Płace w Chinach wyższe niż w Polsce

Chiny Polska płace

Tematy: 

Dobra czy zła wiadomość?: 

Dobre!
Złe!

Ocena: 2

Twój głos: ‘Dobra!’

Dyskusja

oto Andrzej

czyli...

Dogonili nas i szybko zostawią w tyle. Jak Meksyk:

Chiński cud płacowy

Chińczycy prowadzą ciekawą politykę gospodarczą i społeczną. Do Polski docierają jedynie odgłosy o "słabnącym wzroście" i inne takie ecie pecie. Czasami jednak, zwykle na potrzeby wielkiego biznesu, on potrzebuje rzetelnych informacji, płaci za nie i monopolizuje je, coś ciekawego się dowiemy. Na przykład - jak chińscy pracownicy wyszli na polityce Partii Komunistycznej, a jak wyszli Meksykanie na NAFCIE.

Oto zestawienie płac w tych dwóch krajach.

chiny meksyk

W 2003 roku płace meksykańskie był prawie 3 razy wyższe. Obecnie są niższe o 40%.

Na dodatek waluta Meksyku - peso - tak się osłabiło przez ten czas do dolara, że płaca minimalna spadła z 6 dolarów za dzień do 4 dolarów.

www.prawica.net/6676

oto polak

Polska jest już wysoko rozwinięta

Polska jest już krajem wysoko rozwiniętym wyprzedziliśmy Chiny które są jeszcze krajem rozwijającym się oraz Rosję Indię czy Brazylię Agencja indeksowa FTSE Russell ogłosiła w nocy z piątku na sobotę wyniki corocznej klasyfikacji krajów pod względem statusu rozwoju. Polska została przekwalifikowana z rynków rozwijających się (Emerging Markets) do rozwiniętych (Developed Markets).2 paź 2017 to dzięki determinacji polskiego rządu we wdrażaniu reform gospodarczych

oto chłop jag

Płace w Chinach wyższe niż w

Płace w Chinach wyższe niż w Polsce

Być może - zabezpieczają się w ten sposób - i chodzi tutaj o popyt wewnętrzny - tołażysze.

oto Robercik

W Chinach jest takie

W Chinach jest takie powiedzenie:

"Polak zrobi to za miskę ziemniaków"

oto JerzyK

No proszę! A cały świat ze zgrozą przyglądał się, jak strasznie

jest eksploatowana chińska klasa robotnicza, łącznie z dziećmi, które pracują za miskę ryzu dziennie...
Tak to rzeczywistośc kapitalizmu weryfikuje bzdury plecione przez zwolenników socjalistycznego nieróbstwa i zasiłków.

Będąc parę lat temu w Nowym Jorku musiałem w wielu miejscach znosić tłumy chińskich wycieczek pchających się wszędzie z wielkim wrzaskiem. Kultury to oni za wiele jeszcze nie mają, bo niedawno byli całkiem dzicy jak to w socjaliźmie, ale juz było ich stac na wycieczki do USA...

oto Armageddon

Otóż to! Socyaluchy nie

Otóż to! Socyaluchy nie cierpią niewidzialnej ręki wolnego rynku, bo nigdy nie wiedzą z której strony im przyłoży kładąc na deski razem z ich chorymi teoriami. Kiedy podnoszą się po nokaucie bredzą coś o tym, że ręka owa jest mityczna i w ogóle nie istnieje. Ubaw po pachy.

oto Armageddoon

Nieważne, jakiego koloru jest

Nieważne, jakiego koloru jest kot - ważne, by łapał myszy," rzekł swojego czasu Deng Xiaoping i wprowadził kapitalizm w Chinach. Kapitaliści nie wtrącali się do polityki, a rządzący komuniści do gospodarki. Oczywiście często owi komuniści po opuszczeniu partyjnego gmachu stawali się w mig kapitalistami. Zatem wolność gospodarcza w cudowny sposób funkcjonuje pod skorupą zniewolenia politycznego i to oznacza, że owa ręka to nie żarty, lecz czysta magia :).

oto Robercik

W Chinach nadal jest

W Chinach nadal jest planowanie centralne, protekcjonizm a duże "prywatne" firmy produkujące np. rutery były zakładane przez służby.

oto Marek

Tak? To proszę porównać

Tak? To proszę porównać tamtejszy klin podatkowy z naszym. Prawo do dysponowania wypracowanym majątkiem to nie wolność?

oto novus chao seclorum

A to, przepraszam, z fusów

A to, przepraszam, z fusów wywróżone? Większość Polaków nigdy takiej pensji netto na oczy nie widziała i nie zobaczy, chyba jak świnia gwiazdy.

oto JerzyK

Najciekawsza informacja z tego zestawienia to Wenezuela!

