Honor niejedno ma imię

Człowiek chciałby odpocząć od Ameryki, zająć się czymś bardziej pożytecznym, ale nie sposób. Tematy same wchodzą na klawiaturę. Oto okazało się, że za ocean zamierza ruszyć Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny konglomeratu pism i portali neo-sanacyjnych, który na kanwie zapowiedzi demontażu pomnika katyńskiego w Jersey City ogłosił na Twitterze, że przy pomocy klubów "Gazety Polskiej" wznieci w największych miastach USA "Krucjatę Smoleńską", której celem będzie, jak zapowiada – domaganie się szacunku dla Polski. Wpis jak szybko się pojawił, tak szybko zniknął, niemniej przypadkowi temu warto się przyjrzeć.

Jak wiemy w bronieniu honoru Polski trudno przebić pana redaktora Sakiewicza. Jest on w sumie jednym wielkim chodzącym honorem. Takim metrem z Sèvres polskiego honoru. Dlatego musi niewymownie cierpieć ostatnimi czasy, widząc, jak jego umiłowana Ameryka wytarła sobie tym honorem kowbojskie buty. Wszystko oczywiście za wiedzą i zgodą pierwszego kowboja Ameryki, którego przecież pan redaktor witał niedawno w Warszawie z wielką atencją, drukując na tę okoliczność specjalną okładkę "Gazety Polskiej", z której wyretuszowany gość spoglądał na czytelnika, pod jakże dowcipnym z dzisiejszej perspektywy tytułem – MAKE POLAND GREAT AGAIN.

Przypominało to do złudzenia znaną z PRL-u sraczkę medialną, jakiej dostawała "Trybuna Ludu", kiedy do Warszawy zjeżdżał towarzysz Chruszczow lub inny Breżniew, ale bądźmy też sprawiedliwi, gdzież tam takiemu Breżniewowi do Trumpa, a "Trybunie Ludu" do "Gazety Polskiej". Wprawdzie ilość zużytej wazeliny, zarówno w jednym, jak i drugim przypadku, można liczyć cysternami, to nie warto się wyzłośliwiać, bo kto wie, być może – na co zwrócił mi uwagę zagorzały czytelnik "GP" – redaktor Sakiewicz właśnie przejrzał na oczy.

Obawiam się jednak, że jest to nadzieja płonna, gdyż zapowiedź amerykańskiej "Krucjaty Smoleńskiej" rysuje się cokolwiek mgliście. Ale czy na pewno? Sama nazwa akcji, mająca w sobie oczywisty ładunek emocjonalny, jest tak naprawdę chytrym modus operandi, pozwalającym redaktorowi Sakiewiczowi dojść do niewypowiedzianych jeszcze wprost wniosków, że za akcją skalpowania Polski z honoru za oceanem, stoi nie kto inny, jak... zimny czekista Putin. No bo skoro mówimy o Smoleńsku, to każdy, kto czyta redaktora Sakiewicza wie mniej więcej, o co chodzi.

Nie wiadomo, czy redaktor Sakiewicz "zadaniował" się w tej sprawie sam, czy też w lot odgadł myśli Wielkiego Brata, w każdym razie pachnie to próbą wplecenia w słuszny gniew Polonii amerykańskiej, skierowany w stronę pazernych środowisk żerujących na Holocauście, dodatkowego wątku, by siłę tego gniewu tak zdywersyfikować, aby na końcu okazało się, że "szurnięci" Polacy walczą ze wszystkimi, a przede wszystkim z putinowską Rosją, której macki, a jakże, oplatają Amerykę.

Taki scenariusz jest oczywiście wodą na młyn administracji Trumpa, która w odpowiedzi na "Krucjatę Smoleńską", która nie wiadomo, w jaką stronę mogłaby się zerwać, wezwie skwapliwie Rosję do oddania Polsce wraku samolotu TU 154, zwracając uwagę, że jest to par excellence sprawa polskiego honoru, kto wie, czy nie ważniejsza od tych paru groszy, które Polska honorowo powinna wypłacić paru honorowym organizacjom, które w imię niczego innego przecież jak honor, noszą za pazuchą skromny wolumen roszczeń, rojący się od dziewięciu liczb przed przecinkiem.

Kwestią otwartą pozostaje, czy Polonia Amerykańska da się wpuścić w maliny i zamiast uderzać w punkt, koncentrując się na konkretnych celach, zacznie w imię suflowanej jej definicji honoru walczyć o wszystko, czyli tak naprawdę o nic. Póki co, zgrabnie sobie radzi przy pomocy amerykańskich sądów i społecznej presji, dążąc do celu – jak ma to miejsce w przypadku pomnika katyńskiego w Jersey City – drogą małych zwycięstw. Dobrze by było tego nie spieprzyć. Może się to jednak okazać wcale nie taką prostą sprawą.

