenführer Scheidt, a niejaki Heinrich Himmler.
"Zrabowane" Europie złoto staje się podstawą istnienia tak zwanego Układu z Bretton Woods, zerwanego w roku 1972.
Do tej bajki nie pasuje Afganistan. Są jednak tacy którzy twierdzą, że w tym górzystym kraiku znajdują się największe na świecie złoża Litu, który ma szansę stać się najważniejszym surowcem przyszłości i zająć tym samym miejsce ropy naftowej.
Oczywiście wszystko co tu opisano to tylko bajka i jako baśń należy to traktować.

oto Staruszek_Świat

SzP. Baba Jag

##.


bo jedna z hipotez mówi, że Imperium Brytyjskie jest obecnie w ukryciu i dalej rządzi via Waszyngton światem. to tylko hipoteza, natomiast WASP jest faktem i stanowi grupę dużo bardziej bezwzględną niż żydzi amerykańscy.

Jeśli powyższe jest możliwe ( a tak może przecież być), to Prot.M.S nie są Spiskową Teorią Dziejów lecz spełniającą się Spiskową Historią Dziejów.

Pewnie " puknąłem w stół - ................." .

Pozdrawiam Wszystkich.
M.

Staruszek_Świat

oto Darek66

To oczywiste , że Ci którzy tak

skutecznie reżyserują nam życie to nie tylko Żydzi . To szersza grupa, a jej decyzje są wypadkową ich interesów. Żydzi amerykańscy wsparli projekt II wojny światowej między innymi z powodu dążeń Syjonistów, Rotschildów przede wszystkim. W tej grupie są też Astorowie, Fordowie, Morganowie, czy spora grupa bogaczy z Nowej Anglii. Warto sięgnąć do prac byłego pracownika wywiadu brytyjskiego Johna Colemana, który napisał książkę "Hierarchia konspiratorów: Komitet 300", o grupie rządzącej światem zakonspirowanej pod nazwą "Olimpians". Także Coleman jako pierwszy opisał Klub Rzymski i właśnie Instytut Tavistock ( Tavistock Institute of Human Relations ), czyli brytyjskie narzędzie do kształtowania polityki USA przez brytyjski Królewski Instytut Spraw Międzynarodowych ( od 1913 roku, a więc od roku przejęcia przez bankierów kontroli nad FED ). O Komitecie 300 pisał także przedwojenny Minister Spraw Zagranicznych Republiki Weimarskiej Walther Rathenau podając nazwiska członków tego Komitetu w dwóch publikacjach : "Reflektionen" oraz "Geschäftlicher Nachwuchs". Praprzodkiem Komitetu 300 była Brytyjska Kompania Wschodnioindyjska, a więc organizacja do robienia dobrych , międzynarodowych interesów.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.