dr. Jan Przybył o początkach Kościoła cz. 2

Dr Jan Przybył kontynuuje swoje opowiadanie o początkach chrześcijaństwa. Warto posłuchać. Oto wybrane tezy z wystąpienia dr. Przybyła.

1. Pierwotna organizacja kościoła wyglądała tak:
Istniał jakiś spójny lokalnie zbiór osób, mających kontakt ze sobą, spotykających się stale ze sobą i wierzących w Jezusa Chrystusa. Taki zbiór osób to była eclessia czyli kościół.

W tym zbiorze osób Apostołowie wyznaczali starszych (prezbiterów) oraz diakonów (pomocników). Nie istniała funkcja kapłana.

Gdy zgromadzenia chrześcijan zaczęły się rozwijać ustanowiono stanowisko episcopusa, dziś postrzeganego jako biskupa. Episcopus składa się z epi oraz scopus, co oznacza doglądanie całości. Był to więc ten starszy, który doglądał spraw całej chrześcijańskiej gminy całego lokalnego kościoła, w wymiarze obecnej parafii.

2. Funkcja papieża. Do czwartego wieku nie istniała funkcja ani pozycja papieża. Traktowanie ówczesnych za papieży jest błędne, oni siebie za takich nie uważali. jest to interpretacja z dzisiejszego punktu widzenia.

3. Zmiany we wczesnym kościele. Po objęciu chrześcijaństwa edyktem mediolańskim w roku 313 chrześcijaństwo przestało być religią prześladowaną i stało się stopniowo religią państwową. We wcześniejszym okresie prześladowań, przyjęcie funkcji episcopusa było przyjęciem stanowiska, które niosło dla piastującego stałe zagrożenie życia, bo funkcyjni w kościele byli szczególnie prześladowani. Po w/w dacie kościół stał się instytucją zrośniętą z państwem, czerpiącą szereg zysków, zaś osoby funkcyjne w kościele uzyskiwały przywileje materialne i społeczne. Stąd episcopus ze stale zagrożonego aresztowaniem i straceniem opiekuna gminy chrześcijańskiej stał się opływającym w dostatki dostojnikiem religijnym.

4. Jan Chryzostom. Święty kościoła, biskup Konstantynopola. Ponieważ przeciwstawiał się rozrzutności duchownych oraz władz świeckich był szykanowany zarówno przez duchownych jak i władze świeckie. Wygnany, zmarł na obczyźnie.

5. Kwestie ekonomiczne. Ponieważ stanowiska kościelne zaczęły się wiązać z korzyściami, to stały się przedmiotem handlu, to jest kupowania i sprzedawania za pieniądze. W wieku XVI we Włoszech pałac kosztował 2 600 złotych dukatów, a kapelusza kardynalski 200 000 złotych dukatów.

6. Kwestie tłumaczeń. Tłumaczenia są często niewłaściwe. Określenie Ducha Świętego w credo nie jest oryginalnie "Wierzę w Ducha świętego, Pana i Ożywiciela", ale zamiast "Ożywiciela" jest "Twórcę życia". Różnica drobna językowo, jest duża znaczeniowo, bo ożywiciel to ten, co ożywia trupa, a twórca życia to ktoś zupełnie inny.

7. Role świeckich i konsekrowanych. "Bardzo gorliwy kupiec z Lyonu Piotr Waldo gdzieś tam głosił Ewangelię i tak dalej, no i biskup mu pogroził palcem, że nie wolno mu, że zakazuje mu i tak dalej. Bo co? Bo ktoś chciał sobie zmonopolizować. (...) Dzisiejsza Europa jest tak zdechła i tak zdegenerowana - powiada dr. Jan - bo ludzie nie mówią. Zostawiają to tym nielicznym, ubranym w szaty pod koloratkami. To jest ich broszka, a my to nie. No nie. To wezwanie jest adresowane do każdego chrześcijanina. Jeżeli chrześcijanin mi powie, że on nie ma o czym mówić, to znaczy że on nie jest chrześcijaninem.".

To tyle wybranych tez z wystąpienia, tak by mieć ogląd o czym mowa :)

Generalnie dr. Jan Przybył mówi wiele rzeczy przykrych, nieprzyjemnych i w sumie trudnych na temat kościoła. Np uwaga z pkt 7. Czy to nie jest protestantyzm? Bo przecież właśnie na monopolu nauczania i zabierania głosu oparty jest KK. Więc to źle czy to dobrze? I tak dalej...

No ale... ciekawie.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
3.666665
Ogólna ocena: 3.7 (głosów: 3)

Tematy: 

Dyskusja

oto JerzyK

Dzielenie włosa na czworo:

Tłumaczenia są często niewłaściwe. Określenie Ducha Świętego w credo nie jest oryginalnie "Wierzę w Ducha świętego, Pana i Ożywiciela", ale zamiast "Ożywiciela" jest "Twórcę życia". Różnica drobna językowo, jest duża znaczeniowo, bo ożywiciel to ten, co ożywia trupa, a twórca życia to ktoś zupełnie inny.