- - -
za www.wsensie.pl

oto Maciej Eckardt Maciej Eckardt

polityk samorządowy, publicysta, bloger
publikuje w „Tygodniku Bydgoskim”, „Myśli Polskiej” oraz na portalach www.wSensie.pl i Salon24.pl
Ojciec zaabsorbowany wychowywaniem trojaków.

na ile punktów oceniasz?: 

Twoja ocena: brak
4.6
Ogólna ocena: 4.6 (głosów: 10)

Tematy: 

Dyskusja

oto mj

Polonia amerykańska JUŻ robi za tzw. pożytecznych

idiotów, dając się odciągać od ''rozrabiania'' - choć tu już w zasadzie po ptakach - w sprawie ustawy 447, na rzecz, zdaniem redaktora Michalkiewicza z którym się w tej sprawie zgadzam, ewidentnej ustawki z pomnikiem w Jersey City, mającej przykryć totalną kapitulację i ciągle głuche milczenie strony polskiej w sprawie w/w ustawy, przyznajmy dość ''niezręczne'' nawet jak na standardy naszego bantustanu. No bo że media milczą to milczą, ale w internecie huczy, o czym przecież ci na górze wiedzą.
Żeby więc uwagę przynajmniej części ”suwerena” odciągnąć od tej niewygodnej sprawy, zainscenizowano ”wojnę o pomnik”… Tu już media nie milczą, nawet politycy coś tam przebąkują o sprawie, choć nie tak bardzo, za to bojowe zadanie dostała Polonia… ''Obronic pomnik, albo pod nim lec!'' Walka trwa, media relacjonują, ludziki się ekscytują, jest tak jak być powinno.
Moim zdaniem bój potrwa jeszcze trochę, a nawet ostatecznie zakończy się sukcesem. Bo tak właśnie uzgodniono. I wówczas odtrąbi się wielki sukces Polski! Następnie jak będzie trzeba zrobi się nową ustawkę, albo i kilka.
A ustawa 447, może jeszcze co innego, będzie już realizowana… W ciszy i spokoju.

A co do ''krucjaty Sakiewicza''...
Przypadkiem wczoraj zajrzałem na profil FB niejakiej wydmuszki nie wiadomo z czyjego błogosławieństwa stworzonej, zwanej ''Ruchem 11 Listopada'', dowodzonej przez pana Kowalskiego i pseudo pastora Chojeckiego... Ich ogólna linia polityczna, w kierunku której przekonują, jest w zasadzie jeszcze bardziej radykalna niż różnych Sakiewiczów... Pełen wasalizm wobec Ameryki, wrogość wobec Rosji, Chin i w zasadzie wszystkich, z którymi aktualnie na pieńku ma Ameryka. To tak w telegraficznym skrócie. Jest JEDNA różnica :) - w przeciwieństwie do Sakiewiczów, panowie Chojecki i Kowalski jadą po Kościele jak po łysej kobyle. No ale czymś różnic sie trzeba...
W każdym razie wczoraj zobaczyłem że tam najbardziej palącym, a w zasadzie jedynym aktualnie poważnym problemem dla Polski, jest jakaś petycja do Trumpa o pomoc w wyjaśnieniu katastrofy smoleńskiej... :D Podobno mają już 70 tys. podpisów, informują o niej w różnych językach - nawet po chińsku :D - no i w ogóle jest to sprawa najpilniejsza z pilnych...
I to akurat zbiega się z ''krucjatą smoleńską'' Sakiewicza w USA...

Sprawa pomnika szybko się wypali, wygląda na to że zaczynamy batalię w USA o Smoleńsk. To będzie lepsza, a w każdym razie lepsza bo na dłuższy czas przykrywka, dla ustawy 447.

oto Dubitacjusz

Dobre spostrzeżenie red. Michalkiewicza i p. mj

Afera z pomnikiem w New Jersey to przykrywka Zamiast prawdziwego problemu tj. formalizacji wspierania roszczeń żydowskich przez państwo amerykańskie mamy podstawiony temat zastępczy, w dziedzinie stricte symbolicznej.
Będzie patriotyczna "wojna o pomnik", a o ustawie 447 cicho. Co więcej, ku ukontentowaniu patriotycznego elektoratu wojnę o pomnik jeszcze da się wygrać. No patrzcie ludziska, jaki ten patriotyczny PiS broni polskiego honoru.

Inna rzecz, że we wzmiankowanym felietonie red. Michalkiewicz zdawał się naiwnie wierzyć, że jest możliwe veto prezydenta Trumpa.