Państwo z jednymi z najwiekszych złóż ropy naftowej i średnia płaca na poziomie 20$/mc!
TAK DZIAŁA SOCJALIZM!
Podobnie jest w przypadku Korei: w południowej, gdzie jest normalny kapotalizm: 8500 zł. Korea Północna w ogóle się nie zmieściła. Czyzby była poniżej Wenezueli?

oto Krzysztof M

i średnia płaca na poziomie

i średnia płaca na poziomie 20$/mc!

A jaka jest siła nabywcza na rynku krajowym tych "dolarów"?

Przypominam, że wielu Polaków żyło lepiej w PRL-u za te 20$, niż dziś za 220$.

oto gość

Którym to ludziom tak dobrze

Którym to ludziom tak dobrze się żyło za ówczesną płacę?
Czy tym, którzy mieli tatusia na stanowisku i w partii?
Czy tym, których wspierała rodzina ze zgniłego zachodu?
A może tym, którzy jeździli na saksy?
Nie?
A może tym szacownym tatusiom, którzy wynosili połowę narzędzi z fabryki w ramach etosu ludu pracującego?
Też nie?
Już wiem. Wszystkim było bardzo dobrze, bo regularnie spożywali czterdziesto-procentowe wino zbożowo-ziemniaczane żeby psychika od tego dobrobytu nie oszalała.
Faktem jest, że pewne rzeczy były niemal i pozornie za darmo, jak na przykład opłaty za mieszkania, bilety kolejowe i MPK. Tylko, że właśnie ta pozorna darmocha wykańczała oferujące ją sektory. Pamięta Pan "darmowe" szpitalnictwo i łóżka pacjentów na korytarzach, gabinety fizyki i chemii, w których nie dało się przeprowadzić żadnego eksperymentu na zdezelowanym sprzęcie, w ramach "darmowej" lekcji? Jeżeli do tego dodamy konieczność opłacania wielu rzeczy łapówkami to za tanio nie było. Pozdrawiam)

oto mj

''Dobrze'' to pojęcie względne

I bardzo indywidualne.

Mógłbym pana zapytać komu dziś żyje się ''dobrze'' za przeciętną REALNĄ płacę, nie tę GUS - owską ''średnią'', która jest jak Yeti, o ile nie mają ''godziwej'' pracy załatwionej przez wujka należącego do PiS -u lub PSL-u, bądź nie należącego nigdzie, ale z przyczyn różnych mającego ''stosunki i układy'', nie mają zastrzyków gotówki od kogoś z zagranicy, ewentualnie sami za takową nie harują.

''Wszystkim było bardzo dobrze, bo regularnie spożywali czterdziesto-procentowe wino zbożowo-ziemniaczane żeby psychika od tego dobrobytu nie oszalała.''

Teraz na 40 - procentowe ''wino'' nie wszystkich stać. Trzeba się zadowalać ''dopalaczami'' znacznie słabszej mocy, tańszymi znaczy, i to pod warunkiem że w śmietniku znajdzie się coś, co po spieniężeniu będzie akurat warte AŻ TYLE. Na chodzenie po psychiatrach, najlepiej prywatnie, bo w NFZ długie kolejki a i ''numerków'' chroniczny niedobór, mało kogo stać z tych którym żyje się ''dobrze''. A już jak do kosztu wizyty doda się zrealizowanie recept... Średnio 6 tys. samobójstw rocznie. To o czymś świadczy jak teraz jest ''dobrze''. Ciekawe ile ich było za PRL-u..?

''Pamięta Pan "darmowe" szpitalnictwo i łóżka pacjentów na korytarzach...''

Pamiętam. Z serialu ''Zmiennicy''. Osobiście dwukrotnie zdarzyło mi się być hospitalizowanym w czasach PRL-u, i to w tych ''ciemnych i straszliwych'' latach 80-tych, i łóżek na korytarzach nie widziałem. Oczywiście to nie musi oznaczać, że nigdzie w Polsce ich wówczas nie było, no ale w dzisiejszej służbie zdrowia też różne dziwne rzeczy mają miejsce, na kanwie których reżyser Bareja mógłby zrobić komedię, prawda..? Tylko pytanie czy ta komedia dla wszystkich byłaby śmieszna.

''Jeżeli do tego dodamy konieczność opłacania wielu rzeczy łapówkami to za tanio nie było.''