Można sobie wymyslic i taka interpretację, co zreszta nie mija się z prawdą, że Bóg można dać zycie nowej istocie i może przywrócic do zycia istote umarłą w sensie zycia ziemskiego.
Jednak to chyba powinno być dla każdego oczywiste, że słowo "ozywiciel" w tym szczególnym przypadku oznacza "tego, który ożywia, daje zycie". Bóg ożywił Wszechświat, w którym przez pewien czas zycia nie bylo. A zatem, przewrotnie: istotnie - Bóg ozywił trupa!

Bardzo gorliwy kupiec z Lyonu Piotr Waldo gdzieś tam głosił Ewangelię i tak dalej, no i biskup mu pogroził palcem, że nie wolno mu, że zakazuje mu i tak dalej. Bo co? Bo ktoś chciał sobie zmonopolizować. (...) Dzisiejsza Europa jest tak zdechła i tak zdegenerowana - powiada dr. Jan - bo ludzie nie mówią. Zostawiają to tym nielicznym, ubranym w szaty pod koloratkami. To jest ich broszka, a my to nie. No nie. To wezwanie jest adresowane do każdego chrześcijanina. Jeżeli chrześcijanin mi powie, że on nie ma o czym mówić, to znaczy że on nie jest chrześcijaninem.".

Dr Jan, być może zna ten konkretny przypadek i wie co mówi. Jednak ja, nie znając tego konkretnego przypadku domyslam się, że gorliwy kupiec głosząc "swoją" ewangelię, prawdopodobnie cos pokręcił i to dlatego biskup pogroził mu palcem. Byc może nawet grożenie palcem każdemu, kto samodzielnie próbował głosił nauki chrystusowe, a nie miał właściwego przygotowania, miało uzasadnienie w powszechnym głoszeniu błędnych interpretacji.
Ale to nie jest aż tak ważne jak to, co dr Jan stwierdził na końcu:

Jeżeli chrześcijanin mi powie, że on nie ma o czym mówić, to znaczy że on nie jest chrześcijaninem.

To akurat nie jest w żadnej mierze prawdą. Owszem, dzisiejszy Kosciół, zwłaszcza od czasów papieża Franciszka uczy, że kazdy chrześcijanin ma obowiązek być apostołem Jezusa Chrystusa, jednak nie wolno tego traktowac dosłownie.
Apostołowie w czasach Jezusa Chrystusa dlatego byli apostołami, ponieważ otrzymali Ducha Świętego od samego Boga. To Duch Święty ich pouczał w zakresie tego, co i jak maja głosić.
Gdyby kazdy chcial na własnę rękę i wedle własnego rozumienia glosic slowo boże, a zwłaszcza rozwiewac cudze wątpliwości dotyczące wiary, to Kościół Katolicki przestalby być Kościołem Katolickim , a stalby sie tylko jedna z licznych sekt chrześcijańskich, błądzących podobnie jak wszystkie inne sekty, tylko liczniejszą!
Jeśli Franciszek każe wstac z kanapy i podjąc sie misji apostolskiej, to nalezy to rozumiec w sensie aktywnej działalności na rzecz zwłaszcza ludzi biednych i zagubionych i dawania przykładu innym ludziom, a nie w sensie głoszenia Słowa Bożego i interpretowania zasad wiary!
Ale ten rodzaj apostolstwa znany jest od czasów św. Pawła, który pisał "wiara bez uczynków martwa jest", wiec papiez Franciszek nie wymyslil niczego nowego.

oto JerzyK

A jakby kto nie wiedział, to Święto Zesłania Ducha Świętego

w Kościele Katolickim przypada w najbliższa niedzielę, bo wlasnie mija 50 dni od Święta Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Warto w tym dniu odwiedzic jakis Kościół, może Duch Święty akurat sie pojawi i da każdemu coś ze swych Siedmiu Darów...

oto PKK

Wszystko ewoluuje z upływem lat

Nie istniała funkcja kapłana.

Hmm... A kim był i jest prezbiter, jeśli nie kapłanem? :) Oczywiście nie mam na myśli tylko nomenklatury, która często wprowadza nieporozumienia międzykonfesyjne.

Do czwartego wieku nie istniała funkcja ani pozycja papieża.

Fakt, historia pokazała, że realna władza papieska powstała mniej więcej wtedy, gdy Karol Wielki, ogłosił się cesarzem rzymskim, co w połączeniu ze sporami o władzę z biegiem lat doprowadziło do pierwszego wielkiego rozłamu.

Tłumaczenia są często niewłaściwe. Określenie Ducha Świętego w credo nie jest oryginalnie "Wierzę w Ducha świętego, Pana i Ożywiciela", ale zamiast "Ożywiciela" jest "Twórcę życia". Różnica drobna językowo, jest duża znaczeniowo, bo ożywiciel to ten, co ożywia trupa, a twórca życia to ktoś zupełnie inny.

Osobiście stawiałbym, że to raczej zabytek językowy niż błąd. Taka sama forma funkcjonuje w tłumaczeniu credo z cerkiewnosłowiańskiego, a przecież np. Ojcze Nasz w tej wersji zawiera modny ostatnio na Zachodzie wers "i nie dozwól nam ulec pokusie", zamiast "i nie wódź nas na pokuszenie".

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.