W związku z tym działacze Polonii Amerykańskiej zaapelowali do Amerykanów polskiego pochodzenia, by do Białego Domu kierowali petycję, by prezydent Trump zawetował ustawę nr 447. Wtedy Kongres dla jej przeforsowania musiałby zmobilizować 2/3 głosów. Może by i to się udało, ale może nie – w każdym razie obecnie jest to jedyna nadzieja na odwrócenie od Polski niebezpieczeństwa, które za sprawą Żydów zawisło nad naszym państwem i nad polskim narodem.(...)
Jeśli moje przypuszczenia są trafne, to być może Żydzi nie są pewni, czy w razie zawetowania ustawy nr 447 przez prezydenta Trumpa, udałoby się zmobilizować w Senacie większość 2/3, więc na wszelki wypadek puścili tego szczura. (...)

oto mj

Pan Michalkiewicz jest publicystą i z tego

żyje... :)
Czasami niewskazanym jest ZANADTO epatować publikę czarnowidztwem, bo jeszcze do jakichś masowych zachorowań na depresję wśród własnych słuchaczy i czytelników się doprowadzi... :)
Lepiej do końca podtrzymywać nadzieję i informować spokojnie, na bieżąco o wszystkich, choćby możliwych tylko teoretycznie, scenariuszach...
Nie sądzę żeby TAK NAPRAWDĘ Pan Redaktor wierzył we ''własne przypuszczenia'' że Trump pod wpływem jakichś ''petycji'' może tę ustawę zawetować. :) Polonia nic nie zwojowała w Senacie, w Kongresie, dlaczego miałoby się jej udać przekabacić Trumpa? Zwłaszcza że prezydenta POLSKI ta ustawa najwyraźniej w ogóle nie obchodzi, to dlaczego Trump miałby się zawahać..?

oto ignorant

Odnośnie zer

Mała poprawka edytorska by się przydała. Gdyby te zera faktycznie roiły się "po przecinku" to pewnie większość machnęła by na to ręką (choć osobiście nie widzę powodu by dawać nawet 1zł za mienie "bezspadkowe"). One niestety mnożą się przed przecinkiem :)

Pozdrawiam

oto YUZEK

nikt nie zwraca uwagi

na jeden fakt: wg prof. J.R.Nowaka (

see 35 minuta) w 1997 roku (Potus Wilus "Cygaro" Clinton z Madeleine Albright jako sekretarz stanu) Kongres Polonii Amerykańskiej przedstawił petycję z 9 mln głosów za przyjęciem Polski do NATO i potem Geremek radośnie wręczał Albright jakiś tam papier. To ja się pytam: w 1997 było 9 mln podpisów Polonii USA za przystąpieniem Polski do NATO a dzisiaj petycja do POTUSa nie może zebrać 100 tysięcy głosów. Już pomijam detal, że szczekaczka JKM+Michalkiewicza+chodakiewicza kilka dni temu podała, że "ta" petycja to falszywka za to jest druga, niefałszywka: http://nczas.com/2018/05/05/uwaga-to-byl-sabotaz-r...
To jeżeli są takie możliwości manipulacji - W USA - z petycjami do POTUSa to czy przypadkiem petycja z 1997 roku NIE BYŁA TAKĄ FAŁSZYWKĄ, żeby wciągnąć Polskę do 'obozu demokracji, wolności i coś tam jeszcze.Może zapytać pp, Korwin-Mikke/Michalkiewicz/Chodakiewicz et consortes.
.
Tak na marginesie: obrona "kapitalizmu" - v. neoliberalizm - w wykonaniu JKM++ supportowani przez Ayn Rand Foundation jest tak śmieszna jak śmieszna jest cała polityka post1989 w RPjakiśtamnumer. Zupelnie odrealniona od tego co się dzieje na świecie-CYFERKI-CYFERKI-że trudno się dziwić 'kanapowemu' formatowi tych robaczków świętojańskich.

oto chłop jag

Honor niejedno ma imię

Honor niejedno ma imię

Pupilo-szatański świat nie posiada zdolności honorowej - tołażysze.

Twój komentarz?

Filtered HTML

  • Allowed HTML tags: <a> <em> <i> <strong> <b> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd> <center> <h1> <h2> <h3> <h4> <h9> <img> <font> <hr> <span> <bgcolor> <del> <iframe> <span>
  • Youtube and Vimeo video links are automatically converted into embedded videos.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.

Plain text

  • No HTML tags allowed.
  • Lines and paragraphs break automatically.
  • Web page addresses and e-mail addresses turn into links automatically.