Przynajmniej łapówki były na takim poziomie, że znakomitą większość na ich zapłacenie było stać.
Dziś nie dość że nie każdego stać na łapówkę, to jeszcze ''dojścia'' trzeba mieć, no bo bojąc się prowokacji którejś ze służb, sam już człowiek nie może spamiętać ile ich jest, tak od każdego gotowego zapłacić się nie bierze.

oto Krzysztof M

komu dziś żyje się ''dobrze''

komu dziś żyje się ''dobrze'' za przeciętną REALNĄ płacę, nie tę GUS - owską ''średnią''

A jaką pan przyjął za realną?

oto mj

Za realną przyjmuje taką, jaką otrzymuje

większość pracujących, bynajmniej w mojej części Polski.
Z tego co wiem w innych częściach Polski wcale nie ma jakiejś wielkiej różnicy.
Czyli od najniższej krajowej poczynając, w porywach do jakichś 2200 netto. Jeśli jest do tego jeszcze umowa o pracę, a nie jakaś kombinowana śmieciówka, albo nawet i umowa o pracę, ale nie przedłużana co 2 tygodnie, to już pełnia szczęścia.

oto Krzysztof M

A może tym szacownym tatusiom

A może tym szacownym tatusiom, którzy wynosili połowę narzędzi z fabryki w ramach etosu ludu pracującego?

To margines. Pan, wzorem michników chce zrobić z tego normę? :-)

Wszystkim było bardzo dobrze

Nie. Tylko niektórym. Ale tezy pan tym nie obalił. :-)

Faktem jest, że pewne rzeczy były niemal i pozornie za darmo, jak na przykład opłaty za mieszkania, bilety kolejowe i MPK.

Dla nich było to realnie za darmo. Dopłaty do "Polaka" są be, ale dopłaty do Mercedesa to już cacy? :-)

Pamięta Pan "darmowe" szpitalnictwo i łóżka pacjentów na korytarzach, gabinety fizyki i chemii, w których nie dało się przeprowadzić żadnego eksperymentu na zdezelowanym sprzęcie, w ramach "darmowej" lekcji?

Pamiętam. Pamiętam także wczasy z rodzicami. Dziś już bym tego nie doświadczał. Pamiętam zdrowe jedzenie. Pamiętam komunę, której nikt na serio nie brał, nawet komuniści.

I jak pan myśli, co by było w takim PRL-u, gdyby tam nie było Bermanów, Michników, Kuroniów i innej zbieraniny? Proszę ostrożnie z wnioskami, bo w tekście powyżej, to się pan przenikliwością nie popisał. :-)

oto Equatore

Brawo dla Chińczyków

Brawo dla Chińczyków. Ich rozwój jest w dalszym ciągu imponujący.
Tylko dlaczego odbieracie to jako przytyk do Polski?
My nie jesteśmy krajem łatwo porównywalnym do Chin, ponieważ nasza charakterystyka jest całkiem inna.

Z dobrych wiadomości: stały wzrost płac w Chinach może oznaczać potencjalną korzyść również dla polskiej gospodarki. Po pierwsze, to oznacza rosnący rynek zbytu w Chinach i w rezultacie rosnący import (zjawisko często występujące wraz z gwałtownym bogaceniem się). Po drugie, to oznacza że presja konkurencyjna chińskiego eksportu będzie się zmniejszać (zjawisko często występujące wraz z gwałtownym bogaceniem się). Może się okazać, że w strefie niższych technologii możemy być w stanie wytwarzać pewne produkty taniej niż Chińczycy.
Złych wiadomości dla Polski z tego tytułu nie widzę.

oto Andrzej

Dobra wiadomość :-)

Będziemy tańszą siłą roboczą niż Chińczycy!

Wystarczy nam pół miski ryżu :-)

No ale czego się nie robi dla "konkurencyjności gospodarki". (i tu się turlam po podłodze :-)

oto Skanderbeg

I ciekawostka.

Kiedyś byłem na spotkaniu z Korwinem (zresztą, chyba z 5 razy mi się trafiło). I po spotkaniu odpisywał książki. To ja też podszedłem. Miałem stare wydanie felietonów "Nie tylko o Żydach". I zamieniłem z nim kilka zdać. Też uznał, że polityka niskich płac, nie jest na dłuższą metę korzystna.
Bo to oznacza, że siła nabywcza ludności nie jest zbyt wysoka.Czyli niby rzecz oczywista. Ale potem dodał, że import jest korzystniejszy od eksportu, bo tzn. że społeczeństwo jest zamożne. Ja na to, że może też znaczyć iż jest prymitywne i nawet przysłowiowe paciorki trzeba sprowadzać.

oto Equatore

W przerwach w turlaniu

W przerwach w turlaniu, prośba o czytanie ze zrozumieniem.
Czy nam coś ubyło z tego tytułu, że Chińczycy zarabiają więcej niż my?
Oprócz złudzeń, oczywiście.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.